Jump to content

TS-11 1:48 Revell


karambolis8
 Share

Recommended Posts

Od 9 do 13 kwietnia jest Intermodellbau w Dortmundzie. Revell zawsze tam jest w mniejszej lub wiekszej obsadzie. W kazdym razie prawie zawsze byl Ktos odpowiadajacy za marketing Porozmawiam z nimi jak wyglada ta sprawa z szukaniem idei na nowe modele i z Iskra. Przed kilku laty poruszylem sprawe starych form z Matchboxa a konkretnie Walrusa i przez mniejszy lub wiekszy przypadek go wznowili Pozdrawiam Bravo112

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 66
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Moze tym projektem zaintresuje sie producent Mi-2ki lub zainteresowac tym Eduarda?

 

 

Już kiedyś pisałem na forum, że miałem przyjemność rozmawiać z osobą ze znanej polskiej firmy modelarskiej na temat Iskry.

Zaproponowałem aby zainteresowali się zrobieniem modelu Iskry w 1/48. Miły Pan stwierdził, że będzie małe zainteresowanie.

Link to comment
Share on other sites

Moze tym projektem zaintresuje sie producent Mi-2ki lub zainteresowac tym Eduarda?

 

 

Już kiedyś pisałem na forum, że miałem przyjemność rozmawiać z osobą ze znanej polskiej firmy modelarskiej na temat Iskry.

Zaproponowałem aby zainteresowali się zrobieniem modelu Iskry w 1/48. Miły Pan stwierdził, że będzie małe zainteresowanie.

Nie rozumiem takiego podejscia tego producenta i skazywanie tego projektu na porazke na samym starcie... Mozna przeprowadzic ankiete, badanie rynku i zorientowac sie co do zainteresowania Iskra w 48-ce a nie sadze zeby bylo tym male zainteresowanie

Link to comment
Share on other sites

To robi sie edycje limitowana... Dziwne jest to ze w Polsce nigdy sie nic nie oplaca... A co do latania Iskier po swiecie... To o ile sie orientuje to Bialo-Czerwone Iskry wystepowaly poza granicami Polski i chyba jakies sztuki znajduja sie w rekach zagranicznych kolekcjonerow...

Link to comment
Share on other sites

To robi sie edycje limitowana... Dziwne jest to ze w Polsce nigdy sie nic nie oplaca... A co do latania Iskier po swiecie... To o ile sie orientuje to Bialo-Czerwone Iskry wystepowaly poza granicami Polski i chyba jakies sztuki znajduja sie w rekach zagranicznych kolekcjonerow...

 

A do edycji limitowanej nie potrzebujesz form, kalek, opakowania itp??? W czym to chcesz odlać? W plastelinie?

 

Spytajcie Tololoko ile sprzedało Rosomaków, Starów i Jelczy. A ile było wcześniej płaczu i zgrzytania zębów, że nie ma polskich pojazdów LWP.... A jak się pojawiły to co: za drogie, ja chciałem cysternę, a jest warsztat, za mało blaszek, za dużo blaszek... Jak zwykle wszyscy pitolą, że szkoda, że nie ma modeli tego i owego polskiego, a jak ktoś już wypuści to przez następne 10 lat trzy warsztaty można na forach zobaczyć.

 

Producenci nie robią "polszczyzny" bo polscy modelarzy tylko marudzą, a nie kupują i nie kleją... EOT.

Link to comment
Share on other sites

O czym ty piszesz? Jakich kolekcjonerach?

Żeby się na świecie sprzedawał, maszyna musi być użytkowana przez więcej krajów niż dwa, aby każdy miał wybór atrakcyjnych malowań. I najlepiej zaliczył jakąś wojenkę.

Link to comment
Share on other sites

No i? A wiesz dlaczego Iryda zostala uziemiona? Jesli pracowal przy tym projekcie to powinienes wiedziec ile razy byla przerabiana na zyczenie oficjeli z Wojsk Lotniczych... Tylko ze nic im sie nie podobalo z tego co sami proponowali...

Link to comment
Share on other sites

Spytajcie Tololoko ile sprzedało Rosomaków, Starów i Jelczy. A ile było wcześniej płaczu i zgrzytania zębów, że nie ma polskich pojazdów LWP....

Producenci nie robią "polszczyzny" bo polscy modelarzy tylko marudzą, a nie kupują i nie kleją... EOT.

 

Bo to jest zawsze wypadkowa jakości, ceny i dostępności. Popatrz na popularność polskich pojazdów z serii gazetowej "First to fight". Proste, tanie, ogólnodostępne i dzięki temu robią obrót. Z modelami Tololoko to akurat jest na odwrót: Są z żywicy, a więc już wielu klientów odpada, są drogie i mało znane. Może to jest przyczyna braku sukcesów rynkowych, a nie jakaś rzekoma marudność polskich obywateli?

Link to comment
Share on other sites

Tak sobie czytam ten wątek dotyczacy ilości użytkowników danego typu SP i związanej z tym opłacalności wypuszczenia danego modelu i zastanawiam się, czy firmy wypuszczające wcześniej takie modele jak F-107, X-15, F-20, YF-23 itp zastanawiały się kto ewentualnie kupi ten model.

Moim zdaniem każdy model który był niedostępny, stanowi swego rtodzaju rarytasik na który skusi się nie jeden modelarz. Kwestia rozsądnej ceny i odpowiedniej reklamy - a jeśli chodzi o reklamę to niestety potrafimy tylko krytykować i narzekać, widać taka nasza natura.

 

Na Irydę już oddałem głos, może tym razem coś z tego wyjdzie.

Link to comment
Share on other sites

Prościej z tym wszystkim było by chyba zgłosić się do Airfixa,co prawda na razie robią tylko brytyjskie tematy(niszowe).Co do marudności polskiej ludności ,to mamy prosty przykład Mi-2 Aeroplastu ,ile jest warsztatów-naliczyłem 2 , a ile galerii- no cóż...,a ile było marudzenia.Faktem jest że FtF zapełniło lukę ,a i tak jest płacz ,lament i szloch że wyszedł ten pojazd ,a nie inny ,a to że peryskop nie w tym miejscu ,a Iskra kto ją na świecie zna poza nami Polakami i Hindusami.

Link to comment
Share on other sites

Hehe kolejna dyskusja na temat opłacalności polskich modeli

 

Problem z Tololoko jest taki ze mają odstraszającą cenę.

 

Pewnie się nie znam ale sposób dystrybucji tez jest istotny. Produkty Revell można kupić w większości sklepów zabawkarskich. Serie "First to fight" w każdym kiosku ruchu. A SW-4 czy Mi-2 z Aeroplastu to widziałem tylko w sklepach modelarskich. Oczywiście dla takich zapaleńców jak my tutaj na forom to żaden problem, bo zamówią przez neta lub pojadą kilkadziesiąt kilometrów do sklepu modelarskiego. Ale cała rzesza niedzielnych sklejaczy nawet nie wie że takie modele istnieją.

 

Ilość warsztatów i galerii na forach nie świadczy o sprzedaży. Ile jest osób co z każdego sklejonego modelu robią warsztat i galerie na forum ? Ja sam skleiłem z 40 modeli a w galerii w sieci dałem może z 10 z nich.

Link to comment
Share on other sites

Kurde ludzie a czy wszystkie modele ktore pojawiaja sie na rynku musza byc odrazu prezentowane na forach w warsztatach i galeriach? Sa przeciez modelarze ktorzy sklejaja modele dla siebie... Skoro sa tylko dwa warsztaty dotyczace Mi-2 to zostaly kupione tylko dwa egzemplarze tego modelu? A skad wiemy ile i kto kupil dany model jako prezent, skleil go dla siebie bo np nie czuje sie tak dobrym modelarzem zeby prezentowac go publicznie...

Link to comment
Share on other sites

Hehe kolejna dyskusja na temat opłacalności polskich modeli

 

Problem z Tololoko jest taki ze mają odstraszającą cenę.

 

Pewnie się nie znam ale sposób dystrybucji tez jest istotny. Produkty Revell można kupić w większości sklepów zabawkarskich. Serie "First to fight" w każdym kiosku ruchu. A SW-4 czy Mi-2 z Aeroplastu to widziałem tylko w sklepach modelarskich. Oczywiście dla takich zapaleńców jak my tutaj na forom to żaden problem, bo zamówią przez neta lub pojadą kilkadziesiąt kilometrów do sklepu modelarskiego. Ale cała rzesza niedzielnych sklejaczy nawet nie wie że takie modele istnieją.

 

Ilość warsztatów i galerii na forach nie świadczy o sprzedaży. Ile jest osób co z każdego sklejonego modelu robią warsztat i galerie na forum ? Ja sam skleiłem z 40 modeli a w galerii w sieci dałem może z 10 z nich.

Musielismy obaj napisac swoj post w tym samym czasie bo podobnie napisalem

Link to comment
Share on other sites

Owszem każdy może napisać że zakupi 10 modeli Iskry czy Mi-2 ,tylko po co robić sztuczny ruch ,kiedy ktoś kupi 2-3 modele a reszta wcale.Producent wie co się sprzeda a co nie,więc w pierwszej kolejności jest jego interes ,a na końcu odbiorca.Głos kilku fanów tego czy innego samolotu nie jest decydujący przy wyborze asortymentu.Reakcja Revella na zaistniałą sytuację jest w sumie dziwna w stosunku do tego co sami napisali.Co z tego że ktoś napisał o naruszeniu uczciwości tego głosowania ,skoro sami napisali że "rozpatrzą" możliwe wypuszczenie zwycięskiej propozycji ,czyli mogą ale nie muszą.

Link to comment
Share on other sites

Bo ja na ten przykład już mam zajęcie które mi odpowiada i nie chce mi się rzucać tego wszystkiego aby zając się technologią na której się nie znam. I gdym tak podchodził do klientów " zrób se sam" to bym nic nie zarobił ;)

 

Mała firemka bez marketingu i dystrybucji

 

Z 10 lat temu w mojej malej niespełna 10tysiecznej mieścinie można było kupić gniotki z Aeroplastu. A teraz jak zrobili porządny model to nagle nie da się go sprzedawać w sklepach zabawkarskich czy kioskach ruchu ? Nigdy nie twierdziłem ze to by zapewniło milionowe kokosy ale odnoszę że całkowicie odpuszczoną przypadkową klientele. Sam stałem się modelarzem przypadkowo , zobaczyłam w kiosku Ła-7 z KP i powiedziałem tacie "kup mi samolocik" ;) A potem to już samo poszło

Link to comment
Share on other sites

Skoro to taka orka na ugorze to zmień branże, poco się meczysz ? ;)

 

Ciężko żeby ludzie kupowali produkt jeśli nie wiedza o jego istnieniu.

 

Oczywiście teraz to nie to co dawniej. Ale Ktoś te gniotki z Mastercrafa sprzedawane w kioskach ruchu czy modele Revella w sklepach zabawkarskich kupuje. Żaden przypadkowy klient Mi-2 na prezent, jakiemuś dzieciakowi nie kupił bo po prostu tego produktu tam nie ma.

 

Odwiedziłem kilka placówek muzealnych w Anglii w w każdej w sklepiku z pamiątkami można kupić modele Airfixa. A np. w takim Muzeum lotnictwa w Krakowie można kupić jakieś publikacje ale modeli nie widziałem, no ale dawno byłem może coś się zmieniło.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.