Jump to content

Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski


Recommended Posts

  • Replies 299
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Łłaaaauuułłł, a kręci to chociaż trochę...?

 

Nic a nic nie kreci! U mnie w domu (mieszkam w Kolonii), eau de Cologne na codzien ciecze z kranu hektolitrami, ale nikt nie jest "ruszony". Moze dlatego, ze jest to "Odech Germanika" ?

 

P.S.

 

Temat (w momentach kiedy jest czytelny i zrozumialy) arycyiekawy. Posiadam korwette w skali 1:72. Wiele sie mozna od Was dowiedziec!

Link to post
Share on other sites

Temat kiedy jest czytelny i zrozumiały, jest nudny jak flaki z olejem

 

No ale żeby merytorycznej merytoryczności też w nim co nieco było dziś ujawnione zostaną ściśle tajne zdjęcia nawiewni,ów i innego chłamu co siEM tera na stoczni wala.

 

61_zpsd972a717.jpg~original

 

60_zps19c6e36e.jpg~original

 

faktura na najmniejszych fajach jest dosyć zastanawiająca, Mirażowcy zapewne wzrorwali ją na podogoniu KONDORA ANDYJSKIEGO, jakość odlewu jest wprost powalająca Sam przeoczyłem ten wspaniały wyczyn, aż do momentu zaoczenia zdjęć ( takie sa wielkie że same faje ciążko zobaczyć ), w związku z czym olewam to krzywym sikiem

 

Te większe tylko przydymione z fukawki dla kontroli jakości, Nagan znów złowrogo zabrzmiał w halach montażowych, sabotażyści spaprali połowę...

 

62_zpscc18de36.jpg~original

 

A na koniec zbierajONca sie powoli kupka guana do pomalowania na zielono. Nie obejddzie sie tu bez waloryzacji z dodatku własnego, osłony stanowiska art. ( W zasadzie powinno być STANOWKISKA, TEGO STANOWISKA, bo jest tylko jedno ) są tak grube że niejden krążownik liniowy takiego pasa burtowego nie miał To samo z maską działa ( DZIAŁA, TEGO DZIAŁA, bo tez jest tylko jedno ) i osłoną, mającą zapobiegac spłukaniu nadbudówki jak w kiblu

 

63_zps776734a2.jpg~original

 

Tak więc dalej poHylam się w zadumie nad planami......

Link to post
Share on other sites
  • Super Moderator

Prosiłem ale jak widać nie pomogło i macie mnie w ....

Już raz Wam to napisałem:

III.7. Użytkownik zobowiązany jest do przestrzegania czystości i poprawności języka polskiego oraz niestosowania slangu utrudniającego zrozumienie wypowiedzi.

 

Pomimo, że relacja jest arcyciekawa jak zobaczę jeszcze wpisy w stylu siEM, zbierajONca, poHylam czy też wcześniej: Muwiom, ólegaj, trzłowieka, potstawiwych itp. to temat zostanie zamknięty.

Link to post
Share on other sites

Frankie, jeżeli mamy zrealizować pomysła na TAMTĄ relację, to pędzel musi odejść niczym Balcerowicz

 

Ogórecznik podczas prób stateczności został zdradziecko zaatakowany przez stado zdziczałych naćpanych budaprenem kaszlotów, które pogorszyły i tak już niespecjalny stan powłok lakierniczych. Pułkownik osobiście odpierał atak straszliwych morskich bestii Naganem, a bojcy podkulali taczankę z Maximem... po dwudzistu minutach palby kaszloty postanowiły opuścić imprezę obraźliwie warcząc odbytnicami w kierunku mężnych obrońców....

 

Oto efekt morderczej bitwy która rozegrała sie w basenie portowym:

 

64_zps56418ee8.jpg~original

 

65_zpsbea47d78.jpg~original

 

66_zps0f15feac.jpg~original

 

67_zps20190ce7.jpg~original

 

WIELKIE JOŁ

Link to post
Share on other sites

No jeżeli można sie zorientować o co chodziło autorowi, znaczy się chyba sie udało Owszem to ma byc odarcie do podkładu.

W trakcie odwrotu kaszaloty używały jedynie gazu, ale i to wystarczyło żeby Pułkownikowi zzieleniały jego ulubione flanelowe skarpety po babci ( nie nic nie piłem... no dobra piłem, ale dopiero po wstawieniu zdjęć i napisaniu poprzedniego posta )

Załapałeś ze zdjęć co miałem na myśli pisząc z roboty ( stąd brak polskich znaków ) czy mam się rozpisać szerzej o moim zapewne mało odkrywczym odkryciu ?

Link to post
Share on other sites

Sotter, jasne, że pędzlem i jasne, że przed poprawkami i jasne, że fotki przedstawiają prawie sześciokrotne powiększenie, w związku z czym jasne, że w realu całkiem, całkiem to wszystko wygląda, nawet w jasnym świetle. Kurna, kończę to zdanie, bo jakieś niejasne się robi i ktoś może się przyczepić, że nie rozumie...

 

Gała, trudno mi będzie przestawić się na dmuchawkę - stary konserwatysta jam jest, ale jak się toto kupiło, to trzeba by było wypróbować. Tylko nie wiem, czy to nie nazbyt ryzykowna próba jeżeli chodzi o TAMTĄ relację - szkoda by było spieprzyć taki fajny zestaw... A ja "zdolniacha" jestem i może mi się udać...

 

A w ogóle, to Twój ostatni post z fotkami jakiś dziwny jest. Musiałem się trochę pogimnastykować, żeby zrozumieć... Mało tego, Twoje pisanie na mnie przeszło. Mam nadzieje, że kumasz o co mi chodzi.

 

A jeszcze po drugie w ogóle, to moja Anchusa też z ogóreczników się wywodzi...- taki traf...

 

No to tym...asem...

Link to post
Share on other sites

Coś dla amatorów linii nabocznych:

 

36.jpg

 

A tu alkanet z jednej flanki:

 

38.jpg

 

A tu z flanki drugiej:

 

39.jpg

 

Przepraszam Waszą Najwyższą Szyderczość za styl kanapowo - pidżamowy (pisownia jak najbardziej poprawna za Słownikiem wyrazów obcych PWN - "pidżama patrz piżama (ang. pijama, pers. - hind. pajdżama = luźny ubiór do spania albo odpoczynku, złożony zwykle ze spodni i bluzy" - to tak gwoli wyjaśnienia dla tych, co to dziury w całym lubią się doszukiwać... ), ale taki dziś miałem kaprys. Pewnie to wpływ dawno nie słyszanej "Błękitnej rapsodii" George'a Gershwina (pisownia też prawidłowa choć czyta się "dżordża gerszłyna"..., to też w ramach wyjaśnień dla doszukiwających się... ) - piękna muzyka..., polecam...

 

No to tym...asem...

Edited by Guest
Link to post
Share on other sites

...

 

może któryś z modów, pardon, moderatorów mógłby usunąć ten wielce nieudany i bezsensowny post... (w końcu stać mnie kurna na więcej, niż trzy kropki...) - byłbym równie wielce zobowiązany...

 

No to tamtym...asem...

Link to post
Share on other sites

Nadal nie wiem co kolega Spiton miał na myśli, ale widać nie muszę W ramach waloryzacji z dodatku własnego wywaliłem osłony stanowiska, TEGO stanowiska i wyklepałem nowe z folii do drukowania tablic rejestracyjnych Ogólnie mozolne prace przy obróbce wszelkiego badziewia trwają.

 

Przyklejone sest tylko to co jest na trzeciej fotce, tam też porównanie osłon zestawowych z inwencją twórczą SMOKA Z KOMODO wspartego lutlampą

 

69_zpsbaec0f22.jpg~original

 

70_zps582f00cd.jpg~original

 

71_zps245e8a1d.jpg~original

 

JOŁ

Link to post
Share on other sites

Tak się zastanawiam, czy dożyję końca tego warsztatu. 14 stron, 200 postów i nadal ten ogóras nie jest gotowy... No ileż można ! Młodszy się nie robię! A i na zdrowiu coraz bardziej podupadam, czytając wasze przekomarzania.

 

Wykończyta mnie. Będzieta mię na sumieniu mieli, a w sejmie powołają komisję śledczą. Będzie was Kalisz wypytywał o szczegóły budowy modeli i o to, czy wolicie wąchać klej, farby gunzopodobne, czy na przykład DOT-3. Tu nie ma to tamto, nie chcę straszyć, ale tak właśnie będzie.

 

Dlatego apeluję o zwiększenie tempa pracy. Jeśli będzie trzeba, korzystajcie, autorze Gała, z robotników przymusowych. I więcej fot dawajcie. Okażcie się godni zaufania, jakie w was pokładam!

Czuwaj!

Link to post
Share on other sites

A co pali sie gdzieś?? Ja człowiek pracujący jestem.... się zrobi jak sie zrobi i ani minuty szybciej Aczkolwiek nieprzekraczalnym terminem ukończenia Ogórecznika jest 26 maj, bo wtedy lecę na tydzień do Polszy i zamierzam zanabyć nastepcę jego.

Link to post
Share on other sites

Phew, phew, phew..., że tak sobie z angielska onomatopeicznie zafiukam... Jakież blaszencje ja tu widzę. Chyba z WEM-u, co? Ja toże oblaszkował niemnożka moj cwietoczek. Nie, no Frankie, po polsku, po polsku - zrozumiale... czuwa . Znaczy się nakleiłem na kwiatuszka już dwa relingi, dalsze dwa w drodze, a nawet trzy, a jak dobrze policzyć, to nawet pięć (chciałoby się napisać "pieńć", ale nie dają... ). Długo trwa naklejanie, bo uczulony na cyjanopan jestem. Trochę poniucham, to na drugi dzień katar mam, że ho, ho... - leci tak , jak Manneken pisowi z Brukseli, jeno nie stamtąd, co jemu - bo z nosa, i nie jednym ciurkiem, a dwoma..., he, he... Ale Jego Lordowska Mość niech się o moje zdrówko nie martwi, ale o swoje owszem, tak. Bo relacja będzie jeszcze dłuuuuga.... Mogę tylko obiecać, że przyjmuję limit czasowy Jego Szacowności Gały - wychylać się nie mogę, bo widziały gały (tym razem moje) za co się brały...

 

Wszystkim śledzikom olbrzymiaste tym...nie będę ryzykował... asem...

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.