Jump to content
KRL

F-8E Czyli z drugiej strony zimnowojennej kurtyny

Recommended Posts

Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce

Specjalna 1 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych

Specjalna 3 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego

 

Pracę nad drugim moim model z czasów zimnej wojny czas zacząć.

 

Tym razem zamierzam zaprezentować model z drugiej strony zimnowojennej kurtyny.

 

Wybór padł na mało popularny na forum samolot F-8E Crusader jest to jednak bardzo ciekawa konstrukcja z lat 50’ch ubiegłego wieku i jak by to ująć o dość niespotykanej nienachlanej urodzie.

 

F-8 posiada dość szczególną wyjątkową cechę konstrukcyjną mowa o zmiennym płacie zaklinowania.

W kwestii modelu jest to produkcja Trumpetera skala 1:32, wypraski wyglądają całkiem dobrze linie podziału są ładne.

Czytałem natomiast że problemem jest spasowanie osłony kabiny.

 

Założenia są następujące.

 

Ponieważ fotek samolotu w dobrej rozdzielczości nie ma zbyt wielu więc trzeba popuścić nie co wodzę fantazji.

F-8 to samolot pokładowy więc mimo mojej nie chęci do zbyt zapuszczonych maszyn będę zmierzał w stronę sporej ilości wżerów i innych defektów powłoki jakie w przypadku samolotów pokładowych są dość oczywiste + jakieś „podmalówki” itp .

 

Kwestia uzbrojenia jeszcze nie rozstrzygnięta ale mam ochotę na w miarę czysty samolot bez dużej ilości uzbrojenia. Model nie licząc blaszek do kokpitu będzie wersją wprost z pudła.

 

Zapraszam wszystkich do śledzenia wątku i wsparcia moich zmagań wiedzą w trakcie budowy modelu.

 

Jeżeli ktoś posiada jakieś dobre fotki będę zobowiązany.

 

Tak wygląda protoplasta modelu:

 

xF-8E%20150909%20VF-194%20NM400%20Miramar%20Jul-16-66%20CJansson%20via%20greater%20st%20louis_zpsblgf8aq2.jpg

 

Model prezentuje się następująco:

 

IMAG4370_zpst9wyokvx.jpgIMAG4371_zpsur5dmt9m.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatni rewolwerowiec Robisz go z uniesionym płatem? Ciekawostka konstrukcyjna, która kolorystycznie powinna rozruszać szare malowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatni rewolwerowiec Robisz go z uniesionym płatem? Ciekawostka konstrukcyjna, która kolorystycznie powinna rozruszać szare malowanie.

 

 

Jeszcze nie podjąłem decyzji ale raczej tak, wymusi to lakierowanie części osobno co będzie wygodne. Natomiast problematyczne może być wklejenie części razem już po lakierowaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajny samolot i bardzo ładny, jednak ze względu na dość monotonne malowanie, zrobienie go jako ciekawy model jest sporym wyzwaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fajny samolot i bardzo ładny, jednak ze względu na dość monotonne malowanie, zrobienie go jako ciekawy model jest sporym wyzwaniem.

 

 

Szerze mówiąc właśnie dla tego wybrałem ten model, rozważałem też F-105 lub A-4E jednak uznałem że F-8 stanowi nie co większe wyzwanie z racji kamuflażu.

Góra - szarość Hiszpańska i dół biel Hiszpańska więc będzie faktycznie trzeba dość mocno popracować nad tym modelem by na końcu nie był nudny.

 

Czy dam radę? mam nadzieję że tak.

 

P.S kolory określane jako Biel, szarość, czerwień, zieleń etc. Hiszpańska mają charakterystyczną żółty odcień. Kolory określane jako Włoskie mają dla odmiany odcień niebieski.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam model tego samolotu Hasegawy (tylko wersja nieco podrasowana, J), naturalnie w 1:48 i moc dodatków do niego.

Zachęć mnie żebym go zrobił, swoją pracą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedno mogę obiecać na pewno zrobię co w mojej mocy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będę obserwował uważnie, sam bym taki popełnił z przyjemnością a poza tym zgadzam się z tobą w 100 % ten samolot ma "nienachalną" urodę !!

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to zaczynamy pracę nad modelem.

 

Tym razem na początku postanowiłem skleić wszelkiej maści luki, włącznie z tymi które pozostaną zasłonięte i w zasadzie nie ma konieczności ich sklejania.

Jednak wykonuję te części z dwóch powodów.

 

1. Wyważenie modelu - brak tych wszystkich części może powodować zmianę wyważenia modelu a co za tym idzie konieczność dociążania a w tym konkretnym modelu podwozie nie jest wykonane z metalu tylko w całości z plastiku.

 

2. wklejanie pokryw bywa utrudnione bez wklejonych wewnętrznych części.

 

Sklejone luki podwozia głównego.

 

IMAG4374_zpsqw0nljep.jpg

 

 

Luki na górze i na dole kadłuba + luk podwozia przedniego wraz z wlotem powietrza.

 

IMAG4376_zpsla7g867l.jpg

 

Spasowanie tych detali jest bardzo dobre i nie ma problemów ze złożeniem luków.

 

Pierwsze problemy pojawiają się przy lukach działek a w zasadzie problemem jest błędny opis w instrukcji która mówi o instalacji dwóch działek o tym samym numerze części w lewym luku i prawym.

 

Czyli luk prawy 2x część nr.40 a luk lewy 2x część nr.41, prawidłowo należy użyć części na przemiennie prawy luk 1x część nr.40 i 1x część nr. 41

W przeciwnym wypadku jedna z luf nie będzie wystawać delikatnie z otworu w kadłubie.

 

IMAG4373_zpsocdkj2uu.jpg

 

Rozpocząłem także zamykanie luków które dla mnie są wątpliwej urody bajerem w modelach jednak coraz częściej i w coraz większej ilości producenci wprowadzają te elementy.

Jak to zwykle bywa w takim wypadku znacznie lepiej te cześć pasują do siebie w opcji otwartej, pasowanie pokryw luków działek i innych elementów kolejny raz okazało się kłopotliwe i pracochłonne.

 

Zamknięcie luku sondy do tankowania w powietrzu wymagało wypełnienia luku w przeciwnym razie pokrywa wpadała do środka ja używam do tego plasteliny wypełniam luk i wklejam pokrywę.

 

IMAG4377_zpsischebcc.jpg

 

Na koniec dnia wziąłem się za prace przy wnętrzu kabiny.

 

IMAG4372_zpswbugdkbg.jpgIMAG4384_zpsdmdrllx9.jpgIMAG4382_zps3e7ceihs.jpg

 

Tyle na dziś jutro małe lakierowanie wnęk i luków i wklejanie części w kadłub.

 

Przyjrzałem się dziś jeszcze częściom silnika i widzę, że podział technologiczny wykonał ktoś komu przyświecał cel umieszczenia na pudełku informacji o jak największej ilości części.

Jednak o tym w dalszej części relacji warsztatowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak burza. W takim tempie to 120 dni trwania konkursu 8 modeli zrobisz.

A co do ilości części to regułą robi się rozczłonkowanie modelu na pierdylion drobnych elementów. Normą robi się po 800-1000 elementów. A ¼ i tak się nie wykorzystuje - ale zapłacić trzeba.

Share this post


Link to post
Share on other sites
... ale zapłacić trzeba.

Rozgryzłeś ten spisek ;) Hobby to dobro luksusowe a za dobro trzeba płacić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak burza. W takim tempie to 120 dni trwania konkursu 8 modeli zrobisz.

A co do ilości części to regułą robi się rozczłonkowanie modelu na pierdylion drobnych elementów. Normą robi się po 800-1000 elementów. A ¼ i tak się nie wykorzystuje - ale zapłacić trzeba.

 

Największy problem polega na tym że to nie wpływa pozytywnie na jakość elementu po sklejeniu. W przypadku F-8 dodatkowo jednostka napędowa jest całkowicie obudowana bez możliwości odłączenia części ogonowej a składa się z ponad 60 części.

 

W tym owal rozkłada się na cztery części a w długości silnik podzielony jest na trzy segmenty i pytam po co? Jedyne cel jaki widzę to chęć zwiększenia ilości części.

 

P.S. Może dostanę nagrodę za największą ilość modeli - może być jakiś model motocykla Ducati. Syn mi obiecał że mi sprezentuje w ramach nagrody za spokojne siedzenie w domu przed modelem i nie szukanie dymu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No taki silnik można zrobić wymontowany, dlatego jest w takiej postaci.

Skoro go nie robisz, to wiadomo że nie ma sensu sklejać go w całości, a jedynie to co widać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No taki silnik można zrobić wymontowany, dlatego jest w takiej postaci.

Skoro go nie robisz, to wiadomo że nie ma sensu sklejać go w całości, a jedynie to co widać.

 

 

Można by podjąć faktycznie próbę wykonania jednostki ulokowanej na jakimś stojaku jednak myślę, że nie to Trumpek miał na myśli.

Ponieważ silnik posiada odlane wąsy do montowania po obu stronach kadłuba, które musiałby zostać usunięte a są dość niefortunnie umiejscowione.

Po usunięciu trzeba by było odtwarzać sporo szczegółów (przewody, rury itd.) tak więc myślę, że nie to przyświecało autorowi projektu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i teraz będzie, gadam jedno a zrobię drugie.

 

Skleję to całe szaleństwo wieloczęściowe w ramach ćwiczeń łączenia plastiku z blaszkami - sprawia mi to jeszcze trudność więc muszę to w końcu opanować.

Jednak nie zmienia to faktu, że to ściema w czystej postaci.

 

Solo, jak tego nie zrobię to w piątek będzie już po sklejaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czas uzupełnić warsztat o prace poczynione dziś.

 

Rozpoczęło się od składania nie zliczonych części jednostki napędowej, szybko okazało się że moje przypuszczenia co do sztucznego zwiększenia ilości części a co za tym idzie trudności jakie będą z tego wynikały w pełni się potwierdziły.

 

Cztery podstawowe segmenty są łączone w ringu:

 

IMAG4386_zpssfdkar7g.jpg

 

W środek tego elementu montowany jest wał wraz z sprężarką niskiego ciśnienia i dalej wysokiego ciśnienia zbudowane to jest na przemian części plastikowe i blaszki.

 

Wygląda to tak:

 

IMAG4387_zpse9psgwvz.jpg

 

Niestety przy próbie złożenia i zamknięcia całości okazuje się że elementy są niezbyt dobrze spasowane i powstaje szpara a w tej skali można powiedzieć nawet że to coś więcej niż szpara.

 

IMAG4388_zpsnxdxld4a.jpg

 

Jedyne rozwiązanie to przecięcie ringu i zmniejszenie średnicy tak by wszystkie części pasowały do siebie, później dochodzi jeszcze wykonanie identycznej operacji na dwóch pozostałych segmentach.

 

O dziwo sama dysza końcowa idealnie pasuje do części ringu po zmniejszeniu jego średnicy.

 

Resumując kwestię budowy jednostki napędowej - polecam wykonanie jedynie ostatniego segmentu czyli dyszy wraz z turbiną reszty nie widać i szkoda bawić się w poprawianie tego co ktoś inny popsuł.

Natomiast tym którzy właśnie takiej zabawy oczekują polecam składanie silnika.

 

By odetchnąć nie co od cięcia, gięcia, szlifowania, pasowania i sklejania przepchnąłem wszelkiej maści luki na lakiernię.

 

Dziś na lakierni była brygada "brudasów" więc wszystkie luki są nie co uświnione.

 

Aktualnie jeszcze w połysku właściwy lakier otrzymają na sam koniec teraz prezentują się tak:

 

IMAG4392_zpswscgye74.jpgIMAG4397_zpsr1lox5fo.jpg

 

Teraz idę trochę pobiegać natomiast po powrocie rozpoczynam pracę nad wklejaniem wszystkiego w kadłub i może jak mnie sen nie zmoże zamknę dziś połówki kadłuba.

Share this post


Link to post
Share on other sites
IMAG4387_zpse9psgwvz.jpg

 

Nie powiem, popisali się chińczycy. Piękna sprawa. Wieńce kierownic też są? Jesli sprężarkę będzie widać przez wlot, to piknie. Nieważne, ze już drugiego stopnia sprężarki na próżno wypatrywać i w 1:1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety, wlot jest zamknięty a i sama budowa luków podwozia jest taka że nie widać zupełnie nic od przodu przez wlot. No i od wlotu do sprężarki jest spora odległość a ciemno tam strasznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.