Jump to content
lesio-69

LA REALE DE FRANCE 1/72 HELLER

Recommended Posts

Świetnie się to wszystko prezentuje jednak jest nieścisłość, która bardzo, przynajmniej mnie, kole w oczy - pokłady drewniane pięknie wycieniowane, wyglądają bardzo naturalnie a czerwone elementy jak zabawkowe Zrobisz coś z nimi czy tak zostaną ?

 

Fajnie, że Ci się podoba. Elementy czerwone już tak zostaną. "Zgaszenie" czerwieni moim zdaniem nie wyszłoby w efekcie końcowym na dobre. Ten okręt ma kipieć przepychem. Stąd tak dużo złotych elementów i wydaje mi się, że czysta czerwień lepiej się z nimi prezentuje. .

 

Marcin, a co z Twoim Borodino?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rambat gotowy. Teraz czas na rufę. Rambat przy niej to pikuś. Dlatego rufę bedę wykonywał naprzemiennie z dalszą cześcią zespołu wioślarskiego (jeśli tak to można nazwać).

 

DSC02820.JPG DSC02822.JPG DSC02823.JPG DSC02824.JPG

 

DSC02825.JPG DSC02826.JPG DSC02827.JPG DSC02828.JPG

 

DSC02829.JPG DSC02831.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niesamowicie efektowna jest ta galera !!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niesamowicie efektowna jest ta galera !!!

 

Spiton, dzięki . Ale poczekaj na rufę. Ta dopiero wyglada efektownie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marcin, a co z Twoim Borodino?

Borodino zaliczy kosza - w dosłownym znaczeniu tego słowa Ilość błędów wymiarowych jest daleko poza zakresem mojej akceptowalności, a podjęte próby doprowadzenia go do jako takiej zgodności okazują się być grą niewartą świeczki - już lepiej wystrugać nowego od podstaw...

 

Tak więc warsztat z pewnością nie doczeka się reaktywacji...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak więc warsztat z pewnością nie doczeka się reaktywacji...

A co z innymi projektami, bo cisza straszna...

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak więc warsztat z pewnością nie doczeka się reaktywacji...

A co z innymi projektami, bo cisza straszna...

 

Pozdrawiam

Pozostałe wrócą na wokandę, ale obecnie pracuję nad blaszkami do projektu DDG - jak tylko pojawi się pierwsza ich część to ruszam z pracami typowo modelarskimi. W tej kwestii jestem zogniskowany na progres widząc, że tematy, które się ciągną potem stają się już męczące. Zatem DDG - trzy miesiące i powinien być gotowy Takie przynajmniej jest Noworoczne postanowienie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pozostałe wrócą na wokandę, ale obecnie pracuję nad blaszkami do projektu DDG - jak tylko pojawi się pierwsza ich część to ruszam z pracami typowo modelarskimi. W tej kwestii jestem zogniskowany na progres widząc, że tematy, które się ciągną potem stają się już męczące. Zatem DDG - trzy miesiące i powinien być gotowy Takie przynajmniej jest Noworoczne postanowienie

To super, już się bałem, że zrezygnowałeś...

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś miałem ochotę na tą galerę, ale z braku miejsca siedzę tylko i podziwiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

 

Poszukuję materiałów na temat żaglowców Amerigo Vespucci i USS Constitution. Głównie plany olinowania. Info na priv

Share this post


Link to post
Share on other sites

łał ale cudeńko

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po ponad miesięcznej przerwie czas pokazać co przybyło. Zrobiłem parę pokładów "drewnianych"

 

DSC02837.JPG DSC02838.JPG DSC02839.JPG DSC02840.JPG

 

Wszystkie linie pomiędzy deskami wymagały ponownego "przerycia" gdyż były zbyt mało widoczne. Element z ostatniego zdjęcia był całkowicie płaski i wzór desek był "ryty" całkowicie od nowa.

 

Najwięcej pracy było z wykonaniem gwoździ. Trzeba było wywiercć ponad 400 otworków i włożyć w nie pręciki plastikowe. Złamałem przy okazji kilka wierteł 0,6 mm, ale chyba było warto.

 

DSC02832.JPG DSC02834.JPG

 

A teraz czas zająć sie rufą, która w tym modelu prezentuje się naprawdę okazale. Ale to wkrótce.

 

Do końca zostały wykonane ławki dla wioślarzy wraz z oparciami. I znów te wszędobylskie gwoździe . Tym razem około 500. Na tych małych kwadracikach, (po 4 na każdym) na pomostach do chodzenia przy krawędzi burty. Do tej pory wywierciłem około 1500 otworków.

 

DSC02976.JPG DSC02977.JPG DSC02982.JPG DSC02983.JPG

 

DSC02987.JPG DSC02988.JPG DSC02989.JPG DSC02990.JPG

 

DSC02994.JPG DSC02993.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystkie kolory "metaliczne" jakie są w tym modelu to pasty metaliczne firmy Agama. Złoto to pasta o nazwie "czerwone złoto". Po rozcieńczeniu dedykowanym rozcieńczalnikiem pasta przypomina naprawdę "płynne złoto". Pędzelkiem bardzo łatwo się ją maluje. Ma też ciekawą właściwość. Można ją wykorzystać w 100 %. Nawet jak coś nam zostanie, to możemy następnego dnia dodać rozcieńczalnika i malujemy jakbyśmy ją przygotowali przed chwilą. Brąz na działach to też pasta metaliczna z Agamy. "Złoto" jakie widać na zdjęciach jest malowane pędzelkiem. NIe trzeba żadnych washy, takie wychodzi "samo"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko to wygląda rewelacyjnie. Już nie mogę się doczekać dalszego ciągu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wszystko to wygląda rewelacyjnie. Już nie mogę się doczekać dalszego ciągu.
o tak...

 

Mam nadzieję, że w tym tygodniu będzie dalszy ciąg relacji. Obecnie męczę się nad dwoma elementami rufy (szpachla, szpachla i jeszcze raz szpachla ) . Niestety są to głowne elementy i bez nich nic nie mogę zrobić dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam w dalszej realacji z wykonywania galery Reale de France.

Zanim przejdę do postępów w pracy chciałbym zaprezentować mój nowy "wynalazek" . Jest to klej firmy DELUXE. Przypomina Tamiyowski Super Cement i działa na podobnej zasadzie. Wnika we wszystkie szczeliny, szybko spaja i jest bezbarwny. Posiada jedną przewagę. Sposób apikacji. Dokupujemy specjalny aplikator. Niestety nie było alikatora firmy DELUXE więc kupiłem aplikator firmy FLEX I FILE. Działają na tej samej zasadzie. (firma FLEX I FILE ma też podobny klej. Może chyba służyć też jako szpachlówka). Zasysamy klej do aplikatora. I teraz najciekawsze. Dotykamy końcem igły w miejsu gdzie chemy użyć kleju. Klej sam wypływa z apilaktora i natychmiast spaja i wpływa we wszystkie szczeliny. Jest to bardzo wygodne rozwiazanie, jeśli mamy utrudniony dostęp do klejonych elementów. A ja tak miałem przy sklejaniu elementów rufy.

 

DSC03073.JPG DSC03065.JPG

 

Teraz zdjęcia z postępu klejenia rufy.

 

DSC03071.JPG DSC03076.JPG

 

DSC03077.JPG DSC03082.JPG

 

DSC03086.JPG DSC03088.JPG

 

DSC03089.JPG DSC03092.JPG

 

DSC03097.JPG DSC03100.JPG

 

DSC03095.JPG

 

Do zakończenie rufy droga jednak jeszcze daleka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mały update. Przyklejone złocenia na rufie. Jeszcze co prawda nie wszystkie. Będą jeszcze złocenia na kadłubie w okolicach steru. "Nadbudówka" (nie wiem jak to fachowo nazwać) przyłożona na sucho do pokładu.

 

DSC03102.JPG DSC03104.JPG

 

DSC03106.JPG DSC03107.JPG

 

DSC03108.JPG DSC03109.JPG

 

DSC03114.JPG DSC03115.JPG

 

DSC03116.JPG DSC03117.JPG

 

DSC03119.JPG DSC03120.JPG

 

DSC03121.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.