Jump to content
Merten

Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach

Recommended Posts

Tak widać, nie wiem czy wszystkie - wcześniej nie widziałem prawie rzadnych.

 

Ciekawostka zastosowałem to rozszerzenie i pomogło w wielu tematach gdzie fotek nie widziałem a teraz widzę, niestety nie u Ciebie, ale dziękuje przydało się

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trochę się wątek zawiesił na brankardzie, więc może pora odgrzać kotleta?

W międzyczasie powstały na przykład drzwi do wagonu.

Zacząłem tez robić wnętrze, ale po przymierzeniu dachu i założeniu okien zorientowałem się, że to bez sensu, bo kompletnie nic ni będzie widać.

 

Na pierwszej fotce w porównaniu z wagonikiem PIKO w skali HO (1:87). Ten wagonik ma ze 40 lat i służy mi tu dzielnie jako inspiracja.

 

Kolejna sprawa to resory. Te robione przez producenta to resory do wagonów towarowych, a brankard to wagon osobowy i pióra resorów były dłuższe, żeby przebywający w nim kolejarze mieli jakiś komfort.

Na zdjęciu wycięty resor z blachy mosiężnej i paski posklejane cyjanopanem, a na następnym już przymierzony na kole.

Teraz pora polakierować, utopić w silikonie i startować z odlewami. Niby cztery resory można zrobić "z ręki", ale może się przyda do wagonów osobowych...

 

206.jpg~original

 

207.jpg~original

 

208.jpg~original

 

209.jpg~original

 

Ewentualnie można zrobić taki myk:

Na końcu linka, po rozszerzeniu jpg dodać "~original" i obrazek się będzie wyświetlał tak jak w cytowanym przeze mnie poście z początku tej strony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i brankard po pierwszym pomalowaniu.

Na razie z grubsza tylko aerografem, bez wykończenia szczegółów.

Te błyszczące plamy to podkład lakieru pod kalkomanie.

Okna zasłonięte taśmą maskującą, zarówno te z boku, jak i na "poddaszu" (w tej podwyższonej części).

ceb68680901f102b.jpg

c471ca7345cc2708.jpg

 

Nie wiem jeszcze czy przecierać dach (pod spodem jest folia aluminiowa), czy jednak to odpuszczę i po prostu go spatynuję.

Pomyślę jeszcze, tym bardziej, że mam już inną goń myślową i wracam do tematu węglarek.

Ta pierwsza już tu w wątku występowała. Też jeszcze nie dokończona i należy jej się miejscowo warstwa lakieru matowego.

818771b49097882a.jpg

 

Tymczasem powstała "wariacja" na jej temat, czyli starsza wersja. Te węglarki (typ Halle) były budowane pomiędzy 1910, a 1925 rokiem i ta druga to ma być początkowa seria.

Jak widać inne są w niej ostojnice kół, same koła (szprychowe) oraz inne, bardziej filigranowe zderzaki.

Nie ma też wzmocnień na burtach (tych pasków idących ukośnie).

3d21bd7ed91c31a2.jpg

 

Znów nie wiem czy kleić kalkomanie, patynować, czy jechać dalej z kolejnymi formami do odlewów nieco większych węglarek (Essen/Bresalu/Konigsberg).... Nosi mnie i na razie wolę zaczynać niż kończyć. Kłopot polega na tym, że każda zmiana (robienie wzoru do formy, odlewanie formy z silikonu, odlewanie gotowych elementów z żywicy, klejenie, malowanie, patynowanie) wymaga rewolucji "na warsztacie" i jak już się za coś wezmę, to lepiej ciągiem zajmować się jedną z tych działalności...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobrze, czyli zapowiadany kolejny projekt, czyli "węglarka" typu Om Essen.

Tak naprawdę właściwa nazwa niemiecka to po prostu "wagon odkryty" Offene Wagen.

Ta akurat wersja produkowana była w latach 1913-1928 praktycznie bez zmian i była po wagonach krytych ("G") najliczniej występującym wagonem kolei niemieckich. Jeszcze na 1 maja 1934 roku Deutsche Reichsbahn miała na stanie 139 410 sztuk takich wagonów.

Tak więc kilka ich pewnie zrobię, ale zaraz przejdę też do późniejszych wersji... o czym potem.

 

Na razie na podstawie planu powstały burty ze wzmacniającymi ceownikami oraz uchylna ściana szczytowa.

Na narożach nity wygniatane rylcem w blaszce aluminiowej grubości 0,25 mm. Wychodzą nie najgorzej, chociaż zaopatrzyłem się już w nity w skali 1:35 i zamierzam je wykorzystać przy następnych modelach. Na górnym zdjęciu widać też już wyciętą podłogę (arkusz polistyrenu 1,5 mm).

Oczywiście to tylko wzorzec do odlewów, bo ze względu na popularność tej wersji wypadałoby zrobić parę egzemplarzy, tym bardziej, że można szaleć z różnymi konfiguracjami, jak szprychowe koła z, lub bez hamulców, oraz z budką hamulcową.

Na razie trudne do zrobienia będą drzwi, ale powoli i to się porobi. Trochę nie wiem co będzie, bo te elementy burt są naprawdę dużo i do formy nie tylko będzie potrzeba sporo silikonu, ale też nie wiem jak tej wielkości części dadzą się z form wyciągnąć. Bo żeby było jasne - wyciągnąć z formy to da się wszystko, ale ważne, żeby w jednym kawałku.

 

37841828024_3a29eaab6e_k.jpg on Flickr

 

37841827794_403f52cd69_b.jpg on Flickr

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to wzór do formy gotowy. Dwa fragmenty ścian, drzwi pomiędzy nimi i uchylna ściana szczytowa.

Czyli do zrobienia całości - wystarczy.

Całość przyklejona taśmą do podłogi, żeby upewnić się, że nic z wymiarowaniem nie schrzaniłem.

Burty maźnięte czarnym podkładem (Chaos Black), który pomaga wyłapać różne niedoróbki, czy nadlania kleju na białym polistyrenie.

 

Kawał grzmota z tej węglarki (ponad 22 cm długości). Pójdzie pewnie z 0,75 kg silikonu (w tym przypadku Gumosil) i właśnie zaczynam kombinować, czy to da się odlać w jednym kawałku, bo może się do komory ciśnieniowej nie zmieścić, a jak podzielę na dwa, to i silikonu pójdzie o połowę więcej i odlewy dłużej się będzie robić. Zobaczymy.

 

37841827804_57155b7ae2_h.jpg on Flickr

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby nie było, że tylko patrzę w silikon jak zasycha i nic poza tym dwie fotki "bazy" pod burty, które będą dopiero odlane.

Zdjęcie od spodu pokazuje uproszczony, ale i nie dokończony jeszcze układ zawieszania i hamulcowy.

W użyciu jak widać było wszystko - polistyren, żywica, pręty z włókna węglowego, blaszki, druty różnej grubości.

Niedokończony, bo brakuje najdelikatniejszych elementów, które na pewno by się pourywały przy montowaniu burt.

 

Jak widać (oczywiście) podłoga wagonu jest lekko wykrzywiona. Standard. Nie pomaga sklejenie i zostawienie do wyschnięcia po wklejeniu ramy. Żeby była sztywniejsza nie nacinałem śladów desek od spodu, ale i tak nie pomogło. Burty trzeba będzie kleić pod obciążeniem, to się wyrówna.

 

Na dole fotka odlanej wielkiej formy. Do komory ciśnieniowej "na styk" wchodzi.

Trochę się martwię jak to będzie, bo jak widać wzory wyjąłem z formy w kawałkach.

Silikon wprawdzie długo schnie i po kilku dniach spróbuję z odlewami. I tak pewnie pierwsze się rozwalą, ale liczę, że następne będą już ok. Nie robiłem jeszcze tak dużych elementów i nie jestem pewien jak to się uda.

 

---Edit----

Widzę, że ktoś to jednak ogląda, bo na Fotosiku przekroczyłem limit wyświetleń/transferu i fotki poznikały.

No to teraz załadowane na Flickr.

 

 

37841827844_851405ee1c_b.jpg on Flickr

 

37841827874_dd7b015c2c_b.jpg on Flickr

 

37841827724_1366e979c9_k.jpgon Flickr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie żeby nic się nie działo, chociaż bez fajerwerków, bo tylko update co się będzie robić dalej.

Projekt jak zwykle mi się rozrósł chociaż w sumie przewidywałem, ze węglarek będzie "parę".

 

Na razie robię same podwozia pod konkretne projekty (opisane zresztą na zdjęciu). Ogólnie powstaną 3 węglarki Essen/Breslau (Niemcy mieli dwa oznaczenia, ale nie wiem jakie różnice były między tymi dwoma typami, a we wszystkich zestawieniach i tak występują razem), w tym jedna z hamulcami, jedna bez, jedna z budką hamulcową oraz starsza nieco (przed I-wojenna) wersja tego wagonu Ludwigshafen ze starszym typem budki hamulcowej, z kołami na szprychach i różniąca się w szczegółach... o których będzie więcej już przy samym montowaniu burt.

Z podwoziami zostało jeszcze dużo pracy.

 

26830339599_7c1483b2af_k.jpg on Flickr

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Seweryn

Takie bardzo uproszczone plus zdjęcia można przy odrobinie cierpliwości wyszukać w internecie. Często to nawet wystarczy, zwłaszcza jak się podpatrzy na gotowym modelu co i jak.

Już bardziej dokładne wymagają zakupu z niemieckich archiwów. W dobie internetu to już jednak nie problem, chociaż te najdokładniejsze w dobrej rozdzielczości są dość kosztowne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z niecierpliwością czekam na każdy następny odcinek tego wątku i za każdym razem jestem zszokowany ogromem i jakością wykonanych prac .

Możesz podpowiedzieć, co decyduje, że stosujesz akurat Gumosil M?. Pytam, bo jak poszukałem, to jest ich kilka rodzajów (B, S, T, WW, itp. ) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za miłe słowa.

 

A co do Gumosilu M, to wydaje mi się najlepszy do moich prac z dwóch powodów:

Po pierwsze jest bardzo elastyczny, przez co nie trzeba się "bawić" z dzieleniem form na dwie części i nawet dość komplikowany element da się bez strat wydłubać z form.

No i ma długi czas usieciowienia (gęstnienia), przez co spokojnie można go odgazować w zwykłym spożywczym naczyniu próżnioym, najpierw po wymieszaniu, a potem już po wlaniu do formy.

 

Aha! I jak już jesteśmy przy samym odlewaniu z form, to oczywiście w grę wchodzi głównie żywica FC-52 RenCast (Huntsmann).

Nie wiem dokładnie o co chodzi, ale ta, którą kupiłem pod nazwą RenCast zastyga minutę szybciej niż ta z logo Huntsmann.

Jak ktoś uważa, że minuta, to żadna różnica... to jest w błędzie. To czasem jest właśnie czas na umieszczenie wszystkiego w pojemniku ciśnieniowym i to jest cała epoka - różnica pomiędzy szybką i sprawną pracą a łapaniem pcheł.

 

A obie mają i tak główną wadę - są białe.

To utrudnia późniejszą obróbkę. Nie mam problemu ze wzrokiem, ale na białym po prostu gorzej widać szczegóły.

Idealny był Axson (lekko beżowy), ale padł dystrybutor na Polskę. Oczywiście można barwić i będę musiał pewnie spróbować, bo to irytujące.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za szczegółowy opis wszystkich komponentów do produkcji odlewów, jeszcze jakbyś był tak miły i podał jak odpowietrzasz formę i później odlewy to byłbym bardzo wdzięczny. Pozdr. A.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Adams

 

Do odpowietrzania Gumosilu służy mi taki zwykły pojemnik do przechowywania żywności.

Kosztuje kilkanaście PLN. Po wymieszaniu Gumosilu (potrzebna waga jubilerska do odważenia proporcji!!!) w kubku w którym mieszałem wstawiam go do pojemnika. Kubek może być zapełniony 1/2 do maks (nie rekomenduję!) 2/3 pojemności, bo po wyssaniu powietrza z pojemnika Gumosil gwałtownie powiększa swoją objętość i "kipi".

Musi postać w nim około 10 do 15 minut.

38643613571_59c1ae590c_b.jpgpojemnik by on Flickr

 

Potem wlewam go do formy w której jest już osadzony przygotowany wzorzec.

No i jak już mamy formę, wyjmiemy z niej wzorzec i wstrzykniemy żywicę (strzykawka z grubymi igłami niezbędna), to ląduje to w takim filtrze na wodę.

38587492386_77e6614199_b.jpgfiltr by on Flickr

 

Zakręcam, podłączam kompresor i pompuję do 6 barów.

Po 10 minutach spuszczam powietrze i po następnych paru godzinach wyjmuję z form.

 

W sumie (wbrew pozorom), to jest całkiem proste.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i... "pierwsze śliwki robaczywki".

Podwozia z grubsza dokończone, więc pora na zakładanie burt na wagony.

Zrobione odlewy na połowę pierwszego. Niestety przesadziłem trochę. Robiąc ceowniki, który trzymały burty nie chciałem ich przeskalować i zrobiłem wzorce z blaszki 0,25 mm. No i teraz wyjąłem z formy gotowe elementy z profilami na burtach "L", a nie "C". Wierzchy ceowników zostały w formie i teraz będę je musiał dorobić. To samo z górnym rantem ściany szczytowej.

Ehhhhh.... Trzeba było zrobić z polistyrenu 0,5 mm i by było mniej roboty. Teowniki na ścianie szczytowej i profile na obrzeżach ścian o tej grubości spokojnie wytrzymały. No nic.

 

Słabo to widać, bo jak pisałem wcześniej, na białej żywicy ciężko coś zauważyć, a i aparat (telefon) zupełnie głupieje, a lepszego sprzętu nie chciało mi się do tego rozstawiać.

 

26954686569_a500642942_k.jpgon Flickr

 

Tymczasem wagony robię dalej, ale tu mnie jednak rozprasza nowy nabytek: 35,5 cm moździerz (choć wszędzie robią z niego haubicę).

Dla porównania podwozie do węglarki (to nie był mały wagon!) i lufa z 35,5 cm M1. Tak, tak, to ta sama skala!

Zrobię z tego oddzielny warsztat...

 

26954684919_3b7e837611_k.jpgon Flickr

Share this post


Link to post
Share on other sites
na białej żywicy ciężko coś zauważyć

A pomoże dolanie do żywicy ciut Humbrola albo innego "oleja" w jakimkolwiek kolorze??

Share this post


Link to post
Share on other sites
A pomoże dolanie do żywicy ciut Humbrola albo innego "oleja" w jakimkolwiek kolorze??

Nie odważyłbym się. Żywica schnie 5 minut, a oleje kilkadziesiąt godzin. To by się źle skończyło. I mniejsza dla odlewu - gorzej, ze dla formy.

 

Są do tego specjalne barwniki, ale odlewy robię teraz, a zanim mi to przyślą... itd...

Ale spróbuję za to dziś może jeszcze z suchymi pigmentami. Przypomniałem sobie, że mam przecież tego trochę.

 

Edit:-------

Z tego co słuchy mnie doszły, to jednak olejne mogą być.... Przetestuję.

Dzięki!

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i zrobione!

Do tych małych elementów ramy użyłem brunatnej farby olejnej i wyszła taka kawa z mlekiem, a do burt pigmentu.

Wreszcie coś widać.

38751055101_aa231e88ac_k.jpgon Flickr

 

A tu problem, który wcześniej opisywałem. Zbyt cienkie elementy powodują, że nie da się tego w całości wyjąć z formy i muszę odtwarzać ceowniki na burtach. Trochę to upierdliwe, ale idzie. Było zrobić z 0,5 mm polistyrenu, a teraz i silikonu na nową formę szkoda... a poza tym wyskalowane będzie wyglądać lepiej.

38034861524_c1a85fbcd3_h.jpg on Flickr

Share this post


Link to post
Share on other sites

dlatego jak planuję odlewanie biorę plastructa, bardziej toporny ale do lania jest ok, jak nie planuję odlewania lepszy jest evergreen ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj wagon złożony. Taka fasada tylko bo na razie zrobione burty i ściana szczytowa.

Wszystkie te elementy były ratowane po wyciągnięciu z odlewów i dorabiałem ceowniki.

Na drugiej fotce lepiej to widać. Zostały tylko paski z "nitami" na burtach, do których dokleiłem wygięty w "L" pasek z polistyrenu 0,25 mm. To samo było robione na tej białej burcie, no ale tego to już aparat z telefonu nie wychwyci.

 

Jak widać (ależ to był pomysł z tym barwieniem pigmentami!) teraz do uratowania i obrobienia są też drzwi. Tu odpadły takie wystające paski również grubości 0,25 mm.

 

23896310967_55bcbcc8e6_k.jpg on Flickr

 

24888012338_4652e021b0_k.jpg230 on Flickr

 

23896311087_102bd0c3d7_k.jpg on Flickr

 

dlatego jak planuję odlewanie biorę plastructa, bardziej toporny ale do lania jest ok, jak nie planuję odlewania lepszy jest evergreen

No fajnie, tylko że ja ceowniki robiłem z blaszek, bo i jeden i drugi jest za toporny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.