Jump to content
mackbeth

FW190A8 Revell 1/72 - kolejne podejście do powrotu

Recommended Posts

Witam wszystkich:)

 

Po porażce z powrotem modelarskim:

http://www.pwm.org.pl/viewtopic.php?f=12&t=33221&start=15

 

Startuje z kolejnym projektem:)

"White 9", W.Nr. 29210, flown by Oberfeldwebel Guenter Migge, 1./NJGr. 10, Werneuchen, 1944

 

Tym razem powolutku, bez pośpiechu na tyle ile jest czasu (a niestety tego brak wiecznie... ) będę dłubał tenże modelik.

 

Plany są takie: skleić czysto, równo, i popróbować dodać coś od siebie żeby wyglądało:) W między czasie tak zwanym prosże o uwagi merytoryczne:) i pomoc z technikami:)

 

Na początek pytania:

1. Czy calutki kokpit malować RLM66? mam na myśli czy ta płyta za fotelem pilota też, i ten element przesuwania owiewki wraz z zagłówkiem też ma kolor RLM66? Szczerze mówiąc widziałem wiele fotek, ale na wielu z nich jest to kolor szary, a ten RLM66 wygląda prawie jak czarny:)

2. Wnęki podwozia- ja osobiście skłaniam się do RLM02, tak samo jak elementy wewnątrz kadłuba i ewentualne spody pokryw.

3. Wyczytałem że przy podwieszonym zbiorniku paliwa ma nie być wewnętrznych klap podwozia bo ocierały o zbiornik - prawda to?

4. Śmigło w tym revellu jest we właściwej wersji? Mi wygląda że jest to metalowe, ale specjalistą nie jestem wiec pytam:)

5 śmigło w RLM70? a kołpak czarny (RLM22)?

6. Łatki z boku kadłuba - podobno były rózne kombinacje, ale wg jakiejś literatury jaka mam moze to być RLM74/RLM02/RLM75 ??

7. Czy na tablicy przyrządó należy dodać radar ( na górnej tablicy, po lewej stronie)

8. Czy ta wersja nie ma okrągłej anteny na spodzie kadłuba? Wyczytałem że późne FW190A8 mają radio za pilotem, tam gdzie był schowek na bagaż i nie miały tej okrągłej anteny, więc myślę że i ja tak postąpię:)

9. Jakie macie sposoby aby ładnie i równo wyciąć vacu kabinę? po raz pierwszy mam takie coś w rękach:)

10 w manualu do tego samolotu na schematach widać ze tłoczysko goleni podwozia jest w gumowej karbowanej osłonie.. .ale na fotkach z netu tego nigdzie nie widziałem - czy mogę tak zrobić jak w manualu?

 

cLSFpnwl.jpg

 

 

Na razie to tyle, czas no fotki co do tej pory powolutku (6h) polepiłem:)

 

Tym razem boję się ciąć coś żeby nie zrobić jak z P47D więc powolutku, delikatnie:)

 

UH4TQBFl.jpg

 

SHDTZLjl.jpg

 

bfHE5iRl.jpg

 

Powolutku tniemy delikatnie:)

 

KEkw3ZKl.jpg

 

Przedział z radyjkiem

 

qAV6Fgrl.jpg

 

IYynADTl.jpg

 

Pewnie zza fotela nic nie będzie widać, ale na fotkach będzie wspomnienie:)

 

fBZcgyTl.jpg

 

Boczny właz wycięty:

 

FWMsd70l.jpg

 

Coś tam będzie widać w środku:)

 

KVKX9uEl.jpg

 

yqViUYJl.jpg

 

FE2eR8Rl.jpg

 

Kurczę, te blaszki sa tak cieniutkie ie mięciutkie że aż strach dotykać:)

 

7UhDRNcl.jpg

 

Fotelik w makro wygląda średnio, ale pomalowany może jużbędzie lepsiejszy:)

 

7mms5vBl.jpg

 

I to tyle na razie:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powolutku dłubię dalej... fotki jakie są takie są bo aparat stary a i brak pomysłu na oświetlenie lepsze. Widać jeszcze trochę rzeczy do poprawek które dopiero na dużym zbliżeniu macro zauważyłem. Dłubię detale, kabina skończona. Wnęka na tylne kółko jeszcze w stanie surowym, wymaga wygładzenia pełno opiłków zostało:)

 

Fotelik poprawiłem trochę, ten kawałek metalu na górze też został zeszlifowany:)

 

 

ks61Tqhl.jpg

 

Przedział radia:

 

4RwwfnKl.jpg

 

v0iBFxol.jpg

 

ApnrjaLl.jpg

 

LeAmmXFl.jpg

 

Płat sklejony gotowy do obróbki

yx9IxmFl.jpg

 

Kalpy sklejone

 

HtCtMUgl.jpg

 

Wydechy:

 

jpUChvKl.jpg

 

YGFwOpQl.jpg

 

maGMvB6l.jpg

 

nMRY4Izl.jpg

 

 

 

XVLdfuol.jpg

 

mILKtTql.jpg

 

ClDXKoQl.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

ZUS ZLA sprawiło że miałem trochę czasu na dalsze prace.

Powoli wyłania się bryła samolotu:)

 

Kabina na miejscu w kadłubie:

Ua5ZOqWl.jpg

 

akZYZRJl.jpg

 

Przedział z radiem:

 

xlERuQnl.jpg

 

Mocowania działek we wnękach:

 

cjXdAdDl.jpg

 

md1imBxl.jpg

 

Detale się tworzą i malują. Śmigło RLM70, kołpak czarny, żaluzja czarna. Pytanie do Was: jaki kolor felg w kołach? Drugie pytanie dotyczące koloru wnętrza okaptowania silnika - RLM02? W tytm modelu widać tylko troszkę tego co wokół żaluzji mimo to warto zadbać żeby miało właściwy kolor.

 

jDsXHTvl.jpg

 

mdtt8zil.jpg

 

wQwogpHl.jpg

 

QrQj9wVl.jpg

 

Wnęki klap, klapy, golenie ii wnęki kół także na RLM02:

 

DjspWlel.jpg

 

fgqkiv3l.jpg

 

 

cIxrLxBl.jpg

 

Po raz pierwszy spróbowałem szpachlówki akrylowej zmywalnej (wprawdzie WAMOD) ale w końcu teraz rozumiem jak w takich miejscach łatwo mieć gładkie przejście i uniknąć trudności ze szpachlowaniem:)

 

GqiDTRml.jpg

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie dziękuję:) Nie na bogato, ale jakoś tak wyszło. A że się nie spieszę bo i czasu rzadko można urwać do roboty to powolutku jakieś detale się robią:) Jedyne czego się boję to nie spierniczyć samej powierzchni modelu i malowania:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś sie udało zadziałać.... sezon wędkarski zakończony.... to i model się znalazł w szufladzie:)

Jest jeden duży problem.. Blue TAc (czy coś temu podbne) zostawiło śłady.. Wczesniej zmywałem to za pomocą benzyny ekstrakcyjnej, teraz niestety nie dość że si ęnie udało.. to owo coś naruszyło powierzchnię farby (zmyło) Używam Gunze H - do tej pory nie miałem nigdy problemu.. jakiś pomysł?

 

YMp6ioO.jpg

 

5OkCnLy.jpg

 

WsHwL6u.jpg

 

GosQKRN.jpg

 

Gwg04mt.jpg

 

LVhE6ZN.jpg

 

bTYD1xi.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na drugim zdjęciu (widok z góry) co to Ci tam za "duchy" na jasnym kolorze powychodziły? Spróbuj poprawić i będzie dobrze.

Powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pojawiły się plamki po bokach z RLM75. Wg tego zdjecia wygląda mi to jak lekko pryśnięty kolor a nie "stricte" plamki, troszkę mam nadzieje udało się to zaimitować:)

 

fw190a8r11_5.jpg

 

 

Jr5JGTk.jpg

 

dZnNE3g.jpg

 

cJdyfcS.jpg

 

5lRidA2.jpg

 

5lRidA2.jpg

 

LUXDc03.jpg

 

Podwozie:

 

u5LoDEg.jpg

 

nXVBLof.jpg

 

 

WYpSOev.jpg

 

uIiwYMh.jpg

 

Lc4JzlR.jpg

 

Spróbowałem wyrzeźbić kółko ogonowe:

 

ajoxpxG.jpg

 

Vcj6aSd.jpg

 

I tak wyszło:

 

mYzrwfz.jpg

 

lYzztZj.jpg

 

Na całość przyszło sido i mozolnie powolutku kilka kalek... na więcej nie mam już dzisiaj cierpliwości:)

 

UTlmJpU.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

No widziałem i o to właśnie pytam...

Pasy troszkę sztywne. Klamry uniesione w górę.

Oczywiście to szczegóły w dodatku do bezkolizyjnego poprawienia. Mimo to rzucają się w oczy.

Od strony retorycznej się nie mądrzę bo jestem w tym temacie laikiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tak zrobię o ile nie zapomnę przed przyklejeniem owiewki:)

 

W miedzy czasie poprawiłem podwozie na w miarę właściwy kąt:

 

 

RqExgfp.jpg

 

0ZnjK33.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

bardzo ambitnie przy-atakowałeś tą Foczkę, obawiam się że aż zanadto... sporo fajnych detali z blaszek ale tu i tam mnóstwo straszących niedoróbek (wrzucasz rysunki - poprawiasz kąty podwozia a z wydechów zrobiłeś wystające gazrurki - jaka foka takie coś miała?, wstawiasz lufy z igieł a anteny krzywe każda w inną stronę). Popracuj jeszcze nad malowaniem jeżeli nie jest za późno - ten czarny za wydechami chyba trochę za bardzo się po skrzydle rozpanoszył, podobnież zbyt hojnie szarego przy wnękach podwozia. Zapomniałeś srebrną pociągnąć lag amortyzatorów w goleniach - małym pędzelkiem można jeszcze dojść (tu są gołe lagi, nie w gumowych bałwankach jak na rycinie którą dałeś na początku), a jak dodasz przewód hamulcowy z przodu goleni (btw tak jak przebiegał w rzeczywistości) to zamaskujesz niewyszlifowany szew.

Może uda Ci się jeszcze usunąć ten nadmiar kleju przy nasadzie klap, potem to podmalować, i będzie lepiej.

A co do pasów to końcówką skalpela daj kropelkę CA pod końcówkę pasa i dociśnij na chwilę zapałką do fotela, pasy nie będą lewitowały.

 

Spróbuj trochę spokojniej, staranniej, widać w tym modelu bardzo dużo włożonej pracy i zapału - ale coś jakoś ciągle skrzeczy, przejrzałem twój pierwszy "powrót" - P-47, osobiście twierdzę że był bardziej starannie robiony, mimo że kiepsko skończył (a serio szkoda!). Widać po wielu detalach że masz potencjał teraz cała umiejętność to go ujarzmić

 

Robiłem kiedyś tą foczkę, z pudełka, to prosty i wdzięczny modelik, aby go tylko nie przekombinować;

http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=23792

 

mam nadzieje że nie wyszedłem na czepialskiego, starałem się być konstruktywny.

pozdrawiam!

ww

 

p.s. masz u mnie wielkiego plusa za szybkę RobTaurus, od jakiegoś czasu je dodaje do modeli i je po prostu uwielbiam, są świetne

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety zgadzam się z każdym z zarzutów.. problemem jest to że po prostu życie już takie jest, że nie mam czasu usiąść i porządnie zrobić co jest do zrobienia...

Ten model miał mi zając tydzień spokojnej pracy... niestety czasu po prostu ni ma... po pracy 10 min wyciągania gratów i godzinka żeby cokolwiek zrobić.. po drugie w tym przypadku frustracja narasta ze nie mogę tego badziewia skończyć wiec wiele rzeczy albo olewam albo nie zauważam... Co się da to poprawię, co do klap nie przyłożyłem się prawda, do do luf -kurcze, mi wyglądały na proste:) co do wydechów - nie przyjrzałem sie dokładnie fotkom:) Następny modelik tym razem prosto z pudełka obiecuje:)

Co do krzywych anten - klejone na oko, nie wiem jakie wy macie sposoby żeby było równo... CA zasycha mega szybko, nawet w żelu:)

 

Co do wszelkich poprawek - zawsze się boję że jak już coś odczepię to wszystko się rozsypie:) podobnie z malowaniem ponowy model poskładanego... nie wiem czy to moje areo czy totalny brak umiejętności ale strach jest że po prostu nie wyjdzie to zbyt dobrze a koljenego samolotu do kosza nie chce mi sięwrzucać:) ale fakt, ten czarny odkurz jest do zrobienia...

Share this post


Link to post
Share on other sites
... po pracy 10 min wyciągania gratów i godzinka żeby cokolwiek zrobić.. po drugie w tym przypadku frustracja narasta ze nie mogę tego badziewia skończyć wiec wiele rzeczy albo olewam albo nie zauważam...
Nooo.... Kolego.... Toś pojechał.... Modelarstwo to taka zabawa, że wymaga trochę czasu na przygotowanie i na posprzątania a na robotę stricto niewiele zostaje. Nie raz i nie dwa prosty model zabierał mi trzy-cztery miesiące, nie przejmuję się tym - na akord nie robię. Nie każdy ma osobny warsztat tylko do modeli. I spieszyć się nie ma co. Przymierz raz, drugi albo i trzeci jak potrzeba. Wykombinuj sobie jakiś uchwyt czy podstawkę, która umożliwi Ci w równe ułożenie elementów. Każdy z Kolegów ma na to jakiś patent, ja np. za każdym razem buduję sobie podstawkę z lego.

I na koniec mały żarcik:

Ten model miał mi zając tydzień spokojnej pracy
Chcesz rozśmieszyć Boga? Opowiedz Mu o swoich planach

 

Spokojnie podchodź do tematu. Jeśli nie masz "melodii" na zrobienie czegoś dziś, odłóż to na inny dzień nic na siłę.

Tak więc jak w grze: "you try again". Powodzenia w dalszej pracy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.

 

Nie mam zamiaru wymądrzać się na tematy merytoryczne, wuwumaster bardzo wyczerpująco uzasadnił swoją opinię, z którą całkowicie się zgadzam. Nie mam również najmniejszego zamiaru krytykować Twojej Foczki, bo w rzeczy samej jest całkiem fajna i ogólnie rzecz biorąc podoba mi się.

Chciałbym dorzucić swoje trzy grosze w kwestii czasu poświęcanego modelarstwu:

 

Ten model miał mi zając tydzień spokojnej pracy...

 

Z własnego doświadczenia wiem, że nie warto określać terminu zakończenia prac nad modelem, bo zazwyczaj pod sam koniec przytrafi się jakaś katastrofa. Poza tym jakiekolwiek opóźnienie powoduje stres, który sam z siebie komplikuje budowę modelu. Z tyłu głowy dręczy myśl, że nawet jak wszystko idzie ok, to chyba i tak coś jest nie ok, bo praca się opóźnia.

 

po pracy 10 min wyciągania gratów i godzinka żeby cokolwiek zrobić..

 

Moim zdaniem, to może być zaletą, a nie problemem... Zasiadasz ze świeżym podejściem do tematu, podczas prac nie mam mowy o jakimkolwiek przemęczeniu, czy znudzeniu swoim hobby. W przerwach między jedną "sesją" a drugą, możesz poświęcić chwilę na przemyślenia dotyczące organizacji kolejnego kroku w procesie powstawania modelu. Ja

mogę poświęcić na modelowanie max 3 godziny dziennie, 2-3 razy w tygodniu. Natomiast rozmyślanie o nim 10 x tyle...

 

frustracja narasta ze nie mogę tego badziewia skończyć wiec wiele rzeczy albo olewam albo nie zauważam...

 

Właśnie o tym mówiłem... Modelarstwo uczy cierpliwości, chociaż często jest nieziemsko wk...jące. Warto czasem sobie odpuścić, odłożyć model i spojrzeć na rezultat po pewnym czasie. Uwierz mi - widzi się wówczas całkiem wyraźnie to, czego wcześniej nie zauważałeś. No i oczywiście zawsze warto poprosić kolegów z forum o pomoc.

 

nie wiem jakie wy macie sposoby żeby było równo... CA zasycha mega szybko, nawet w żelu:)

 

Fakt, ale wydaje mi się, że nie na tyle, by nawet po chwili nie dało się stanowczo lecz z wyczuciem zmienić pozycji elementu. W ostateczności można przecież wyłamać i wkleić go na nowo, wzmacniając np. drucikiem.

 

Kończąc swoje wywody, życzę powodzenia i ... cierpliwości

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spoko spoko:) ja jestem cierpliwy bo moje drugie hobby to wędkarstwo:)

 

Ale na spokojnie skończę ten modelik, powolutku:)

Klapy na razie poprawione:) Wydechów już nie ruszę bez rozwałki całości.

 

 

 

Co do czasu z wami się zgadzam... powolutku tak.. Problem jest tak że jak ma się przerwy to wtedy kiepsko wychodzi, bo ręka nie ma pewności a i zapomina sie co sie chce i jak dokładnie zrobić:) Co innego godzinka codziennie a co innego godzinka raz w tygodniu miedzy gotowaniem obiadu a wyprowadzaniem psa:)

 

Inną kwestią jest u mnie brak możliwości zostawienia warsztatu na biurku:) wtedy łatwiej przysiąść na chwilę niż całość od nowa rozkładać,:)

 

 

Ale dam rade, zrobi sie co się da:)

Fotki wrzucę jak zrobię podmalunki:).

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

Ale na spokojnie skończę ten modelik, powolutku:)

(...)

 

jak tam z temacie? za długie przerwy też nie są wskazane bo się model zaczyna kurzyć

 

pozdr!

ww

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po raz pierwszy spróbowałem washa olejnego... Na razie jest mocny.. bo na tle błyszczącego sido.. Szczególnie na jasnym spodzie... ale myślę że po matowym klarze efekt trochę przygaśnie, co nie zmienia faktu że pokochałem to:) Wcześniej bawiłem się akrylowym.. no i to nie było to... olejny daje o wiele większe możliwości, jak też łatwość korekcji i poprawek:) Rzeczywiście da się ładnie wytrzeć.. Niestety w 2 miejscach przyschło mocniej bo poszedłem psa wyprowadzić.. ale generalnie mi się w miarę podoba:)

 

N2X3fmR.jpg

 

j2xeUgD.jpg

 

bXHCKm5.jpg

 

RSeGGgN.jpg

 

mdwYMFK.jpg

 

0Gfeec9.jpg

 

AsstA6n.jpg

 

O0b2pKD.jpg

 

7kn56jd.jpg

 

kZU1AmJ.jpg

 

rWvw3Zb.jpg

 

g2rU0dK.jpg

 

op4Y4TR.jpg

 

HXjP8ov.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.