Skocz do zawartości
Jacko

Polskie okręty podwodne

Rekomendowane odpowiedzi

Jest nawet takie zdjęcie:

Dwa kolejne z tej imprezy.

 

613a.jpg

 

613b.jpg

foto - Balancer

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wynika z tego, że w roku 67 podczas tego rejsu nosiły numery: 309, 311, 313, 315 (ORP Kondor).

Po zdjęciach będzie raczej ciężko zidentyfikować który jest który, bo z tej okazji zdjęto nazwy okrętów i zamalowano oryginalne numery, żeby "zmylić wroga" ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

okonek, a masz może też to zdjęcie z TBiU w lepszej jakości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To, które Ty pokazałeś ? Niestety nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ORP "Orzeł" Innex 1004 1:400 to są te same wypraski co Mirage Hobby 40047?

Są jakieś różnice w tych zestawach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze jedno pytanie w sprawie Orła.

 

http://www.mierzejewski.info/Orzel.html

Powszechnie znana ucieczka naszej jednostki z internowania w Tallinnie wywarła na Estończykach ogromne wrażenie. Tak wielkie, że niemal natychmiast po tym wydarzeniu, jeszcze w drugiej połowie września 1939, przemalowali kadłuby obu swoich okrętów podwodnych, KALEV i LEMBIT na kolor czarny, a więc taki jaki miał ORP ORZEŁ.

http://www.marynistyka.net/Kalev.html

Słynna ucieczka ORP ORZEŁ z estońskiego portu Tallinn we wrześniu 1939 roku, stała się inspiracją do przemalowania kadłuba okrętu na czarno. Identycznie przemalowano również bliźniaczego LEMBIT'a.

Nigdy nie słyszałem, by Orzeł był czarny :o Ktoś wie coś na ten temat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nigdy nie słyszałem, by Orzeł był czarny :o Ktoś wie coś na ten temat?

 

Wielkim fanem "Orła" nie jestem, ale w regulaminie malowania okrętów PMW nie było mowy o takiej wersji barwnej. Malowany był jasnoszarą farbą. Potwierdzają to zdjęcia z książki "Dzieje ORP Orzeł" J. Pertka. W przedruku estońskiej gazety pomalowany jest na szaro, podobnie tuż po przybyciu do Szkocji. W szarym malowaniu również jest na zdjęciu estońskiego kutra MP-10. Poniższą fotkę zrobiono prawdopodobnie 15 września 1939 roku.

Clipboard01.jpg

 

Także patrząc na to zdjęcie można historię o czarnym malowaniu włożyć między bajki.

 

Pozdrawiam

Slavko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie ! (i ewentualne Panie czytające ten watek)... tak właśni rodzą się bajki...

Nie wiem czym się sugerował autor z tych linków Jacko. Czy to może wina jakiegoś nieudolnego tłumaczenia, ale trzeba to jasno powiedzieć:

żaden z okrętów podwodnych floty estońskiej nigdy nie był czarny.

Kalev i Lembit jedyne co miały kiedykolwiek pomalowane czarną farbą to "część podwodną kadłuba" (tfu... jakoś nie chce mi to przejść przez palce gdy piszę o jednostkach podwodnych )

Można to zauważyć czasem na jakiś archiwalnych zdjęciach na rufie - która ze względu na geometrię okrętu końcówkę miała dość niską (w miejscu gdzie były rufowe wyrzutnie torpedowe - jak u naszego Orła, ze rufową lampą pozycyjną)

Amen

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisałem z ciekawości do autora tych rewelacji, ale na razie nie doczekałem się odpowiedzi. Nieudolne tłumaczenie to być nie powinno, bo był podobno stażystą i stypendystą "University of London", "Cambridge" i jeszcze kilku innych miejsc na świecie. Legitymizuje się stopniem naukowym doktora, więc może po prostu "blefował", co stało się ostatnio modne wśród naszych naukowców różnej maści...

 

 

Tu to samo:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Okr%C4%99ty_podwodne_typu_Kalev

Pod naciskiem ambasadora III Rzeszy „Orzeł” został internowany i rozpoczęło się jego rozbrajanie. Okręt uciekł nocą 18 września. Udana ucieczka spowodowała, że Estończycy przemalowali na czarno własne okręty podwodne.

Co ciekawe, masa artykułów w wikipedii podaje jako źródło "Facta Nautica" i artykuły tegoż autora...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pan dr Mierzejewski nie jest historykiem, a biologiem. Prowadzi skądinąd ciekawą stronę, jednak nie pozbawioną licznych błędów.Tak jest m.in. w przypadku francuskich "canonnière fluviale type A". Choć mimo to warto ją odwiedzać, bo można znaleźć sporo ciekawostek, których próżno szukać w sieci.

 

Pozdrawiam

Slavko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jacko - zapewniam że dr przed nazwiskiem nie znaczy wcale że ktoś dysponuje wiedzą i kompetencjami do wypowiadania się w danym temacie (sorry ale takich doczekaliśmy smutnych czasów). Nie chce tutaj nikogo obrażać, ale w swoim życiu miałem już do czynienia z różnymi dr (nie nauk med. a głównie tech.), którzy nie do końca wiedzieli o czym mówią bo "gdzieś coś kiedyś przeczytali" albo przejawiają "upartą i tendencyjną linię myślenia swojego zwierzchnika (prof)" a w tym czasie reszta świata jest już lata świetlne do przodu...

(eh... nie na temat ale musiałem wylać żółć )

 

Dlatego właśnie napisałem że tak się rodzą bajki....

Jeśliby trzymać się faktów to powinno być napisane: "Estończycy przemalowali na czarno podwodną część kadłuba" albo "Poniżej linii wodnej okręty zostały pomalowane na czarno". A tak wprowadza się zamęt i chaos.

 

Sytuacja podobna do tej z zeszłego roku, gdy przeczytałem w internecie bardzo "odkrywczy" artykuł o tym jak to mieliśmy w '39 pancernik...

Oczywiście chodziło o ORP Bałtyk....

(pomijam fakt iż, tak naprawdę dawno, dawno temu nie był on nawet pancernikiem ale jak już to krążownikiem pancernopokładowym)

Potem jakiś "dziennikarz" to znajduje, nie sprawdza faktów i mamy "njusa" na Onecie.

 

Co do malowania Lembita to wyglądało następująco:

http://www.militaar.net/phpBB2/viewtopic.php?t=24852

Malowanie zostało dokładne odwzorowane, a Kalev wyglądał identycznie.

Dlatego nie ma nad czym nawet dłużej się rozwodzić, szkoda czasu - fakty są niepodważalne.

 

EDIT:

Do polskiej wikipedii podchodziłbym z dużą rezerwą bo już dawno przestała być wiarygodna i należy wszystko sprawdzać, mimo że są zazwyczaj odnośniki (b.często już niedziałające)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Slavko, odwiedzam tę stronę od jakiegoś czasu i też wydaje mi się bardzo ciekawa, ale jak natykam się na taką dziwną rzecz dotyczącą naszego Orła, czyli temat teoretycznie oklepany i łatwy do zweryfikowania, to jak podchodzić do tych "ciekawostek, których próżno szukać w sieci" o których piszesz? Ja, być może naiwnie, po osobach legitymujących się stopniem czy tytułem naukowym i uczących studentów, spodziewam się rzetelności obojętnie w jakim temacie się publicznie wypowiadają, tym bardziej, gdy podpisują się jako "dr" nawet pod artykułami nie związanymi z ich dziedziną. Takie coś wpływa chyba na ogólną wiarygodność. No chyba, że to jakiś Dr Jekyll i Mr Hyde, w jednym temacie wzór cnót i rzetelności, a w innych konfabulujący i "blefujący" ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1-350-Ukrainian-submarine-Zaporizhia-641-Foxtrot-class-NEW-Mikromir.jpg

Sorry za taką fotę, jak coś to proszę admina o zmniejszenie.

Od pewnego czasu na rynku-- na eBayu . U nas w kraju zapewne z 3-cznym opóźnieniem. Co do pytania o Admiralty Model Works Project 641 Foxtrot to jest u mnie i jeszcze długo pozostanie w wersji "pudełkowej" z braku czasu. Jak chętni się znajdą to postaram się coś w tym temacie pstryknąć, narka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kula5nw - you've made my day

od razu zrobiłem research.... nie znalazłem tego nigdzie do kupienia poza wspomnianym ebayem

Co dziwniejsze na stronce MikroMira też cisza

A tu dla zainteresowanych inbox:

http://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/234972498-ukrainian-submarine-zaporizhzhia-project-641-foxtrot-class-1350/

(jak widać o kalkach PMW też pomyśleli )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Slavko, odwiedzam tę stronę od jakiegoś czasu i też wydaje mi się bardzo ciekawa, ale jak natykam się na taką dziwną rzecz dotyczącą naszego Orła, czyli temat teoretycznie oklepany i łatwy do zweryfikowania, to jak podchodzić do tych "ciekawostek, których próżno szukać w sieci" o których piszesz? Ja, być może naiwnie, po osobach legitymujących się stopniem czy tytułem naukowym i uczących studentów, spodziewam się rzetelności obojętnie w jakim temacie się publicznie wypowiadają, tym bardziej, gdy podpisują się jako "dr" nawet pod artykułami nie związanymi z ich dziedziną. Takie coś wpływa chyba na ogólną wiarygodność. No chyba, że to jakiś Dr Jekyll i Mr Hyde, w jednym temacie wzór cnót i rzetelności, a w innych konfabulujący i "blefujący" ;)

 

Napisałem tak, bo zdarzają się tam bardzo ciekawe, rzetelne, choć niestety również bardzo powierzchownie potraktowane teksty. Np. o belgijskiej kanonierce "Paul Rekin", czy portugalskiej "Tete". Sam tekst mnie nie zaskoczył, ale zdjęcia widziałem pierwszy raz, mimo że rzecznymi drobnoustrojami zajmuję się od lat. Podobnie jest z innymi małymi jednostkami.

 

Niestety same teksty nie zawsze są zgodne z prawdą. Co czasem nie jest winą samego autora (mam w swoim archiwum taką ilość wzajemnie wykluczających się materiałów, że już nic mnie nie zdziwi). Jednak z drugiej strony, jeśli ktoś już tytułuje się stopniem naukowym (nie ważne z jakiej dziedziny), to jednak powinien dbać o metodykę badań. Nie ważne, czy to jest biologia, czy historia. Dlatego jeśli już coś wyciągnąłem ze strony Pana doktora, to inspirację do dalszych poszukiwań. Tak było w kwestii francuskich kanonierek i kilku innych okrętów. Ponieważ niestety w wielu przypadkach okazywało się, że informacje na stronie są bardzo niepełne, albo błędne...

 

Niestety historia ma to do siebie, że trzeba cały czas szukać, bo papier przyjmie każdy tusz, a pamięć ludzka bywa zawodna. Dlatego póki czegoś nie zobaczy się na własne oczy, to należy szukać i szukać Tak, jak zdjęć "Orła" z Tallina.

 

Pozdrawiam

Slavko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co do malowania Lembita to wyglądało następująco:

http://www.militaar.net/phpBB2/viewtopic.php?t=24852

Malowanie zostało dokładne odwzorowane, a Kalev wyglądał identycznie.

Dlatego nie ma nad czym nawet dłużej się rozwodzić, szkoda czasu - fakty są niepodważalne.

 

Na stronkę , którę podałeś nie można wejść , tak jakby banowane były IP z Polski (a może tylko ja tak mam?)

 

Pozdrawiam Cypis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na stronkę , którę podałeś nie można wejść , tak jakby banowane były IP z Polski

Dziwna sprawa, u mnie wszystko się otwiera jak trzeba a piszę z południowej Polski...

Na wszelki wypadek wrzucam dwie foty z tego linku, żeby było rozeznanie o co chodzi:

Lembit_03_zpsa2a26958.jpg

Lembit_18_zps361161a8.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co prawda zdjęcia nie z tamtego okresu, ale mnie przekonują.

 

Jeszcze fragment korespondencji z autorem tych rewelacji:

Niestety, zmartwię Pana, gdyż mnie również ta sprawa intryguje, a bezspornych dowodów nie mam. O malowaniu kadłuba ORP ORZEŁ na czarno jest mowa na estońskich stronach internetowych, poświęconych ich okrętom podwodnym. Przypuszczam, że Estończycy nie wymyślili jednak tego, bo jaki mieliby interes w pisaniu, że naśladowali kolor naszego OP?!
Skoro nie ma dowodów, to tym bardziej nie rozumiem, dlaczego w tych artykułach przyjął to akurat za pewnik. Ale chyba nie ma co się dalej rozwodzić i ciągnąć tego tematu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co prawda zdjęcia nie z tamtego okresu, ale mnie przekonują.

 

Jeszcze fragment korespondencji z autorem tych rewelacji:

Niestety, zmartwię Pana, gdyż mnie również ta sprawa intryguje, a bezspornych dowodów nie mam. O malowaniu kadłuba ORP ORZEŁ na czarno jest mowa na estońskich stronach internetowych, poświęconych ich okrętom podwodnym. Przypuszczam, że Estończycy nie wymyślili jednak tego, bo jaki mieliby interes w pisaniu, że naśladowali kolor naszego OP?!
Skoro nie ma dowodów, to tym bardziej nie rozumiem, dlaczego w tych artykułach przyjął to akurat za pewnik. Ale chyba nie ma co się dalej rozwodzić i ciągnąć tego tematu...

 

Chyba pan doktor nie pamięta, co sam zamieszczał na swojej stronie... Sam zamieszczał zdjęcie, które ja wrzuciłem powyżej (skan z Pertka), gdzie jak byk "Orzeł" jest szaro. To jest chyba bezsporny dowód, tym bardziej, że sam pisze gdzie i kiedy zostało zrobione zdjęcie!

 

http://www.graptolite.net/ship/MP10.html

 

Pozostawię to bez komentarza.

 

Pzdr.

Sławek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Posypuje głowę popiołem - myliłem się w temacie "czarnego" kadłuba.

Żeby nie zaśmiecać tego wątku, po szczegóły zapraszam tu:

viewtopic.php?f=78&t=47770

Nie przesadzalbym z tym popiolem :P

Wysmarowanie smola kadluba okretu w praktyce wycofanego ze sluzby trudno nazwac "malowaniem", no i oczywiscie nie mialo nic wspolnego z naszym "Orlem"... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie, że się do tego dokopałeś :)

Nie w 39 roku, nie Estończycy, nie przemalowano i nie pod wpływem Orła. Dokładnie tak, jak w tym starym dowcipie o Placu Czerwonym i rowerach w radiu Erewań.

 

Czy to prawda, że na Placu Czerwonym rozdają Mercedesy? Oczywiście to prawda, ale nie na Placu Czerwonym tylko w Leningradzie, nie Mercedesy tylko rowery i nie rozdają a kradną...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.01.2015 o 08:50, Jacko napisał:

Tak sobie pomyślałem o posiadaniu chociaż po jednym okręcie z każdego typu użytkowanego przez naszą MW:

 

Wilk - "Wilk" , "Żbik" , "Ryś"

Orzeł - "Orzeł" , "Sęp"

U - "Sokół" , "Dzik"

S-1 - "Jastrząb"

613 - "Orzeł" , "Sokół" , "Kondor" , "Bielik"

M-XV (96) - "Ślązak" , "Kaszub" , "Kurp" , "Krakowiak" , "Kujawiak" , "Mazur"

641 - "Wilk" , "Dzik"

877E - "Orzeł"

207 - "Sokół" , "Sęp" , "Kondor" , "Bielik"

 

Skala zapewne 1:350 (1:400) lub coś podobnego. Ktoś podpowie czego szukać i na co można liczyć?

Witam po długiej nieobecności na Modelworku.

Dla wszystkich zainteresowanych tematyką polskiej Marynarki Wojennej Bilmodel Makers wprowadził trzeci model w skali 1/350, jest to radziecki okręt podwodny typu M-XV malutka.

Model żywiczny, opracowanie 3D Jacek Krzewiński, 

kalkomanie Krzysztof Krężel (Muzeum MDLot) na podstawie wytycznych Jacka 

48996064_1556692584474590_677072573120380928_n.jpg

49051454_269916863665726_6311690106327531520_n.jpg

49485808_2194204377565584_3072797217635958784_n.jpg

49617469_298389597472826_6461434540534530048_n.jpg

malutka 2.jpg

malutka 8.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cieszę się widzieć Kolegę (Saab) z powrotem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.