Jump to content

Pierwszy model


Recommended Posts

  • Replies 70
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Teraz to widze. Jest to pierwszy model eksperymentalny i juz mi za wiele farby nie zostalo wiec zmywac raczej nie bede.

Skoncze go do konca, potestuje rdze, zacieki itp sprawy bo lepiej zebrac jak najwiecej doswiadczen na poczatku by pozniej starac sie nie popelniac tych samych bledow. Dziekuje za porady.

Link to post
Share on other sites

Co do podkladu to wyczytalem ze zawsze lepiej go dawac stad jest i u mnie. Plus tego taki ze pocwiczy sie malowanie pedzlem oraz malowanie innym rodzajem farby. Przynajmniej ktos z poczatkujaych modelarzy wywnioskuje z moich bledow co nie co i uda mu sie nie popelniac takich rzeczy

Link to post
Share on other sites

A nie lepiej zrobić ten pierwszy model porządnie, pod wszystkimi względami, a nie tylko pod nie którymi? Ja na Twoim miejscu bym zmył tą farbę, i pomalował jeszcze raz, tym razem bez podkładu. Kilka cienkich warstw, a nie jedna gruba. Chociażby Pactrą, jeden słoiczek powinien wystarczyć

Jeśli jednak bardzo chcesz użyć podkładu, to kup taki w spreju, bo te zwykłe nakłada się z aerografu.

Gdy model schnie, warto włorzyć go do jakiegoś pudełka, kurz będzie osiadał w znacznie mniejszych ilościach.

Link to post
Share on other sites

Hmm zastanawia mnie fakt czy wina jest tego ze nalozylem 3 warstwy podkladu (tyle wyszlo po poprawkach ze szpachla) i 2 warstwy prawidlowego koloru czy zle rozcienczonej farby (zbyt gesta) chociaz gdy rozrabiam farbke to mam wodnista dobrze kryjaca konsystencje splywajaca z wykalaczki, ocieram dobrze pedzel z nadmiaru i staram sie nakladac cienko. Przynajmniej tak mi sie wydaje ze jest dobrze rozcienczona...

Link to post
Share on other sites
Hmm zastanawia mnie fakt czy wina jest tego ze nalozylem 3 warstwy podkladu (tyle wyszlo po poprawkach ze szpachla) i 2 warstwy prawidlowego koloru czy zle rozcienczonej farby (zbyt gesta) chociaz gdy rozrabiam farbke to mam wodnista dobrze kryjaca konsystencje splywajaca z wykalaczki, ocieram dobrze pedzel z nadmiaru i staram sie nakladac cienko. Przynajmniej tak mi sie wydaje ze jest dobrze rozcienczona...

Wlasnie dlatego powinienes zmyc i poeksperymentowac, zeby wiedziec co zrobiles zle i jak trzeba to robic na przyszlosc.

Wydaje mi sie, ze wina lezy po obu stronach... 5 warstw faby w sumie malowane pedzlem to na pewno za duzo, a i wyglada po smugach, ze farba byla zdecydowanie za gesta.

Link to post
Share on other sites

Tak malowalem znow caly myslac ze jak pomaluje tylko wybrane miejsce po szpachli to w efekcie koncowym bedzie widac roznice w warstwach. Ale teraz wiem ze sie mylilem.

Link to post
Share on other sites

Demo, widzisz jaka popularność tematu?

Nie dawaj za wygraną, zmyj model na 0 za pomocą Cleanlux-a i z nowym doświadczeniem maluj od nowa Trochę więcej roboty, ale poczujesz większą satysfakcję nad lepiej ukończonym modelem

Link to post
Share on other sites

Nie bójcie się nie zrezygnuje kupie plyn hamulcowy dot3 i zmyje farbe ale mysle jeszcze nad zamowieniem odpowiednich rzeczy bardziej profesjonalnych do rdzy, odpowiednich plynow do kalek ( bo nie mam zadnego poza sido), zmiane szpachli z wamodowskiej najtanszej na zmywalna szpachle akrylowa i innych rzeczy potrzebnych do uzyskania odpowiednich efektow + mocno sie zastanawiam nad kupnem kompresora i pseudo iwaty tyle ze nie jestem pewien czy to nie za szybko na taki sprzet bo dopiero zaczynam swoja przygode z modelarstwem.

Poki co (jesli model i tak ma byc pozbawiony farby) postanowilem wyprobowac pewien sposob pewnego forumowicza na rdze uzywajac czarnego, brazowego i pomaranczu ale sczerze mowiac wyszla z tego kicha pewnie z tego powodu ze zrobilem cos zle, moze gdybym nalozyl na to cynamon to by to lepiej wygladalo, przedstawiam ponizej (malowalem nawet nie czekajac na wyschniecie poprzedniej warstwy + pomarancz fluorescencyjny pactry jest bardzo wodnisty) :

 

207kosi.jpg

21tzbp.jpg

2dujrbl.jpg

so093p.jpg

 

Takze pierwsze koty za ploty, pierwsza irytacja i zrezygnowanie przeszlo rowniez tak szybko jak sie pojawilo.

Link to post
Share on other sites

To jeszcze ja coś dorzucę. Za nim będziesz malował, to poćwicz na jakimś kawałku plastiku czy farba nie jest za gęsta lub za rzadka.

Staraj się malować części oddzielnie, kadłub, koła, wieża, osprzęt itd... Malowanie pędzelkiem dużego modelu jest upierdliwe i może wyjść kiepawo, zalecany jest aerograf. Jak już chcesz koniecznie szpachlować, używaj szpachli akrylowej i ściągnij jej jak najwięcej, aby nie zostało dużo do szlifowania. Możesz szpachlować na dwa razy, pierwsza warstwa (może) zakryć tylko częściowo szparę (zapadnie się), drugą wyrównasz i będzie gitara.

Zostaw rdzawienie, brudzenia, błocenie i inne "cudawianki", najpierw dobrze naucz się obrabiać części, dopasowywać, sklejać i szpachlować (szpary doprowadzają do opadnięcia rąk). Pamiętaj również, że podczas wycinania trzymaj część, a nie ramkę.

Spokojnie, powolutku, oszlifować, spasować itd... nic na wariata, to ma być zabawa, a nie praca na akord.

Link to post
Share on other sites
… Jak już chcesz koniecznie szpachlować, używaj szpachli akrylowej i ściągnij jej jak najwięcej, aby nie zostało dużo do szlifowania.
Tutaj przykład zastosowania.

Możesz szpachlować na dwa razy' date=' pierwsza warstwa (może) zakryć tylko częściowo szparę (zapadnie się), drugą wyrównasz i będzie gitara. …[/quote']Warto zapamiętać.

Link to post
Share on other sites

Mam bardzo złe doświadczenie z tą szpachlą, tak samo jak z Humbrola. Była również z Tamiyii i o dziwo, dopiero przypasowała mi z WaModu, akrylowa zmywalna. Kiedyś użyłem innej szpachli WaModowskiej i ... poszła w cholerę. Polecam również zmywacz z WaModu, zmywa wszystko: akryle, oleje, szpachlę z pędzelków, gumisie (maskol) itd... a wali jak cholera, na całą chatę.

Link to post
Share on other sites

Ty myślisz, że chłopak będzie kombinował z taką chemią? To jego pierwszy model i po co kupować nie wiadomo co, skoro masz gotowe. Bez przesady. Mnie by się nie chciało, szkoda życia.

Link to post
Share on other sites

Tankista bierze kapiel oczyszczajaca w cleanuxie. Czy ten aerograf to dobry wybor i ten kompresorek ? Naczytalem sie sporo o aero i na to by wychodzilo co podaje ponizej.

 

http://www.mojehobby.pl/products/Aerograf-EW-770-0.25.html

http://www.mojehobby.pl/products/MINI-KOMPRESOR-ADLER-AD-4000.html

 

Ogolem model skoncze malowac pedzelkiem ale na przyszlosc jednak warto miec aerograf

Link to post
Share on other sites

Zakup tego kompresor odradzam- sam z niego kiedyś korzystałem, nie dożył drugiego modelu.

Osobiście polecam (i nie tylko ja- każdy powie, że to najlepszy wybór na początek) kompresor AS-186. Tańszy a bardzo dobry. Sam go używam i bardzo sobie chwale

http://skleptechniczny.pl/wydajny-kompresor-do-aerografu-z-butla-3l-as-186-p3891.html

Edited by Guest
Link to post
Share on other sites

Ja popieram teorię z Ultrą - a mój Ew770 miał podobny przebieg swojej kariery jak u Grazzi - uciągnął dwa modele

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.