Jump to content

Li-2, 1:200, Zvezda


Recommended Posts

Do próby ulepienia tej zabawki politechnicznej przymierzałem się już dawno; ba - kiedyś nawet spróbowałem, ale przez swoją głupotę sromotnie poległem... Teraz spróbuję coś zrobić, żeby było inaczej...

Składana jest faktycznie "na sucho", ale wszelkiej maści kleje i szpachlówki z pewnością się przydadzą. Już wiem, że "drzewko" czyli swoisty komplet oszklenia na upartego tak możnaby wcisnąć, ale lepiej okna powycinać i powklejać. Jako, że maskowanie tego po sklejeniu wymagałoby spędzenia wcześniej całego życia w Tybecie, postanowiłem zaryzykować z nieco inną metodą - co widać na drugim zdjęciu... Od siebie planuję niewiele dołożyć - jak dam radę - to anteny i wydechy, ew. spróbuję poprawić wloty powietrza. Jako, że bitewna zabawka Zvezdy to samolot desantowy - zaszpachlowałem zarys drzwi po prawej stronie...

 

v2012110116510970957698.jpg

 

v2012110116511120645192.jpg

 

A - i przy okazji są to moje pierwsze zabawy z aerografem...

Link to post
Share on other sites
Co by nie gadać, to przy jakimś nakładzie coś ładnego z tego wyjdzie więc do dzieła Tylko ten ster kierunku jakiś taki inny.

 

Fakt, też zauważyłem, że spaprany jakiś taki, ale jak to w żydowskim dowcipie - "jedna wada może być"

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Cześć i czołem!

Po okresie dość długiego leżakowania w pudełku i czeluściach szuflady z Lidką coś drgnęło... Pomysły malarskie przechodziły wiele prób i przeróbek z chęcią wyeksmitowania cudaka do śmieci. Ale drabi upór zwyciężył i chwilowo dobrnąłem do tego etapu...

 

To, co poczynione:

 

- wyrzucona wieżyczka

- dodane: namiastki rur wydechowych i wlotów powietrza

- szpachlowany, szpachlowany i jeszcze raz szpachlowany statecznik poziomy, bo tam zaprawdę wesoło nie jest.

 

A - no i skrzydło jednak składane na sucho, na tyle dopasowane, na ile się dało; na żywo wygląda nieco bardziej znośnie. Tak wogóle to zda mi się, że cała zabawka wydaje się na początku łatwiejsza do złożenia niż jest w rzeczywistości, albo też (co równie prawdopodobne) - dupa ze mnie nie modelarz (jakby co, to owa część ciała tkwi zdaniem Borewicza w encyklopedii)

 

v2013010920415480344493.jpg

 

v2013010920415513092479.jpg

 

v2013010920415659157315.jpg

 

v2013010920415798224819.jpg

Link to post
Share on other sites

Efekt dzisiejszej dłubaniny... przyznam, że nie chciało mi się koszmarnie, ale mam wrażenie, że było warto... Na drugim zdjęciu porównanie goleni podwozia: przed i po modyfikacjach genetycznych;) Pięknie może też nie wyszło, ale są to golenie "na miarę naszych możliwości"...;)

 

v2013011019565296552670.jpg

 

v2013011019565411843925.jpg

Link to post
Share on other sites

Ładnie, choć lepiej by było najpierw połączyć skrzydło i kadłub, zaszpachlować połączenie i dopiero potem malować. Ale i tak jest ładnie.

 

Podpatruję, u mnie taki czeka w 1/72, więc się poprzyglądam tym chętniej.

 

Powodzenia

Link to post
Share on other sites
Ładnie, choć lepiej by było najpierw połączyć skrzydło i kadłub, zaszpachlować połączenie i dopiero potem malować. Ale i tak jest ładnie.

 

Podpatruję, u mnie taki czeka w 1/72, więc się poprzyglądam tym chętniej.

 

Powodzenia

 

U mnie też leży i czeka na swój czas w 72: Lidka i C-47 (Italka) i DC-3... Tymczasem kadłub wrócił do poprawek i przemalowania. Nie łączyłem go ze skrzydłami w sumie z premedytacją - zakładałem spore problemy z zapanowaniem nad tym zestawem o oszałamiającej długości 9 cm...

Link to post
Share on other sites
Ładnie to wygląda, a spróbuj jeszcze w tych wycięciach w obudowach silników zrobić "głębię" czarną farbą i będzie

 

Mówisz o żaluzjach? Myślałem o załoszowaniu ich - podobnie, jak drzwi i powierzchni sterowych... Tymczasem dziś przed akcją ratunkową wymaskowałem okna boczne - obłędny rozmiar; jakieś 1.1 mm na 2.1 mm

Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Witam Łaskawców!

By nie było, że się obijam - niby wygląda tak samo, ale nie tak samo... Podpuszczony przez podpuszczaczy ( ) wkleiłem płat, wyszpachlowałem i być może wygląda to nieco lepiej. W ramach samodziałalności dodałem również anteny, Lidka zaś utraciła w toku działań różnych radionamiernik (wygląda, że jedne miały, inne - nie), parę razy była czyszczona z lakieru, parę razy - lakierowana i poprawiana (okazało się, że przy wklejaniu dolnej anteny kadłub się rozszedł był) i teraz w zasadzie czeka na podkreślenie żaluzji, pomalowanie wydechów, mikrokółek no i wypada czekać na kaleczki od kolegi przezacnego - Tytusa...

 

v2013020621394875318862.jpg

 

v2013020621394925935612.jpg

 

v2013020621395031179725.jpg

 

v2013020621395169362147.jpg

Link to post
Share on other sites
Dobrze widzę że ster kierunku poprawiałeś, takie wrażenie odnoszę z fotek Całkiem ładna pani Lidzia będzie

 

Tylko tyle, że stracił te pseudo - popychacze... jeśli o to Ci chodziło... Nic ponadto... Teraz chyba najbardziej przeraża mnie malowanie opon; nie bardzo jest jak te kółeczka wymaskować; trzeba będzie z łapy - a to się różnie może skończyć... I powinienem zrobić pas przeciwodblaskowy - jeszcze większe szaleństwo... No i do podmalowania wydechy a także ładnie byłoby zaznaczyć wloty powietrza do chłodnic (teraz są to piękne fartuszki)... Właśnie sobie pomyślałem, że kol. Mikołaj75 pewnie nie dość, że zrobiłby normalne wloty, to jeszcze i żeberka chłodnic by wykonał, ale... nie ja...

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.