Jump to content

Ścisk modelarski


Nużek
 Share

Recommended Posts

Potrzebuję kupić kilka ścisków modelarskich. Takie proste, plastikowe w kształcie litery X (mniej więcej) lub coś innego sprawdzonego. Kiedyś kupiłem w jakimś sklepie internetowym ale są za mocne. Ściskają tak że prędzej plastik się połamie niż pomoże mi to w budowie. Chodzi mi o takie delikatnie zaciskające. Najlepiej jak już ktoś takie kupił i sie sprawdziły.

Link to comment
Share on other sites

Ja właśnie kupiłem takie małe czarne ściski, wydawały mi się odpowiednie bo małe. Podobne w Casto widziałem ale ściskają tak piekielnie, że ndają się raczej do pracy ze sklejką, płyta meblową. Dzięki nim posklejałem sobie półeczki na farbki i oszukuje takich delikatnie zaciskających. Zamówie to wolfcraft. Dzięki za pomoc i wesołych, zdrowych świat oraz mega paczek modelarskich

Link to comment
Share on other sites

  • Super Moderator

Witam.

Sprecyzuje moją odpowiedz.

Chodziło mi o takie ściski modelarskie. W jeden włożyłem suchy patyczek z jakiegoś drzewka i pod naciskiem się nie złamał. Są niewielkie co widać na zdjęciu. Wolfcraft produkuje różne rozmiary tych ścisków.

PC220002.jpg

Taka jest rozpiętość szczęk.

PC220003.jpg

Link to comment
Share on other sites

Wydawało by się, że temat banalny, ale jak pomyślę, że też ciągle mnie wkurzają kiepskie ściski postanowiłem zaprezentować to co mam i używam.

Od razu zaznaczam, że żadnemu z nich nie dałbym przysłowiowej piątki.

 

sciski_zps8rsrmi9a.jpg

 

1. To tak chwalone wolfcrafty. Na początku też mi się podobały. Jednak po 2 latach użytkowania wszystkie z 12 końcówek odleciały w niebyt.

2. Podobne czeskie. Te mają końcówki zakładane na sztyft. O wiele lepsze.

3. Spinacze bieliźniane zeszlifowane na różne końcówki. Do małych grubości całkiem nieźle spełniają swoją rolę.

4. Modelarski ścisk stolarski. Totalna porażka. Wszystko się klinuje, zacina. Jak się dobrze zaciśnie to potem nie idzie tego otworzyć. Nie polecam.

5. Krokodylki. Fajnie łapią, ale za mocno ściskają.

6. Spinacz plastikowy. Kiepski. Ślizga się.

7. Pincety zaciskowe. Do małych elementów nienajgorsze.

8. Modelarski ścisk stolarski automat - Gdybym miał 3 ręce byłby fajny. A dwoma rękami to ciężko go obsłużyć.

 

To tyle moich doświadczeń. Jak ktoś ma coś lepszego, z chęcią skorzystam.

Link to comment
Share on other sites

No w sumie racja z tymi spinaczami bieliźnianymi, żonie kupie w prezencie i sam kilka sobie zabiorę. Żona poczuje się doceniona :p hehe a ja będę zadowolony Wolfcraft'a kupię, nie jest to jakiś wielki koszt i nawet jak bym miał co dwa lata wymieniać bo coś tam się zużyje to przeżyję to, zresztą w moim tempie składania modeli starczą mi na 10 lat.

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze o ściskach.

Będąc dzisiaj w Castoramie (Do czego to doszło, żeby wnukom sztuczny śnieg na święta kupować. Za komuny śniegu było pod dostatkiem),

przyjrzałem się jeszcze raz ściskom i dostrzegłem takie o to masywne urządzenie (nr 1 na zdjęciu). Myślę, że może być przydatne do wielu prac.

Oczywiście, nie w 1:144. Ścisk mimo że, potężny ma bardzo delikatną sprężynę. Zaciskamy go ręką, a wbudowana zapadka utrzymuje zacisk. Same końcówki są zdejmowane, więc jakby się uparł można dorobić delikatniejsze.

 

sciski2_zpsacqdbsek.jpg

 

Kupiłem go za ok. 10 zł, a potem pomyślałem, właściwie po co? Przecież od pół roku posiadam i stosuję taką o to puszkę (nr 2 na zdjęciu).

Jej działanie jest proste. Biorę dwie klejone części. Smaruję klejem CA. Składam. Tryskam mgiełkę przyśpieszacza. Odliczam 3 sekundy. Biorę pilnik ścierny i opiłowuję zaschniętą spoinę. Jeśli w elementach są jakieś ubytki np. wyrwało nam fragment gdzie było mocowanie do ramki. Zalewam klejem CA ok. pół milimetra. Tryskam przyśpieszaczem. 3 sekundy. Znów klej na 0,5 mm, Przyśpieszacz. 3 sekundy. Po ostatniej warstwie daję dłużej wyschnąć. Ok. 30 sek. i piłuję na gotowo.

Podsumowanie:

1. Właściwie żadne ściski nie są mi już potrzebne.

2. Sam nie wiem, jak ja mogłem przedtem kleić modele, nie mając tego przyśpieszacza.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli kleisz CA to ok ale jeśli np. Tamiya Extra Thin cement to przydaje się ścisk aby utrzymał np. dwie połówki kadłuba albo skrzydła. Moim zdaniem połacznie CA jest mniej trwałe. Kleje typu Tamiya Extra Thin Cement topią plastik i go w ten sposób łączą. Jak kleję CA to nawet bez przyśpieszacza daje radę i ścisk nie jest potrzebny.

Link to comment
Share on other sites

... Moim zdaniem połacznie CA jest mniej trwałe. Kleje typu Tamiya Extra Thin Cement topią plastik i go w ten sposób łączą....

Który klej jest mocniejszy, nie będę polemizował, bo nie sprawdzałem. Można by porównać wytrzymałość spoiny podawana przez producenta, ale mi się nie chce w to bawić. Myślę, że oba są wystarczjąco mocne do celów modelarskich.

Natomiast z samego założenia kleje które topią plastik niszczą jego nitkowatą strukturę, więc spoina musi być słabsza od materiału rodzimego. To podobnie jak ze stalą. Jak jest zahartowana to ma strukturę igieł. Jak ją ogrzejesz i powoli ostudzisz to igły się "topią" i stal jest miękka i słaba.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.