Jump to content
Jumo

"FURY" czyli jak stracić 20 zeta

Recommended Posts

Wczoraj jako że miałem wolny wieczór wybrałem się do kina by obejrzeć to wiekopomne dzieło kinematografii. Film mogę określić jednym słowem " ło Boże " !

W sumie mogłem znaleźć przyjemniejszy sposób by przep......... te dwie dychy .

Jeśli jeszcze mogę sobie wyobrazić kołową walkę Shermana z Tygrysem to już końcowa scena rodem z Władcy pierścieni , SS - maszerujący orkowie (zresztą szybko się okazuje ze tak samo inteligentni ) ,rozwaliła mnie .......Odniosłem wrażenie że gra World of Tanks ma więcej realizmu. Serdecznie nie polecam , chyba ze ktoś naprawdę ma tyle samozaparcia by przez przeszło dwie godziny oglądać durne wypociny dla przeciętnego amerykanina wypasionego w McDonaldzie .

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyznaję rację, film nie jest zbyt wybitnym dzielem. Ale jako rozrywka jest niezły, nalezy sie po prostu zaopatrzec w butelke uspokajacza ;) .

Share this post


Link to post
Share on other sites
to już końcowa scena rodem z Władcy pierścieni , SS - maszerujący orkowie (zresztą szybko się okazuje ze tak samo inteligentni ) ,rozwaliła mnie .......Odniosłem wrażenie że gra World of Tanks ma więcej realizmu
.

Nie widziałem tego filmu, ale scena frontalnego ataku jednostki SS z marszu na umocnione pozycje, zakończona olbrzymimi stratami bez żadnej korzyści dla atakujących, nie jest całkiem zmyślona. Takie sytuacje miały miejsce choćby w czasie ofensywy w Ardenach i zostawiły ślad w literaturze wspomnieniowej i historycznej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Potwierdzam, obejrzałem 15 min reklam i 3 min filmu, po czym żona powiedziała, że na co ja ją zabrałem po czym wyszliśmy hehe

Share this post


Link to post
Share on other sites
to już końcowa scena rodem z Władcy pierścieni , SS - maszerujący orkowie (zresztą szybko się okazuje ze tak samo inteligentni ) ,rozwaliła mnie .......Odniosłem wrażenie że gra World of Tanks ma więcej realizmu
.

Nie widziałem tego filmu, ale scena frontalnego ataku jednostki SS z marszu na umocnione pozycje, zakończona olbrzymimi stratami bez żadnej korzyści dla atakujących, nie jest całkiem zmyślona. Takie sytuacje miały miejsce choćby w czasie ofensywy w Ardenach i zostawiły ślad w literaturze wspomnieniowej i historycznej.

 

Na umocnione pozycje ok ale na Boga nie na stojący na skrzyżowaniu dróg czołg !!!!!

W rzeczonym okresie panzerfausty miały donośność 60 , 100 lub 150 m ..... a Orki niosły ich dość sporo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg mnie film powinien się skończyć po tym jak wjechali na minę, końcówka wszystko zepsuła.

 

 

PS Porównanie do Orków jest super

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie, do momentu wjazdu na minę ten film był co najmniej znośny. Kilka scen mogło się podobać, parę wywoływało uśmiech zażenowania, ale w ogólnym rozrachunku było jeszcze na plus. No a potem...

 

PS Może jestem taki łagodny, bo na bilet na Furię nie wydałem ani grosza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wychodzi NATO, że jest to jeden z "tych" filmów gdzie widz dopiero po zakończeniu seansu zaczyna rozumieć jego tytuł...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze nie widziałem, ale dla mundurów i sprzętu obejrzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, SS zombie jest smutnym dopełnieniem filmu. Mnie najbardziej przeraził atak czterech shermanów jadących w linii co 10 metrów przez otwarte pole na pozycje bodajże 2 PAK-ów 40. Przecież shermany powinny zostać skasowane po przejechaniu 5-ciu metrów. I te rykoszety (plus trafienie w bok shermana z tygrysa i odpadające belki). Zmarnowali taki potencjał (ostatni tygrys na chodzie). Pozostaje czekać na to: https://www.youtube.com/watch?v=wiYWYawiqgk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Filmy fabularne generalnie nie są dla osób, które znają się na temacie filmu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

warto jeszcze zwrócić uwagę na efekty eksplozji granatów wrzuconych do czołgu... w środku powinna być sieczka i rąbanka na ścianach.... tymczasem ciała załogi kompletne i nie ruszone...

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest film fabularny a nie dokumentalny a to oznacza, że akcja musi być wartka, czołgi blisko siebie bo inaczej w kadrze zmieści się tylko jeden i będzie biednie wyglądało .

Film mimo wszystko dość dobrze oddaje atmosferę i "brud" wojny, a już szczególnie dobrze pokazuje dlaczego Shermany nazywali "ronsonami".

 

To wszystko przy założeniu, że kończy się na minie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fabularnie film bardzo średni,aktorsko jeszcze gorzej ,nawet Pitt grał jakby chciał ,a nie mógł.Sto razy wolę obejrzeć "Bitwę o Ardeny"czy "O jeden most za daleko",bo jak widać wrzucenie oryginalnego sprzętu niewiele daje.

 

Czy będę jechał po tym filmie nie,obejrzałem go po dwóch 4-pakach "Kasztelana" i byłem najweselszym widzem na sali.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I Szeregowcu Ryan-ie, ale to też dla mundurów i sprzętu...

 

KrzychuP, gratuluję tak mocnego pęcherza

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie - lipa, lipa. Do wspomnianych rzeczy powyżej dołoże jeszcze swoje spostrzeżenia. Zamiast czekać na "orków" i obrzucać ich granatami przez włazy mogli załadować odłamkowy i posłać w zbliżającą się kolumnę. przy dobrym strzale może 1/4 by zdjeli od razu. Dodatkowo w zadymie jaka była i fakcie że wieża czołgu nie obraca się za szybko obejście czołgu z kilku stron i rozprawienie się z nim panzerfaustami to dla SS powinna być kaszka z mleczkiem. No i na koniec jak kamera poszła pionowo w górę można było zauważyć że na drodze nikt nie zginął - wszyscy ładnie leżeli na trawce.

Holywood na maksa. Gdyby tak we wspomnianych wcześniej filmach zostawić scenariusz i dołożyć współczesne efekty specjalne to byłoby chyba dużo ciekawsze niż "Furia", która pewno wielu ogarniała po wyjściu z kina.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję Panowie a już myślałem że tylko mnie się nie podobało . Bo jak się okazuje film ma wielu fanów , wystarczy spojrzeć na komentarze na facebook-u :Miguel Sanchez Best job I ever had...............No cóz o gustach się i tak dalej .

Share this post


Link to post
Share on other sites
… wystarczy spojrzeć na komentarze na facebook-u …
Do księgi mordów pasuje mi hasło, które się kończy na „… miliony much nie mogą się mylić!”.

 

Dostałem polecenie służbowe założyć tam konto w kwietniu 2013. Gdy zobaczyłem co tam wypisywała moja była, jeden dzień odchorowałem. Wytrzymałem tam do sierpnia 2013. Strumień głupoty, który przepuszczają tam codziennie moje krewne i znajome jest nie do przełknięcia dla mojego rozumu i uczuć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Fury" nie jest złym filmem, choć mnie nie zachwycił specjalnie, ale pewnie dlatego że nie lubię Pitta.

Choć akurat rola w tym filmie jest jedną z jego lepszych: wyważona, skupiona, bez wodotrysków warsztatowych, widać w nim dojrzałego aktora.

A sam film w środowisku ludzi znających się na kinie, a nie na militariach i historii ma bardzo dobre oceny.

Proszę:

- 7,9 na IMDB.com - na największym portalu filmowym na świecie

http://www.imdb.com/title/tt2713180/?ref_=fn_al_tt_1

 

- 78% na uważanym za najbardziej miarodajnym serwisie (bo opierającym się na recenzjach krytyków), czyli rottentomatoes.com

http://www.rottentomatoes.com/m/fury_2015/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eeee tam film dobry do obejrzenia wieczorem.

Mi się osobiście podobał, pokazał wszystko to co miał ukazać. Syf wojny, to jak wojna psuje człowieka, oraz to że wojna łączy ludzi. Dodatkowo okraszone przesłaniem że wyzwalający Europę amerykanie wcale nie zachowywali się prawo.

 

Niestety nakręcić realistyczny film wojenny do którego nie można się przyczepić jest bardzo ciężko, i nie ma sensu tego co się widzi na ekranie rozstrząsać. Nawet taki wspaniały obraz jak Helikopter w ogniu pp skonfrontowaniu go z książką Bowdena, okazuje się że zawiera masę błędów, uproszczeń, przekłamań. Gdyby scenarzysta z reżyserem rzetelnie przedstawili historię z Mogadishu, fil musiał by trwać 5godzin i byłby nudny jak flaki z olejem.

 

To jest tak samo jak z maszyny modelami, gdybyśmy chcieli zrobić dokładne miniatury tego co widzimy nie były by atrakcyjne do oglądania, dlatego je uplastyczniamy, nadmiernie brudzimy, odwzorowujemy linie, panele które po po pomniejszeniu by nie byly widoczne , wszystko po to aby modele były atrakcyjne wizualnie, jak te filmy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To tylko kino.

 

I pozostańmy przy tym , co nie zmienia mojego żalu za dwoma dyszkami za które mogłem kupić dwie farbki TAMIYA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakie w takim razie filmy polecacie? Które najbardziej zapadły Wam w pamięć (z pozytywnego punktu widzenia oczywiście). Ja chętnie wracam co jakiś czas do germańskiej megaprodukcji "Das Okręt". Z resztą to chyba jedyny produkt ich kinematografii warty uwagi.

... a nie! Był jeszcze ten kasowy serial o komandosie z górskiej jednostki specjalnej. Jak to szło... a no tak! Przecież, że "Lekarz z alpejskiej wioski" :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Albo 3 Humbrolki.

Ja polecam zawsze i wszędzie Kompanię Braci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.