Skocz do zawartości
pajeczak

radziecki holownik rzeczny

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

 

Na imię mam Maciej i z Nowym Rokiem chciałbym rozpocząć relację z budowy radzieckiego holownika rzecznego.

 

Model planuję wykonać w skali 1:33 (długość 52cm). Trochę dziwna skala, ale z uwagi na ograniczony metraż mieszkania i małą powierzchnię biurka skala 1:20(25) to trochę za dużo, a 1:50 to jak dla mnie mikrob.

 

Głównym materiałem, który zamierzam wykorzystać do budowy to będzie polistyren.

 

Model raczej nie będzie pływający, chociaż kto wie....

 

A oto główny bohater - widok oraz tabelka planu:

 

Jeszcze nie umiem wklejać zdjęć na forum. Jak kod nie zadziała, to poniżej link:

 

widok.png

 

Plan holownika jakiś czas temu ściągnąłem z internetu. Są to dwa raczej proste rysunki - rzut i widok opracowane w skali 1:20. Niestety nie podano nazwy statku, brak jest kolorystyki. Chyba, że ktoś coś odczyta z tabelki. Ja w szkole nie uczyłem się TEGO języka.

 

Zatem o modelu nic nie wiem, mam dwa proste rysunki - a reszta to wyobraźnia. Chyba, że moc magiczna moc forumowiczów podeśle kilka fotek tego lub podobnych holowników.

 

Prace zaczynam od komputerowego przerysowania szkieletu i dalszego przeniesienia na polistyren. Nie będę robił odlewu żywicznego. Polisterynowy szkielet, po złożeniu, zamierzam obkleić paskami cieńszego polistyrenu. Nie stosowałem jeszcze takiej metody budowy kadłuba, zobaczymy zatem co z tego wyjdzie.

 

I to na razie tyle.

 

PS. Proszę nie spodziewać się ekspresowej relacji, modele kleję dla przyjemności i w chwilach wolnych, których ostatnio jest co raz mniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Pozwoliłem sobie wstawić obrazek prawidłowo

Czemu nie skala 1:35 mógłbyś załogantów postawić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Początki budowy są zawsze fajne, bo ma się sporo i chęci i energii.

 

Holownik nabrał 3-ciego wymiaru. Wręgi zostały obrysowane komputerowo, wydrukowane i przyklejone na polistyren grubości 2mm. Pół dnia zajęło mi wyżynanie/wycinanie, drugie pół szlifowanie i spasowanie. Szkielet został sklejony za pomocą CA. Dodatkowo konstrukcja wzmocniona została listewkami sosnowymi 2x2 i 3x2 mm.

 

Zastosowanie polistyrenu 2mm okazało się trafnym posunięciem. Łajba jest mała i taka grubość jest wystarczająca do skonstruowania szkieletu dla tej wielkości statku. Kadłub jest lekki i cały czas mam nadzieję, że tak pozostanie i będę mógł zamontować napęd.

 

Problemy:

Zupełnie nie wiem, jak wymodelować rufę. Posiadam plany polskich holowników z Modelarzy z lat 60-tych. Sądziłem, że tam znajdę podpowiedź i bardziej szczegółowe rysunki, niestety holowniki te są albo dwuśrubowe (ten ma jedną) lub mają płaską rufę (ten ma obłą). Pozostało jeszcze kilka dni do zastanowienia.

 

Zastanawiam się nad poszyciem. Planuję obkleić wręgi paskami polistyrenem o grubości 1mm (zgodnie z planem) i szerokości 5mm. Najpierw będę obklejał w sposób symetryczny burty a następnie poszycie denne. Na końcu wszystko zaszpachluję aby ukryć miejsca łączenia pasków.

 

Ster i śruba. Kurcze, strasznie mało miejsca jest na zamontowanie steru. Muszę go zainstalować po wykonaniu kadłuba, a przed przyklejeniem pokładu. Dodatkowo będę musiał rozwiercić stępkę, gdyż statek ma jeden ster na swojej głównej osi. Ciekawe jak zachowa się w takiej sytuacji konstrukcja? Mam nadzieję, że poszycie będzie na tyle solidne, że nie dojdzie do jakiejś katastrofy. Podobnie rzecz się ma z wałem napędowym (również montowany na osi). Mam już zakupiony wał M2 z trójłopatową śrubą o średnicy 25mm.

 

Sopot-20140127-00805.jpg

 

Sopot-20140127-00802.jpg

 

Sopot-20140127-00803.jpg

 

Sopot-20140127-00807.jpg

 

Sopot-20140127-00810.jpg

 

Sopot-20140127-00811.jpg

 

Sopot-20140127-00813.jpg

 

PS.

Model będzie w skali 1:35.

 

Na forum poświęconemu katastrofie Czernobylu (zawsze to coś) znalazłem zdjęcia jednostki identycznej do mojego holownika, także jest dowód, że model ten nie jest wytworem czyjejś wyobraźni (prze moment miałem taką myśl).

 

Mój warsztat pracy z uwagi na brak garażu czy innego przytulnego konta to trochę średniowiecze modelarskie - biurko i podstawowe narzędzia poupychane w skrzyni. Pociesza mnie, że w średniowieczu budowali, nawet część tych obiektów cieszy nasze oko jeszcze dziś, zatem mam nadzieję, że holownik trafi na wodę, a nie do kosza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obecnie wycinam paski do poszycia.

 

Dzisiaj (za pomocą tłumacza google) zarejestrowałem się na forum rosyjskim. Poprosiłem tamtejszych modelarzy o pomoc w poszukiwaniu informacji na temat holownika. Koledzy zza wschodniej granicy nie zawiedli i przysłali zdjęcia i specyfikację statku. Link rosyjskiego forum poniżej:

 

http://shipmodeling.ru/phpbb/viewtopic.php?f=71&t=70371

 

Niestety okazało się, że statek ma 21,8m., zatem mój holownik nie jest w skali 1:35, a w skali ok. 1:50. Sporo pracy włożyłem w kadłub i nie będę od nowa zaczynał budowy. Trudno. Jak kogoś skusi ten model, to będzie miał prościej o informacje od rosyjskich modelarzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prace nad holownikiem postępują.

 

Szkielet został oklejony paskami polistyrenu o szerokości 4mm i grubości 1 mm. Po oklejeniu całego kadłuba, na fragment burty nałożyłem kontrolnie szpachlę Motip. Podczas jej szlifowania okazało się, że wykonane poszycie jest za delikatne i pojawiały się pęknięcia. Zarzuciłem pomysł z szpachlowania i aby ratować sytuację, zewnętrzną stronę kadłuba wyłożyłem matą szklaną, którą następnie nasączyłem żywicą. Tu zrobiłem kolejny błąd, bo miałem matę 400 i po zastygnięciu żywicy okazało się, że powierzchnia mojego kadłuba jest mega porowata. Kosztowało mnie to sporo szlifowania. Ostateczne nierówności zostały zaszpachlowane i psiknięte podkładowym motipem. W lecie udało mi się jeszcze pomalować poszycie denne. Został również zamontowany wał napędowy M3 i śruba trójłopatowa o średnicy 30mm. Ale zamiast lekkiego kadłuba zrobił się z tego kloc. Już się pogodziłem z myślą, że holownik raczej będzie pułkownikiem.

 

Teraz jestem na etapie montażu burt.

 

Podczas wzlotów i upadków związanych z kadłubem, wykonałem fragment nadbudówki. Zakupiłem również sporo drobnego wyposażenia.

 

Holownik powstanie, nie odpuszczam tematu.

 

PePbk2LtoqrAjXoetJCYs_qPOs45ShPd5L9Ec9rs0D4=s218-p-nobbwWtuJOq3LD6xSmP_QyFlkd6BKBygVErBx9ZikdxF0=s218-p-no 1vjJ3e6COHMY3klkZ67sKPnkXCb6zFbt84Wi1-_ujVo=s218-p-no 67bXUptoBbFE__WYkofIIWNPiP8od-3UcL1E90PiPaM=s218-p-no

 

UwK-X8MwfElapo8w6oD3Sq414iONXJfKRwF7Tu8DB6U=s218-p-no Q0ior22ihNIxQiLDGJq1Ktib9SSAjnswmFZX1e6LS1Y=s218-p-no WqXyJirh7AYsILmdB6D59t25Wwd9a9xNQd5ugtkUY2U=s218-p-no ZUh4sYx80vGWHiJTb2nskpFPZ2mkWf7jebv8iIXksLw=s218-p-no

 

JeeROV8HfdwU4P7Dk2gOgl_2mySDQt5hDx082f4ltTQ=s218-p-no gYMqwRgPq5HYbrM7HEpIc65rn_eqchpalk9ffGkrM6A=s218-p-no

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ładnie już nie mogę się doczekać efektu tego jak skończysz będzie miazga można by sobie postawić na półkę jako trofeum

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ładnie już nie mogę się doczekać efektu tego jak skończysz będzie miazga można by sobie postawić na półkę jako trofeum

 

Obok lampy do salonu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.