Jump to content
LimaOscar

1/144 Boeing 737-4Q8 PLL LOT (2011) - Minicraft

Recommended Posts

Witam Szanowne Grono ;)

Poniżej nieco zdjęć gotowego 737-400 w nowych, paskudnych barwach LOTu. Model to poczciwy (ale bardzo przyjazny modelarzowi) Minicraft, wzbogacony 'zestawikiem' blaszanym Extratech. Plus jakieś drobiazgi dorobione we własnym zakresie, które pominął tak producent modelu jak i blaszki. Kalka to laserowy TwoSix Decals. W zasadzie bez zastrzeżeń, poza tym, że Ray zapomniał o napisie 'Boeing 737' umieszczonym za tylnymi drzwiami. Wszystkie drobne elementy standardowe, typu znaczki IATA czy Star Alliance wziąłem z kalki LimaOscar Decals. Nie ma co pisać o samym zestawie, bowiem wykonanie go, nawet z blaszką jest czystym modelarskim relaksem. Z zestawu Extratecha nie wykorzystałem jedynie turbinek w silnikach, bo nie byłem w stanie ich powyginać (a kiedyś - w sumie niedawno - komuś na tym forum doradzałem jak to zrobić, hehehe). Są tak zaprojektowane, że da rady je tylko na 'płask' przykleić. I jest to ciekawostka o tyle, że swego czasu dałem radę sobie z tym poradzić przy innym modelu i innym zestawie blachy.

Na wstępie napisałem, że nowy schemat LOTu jest wstrętny. Pewnie się ze mną nie zgodzicie, ale wg mnie taki właśnie jest. Beznadziejny. O ile poprzedni był charakterystyczny i od razu rzucał się w oczy, to ten jest kompletnie bez wyrazu - mdły i pospolity jak dziesiątki innych. Po prostu idealnie wpisuje się w monotonię malowań większości europejskich linii. No cóż, taka moda teraz - na 'szpitalne' malowania - wielka biel ;). Dość ględzenia. Zapraszam do rzucenia okiem na model.

P1010103-1.jpg

P1010105-2.jpg

P1010107-2.jpg

P1010094-3.jpg

P1010110.jpg

P1010101-2.jpg

P1010007-2.jpg

P1010032.jpg

P1010005.jpg

P1010039-1.jpg

P1010042-1.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie masz rację że malowanie jest mdłe i "szpitalne", bo poprzednie było wyraziste Ktoś kiedyś powiedział że pasiaste malowania to relikt komunizmu, ale lepiej się prezentowało. A modelik cacy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piekny fakt faktem wczesniejsze malowania LOT'u były fajniejsze. Obecne malowania sa troche za puste.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie to najgorzej nie jest (chodzi mi o barwy LOT-u) w porównaniu z projektami jakie wyciekły / przewinęły się przez media w zeszłym roku. Ciężko porównywać coś co projektował plastyk z czymś w czym maczali palce specjaliści od marketingu i księgowi zapewne...

 

Co do modelu to podoba mi się lekkie brudzenie przy drzwiach i wlotach aczkolwiek jeśli je widzimy to i okolic podwozia winny być lekko utytłane

Ładnie prezentują się komory podwozia, detal jednak robi swoje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za pozytywny odbiór modelu .

Co do sugestii Woita - no fakt, lekkie 'utytłanie' wskazane. W okolicy podwozia też jest, choć nie wiem czemu nie widać na fotach. Może za słabe zrobiłem, a może to fakt, że foty w nocy robione z lampą.... .

A w kwestii malowania - to jest najbrzydszy ze wszystkich schematów kolorystycznych naszego przewoźnika na przestrzeni lat. Ale za to z 'duchem czasu'

A to że inne koncepcje były brzydsze? To nie jest tłumaczenie. Bo były też o wiele lepsze/ładniejsze/ciekawsze. To malowanie jest po prostu 'poprawne (politycznie)', co w moim przypadku jest równoznaczne z określeniem 'beznadziejne'.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę się wyłamię w rozbudowanej dyskusji, bo powiem, że nowego schematu nie uważam za szczególnie nieudany, jest wg mnie całkiem elegancki i być może po prostu musi się trochę opatrzeć (a jak ja narzekam na kopnięcie szachownicy, to mało kto podejmuje temat ).

Ale oczywiście nie to jest najistotniejsze, lecz to, że model jest ładny pod względem wykonawczym. Ponieważ LO już ucieszył mnie polskim schematem, to teraz się jeszcze podopraszam jakichś detalików w kolejnym projekcie - szczególnie widziałbym zadziałanie w rejonie klapy-sloty.

Fajna robota

Share this post


Link to post
Share on other sites
to teraz się jeszcze podopraszam jakichś detalików w kolejnym projekcie - szczególnie widziałbym zadziałanie w rejonie klapy-sloty.

No i się zaczyna - terror 'sztukatorów'

Myślisz, że każdy potrafi (i chce) tak rozkawałkować model jak Ty to zrobiłeś z Jakiem lub kolega Mydło z B738 .

Nie naciskać, bo uporczywe naciskanie na mnie może poskutkować tym, że jeszcze dam się namówić i będzie poruta zupełna (znaczy się, dojdzie do kompromitacji)*

 

* mam takiego jednego 727, przy którym myślałem nad 'głębszą' waloryzacją; pomyślimy, zobaczymy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
to teraz się jeszcze podopraszam jakichś detalików w kolejnym projekcie - szczególnie widziałbym zadziałanie w rejonie klapy-sloty.

No i się zaczyna - terror 'sztukatorów'

Myślisz, że każdy potrafi (i chce) tak rozkawałkować model jak Ty to zrobiłeś z Jakiem lub kolega Mydło z B738 .

Nie naciskać, bo uporczywe naciskanie na mnie może poskutkować tym, że jeszcze dam się namówić i będzie poruta zupełna (znaczy się, dojdzie do kompromitacji)*

 

* mam takiego jednego 727, przy którym myślałem nad 'głębszą' waloryzacją; pomyślimy, zobaczymy.

 

Z takim warsztatem i znajomością tematu o kompromitacji nie ma mowy! Wracając do tematu to model bardzo mi się podoba, natomiast nowy LOTowski design nie

Share this post


Link to post
Share on other sites
to teraz się jeszcze podopraszam jakichś detalików w kolejnym projekcie - szczególnie widziałbym zadziałanie w rejonie klapy-sloty.

No i się zaczyna - terror 'sztukatorów'

A ja poproszę o otwarcie okien kokpitu, drzwi wejściowych, luków ładowni i przedziału APU, tak żeby było dokładnie widać ki diabeł w środku siedzi

A jak ten Minicraft ma się do Skyline'a? Warto go kupić czy lepiej szukać Skyline'a?

Share this post


Link to post
Share on other sites
A jak ten Minicraft ma się do Skyline'a? Warto go kupić czy lepiej szukać Skyline'a?

Moim skromnym zdaniem 737 Minicrafta to bardzo dobry model. Jest oczywiście uproszczony nieco bardziej niż Daco/Skyline, ale za to o wiele lepiej się go skleja. W Daco są problemy z pasowaniem skrzydeł oraz jest podział technologiczny, którego nie lubię (nie mogę dokleić pomalowanych osobno skrzydeł do pomalowanego kadłuba); poza tym jest nieco 'przekombinowany'. Belgijski produkt posiada wg mnie lepiej odwzorowaną powierzchnię - ma więcej linii podziału, których w Minicrafcie jest jak na lekarstwo (są w zasadzie jedynie na skrzydłach). No i więcej detali ma. Ale jak dorzucisz do Minicrafta blaszkę Extratechu, to różnica nie jest za duża. Ciężko orzec, który jest lepszy - każdy ma swoje wady i zalety.

W obecnej chwili jednak to Minicraft ma tą podstawową zaletę, że JEST. I to nawet w niezłych cenach. Natomiast Daco nie ma, a na rynku wtórnym (głównie eBay) osiąga ceny patologiczne.

Jedynym problemem jest fakt, że Minicraft nie robi wersji 500. Tutaj trzeba szukać Daco, bo EE jest katastrofalny - zarówno jakościowo jak i cenowo.

No i na koniec taka moja dygresja wynikająca z doświadczeń z obydwoma modelami. Minicraft, nawet z dodatkiem zestawu Extratecha skleja się łatwiej i przyjemniej niż Daco. I teraz jeszcze jedna kwestia - wszystko zależy od podejścia - czy chcesz mieć jednego 737 czy więcej. Jeśli miałbym robić tylko jednego 737-300/400/500 to wybrałbym Daco. Jeśli większą ilość - lepszy Minicraft.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No model wyszedł zacnie, jakoś nie mogę się dobrać do 737. Ale jednak on jest bardziej utaplany, Twój jest za bardzo sterylny no i ten brak linii jakoś tak w oczy kole. I mam jeszcze takie jedno pytanko jakim kolorem pomalowałeś te ciemniejsze powierzchnie na płatowcu (nie wiem czy dobrze myślę czy to jest pow. dla serwisu gdzie mogą sobie stepować).

 

Link jak wygląda od spodu, zdjęcie kolegi Andrzeja:

 

http://jetphotos.net/viewphoto.php?id=7383311&nseq=3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czołem

Cieszę się, że się podoba (model). Brak linii w 1/144 nie razi tak jak przy większych (mniejszych) skalach. Co do ubrudzeń - no może faktycznie, ale nie chciałem przesadzić.

 

I mam jeszcze takie jedno pytanko jakim kolorem pomalowałeś te ciemniejsze powierzchnie na płatowcu (nie wiem czy dobrze myślę czy to jest pow. dla serwisu gdzie mogą sobie stepować).

 

Rozumiem, że chodzi Ci o skrzydła? Te corroguards są pomalowane farbą Tamiya XF-56 Metallic Grey. We wszystkich 'pasażerach' go do tego używam (z wyjątkiem Boeinga 707 - tam były jaśniejsze). Bardzo dobra farba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No we wszystkich jest ten kolor nawet w Airbusach a czy przypadkiem on nie jest zbliżony do stalowego??

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak, w Arbuzach też jest taki, choć podobno używają czegoś zupełnie innego. Ale oni tak zawsze w tej Tuluzie świrują . A to, że mają inny corroguard, a to, że wymyślili 'sharklety' itd.... . Cóż - europejska megalomania. A co do farby, to też maluję taką samą. A czy podobny do stalowego - średnio. Ten XF-56 jest przede wszystkim matowy, czyli taki jak w oryginale. No i nie jest to metalic sensu stricte - jest to w zasadzie szary 'z lekką nutą metaliczną'. Taki w sam raz . Kiedyś się śmiałem z kumplem, że Tamiya specjalnie go do tych paneli wymyśliła ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.