Jump to content

Hawker Hurricane Mk I 1:24 Airfix


Recommended Posts

  • Replies 59
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Żaden nie jest 'rybką' o ile nie jest to umowne określenie tylko na wymogi tego warsztatu. Kolektory w tej wersji były różne dla każdej kolejnej pary cylindrów. W dodatku poszczególne kolektory (w sensie, że dla tej samej pary cylindrów) spawano na kilka sposobów. Ale wyloty pozostawały takie same - o stałym przekroju, zapewniające określony efekt 'odrzutu'. Ostatnia para miała kolektor z okrągłym przekrojem wylotu, a dwie pierwsze z księżycowatym, jednak zupełnie różnym od późniejszego fishtaila. Tu w modelu dwa końcowe kolektory wklejone są po jednej stronie.

 

Sorki, że fota modelu, ale idea do podejrzenia:

 

9_zps2f2393e8.jpg~original

 

11_zps932a4758.jpg~original

Link to post
Share on other sites

Tutaj masz fotki mojego modeliku

Może one coś Ci pomogą

dsc03944.jpg

dsc03934o.jpg

dsc03932j.jpg

Zdjęcia nie są najwyższych lotów ale może się przydadzą

a tutaj fotka oryginału

battle-of-britain-hurricane-mk1.jpg

Jakie malowanie przewidujesz ???

Link to post
Share on other sites

No to już biegnę przeklejać te kolektory wydechowe, nawet nie zwróciłem uwagi ;)

 

Malowanie będzie jedynie słuszne - RF*F z oznaczeniami zestrzeleń dywizjonu 303. Czyli to samo co u Ciebie

Link to post
Share on other sites

Moje zdanie jest takie, rób model tak jak Ci zdjęcia z epoki i jak Ci umiejętności pozwalają. Obierz swoją wizję, swój wizerunek, oraz to co Tobie się podoba. Nie sugeruj się wykonanymi modelami, mogą pomóc ale nie koniecznie. Najmniej wiarygodne są ,,muzealniaki". A ten to ,,moje wypociny z Airfixa w 1|24" http://imageshack.us/f/580/1008076.jpg/

Link to post
Share on other sites

Postaram się nie przesadzić ;)

 

undq.jpg

 

q50u.jpg

 

Postanowiłem spróbować metody, którą zaobserwowałem na forum, mianowicie najpierw sklejać wszystko do kupy a później malować, do tego pory malowałem wiele części przed montażem, skala jest duża więc jest szansa, że wyjdzie.

 

A propos kolorów - jakie nr farb z palety Gunze C? Zarówno na zewnątrz jak i do środka.

Link to post
Share on other sites

Dobrałem kolory z palety Gunze H. Do wnętrza H303 a na kamuflaż H72 (Dark Earth), H73 (Dark Green) i H74 (Sky). Ten pierwszy aerografem kładł się nieźle, więc myślę, że i z malowaniem na zewnątrz nie powinno być problemów.

 

w18.JPG

 

vfgw.jpg

 

plus jeszcze parę innych dupereli, których póki co w kolorze bazowym nie ma co pokazywać. Teraz będzie zabawa z retuszem, malowaniem drobnicy i ewentualnym nanoszeniem śladów eksploatacji.

 

Przy okazji, podczas malowania miałem gościa na podejściu do EPWR

 

3wda.jpg

Link to post
Share on other sites

Ten model robię dla siebie. Kupiłem go tu na forum w celu przyozdobienia salonu patriotycznym akcentem

 

Raport z pola walki - dorobiłem pasy pilota.

 

2qq7.jpg

 

I teraz pytanie, na jaki kolor malować pasy? Szarozielony będzie ok dla brytyjskich parcianych pasów z II WŚ?

Link to post
Share on other sites

Ponieważ ze względów zdrowotnych na razie trzymam się od farb i wszelkiej wonnej chemii z daleka przygotowują jak najwięcej detali do złożenia w jedną całość i pomalowania.

 

rv8o.jpg

 

jqnw.JPG

 

pfk7.jpg

 

x21k.jpg

 

tfym.jpg

Link to post
Share on other sites

"Cisza jak w kościole..."

 

Podłubałem przy wnękach podwozia (tylne kłóko już na gotowo) i chłodnicy glikolu. Póki co, dopiero kolor bazowy, retusze, podmalówki i inne takie jeszcze przede mną.

 

bgdo.jpg

 

macv.jpg

 

sm5s.jpg

 

bxnw.jpg

 

5fd0.jpg

 

cg15.jpg

 

W międzyczasie pędzelkiem maluję detale w kabinie, fotę wrzucę na gotowo. Jednak zdecydowanie bardziej odpowiada mi malowanie detali przed sklejeniem, ale teraz odwrotu nie ma.

 

edit:

 

Pomalowałem jeszcze trochę dupereli.

 

kv4a.jpg

 

q7m0.jpg

 

ly41.jpg

Link to post
Share on other sites

Oj, tam zaraz jak w kościele. Wszystko idzie w porządku, to i większych uwag nie ma. Z uwag mniejszych: ciut więcej pracy w zakresie starannej obróbki części fabrycznych oraz pojawia się pytanie czy przy tak dużej skali będziesz we własnym zakresie detalował? Np. wnęki podwozia. Na razie ogólnie mi się podoba. Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

Odrobinę detali od siebie dodam, ale bez szaleństw, podchodzę do modelu mocno rekreacyjnie. A co do obróbki pokryw luków i okaptowania silnika - będą tak wyeksponowane przy modelu, że ich wewnętrznych stron widać nie będzie, stąd takie moje podejście do szlifowania śladów po wpychaczach.

Link to post
Share on other sites

Kolejna porcja zdjęć z kolorowanek. Dzisiaj srebrniki:

 

n1ss.jpg

 

yupi.jpg

 

f61i.jpg

 

2kk3.jpg

 

o1ji.jpg

 

Zbiornik oleju (chyba oleju ;) IIWŚ to nie jest moje podwórko na co dzień) "tuningowałem" za pomocą folii aluminiowej radełkowanej rączką od skalpela, wygląda to moim zdaniem lepiej, niż oryginalna część. A malowanie drobnicy pędzelkiem odwlekam w przyszłość jak się tylko da.

Link to post
Share on other sites

Se pooglądam, se kupie i se skleje.... Patrząc na Twoją relację coraz częściej rozglądam się za tym olbrzymem... Pięknie wygląda... Tylko chyba dobuduję jeden pokój hihihihihi

Link to post
Share on other sites

Duża skala jest bardzo łatwa i przyjemna w obróbce. Przy okazji mogę poćwiczyć patenty obejrzane tu na forum w na o wiele bardziej wybaczającym błędy modelu

 

bnne.jpg

 

2me4.jpg

 

n74b.jpg

 

Jeszcze rzecz jasna trochę zabiegów będzie i ze śmigłem i z uzbrojeniem, ale coraz bliżej jestem złożenia wszystkiego w jedną całość.

 

edit:

 

naxd.jpg

 

o8a8.jpg

Link to post
Share on other sites

W kwestii formalnej

To jest zbiornik paliwa, takie umiejscowienie było dogodne z dwóch powodów, po pierwsze był w miarę blisko środka ciężkości, przez co zużywanie paliwa nie wpływało na charakterystyki pilotażowe, poza tym paliwo było "chronione" z jednej strony przez silnik, z drugiej przez... pilota, a w zasadzie kabinę. Miało to też swoje złe strony, otóż bardzo często płonąca benzyna dostawała się do kabiny, parząc pilotów. Narażona była przy tym twarz, ci którzy przeżyli do końca życia byli oszpeceni, ale jak to u Anglików (i sojuszników) bywało, założyli klub Świnki Morskiej, posiadali nawet humorystyczną odznakę, mianowicie świnkę morską z lotniczymi skrzydłami.

To taki mały element edukacyjny związany z zacnym modelem.

 

odznaka

 

Link to post
Share on other sites

Zostawię jak jest, jeszcze tylko żółte pasy domaluję.

 

Podziobałem trochę we wnętrzu i poprawek będzie co nie miara. Pasu kleiłem na CA i pięknie mi się opary osadziły gdzie, się tylko da, torby i sakwy malowałem starymi farbami olejnymi i mi koncertowo powłaziły pod taśmę maskującą - retuszował będę pewnie cały dzień.

 

fdw.JPG

 

g5bp.jpg

 

llwy.jpg

 

0il5.jpg

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.