Jump to content

Kubuś - MH 724001


skala72
 Share

Recommended Posts

Dla zabawy i testów na warsztacik trafił Kubuś w 1/72 z Mirage'a. Nie jest to model dla początkujących, raczej dla cierpliwych. Jak się dobrze pomyśli i użyje pilnika nie trzeba użyć na niego dużo szpachli, no chyba, że ktoś wpadnie na pomysł robienia brakujących spawów (patrz Ja). Modelik robię dla zabawy, powoli, jak dostanę weny i trafi się czas.

 

Wycinanie i przymierzanie:

Aby dopasować daszek do karoserii zajęło mi to trochę czasu. Najpierw dopasowywałem i Piłowałem wszystkie kąty, aby nie szaleć ze szpachlą, bo za cholerę nie chciały te części ze sobą współpracować, ale dałem radę.

Na końcu skleiłem tył i daszek modelu, czekało mnie pasowanie maski. Jak widać na zdjęciu, daszek jest nie równy i nie trzyma poziomu.

 

11079629_978466742171376_898481903924233085_n.jpg?oh=5ba076fd5a5ebb6c3ec9d2a410ad6a07&oe=557DAB0B

 

12903_978466755504708_5655039728900326365_n.jpg?oh=707e80202f6fc56b4b7276e8d1849045&oe=55765097

 

11070924_978466762171374_7254011344122810540_n.jpg?oh=367b1055b96dfa9baddcc0841a8265c6&oe=55BAA500

 

10455804_978466775504706_5617913769036690455_n.jpg?oh=9279c627b3ec8e82536138010ed67539&oe=55B0BE1C

 

Jak zauważyliście maskę trzeba uzupełnić o detale, takie jak spawy i przecięcia. trzeba sporo spiłować, podebrać plastiku aby maska pasowała do płyty kierowcy i do spawów na karoserii (hmm).

 

10322707_978466805504703_5045785502244307768_n.jpg?oh=86ecf9e45fccd49f53e3c0b7348ac873&oe=55B9BAD8

 

Tył karoserii nie jest również dopasowany, trzeba podpiłować. Jak widać, szpic ogonu nie udał się producentowi i nie ma go, spawów również. Wizjery są również nie zbyt dopasowane i są w większości różnych wielkości i trzeba je pogłębiać.

 

11071525_978466812171369_4095789710997181458_n.jpg?oh=a49375b61d95e2b5e2fcf7a6f7c21be4&oe=5574C277

 

11081348_978779532140097_7306459546928580400_n.jpg?oh=270f4fc190368033634197445b1ba77a&oe=55ADFCA7

 

11011000_978779535473430_4840192811052738469_n.jpg?oh=1eb1891b169f5f1be3a58837a3ea5f03&oe=55B9940D

 

Podwozie jest zrobione prostacko, tylko zarysy tego co powinno być, poszli na największą łatwiznę. Widać taka moda i pewnie wyszli z założenia, że nikt tam nie będzie zaglądał (hmm). Wychodząc z takiego założenia można było wykonać tylko połówki kół (tragicznych), bo ich również nie widać w całości. Jak ktoś ma koła z pojazdów UM, to może próbować je zastąpić, bardziej przypominają te Chevroletowskie, ale .. są trochę większe.

 

11065888_978466815504702_9122998477970111336_n.jpg?oh=b556b7e64eb49d54e995b7cfdfda5f74&oe=55743824

 

10346443_978466838838033_498274373696957718_n.jpg?oh=73ade52a6c9b446208de7928a895e6e7&oe=55B0DAD0

 

Przód i gril.

Nie są zbytnio dopasowane i trzeba (kolejny raz) podpiłowywać. Płyty pancerne chroniące spód i koła Kubusia są grube, zero finezji (Titanic miał cieńsze burty). Sama osłona silnika jest również toporna i nie za bardzo pasuje do karoserii, powstają szpary, a przecież one powinny być spasowane idealnie (ale szpachla czyni cuda).

 

11081125_978779708806746_2545424882694135182_n.jpg?oh=76f86c0e2831395489ed038f4de9f68e&oe=55A702FC

 

1517387_978779505473433_3891579216395890992_n.jpg?oh=46bf1ed27c7693c05310129ad0397c0d&oe=5571EEB9

 

Teraz będę uzupełniał model o spawy. Teoretycznie były one równe z płytami, gdzie nie gdzie tylko wystają. Przy tej skali, powinny one być cieniutkie (bardzo), ale nie wiem czy uda mi się je tak zrobić, będę się starał, chociaż już zauważyłem, że na tyle wyszły ciut większe, może poprawie i ścienię. Spawy powstają przez nacinanie karoserii i wprowadzanie tam szpachli. Używam szpachli akrylowej zmywalnej z Wamodu, inne niech spadają na drzewo, nie dość, że ciężko je obrabiać, to jak przylegną to już umarł w butach. (przetestowałem szpachle Humbrola, Vallejo, Tamiya'i). Ta szpachla zasycha w krótkim czasie, ale najlepiej obrabiać jął na drugi dzień. Jak coś nie pójdzie po myśli, można ją zmyć np. zmywaczem do farb akrylowych również Wamodu (zmywa wszystko, nawet oleje).

Na koniec, model nie jest najlepszy, ale warto go zakupić i pobawić się nim. Wiele osób zastanawiało się przy zakupie, bo przeczytali same przykre recenzje, ale prywatnie uważam, że można go sobie zafundować, to tylko 28 zyla. O modelu w 35ce, nie będę się wypowiadał, leży rozgrzebany i czeka. Jak zakupię pavulon i coś mocnego na nerwy pewnie zabiorę się za niego ponownie.

CDN.

Link to comment
Share on other sites

Z zasady nie oceniam modeli w skali 1:72 - bo się na nich nie znam.Nie mam żadnego.Kiedyś trochę zbierałem piechoty i sprzętu w 1:76 ... ech dawne czasy.

Zaglądnąłem tu z sentymentu bo to "Kubuś" i czytam całą relację i :

Na koniec, model nie jest najlepszy, ale warto go zakupić i pobawić się nim. Wiele osób zastanawiało się przy zakupie, bo przeczytali same przykre recenzje, ale prywatnie uważam, że można go sobie zafundować, to tylko 28 zyla.
... nie straciłeś entuzjazmu.

Ja dodam - zakup z sentymentu - budowa z entuzjazmu - tak to dwie pozytywne przesłanki.A dalej tylko ciemność.(Jeśli chodzi o ten model)

Myślę tak dlatego że:

Z początkowej relacji z budowy wynika że - jedyną zaletą tego "modelu" jest to - że jest.

Twoja relacja też nie zostawia suchej nitki na jakości wykonania i spasowania części w/w produktu.(Trudno to coś nazwać modelem).

A cena to jak na razie wydaje się mi mocno wygórowana - 28,- za to coś.Z czego robili formy z jakich dokumentacji i czy wiedzą że są już komputery które wyliczą każdą krzywiznę idealnie.

Tamiya, Matchbox, Revell i inni już w latach siedemdziesiątych poprzedniego wieku potrafili zrobić lepiej spasowane detale.

A do dzisiejszego czasu dzieli je otchłań cywilizacyjna i techniczna.

Producent tego "modelu" cały czas jest w średniowieczu i ciosa coś tam z kamienia.

Ocena dotyczy wykonania tego modelu w oparciu o relację z budowy.

Tym bardziej trzymam kciuki za dobre rękodzieło i życzę morza cierpliwości i samozaparcia.

Tym samym czekam na budowę j/w w skali 1:35. Marzy mi się jakaś dioramka z "Kubusiem" i coś z Niemców z tego czasu.

Co jakiś czas zaglądnę jak postępy w budowie i zdrowie Modelarza.

 

Pozdrawiam

Krzysztof

Link to comment
Share on other sites

Wczoraj/dzisiaj trochę ponacinałem, rowki są dużo cieńsze, a tym samym spawy również. Załoganci do Kubusia są przygotowywani, akcja będzie działa się na ulicy. Krybarowcy (desant) byli ubrani prawie tak samo jak szkopy, jedynie kierowca i strzelec byli w kombinezonach i niemieckich hełmach. Co do modelu, to ciesze się, że wreszcie zrobili znak Krybaru jaki był na Kubusiu, z poprawnie skaczącą wydrą.

Jak ktoś będzie robił dioramę Kubusia w warsztacie, to niech schowa go do wnętrza, jego budowa była wielką tajemnicą. Pierwszy raz zobaczył świat podczas nocnej jazdy próbnej dzień przed atakiem na UW.

Link to comment
Share on other sites

Działam, ale za mało aby pokazać. Ćwiczę robienie spawów na twardym plastiku, aby nie było sqchy na modelu. W łikend pewnie się podciągnę, ale w tygodniu wychodzi zmęczenie i problemy zdrowotne Myszy

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.