Jump to content
taltos1

World of Warships

Recommended Posts

Wiesz zgłaszać można ale to chyba nic nie daje, a jak taki zaliczy bułę na początku raz, drugi, trzeci to może w końcu będzie miał odruch psa Pawłowa, że Chester i Myoko to nie jest dobry pomysł bo powoduje, że go swoi zabijają i nie będzie tak robił. Chociaż kiedyś myślałem, że poleję ze śmiechu jak zobaczyłem dywizjon Hosho i Myoko. Trafili tak, że w bitwie były po dwa lotniskowce, w każdej drużynie. Konkretnie po Hosho i Lexingtonie bo jakichś czterech durniów wpadło na pomysł w tym samym czasie zrobić trolldywizjon lotniskowiec IV tieru plus krążownik VII tieru a system losowania losujący wedle poziomu dobrał ich. Gracze Japończyków nie mieli wesoło

 

Co do Umikaze/Isokaze/Minekaze na wysokich tierach to wiesz o co chodzi, ogólna koncepcja, że niszczyciel japoński nie jest taki wrażliwy na losowania jak inne okręty; i jak trolldywizjon Yamato i Hashidate jest bezużyteczny to niszczyciel może naprawdę więcej. Może spotować nieprzyjaciela, jeżeli ma zrobione wszystkie umiejętności kamuflażu ( 5 poziom i premiowy kamuflaż ) to będzie bardzo ciężki do wykrycia - spot z 5 km, może nawet mniej? A i parę ataków może przeprowadzić, przeładowanie co 20 sekund i mamy straszliwy spam. Weźmy do tego umiejętność III poziomu z przyśpieszeniem torped, które mają wtedy zasięg 6km i 53 węzły, już nie takie wolne.

Cała sytuacja jest czysto teoretyczne i z grubsza jest możliwa jedynie pod koniec bitwy, kiedy po każdej stronie są po dwa góra trzy okręty.

 

Oczywiście wymagało by to niesamowitych umiejętności gracza ale kiedyś miałem przyjemność grać z Niemcem w dywizjonie który uwielbiał Minekaze ( i miał kilkaset bitew na nim ) i sam mnie prosił, żebym brał jak najwyższe poziomy jak Mogami, Myoko albo Atlantę, bo wtedy miał mieć więcej expa jak trafiał na VII,VIII,IX - wychodził z każdej bitwy z jednym czy dwoma zatopieniami praktycznie zawsze.

 

Aha, taka prośba, jakbyś mógł usunąć moje konto z kontaktów ( bo to chyba wzajemnie też usunie ) Postanowiłem pozbyć się konta i to ma już nowego właściciela a nie chciał bym aby nowy właściciel jakieś głupoty robił. W sumie taką samą prośbę kieruję do Witka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do Umikaze/Isokaze/Minekaze na wysokich tierach to wiesz o co chodzi, ogólna koncepcja, że niszczyciel japoński nie jest taki wrażliwy na losowania jak inne okręty; i jak trolldywizjon Yamato i Hashidate jest bezużyteczny to niszczyciel może naprawdę więcej. Może spotować nieprzyjaciela, jeżeli ma zrobione wszystkie umiejętności kamuflażu ( 5 poziom i premiowy kamuflaż ) to będzie bardzo ciężki do wykrycia - spot z 5 km, może nawet mniej? A i parę ataków może przeprowadzić, przeładowanie co 20 sekund i mamy straszliwy spam. Weźmy do tego umiejętność III poziomu z przyśpieszeniem torped, które mają wtedy zasięg 6km i 53 węzły, już nie takie wolne.

Cała sytuacja jest czysto teoretyczne i z grubsza jest możliwa jedynie pod koniec bitwy, kiedy po każdej stronie są po dwa góra trzy okręty.

 

wiem oczywiscie... Niszczyciel jest mniej wrazliwy na zle losowanie.Podobno ma byc tak w kolejnych aktualizacjach, ze dostajesz punkty XP za spotowanie. I to ma sens w przypadku niszczycieli.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niszczyciel jest mniej wrazliwy na zle losowanie.Podobno ma byc tak w kolejnych aktualizacjach, ze dostajesz punkty XP za spotowanie. I to ma sens w przypadku niszczycieli.

 

jak by to przeszło to wielkie bro dla WG. Nie wiem czy wiecie ale odkąd się przytuliłem się do WOWa zastanawiałem się jak można grać deską, przeca to małe, papierowe i schodzi praktycznie na salwę.

A odkąd w łapska wziąłem ster Minekaze to kompletnie zmieniłem swój stosunek do tych zabójczych desek Całkiem fajne i ładnie gryzą torpedami

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla zainteresowanych posiadam dwa kody dla nowych kont - 7 dni premium i 1000 dublonów - ktoś zainteresowany?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pograj Ishizuchi jest to pancernik nieco inny w gampeplayu od innych. Na którym z grubsza używa się tylko HE ( bardzo mocne, z celnością jest różnie, od rozrzutnika gnoju po celność lasera ) i jeden z tych jakie mają ogromną szansą obronić się przed wrogim niszczycielem w bitwie na bliskim zasięgu. Okręt bardzo przyjemny w grze, po jednym z ostatnich patchy po prostu super.Niewiele jest piękniejszych widoków w WOWS jak taki Kamikaze R, Minekaze, Isokaze, Nicolas idący na pewnego fraga, a potem obrywający taką bombę z 305mm za 10k hp z powrotem do portu.

 

Swoją drogą grał ktoś z was Warspitem? Zagrałem nim trochę bitew, zrobiłem build na artylerię pomocniczą ( celna, liczna o dalekim zasięgu, z wszystkimi umiejętnościami i modułami to bodajże daje ponad 7km, pozwala niezależnie od artylerii głównej zniszczyć wroga, który nam się napatoczył. ) I mam o nim wyjątkowo mieszaną opinię, z jednej strony celny, bardzo potężna artyleria, z drugiej strony rozbieżności w obrażeniach jakie zadaje to po prostu kpina. No bo jak nazwać sytuację, strzelam do idącego prosto Kirowa ( chyba wszyscy wiedzą jaki "super opancerzony" jest ten okręt, dla tych co nie wiedzą, to można śmiało przyjąć, że połowa jego pancerza to pisma tow.Stalina, plakaty propagandowe i farba ) który oddalony jest ode mnie o 10km, celuję żeby starać się osiągnąć trafienie w cytadelę, trafiam go 6 z 8 pocisków za całe 1140dmg! Zaraz potem trafiam go znowu pełną salwą 8 pocisków za 2100dmg. Innym razem strzelam z pomocą wypuszczonego samolotu do Clevelanda - 2 trafienia, trafienie w cytadelę, 30000 dmg dewastujące uderzenie, zatopiony, okręt ustawiony pod kątem, że nie spodziewał bym się takiego wyniku. Czarę goryczy przelała walka z dwoma Yorkami, jednego niszczę pojedynczą salwą, w drugiego wsadzam 40! pocisków plus trochę z pomocniczej, za wszystkiego 10000hp, doszło do tego że zbliżył się na 6 km, żeby wypuścić torpedy (nagle moje pociski przestają mu praktycznie zadawać uszkodzenia, w przeciwną stronę to działało w sposób odwrotny niż u mnie ). Takich absurdów podczas kilkudziesięciu gier tym okrętem zauważyłem na pęczki.

 

Po prostu chore jest jak ogromny jest rozrzut losowania uszkodzeń i jego nielogiczność, czasami gra pancernikiem przypomina coś co też zauważyłem na lotniskowcach a najbardziej przy szturmowym setupie Bouge, moja eskadra bombowców torpedowych zaatakowała wbitego w wyspę Wyominga, wsadziłem 3 albo 4 torpedy, koleś ma zalania ale po chwili je naprawił, no więc puszczam obie eskadry bombowców nurkujących, coby go może zapaliły, jaki efekt? Atakując z alta, w stojący pancernik nie trafiła żadna bomba! Po tym jak kumpla na Kijowie, który włączył przyśpieszenie silnika w innej grze zatopił debil na fighter decku ( w sumie tacy gracze zadziwiają mnie swoim uporem gry na czymś co dosłownie nic nie robi w bitwie, co ciekawe nawet w bitwach rankingowych też się takie ewenementy zdarzają ), który w dziwny sposób trafił autoatakiem swojej pojedynczej i to już niepełnej bo miał 4 z 6 samolotów grupy bombowców nurkujących - i to trafił w super szybki i manewrujący okręt to jest po prostu śmieszne. Ta gra jest powoli coraz bardziej śmieszna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, Sleepwalker, że przy AP, jest możliwe przejście pocisku bez uszkodzeń, generalnie najbardziej jest to widoczne przy strzelaniu do niszczycieli, no ale waląc Yorckowi po burtach ( nie po nadbudówkach ) nie robiąc nic? No może nie jest to jakoś super opancerzony okręt, ale chyba też nie puszka jak Kirow czy Mołotow ( Nie grałem nigdy Yorckiem więc mówię to tylko z obserwacji ). Generalnie na Warspicie ( i wszystkich pancernikach, z wyjątkiem Ishizuchi ) głównie stosuję AP, HE tylko przeciwko niszczycielom i idącym dziobem pancernikom oraz afkującym przeciwnikom ( bo taki nic nie zrobi, a przynajmniej może dostanie pożar ). Chociaż możliwa jest inna sprawa, kiedyś widziałem filmik na którym w Błyskawicę albo Isokaze, trafia kilka torped ( nawet chyba ze 7 i to nie z Iziasława, Derzkiego czy Storożewoja tylko jakichś konkretniejszych ) i jedynie pierwsza zabrała sporo hp, a pozostałe waliły za zero. To jest coś powiązane z modułami okrętu i ich wytrzymałością, może to o to chodziło, albo po prostu miałem pecha do systemu losowań obrażeń, który jak wiadomo potrafi płatać często bardzo wredne figle ( vel słynny filmik o 3 New Mexico strzelających do jednej Kumy ).

Share this post


Link to post
Share on other sites
... No bo jak nazwać sytuację, strzelam do idącego prosto Kirowa ( chyba wszyscy wiedzą jaki "super opancerzony" jest ten okręt, dla tych co nie wiedzą, to można śmiało przyjąć, że połowa jego pancerza to pisma tow.Stalina, plakaty propagandowe i farba ) który oddalony jest ode mnie o 10km, celuję żeby starać się osiągnąć trafienie w cytadelę, trafiam go 6 z 8 pocisków za całe 1140dmg! Zaraz potem trafiam go znowu pełną salwą 8 pocisków za 2100dmg. Innym razem strzelam z pomocą wypuszczonego samolotu do Clevelanda - 2 trafienia, trafienie w cytadelę, 30000 dmg dewastujące uderzenie, zatopiony, okręt ustawiony pod kątem, że nie spodziewał bym się takiego wyniku. Czarę goryczy przelała walka z dwoma Yorkami, jednego niszczę pojedynczą salwą, w drugiego wsadzam 40! pocisków plus trochę z pomocniczej, za wszystkiego 10000hp, doszło do tego że zbliżył się na 6 km, żeby wypuścić torpedy (nagle moje pociski przestają mu praktycznie zadawać uszkodzenia, w przeciwną stronę to działało w sposób odwrotny niż u mnie ). Takich absurdów podczas kilkudziesięciu gier tym okrętem zauważyłem na pęczki.

 

Po prostu chore jest jak ogromny jest rozrzut losowania uszkodzeń i jego nielogiczność, czasami gra pancernikiem przypomina coś co też zauważyłem na lotniskowcach a najbardziej przy szturmowym setupie Bouge, moja eskadra bombowców torpedowych zaatakowała wbitego w wyspę Wyominga, wsadziłem 3 albo 4 torpedy, koleś ma zalania ale po chwili je naprawił, no więc puszczam obie eskadry bombowców nurkujących, coby go może zapaliły, jaki efekt? Atakując z alta, w stojący pancernik nie trafiła żadna bomba! Po tym jak kumpla na Kijowie, który włączył przyśpieszenie silnika w innej grze zatopił debil na fighter decku ( w sumie tacy gracze zadziwiają mnie swoim uporem gry na czymś co dosłownie nic nie robi w bitwie, co ciekawe nawet w bitwach rankingowych też się takie ewenementy zdarzają ), który w dziwny sposób trafił autoatakiem swojej pojedynczej i to już niepełnej bo miał 4 z 6 samolotów grupy bombowców nurkujących - i to trafił w super szybki i manewrujący okręt to jest po prostu śmieszne. Ta gra jest powoli coraz bardziej śmieszna.

 

dlatego przestalem grac Montana i innymi pancerniakami... to nie ma sensu.. Dystans 10km i idelana burta Atago. Trzy pelne salwy z Montany. Pierwsza zero, druga 5tys trzecia z cytadela okolo 12 tys. Dodam, ze celowanie tez idealne. Ale pociski leca jak z prysznica - kazdy w inna strone..

Salwa z Montany zza gory do Moskwy z pelnym HP - dewastujace uderzenie.

 

czare goryczy przelala Kirishima - gdzie w stojacy burta do mnie pancernik AFK (bodajze New York) z odlegosci 8, 6 i 5 km nie nie bylo salwy za wiecej niz 3 tys....

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja też postanowiłem że powyżej 7 to nie będę szedł bo raz ekonomia a dwa coraz więcej takich cyrków na wysokich tierach, że albo wchodzi 0 albo śmieszne 1000

 

W kwestii okrętów z grubymi lufami to sobie zostawiam tego pana i wyżej nie idem

 

fus_zpsgr30jzht.jpg

 

nurnberg zajechany na salwę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nadciągają niemieckie pancerniki, to troszkę statystyk...

 

Niemiecka premka - Scharnhorst VII tier...

 

I na dokładkę francuska premka - Dunkerque VI tier...

 

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak tylko kiedy będą dostępne. Od dłuższego czasu na drzewku technologicznym widzę napis " WKRÓTCE "

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio sam zacząłem w to grać i nie powiem, całkiem nieźle mnie wciągnęło. Macie stworzone jakieś dywizjony? A niebawem mają być drużyny. Może jakaś Modelworkowa?

Share this post


Link to post
Share on other sites
No tak tylko kiedy będą dostępne. Od dłuższego czasu na drzewku technologicznym widzę napis " WKRÓTCE "

Już są dostępne

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnio sam zacząłem w to grać i nie powiem, całkiem nieźle mnie wciągnęło. Macie stworzone jakieś dywizjony? A niebawem mają być drużyny. Może jakaś Modelworkowa?

Nie mam nic przeciwko

Share this post


Link to post
Share on other sites

Również chętnie bym się przyłączył.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to jest nas trzech, więc dywizjon tworzyć można

A drużynę dopiero jak będą dostępne.

To bardzo chętnie tylko że zatrzymałem się na japońskim MYOGI i przez niego długo nie grałem. Więc niskie tiery mam raczej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam TS3 więc sobie z Wami nie pogram. Niskimi tierami gra się teraz fajnie szczególnie DD i CA . Niemieckie pancerniki których jest teraz multum mają słaby zasięg dział :-) łatwo się je wykańcza. Polecam Kumę na IV oraz Murmańsk i Konigsberg na V.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Także TS-a nie posiadam, ale jakby ktoś chciał pograć razem to zapraszam na PW. Gram praktycznie tylko lotniskowce, inne klasy marginalnie dla towarzystwa ( Kuma, Diana, Texas ).

 

Nie mam TS3 więc sobie z Wami nie pogram. Niskimi tierami gra się teraz fajnie szczególnie DD i CA . Niemieckie pancerniki których jest teraz multum mają słaby zasięg dział :-) łatwo się je wykańcza. Polecam Kumę na IV oraz Murmańsk i Konigsberg na V.

 

Pozdrawiam

 

Murmańsk i Konigsberg nie wkurzają Cię od ostatniego patcha? Bowiem, przez zmienione losowania tierów III i IV, teraz V praktycznie bez przerwy walczą z VII. Tak samo moje Hiryu z VII, praktycznie tylko raz widziało wyższe tiery ( VIII-IX ) a tak niemal zawsze walczyłem z V. Nie, żeby mi to przeszkadzało, bo im wyżej tym obrona przeciwlotnicza potężniejsza, krążowniki V tieru nie mają wzmocnienia a pancerniki zazwyczaj słabą obronę.

Bo po tym co widzę dochodzę do następującego wniosku. V tier był najpopularniejszym w grze, na nim było najwięcej okrętów premium, najłatwiej się na nim zarabiało, przez co uwalono jego losowania, żeby ludzie traktowali go jak zło konieczne, szli wyżej, a do zarabiania kupowali premki VII i VIII tieru, które jak wiadomo są o wiele droższe.

 

No to jest nas trzech, więc dywizjon tworzyć można

A drużynę dopiero jak będą dostępne.

To bardzo chętnie tylko że zatrzymałem się na japońskim MYOGI i przez niego długo nie grałem. Więc niskie tiery mam raczej

 

Myogi to zło, ale nie oceniaj okrętu po kadłubie A i B, Japończycy mają stockowe kadłuby koszmarne, wyobraź sobie, że kadłub A Kongo oraz Fuso to taka sama jak nie większa tragedia, Nagato to ogólnie jest tragedia. Po prostu trzeba przez to przejść i tyle. Rób lotniskowce, to najciekawsza klasa w grze a i możliwości walki jakby sporo więcej.

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.