Skocz do zawartości
Rack

Stug IV Tamiya 1:35

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

w przerwach przy walce z T-34 zacząłem zlepiać tegoż Stuga.

Jest to mój drugi model, jakiego się podjąłem składać i także służy przede wszystkim do trenowania umiejętności wszelakich .

 

Moja ofiara:

zqor10N.jpg

 

Wanna zaklejona i poszpachlowana. Szkoda, że płaska jak stół, ale czego wymagać od tak taniego model w sumie...

pgIRsxQ.jpg

 

Dokleiłem śrubki do amortyzatorów, kółka podtrzymujące zrobiłem w ramach ćwiczeń ruchome . Reszta kół także będzie ruchoma, gąsienice gumowe z zestawu, to może z górki Stug nawet pojedzie... .

CoZgTw6.jpg

 

Z tyłu przerobiłem zaczep i zrobiłem otwór na bolec. Zaszpachlowałem dziurę w mechanizmie napinania kół - generalnie ten element to jeden z największych baboli modelu, ale przerabianie odpuszczam, większa jego część będzie zakryta przez koła.

eIVUP0U.jpg

 

Góra założona na sucho. Dodałem kilka śrubek, listwy przy błotnikach, chwyty na budzie, przewód do lampy...

Zrobiłem spawy na osłonach wentylacyjnych. Dorobię jeszcze z 2-3 na płytach kadłuba.

yupTtC8.jpg

 

Dorobiłem wlewy paliwa na wannie, pomajstrowałem przy podstawach anten.

FPk2mBp.jpg

 

rSQI2w3.jpg

 

Postaram się coś tam jeszcze podorabiać i zaprezentuję moje boje .

Proszę o uwagi i opinie, jeśli uznacie, że warto takie dłubanie komentować .

 

Wdzięczny byłbym także o zdjęcie zaczepów "Pilzen". Nie mam pewności jak one wyglądają, a znaleźć w necie i publikacjach nie udało się...

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę że twoje zainteresowania są tematycznie rozległe. To coś jak moje - ze wszystkiego po troszku. Kilka sugesti do przemyślenia i dyskusji:

- na przednich i tylnych błotnikach ich końcówki są na zawiasach. Były one połączone z błotnikami sprężynami. Zestawowe są kiepskie więc proponuję zrobić samemu z drucika (jak chcesz to zerknij w moim pz.kpfw.IV jak mi wyszło).

- osłonę KM na górnej części pancerza spróbuj wykonać z blaszki - jak nie wyjdzie zawsze jest opcja plastikowa.

- schurzeny tez można spróbowac z cienkiej blaszki bo zestawowe to pewno pancerne będą.

 

W tym miejscu Robert umieścił infomację jak powinno wyglądać mocowanie tłumika. Warto też to przemyśleć.

http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=87&t=31586&start=45

 

Walcz dalej, początek jest zachęcający.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za dobre słowa .

Z tymi moimi zainteresowaniami to jest tak, że jest ich tak wiele, że nie mogę się na czymś skupić i zgłębić dokładniej...

Ograniczę się do pancerki niemieckiej i radzieckiej, bo amerykańska i angielska aktualnie jest mi jakos bardziej odległa.

 

Dziękuję za link, na pewno dokładnie go przejrzę, zauważyłem, że wątek bardzo obszerny .

Odnośnie dalszych przeróbek, dokładnie zamierzam te sprężynki własnej roboty zainstalować ( już jedną nawet na próbę wykonałem ). Tak jak napisałeś, te z pudełka są beznadziejne ;).

Do schurcenów czekam na blachę miedzianą 0,2mm, którą zamówiłem przy okazji przeróbek klapy w T-34, powinna być idealna na grubość.

O osłonie na KM nie myślałem, powiem szczerze. Dzięki za podpowiedź, powalczę z tematem .

 

W mocowaniu tłumika chodzi Ci o te 4-ry paski-obejmy?. W ogóle widzę, że tłumik jest sporo dłuższy niż w moim zestawie.

Czy to kwestia tego, że rysunek dotyczy wersji Ausf. A- E.

Powiem szczerze, że do tej chwili sądziłem, że lepiony Stug jest na podwoziu Ausf. H.

Poszukam coś więcej na ten temat. .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem szczerze że nie bardzo wiem jak ten tłumik wygląda. Bardziej sugerowałem się zdjęciami z budowy, a jak do tej pory to wszystko wygląda jak w mojej IV.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Widzę Jarek że nie tracisz czasu i zaczynasz robić modele hurtowo . Ten model też wymaga sporo przeróbek, żeby coś z niego wystrugać. Krzysiek rzucił Ci same trafne podpowiedzi, więc się nie powtarzam. Tylko kwestia tłumika; Ten który robił Krzysiek był stosowany tylko do wersji E. U Ciebie jest z wersji H. Zupełnie inaczej wygląda. Ale po przeróbkach jakie wykonujesz wnoszę że opierasz się na dokumentacji więc chyba nie będziesz miał problemu. Jakby coś to pisz. Idzie dobrze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Robert, miło, że zaglądzasz regularnie na moje place bojów .

Tego kleiłem, gdy już miałem dość T-34, lub zastanawiałem się co dalej i jak robić, taki przerywnik.

Tak jak piszesz, ten model Tamiya wypuściła w bardzo uproszczonej wersji i jest co robić. Nawet chyba sugeruje to numeracją 163 a nie 167, czyli, że to jakaś przejściówka ;).

Najprościej, byłoby chyba położyć Zimmerit na ten pojazd i większość rzeczy by pasowało.

Nie chcę jednak wchodzić w koszta ( Aber ma do niego taki zestaw ) w sytuacji, gdy dopiero uczę się składać modele. Sam póki co nie podejmę się zrobienia Zimmerita, za mało umiem .

Umówmy się, że robię Stuga IV tuż po zaniechaniu kładzenia Zimmeritu, a przed wprowadzeniem wersji Ausf. J i kilku zmian z tym związanych.

Może troszkę ekwilibrystyczny tok rozumowania, ale chyba prawdopodobne, tak myślę przynajmniej .

 

Panowie, jestem wdzięczny za Wasze uwagi i proszę o więcej. Zawsze to człowiek czegoś się dowie i nad czymś pomyśli .

Dziś powalczyłem nad T-34 ( miedź dzoszła ), może jutro uda mi się coś zaprezentować z prac na kuperkiem

 

Dziękuję i pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najprościej, byłoby chyba położyć Zimmerit na ten pojazd i większość rzeczy by pasowało.

Nie chcę jednak wchodzić w koszta ( Aber ma do niego taki zestaw )

Zimmerit byłby jak najbardziej mile widziany. I nie trzeba wchodzić w koszta . Wystarczy Tamiya putty i prosty przyrząd. Nas żadnym moim modelu nie mam gotowca. Są według mnie za grube. Zimm w skali 1/35 powinien mieć do 0,3 mm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obiecuję, że przy którymś kolejnym modelu podejmę próby ze zrobieniem Zimmeritu .

Tu już za daleko zajechałem z detalami i boję się, że nie dałbym rady położyć Zimm i potem znowu doklejać te szczegóły .

Zresztą, najpierw muszę nauczyć się chodzić, by potem potruchtać... .

Heh, póki co, to mam jeszcze jakąś koncepcję by doprowadzić te 2 modele do etapu położenia podkładu, ale co potem, to dla mnie czarna magia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spoko, jakoś pomożemy - chyba żę będziesz malował pędzlem, bo ja malować pędzlem nie umiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pędzel jest bardzo prawdopodobny...

Kasę na aero i kompersor pożarła nieplanowana naprawa samochodu ( zaskoczenie jak zwykle ).

Tak więc, muszę to przemyśleć.

Kwestia jest, czy przy malowaniu modeli aero można pominąć doświadczenia z malowaniem ich pędzlem? ( nie chodzi mi tu o malowanie drobiazgów pędzlem, typu narzędzia ).

Ot i problem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie bardzo rozumiem pytanie.

Najważniejszy czynnik to kasa. Bez niej ani rusz. Tak więc jak nie masz szans na aero to trzeba by zajrzeć do działu jak to zrobić.

Generalnie aero daje dużo większe możliwości odnośnie malowania. Takie rzeczy jak cienowanie (pre- i postshading) lub modulacja koloru (colour modulation) pędzlem są nie do uzyskania. Ale przy odrobinie umiejętności można całkiem ładnie model pomalować - ostatni kolega Martinez całkiem łądnie pomalował swojego Tygrysa. Dla mnie pędzel i aero to kompletnie dwa różne światy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, zgadzam się w zupełności z tym, że aero daje większe możliwości.

Tylko tak się zastanowiłem, czy człowiek zupełnie zielony w malowaniu modeli, lepiej jak zacznie od ich malowania pędzlem i potem przejdzie na aero, czy to w ogóle nie ma to znaczenia i niech zaczyna już od aero.

Docelowo, oczywiście aero zakupię, to kwestia tylko czasu, miesiąc, dwa, może trzy .

A kasy, niestety, ten sport potrzebuje, przynajmniej na początek, sama prawda...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A teraz rozumiem. Myślę że malowanie aero to będzie nauka od nowa. Zarówno samej techniki jak i przygotowania farb. Malowanie aero wydaje mi się łatwiejsze i chyba trudniej jest je skopać od strony technicznej. Pędzlem trzeba się starać aby powierzchnia wyszła idealna bez smug i zacieków.

Ale to też kwestia gustu i preferencji modelarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tylko tak się zastanowiłem, czy człowiek zupełnie zielony w malowaniu modeli, lepiej jak zacznie od ich malowania pędzlem i potem przejdzie na aero, czy to w ogóle nie ma to znaczenia i niech zaczyna już od aero.

Jarek malowanie modeli pędzlem to wymagająca sztuka. Według mnie każdy modelarz powinien najpierw nauczyć się porządnie malować pędzlem i dopiero później przejść na aero, którym malowanie jest zdecydowanie prostsze. Jak napisał Krzysiek to dwa różne światy ale nie mogące bez siebie istnieć. Dwie zupełnie różne techniki pozwalające osiągać zupełnie różne efekty ale doskonale się uzupełniające. We współczesnym modelarstwie trzeba mieć obydwie opanowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A kasy, niestety, ten sport potrzebuje, przynajmniej na początek, sama prawda...

 

Na początku, mówisz? He he he [gorzki śmiech przez łzy]....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A kasy, niestety, ten sport potrzebuje, przynajmniej na początek, sama prawda...

 

Na początku, mówisz? He he he [gorzki śmiech przez łzy]....

 

To taka wersja optymistyczna, cobym się nie zniechęcił już na starcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do etapu malowania pozostało mi jeszcze troszkę czasu, to zobaczymy, pomyślę jeszcze na wyborem narzędzia... .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

upały takie. że klej w igle zasycha, szpachla w tubie twardnieje, ale powoli do przodu coś trzeba działać .

Mała aktualizacja prac:

- skleiłem całą bryłę w całość. Trochę tylna płyta po lewej nie spasowała, nie wiem, ale chyba do przyjęcia, czy poprawiać, jak sądzicie ( na trzecim zdjęciu z tylną sprężyną to widać )?.

 

- porobiłem kilka linii podziału na stropie budy:

6bBJyrm.jpg

 

- dorobiłem stelaż na ogniwa gąsek:

f87KOdw.jpg

 

- zrobiłem sprężynki do błotników z tyłu:

HfGoDvM.jpg

 

- zrobiłem linie podziału przednich błotników, drobne elementy ( chyba prowadnice, czy coś w tym rodzaju ) oraz sprężynki:

OGjdbg6.jpg

 

Mam nadzieję, że Krzysztofowi przypadną do gustu . Jak nie, to będę musiał poprawiać .

 

Dopiero na zdjęciu zobaczyłem, że kilka śrubek się urwało w trakcie prac, ale to się dorobi.

Te detale ciężko było zrobić ze względu na ich wymiary. W sumie zrobić ja zrobić, ale wkleić .

 

W najbliżym czasie dojdą mocowania z blaszki na gąsienice na płycie przedniej, wymienie mocowania anten na metalowe.

Myślę nad kilkoma spawami, ale z milliputa za grube mi wychoidzą, więc na tę chwilę odpuściłem ( może 2 składnikową Tamiyę kupię i powalczę ).

Generalnie nie daje mi spokoju brak Zimmeritu i myślę nad przerobieniem km-u, włazu, wydechów na rury, dorobieniem podpory pod działo - czyli byłby wczesny Ausf. J - coś jak Stug z Grzegorzewa. Z niego w sumie bardzo dużo czerpię.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajne.Lubie takie walorki we wlasnym zakresie.Pozwolisz ze sie pogapie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Wojtas, cieszę się, że zainteresowało Cię moje dłubanie i oczywiście jak najbardziej zapraszam do obserwowania jak i opiniowania .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Jarku roboty blacharskie już tradycyjnie wychodzą Ci super Ja natomiast zwróciłem uwagę na linie podziału blach. Zrobione jak przez doświadczonego lotnika. Jak je robiłeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Robert !!! .

Dzięki za tak dobre słowa .

Ha, ha, no samolotów to się nakleiłem jako dzieciak, ale żadnej linii podziału lub nawet szpachli nie stosowałem . Ważna była wtedy ilość nie jakość .

Linie podziału robiłem za pomoca dość cienkiej igły do szycia osadzonej na klej w kawałku patyczka od kwiatków - jak widać, kolejna moja improwizacja z braku narzędzi .

Tym "narzędziem" kilka razy rysowałem po plastiku wzłuż linijki a potem jeszcze nożykiem Olfy Kb-4, drugą tępą stroną szpicy pogłębiałem.

I tak naprzemian tymi narzędziami, potem nawet z wolnej ręki, jak już rowek głębszy.

Te linie na stropie muszę jeszcze doczyścić, troszkę tam pozostało skrawków.

 

Pozdrawiam

Jarek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ha, ha, no samolotów to się nakleiłem jako dzieciak, ale żadnej linii podziału lub nawet szpachli nie stosowałem . Ważna była wtedy ilość nie jakość .

Miałem tak samo Stawiam na tanie modelarstwo i różne ersatze ale Ty stajesz się powoli mistrzem w tej tematyce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Robert, staram się . Wiele rzeczy doczytałem na naszym forum, wiele pomysłów zainspirowało.

Poza tym też wpływ pana Słodowego, zrobić coś z niczego - wielka frajda .

Tym bardziej, jak człowiek chomikuje różne różności, bo może się przyda .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adama Słodowego już mało kto pamięta , ale patenty miał rzeczywiście niesamowite.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.