Jump to content
Sever

Pz. VI Tiger I - Late - Tamiya 1:35

Recommended Posts

No to obiecane wieści z frontu, widać już było efekty układania się kalek wczoraj, dzisiaj już to ładnie wygląda:

 

b94k.jpg

npa2.jpg

6jrd.jpg

4zzs.jpg

 

Jeszcze tam w paru miejscach mały lifting i będzie cacy, najgorzej siadły krzyże, numer po prawej stronie wieży patrząc od frontu już podciąłem i ułożyłem, jeszce chyba zaaplikuje tam ciut płynu. No ale nauczyłem się już z tego korzystać i wiem że nie można tego dawać za dużo bo powstają brzydkie skwarki jakby odstającej folii Jestem w trakcie usuwania tego ale można tam co nieco dojrzeć

 

 

Wybaczcie strasznie kiepskie fotki ale teraz ciężko robić po południu u mnei dobre zdjęcia, jeszcze do tego małym, starym, badziewnym aparacikiem, starałem się ale to jest zawsze loteria Ide na spacer i będe dłubać dalej możliwe że jutro dotrą gniazda do anten

Share this post


Link to post
Share on other sites

Modelarsko nie jest źle. Merytorycznie kicha...

Sama antena gwiazdowa nie czyni wersji dowódczej Tygrysa I, a taką był wóz numer 007.

Share this post


Link to post
Share on other sites

wiem że merytorycznie jest niestety słabo powinien być brak karabinu w jarzmie i zaślepiony otwór, inny układ narzędzi z tyłu + dodatkowa tuba na antenę z tyłu + dwie dodatkowe anteny. Plus jeszcze powinienem wyciąć placek na insygnia batalionu a ja się zgapiłem i zapomniałem o tym.

 

Dodatkowe dwie anteny będą (na kadłubie i wieży). Prawdopodnie jutro, czekam po prostu na gniazda. Na zaślepienie kmu chyba już za późno, chociaż... Napewno układ narzędzi z tyłu będzie standardowy bo cyngwajs do holowania już przykleiłem... Cóż nauczka na przyszłość - studiować monografię przed a nie w trakcie budowy. Mam nadzieję że pewne uproszczenia będą mi wybaczone, obiecuję poprawę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozgrzeszam Cie po tym, co napisałeś. Z każdym modelem czegoś się uczymy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę zainteresowanie tematem widze spadło, nie dziwie się, wszyscy do okoła robią takie ładne rzeczy a ja sobie wyskakuje z tygrysopodobnym gniotem No ale jak się powiedziało A trzeba i powiedzieć B Dotarły dziś gniazda i pęseta samozaciskowa, otwieram paczkę a tu dramat i klops, okazuje się że będzie trzeba wiercić bo na zdjęciach nie było widać tej części którą trzeba wsadzić w otwór, i dramat numer 2 nie mam odpowiednich wierteł. Na szczęście w znajomym sklepie udało się upolować wiertła 1 i 1,5 mm mniejszych nie mieli ale 1,5 było idealne. Wywierciłem (palcami) otwory, powkładałem na sucho gniazda i po przymierzałem anteny, uff pasują (trochę się przechylają ale to dlatego że na sucho ). Chciałem go dzisiaj washować ale okazało sie że wcięło wszystkie patyczki Trochę się wczoraj bawiłem z gąsienicami, jeszcze pigment i powinno być git. Padam dziś na twarz ale zobaczymy może jeszcze cośik wymajstruje

 

Pare (średnich) zdjeć:

cqeg.jpg

tlyo.jpg

jc8m.jpg

rcxc.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiecie co? odkryłem że można lupę w imadło włożyć

 

efekty:

mrtu.jpg

 

Sztuka dla sztuki i eksperyment czy podołam bo i tak tego widać nie będzie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Malowanie ładne, ale trzeba by się do zdjęć troszkę przyłożyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz rację, niestety zdjęcia to strasznie słaby punkt Miejsca na tło z żarówkami niestety niezbyt mam, ledwo się dwie kartki A4 mieszczą jak widać, ciasnota ogromna panuje u mnie w pokoju. Do tego bardzo stara idiotencamera i mamy co mamy Mam co prawda w robocie dostęp do tła, świateł i profesjonalnego sprzętu (i kolegi który umie to obsłużyć) Ale cóż, latanie z tygrysem w pudełku przez całe miasto codziennie to niezbyt dobry pomysł Cosik z tymi zdjęciami pokombinuje, dni coraz dłuższe to będzie lepiej

 

Fajnie że sie mój gniotek wam podoba, pomalowałem dziś anteny, popigmentowałem powashowane i pocudowane dzień wcześniej gąsienice (podobają mi sie) dokleiłem wkońcu tylne błotniki, przetarłem karabin na wieżę i maluję sobie powoli ogniwka na wieże, czyli takie tam czasochłonne pierdoły, na więcej czasu i sił nie było. Jutro jak sido dobrze wyschnie zacznę pewnie zabawę z olejami i dopiero po tym wrzuce jakieś zdjecia bo chyba nie ma co się rozdrabniać.

 

Cóż znowu poczułem klimat i się wciągnąłem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale co że antenka taka zła ?:D Co do gąsienic to sklejanie podzieliłem sobie na cztery sekcje kleiłem proste odcinki, zacząłem od tego prostego na samym dole, potem sekcja na kole napędowym, potem na napinającym i sama góra. Sklejałem proste odcinki i dopasowywałem zwis jak już sie lekko zawiązały, wtedy były całkiem fajne plastyczne, prosta sprawa ; D Obecnie model ma kompletnie pomalowane gąsienice, jest po wstępnym washu i zrobiłem swoje pierwsze rainsy, chyba nawet wyszły pozostawie to już do waszej oceny, jutro postaram się przy dziennym świetle zrobić jakieś sensowne zdjęcia

 

 

Mam nadzieję że coś zrozumieliście z tych moich wypocin bo jestem wyjątkowo z deczka zawiany

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na chwile obecną wygląda tak, wiele rzeczy jeszcze jest w trakcie robienia, zapasowe ogniwa pójdą do szlifu bo zapędziłem się i je pomalowałem

Czekam na wasze opinie i sugestie

 

d6kq.jpg

xy45.jpg

5s6n.jpg

yx7j.jpg

olri.jpg

60q8.jpg

bkm9.jpg

3xwj.jpg

43jb.jpg

45os.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Najgorsze jest to że na zapasowych gąskach są widoczne ślady po wypychaczach.

Sever napisał- zapasowe ogniwa pójdą do szlifu bo zapędziłem się i je pomalowałem !!!!!!!!!!!

Malowanie mi się podoba troszkę obicia przy duże, pamiętaj te czołgi nie były zbyt stare

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem wygląda fajnie Tylko troszkę go przykurzyc i będzie git. W końcu nie każdy model musi być solidnie upaćkany i poobijany

Share this post


Link to post
Share on other sites
Najgorsze jest to że na zapasowych gąskach są widoczne ślady po wypychaczach.

Sever napisał- zapasowe ogniwa pójdą do szlifu bo zapędziłem się i je pomalowałem !!!!!!!!!!!

Malowanie mi się podoba troszkę obicia przy duże, pamiętaj te czołgi nie były zbyt stare

 

Kurcze mam chyba jakieś problemy, bo przeczytałem że pójdą do malowania. Mój błąd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za odzew i opinie Oczywiście gęsi obowiązkowo do szlifu tak jak mówiłem pójdą, w mniej widocznym miejscu może i bym przebolał ale nie na wieży Co do młotkowania to mimo że lubie styrane i zużyte pojazdy to jednak dam sobie na wstrzymanie, po pierwsze bo jeszcze nie jestem w 100 % usatysfakcjonowany ze swojej techniki walenia młotkiem po czołgu A po drugie niezbyt mi się widzi uszkadzać zimmerit, przecież nie mógł zardzewieć no i uważam że bardzo nierealistycznie by było gdyby wszystko było obite i pordzewiałe a zimmerit nówka sztuka

 

Kurzenie oczywiście będzie, pokombinuje sobie jeszcze też lekko z błotkiem psikanym aerografem z pędzla może coś mi z tego ciekawego wyjdzie. Na zdjęciach wygląda ogólnie ciutkę czyściej bo niezbyt widać brud na bocznych fartuchach. Jak te plamy oleju na płycie silnikowej? mogą być pierwszy raz coś takiego robiłem, tak samo jak coś w stylu rainsów. Kalka na 3 fotce to oczywiście insygnia 101 batalionu czołgów ciężkich SS (i tu kolejny raz moje gapiostwo dało popis, liczę że obeznani wybaczą

Share this post


Link to post
Share on other sites

Malowanie wyszło ci ładnie, jeżeli nie jesteś pewien co do jakości młotkowania to lepiej go tak zostaw niż masz go spaskudzić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.

Brakuje siatek na grillach, obicia są za duże, właz ładowniczego od wewnętrznej strony powinien być (tak mi się wydaje) w kolorze kości słoniowej. Niepodobają mi się plamy po oleju.. Pooglądaj utytłane modele w internecie. Jest sporo przykładów. Polecam warsztaty użytkowników vis13 i uki761

Share this post


Link to post
Share on other sites

No siatek już chyba dokładać nie będe :( chociaż korcą, ale miewam problemy z malowaniem części metalowych. Co do włazów to wychodziłem z założenia że właz = kolor bazowy czołgu. Tym bardziej że to rok 44, gdzie alianckie lotnictwo stanowiło poważne zagrożenie dla czołgów niemieckich. Wyczytałem kiedyś że dowódcy kazali zamalowywać nawet pasiaki na lufach tygrysów żeby ograniczyć ich widoczność z powietrza to tym bardziej białe lub kremowe włazy rzucały by się w oczy jeszcze bardziej Na plamy jeszcze popatrze i pomyślę co z nimi zrobić, nie to że mi się jakoś specjalnie nie podobają ale w kościach czuje że można by z nich coś jeszcze wyciągnąć. Zobaczymy, ale nie obiecuję

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.