Jump to content

KV-2 - 1/35 Trumpeter


bazylms
 Share

Recommended Posts

Zabrałeś się za KW. Super lubię ten czołg, chociaż nie w wydaniu "stodoły" KW-2. A może by tak pozbawić go błotników? Akurat w przypadku KW-2 znane są w ikonografii takie wypadki. Jak dla mnie to właśnie gąsienice i ich przebieg we wszystkich KW stanowią najbardziej widowiskowy element pojazdu. Oczywiście decyzja jest Twoja, ale może ziarenko podło na odpowiedni grunt...?

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 161
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Zabrałeś się za KW. Super lubię ten czołg, chociaż nie w wydaniu "stodoły" KW-2. A może by tak pozbawić go błotników? Akurat w przypadku KW-2 znane są w ikonografii takie wypadki. Jak dla mnie to właśnie gąsienice i ich przebieg we wszystkich KW stanowią najbardziej widowiskowy element pojazdu. Oczywiście decyzja jest Twoja, ale może ziarenko podło na odpowiedni grunt...?

To ja chętnie to ziarenko razem z gruntem podleje

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za propozycje. A więc tak:

Co do błotników to jak już będę kleił to na końcu, więc nie wykluczone że taka opcja może powstać. a będzie ona uzależniona od zestawu figsów które wybiorę. Wszystkie te z rannymi sugerują jakieś uszkodzenie czołgu a takiego raczej nie przewiduję. Ponadto po konsultacji z moja małżonką zasugerowała ona, ze moje zdolności co do malowania figurek nie są naprawdę super i szkoda zniszczyć drogi zestaw. Podoba mi się jej obiektywne zdanie (bo w sumie ma rację) i chyba kupię taki tani zestaw figsów i spróbuję go jakoś pożenić z tym modelem:

 

06.jpg

 

W każdym razie włazy i błotniki będę kleił na końcu.

 

Ech Polska to jednak zaścianek modelarski..
Nie bardzo rozumiem o co chodzi???
Link to comment
Share on other sites

Chodzi mi o to, że w Polsce raczej trudno dostać pewne figurki, modele etc. W porównaniu do innych krajów gdzie wybór wspomnianych już modeli, figurek i innych rzeczy około modelarskich jest dużo większy. Może złych słów użyłem ale wtedy takie mi pasowały.

Link to comment
Share on other sites

Chodzi mi o to, że w Polsce raczej trudno dostać pewne figurki, modele etc. W porównaniu do innych krajów gdzie wybór wspomnianych już modeli, figurek i innych rzeczy około modelarskich jest dużo większy. Może złych słów użyłem ale wtedy takie mi pasowały.

 

Mysle ze wszedzie jest podobnie.

 

Co do modelu to widze ze przesz wasc do przodu ostro. Figurki to bym z zywicy kupil. Zaslaniasz sie umiejetnosciami moze cena zmobilizowala by Cie do tego zeby bardziej sie postarac

Link to comment
Share on other sites

Co do figurek to zapewne jak wszędzie zdania są podzielone. Ja osobiście zawsze unikałem ich jak ognia. Z dwóch powodów. Po pierwsze są elementem bardzo urozmaicającym model, ale wyłącznie pod warunkiem umiejętności ich perfekcyjnego wykonania. Mnie wychodziły powiedzmy to - dobrze. A między dobrze, a perfekcyjnie jest przepaść. Nawet nie wiem jak fantastycznie wykonany model upstrzony takimi figurkami będzie już tylko niestety skopanym gniotem. Po drugie. Jeśli model nie stanowi elementu dioramy to nawet perfekcyjne figurki z modelem stojącym na gołej półce są jak przysłowiowe "ni przypiął, ni przyłatał". Ponadto ja osobiście wolałem zawsze pojazdy w pozach "idąc w bój", a nie przed czy po walce. Oczywiście co kto lubi i jest to tylko moje zdanie w temacie. Jeden woli leśniczego, drugi woli córkę jego.........

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Krzysztof, co sie dzieje? Temat KW przycichł. Przyznam, że pod częściową inspiracja Twojej robótki nabyłem dwa modele KW-1 z "Trąbki". Lubie te wózki, ale właśnie z mniejszymi głowami. Postaram się modele wykonać poprawnie sam co przy mojej łapce może nie być takie proste, ale jednak co wyjdzie to wyjdzie. Malowania się nie podejmę. Robota zbyt niestety jak dla mnie precyzyjna (jak ja bym chciał mieć tak sprawną rękę jak kiedyś i połowę talentu malarskiego Roberta - poczynił bym chyba wszystkie czołgi świata) dlatego też malowanie "rydwanów" scedowałem na Roberta. Zatem szykuje się warsztat prawie "mieżdunarodnyj". Co z tego wyjdzie to się okaże.

Link to comment
Share on other sites

Coś tam powoli działam. Na razie nie ma z czego fotek pokazywać, bo przez kilka dni czyściłem i kleiłem elementy zawieszenia. Mam już wszystkie kółka posklejane oraz oczyszczona wahacze - delikatny szewek oczywiście został. Mam nadzieję niedługo wstawić jakieś foty z budowy.

Krzysztof, co sie dzieje? Temat KW przycichł. Przyznam, że pod częściową inspiracja Twojej robótki nabyłem dwa modele KW-1 z "Trąbki"... Zatem szykuje się warsztat prawie "mieżdunarodnyj". Co z tego wyjdzie to się okaże.
Mam nadzieję, że warsztaty będą na forum.
Link to comment
Share on other sites

Będzie z pewnością, czy ja czy Robert ktoś z nas to uruchomi.

To czekam z niecierpliwością.

 

Coś tam powoli działam. Na razie nie ma z czego fotek pokazywać, bo przez kilka dni czyściłem i kleiłem elementy zawieszenia. Mam już wszystkie kółka posklejane oraz oczyszczona wahacze - delikatny szewek oczywiście został. Mam nadzieję niedługo wstawić jakieś foty z budowy.

Z zawieszeniem niestety trzeba się trochę namęczyć.

Jakie gąski przewidujesz, zestawowe czy Friule?

Link to comment
Share on other sites

W końcu udało mi się podłubać na tyle aby coś pokazać. Najgorsze było to, że w przeciwieństwie do wielu z was przez cały okres Bożonarodzeniowo-noworoczny nie miałem ani chwili żeby coś podłubać. I choć łapki świerzbiły mnie strasznie moje dwie panny skutecznie organizowały mi zajęcia zastepcze.

 

Aż tak bardzo pracochłonne jest podwozie w tej "trąbce"?

Tak jak już chłopaki pisali - nie jest aż tak źle.Po prostu dużo części. A oprócz tego pokusiło mnie aby zrobić coś takiego:

 

DSCF1787.JPG

 

Częsciowo ruchome zawieszenie. Trochę z tym było babrania, ale chyba wyszło nienajgorzej. Może kiedyś jakąś małą podstaweczkę zmontuję.

Przy okazji pytanie - jak niesko mógł opadać wahacz?

Jakie gąski przewidujesz, zestawowe czy Friule?

W związku z powyższym będą Friule. Też zejdzie kilka dni na składanie.

Zostało mi jeszcze kilka rzeczy do przyklejnia, a na razie całość wygląda tak:

 

DSCF1791.JPG

 

DSCF1792.JPG

 

Błotniki chyba jednak zamontuję - jakoś dla mnie dziwnie wygląda bez. Ten tylko na szybko z ramki wycięty do zdjęć.

Zamontowałem też jeden z pierwszych, większych elementów PE w moich modelach. Nie jest to może mistrzostwo świata, które utwierdziło mnie w przekonaniu że ja i blachy jakoś się nie lubimy, ale po półtoragodzinnej walce efekt jest taki:

 

DSCF1797.JPG

Link to comment
Share on other sites

Hejka gentelmens.

Najpierw wiele krzyku o zdjęcia a jak są to już nic - aż taka porażka?

No dobra wózek prawie skończony. Jeszcze zostało trochę duperelków, ale to dopiero po następnym weekendzie. Teraz muszę kilka modeli przywrócić do porządku przed pokazem w Bolton.

Dzieki Marcin za wiare we mnie, ale błotniki od podstaw to już za wysokie progi. Z mojego punktu widzenia tym z zestawu nic nie brakuje. A co do ich dewastacji to raczej będą całe z dwóch powodów. Pierwszy to moja żona która powiedziała że z błotnikami mu lepiej, a drugi to zdjęcia poniżej:

 

DSCF1806.JPG

 

DSCF1807.JPG

 

Może kiedyś w jakimś Teciaku.

Rzut oka na friulki.

 

DSCF1808.JPG

 

Wymieniłem też lufy km-ów na metalowe. Km z przodu przykleje na końcu aby go nie urwać.

 

DSCF1809.JPG

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.