Jump to content
karambolis8

Ferrari California 1:24 Revell, Hobby Design

Recommended Posts

Witam.

 

Jestem chyba blisko pobicia rekordu największej ilości rozgrzebanych modeli ;) Ferrari nadpocząłem akurat dawno temu, leży i się kurzy, ale skoro porobiłem już zdjęcia, to czemu nie wrzucić ich na forum. Tym bardziej, że mam parę pytań.

 

Do sedna. Początkowo miał być prosto z pudła, ale jak już pomalowałem kastę, to zaczął mi się nawet podobać i dokupiłem zestaw blaszek HD. Kolor to niebieski metallic z palety VW. Kupiłem kiedyś w mieszalni, żeby przypudrować sypiącą się rdzę z mojego bolidu, Passata 1.9TDi. Paska już nie mam, to Ferrari będzie mi go przypominało ;)

 

Felgi początkowo miały być czarne, ale później pomalowałem Alcladem White Aluminium, zdjęcia wrzucę wieczorem. Kolor zacisków się jeszcze decyduje.

 

SH107005.jpg

SH107030.jpg

SH107031.jpg

SH107032.jpg

 

Problem mam taki, że do schnącego lakieru (GX100) przyczepia mi się kurz. Trudno jest przed kolejną warstwą usunąć wszystkie drobinki, zawsze coś się zawieruszy. Próbowałem różnych szmatek do kurzu, ale średnio się sprawdzają. Możecie coś polecić? Obecnie przed kolejnymi warstwami muszę całość szlifować papierem 2500, żeby pousuwuwać to, co się poprzyklejało.

 

Pozdrawiam,

Adam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jestem chyba blisko pobicia rekordu największej ilości rozgrzebanych modeli ;)

 

Nie sądzę, ja mam 53 rozgrzebane i 100 na magazynie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.

 

Przepraszam za jakość zdjęć, ale padła mi jedna z lampek.

 

Skromny zestaw dodatków

SH107690.jpg

 

I w docelowym kolorze felg.

SH107688.jpg

SH107689.jpg

 

Spasowanie grilla. Jest ciut za niski. Mam nadzieję, że w połączeniu z elementem plastikowym da się to zgubić.

SH107691.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem leży w grubości opon - takie balony w ferrari to byłby grzech! Przez to felgi wydają się malutkie, a przy czarnych tak bardzo się to nie rzucało w oczy. Spróbuj delikatnego łosza + hamulce może jakoś to 'przyćmią'. Powodzenia ;)!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej.

 

Zabrałem się za polerowanie. Zrobiłem sobie do Proxxona tarcze polerskie z gąbek i pojechałem pastami Tamiya niebieską i białą. Miałem po tym dalej rysy na lakierze, więc pomyślałem, że spróbuję jeszcze raz, ale zacznę od czerwonej. No i stał się dramat, cała kasta do zmycia i polerowania. Przebiłem się do plastiku na krawędziach. Mam nauczkę, następnym razem dłużej popracuję niebieską i białą, czerwonej nie będę ruszał.

 

fbNEWyv.jpg

deszQo6.jpg

yxypAPt.jpg

QmgNh7F.jpg

 

Na pocieszenie pomalowałem zaciski i poskładałem sobie na próbę tarcze HD. Nie wygląda to najgorzej. Na zaciski położę jeszcze ostatnią warstwę żółtego glossu. Śruby zapuściłem chromem, ale nie wiem czy widać.

YjN0b3p.jpg

Pd9yLsH.jpg

 

Pozdrawiam,

Adam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te żółte zaciski nie bardzo pasują do koloru kasty Wiadomo o gustach się nie dyskutuje...

 

PS

Twoja strona baaaardzo długo się ładuje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładnie to wygląda Mam pytanie ile warstw lakieru dawałeś? I jakich tzn 1 mgiełka 2 mokra itp

Share this post


Link to post
Share on other sites
wszystko fajnie ... ale ...zaciski z przodu nie są na tym miejscu co powinny być...

 

Sushi ma rację

Faktycznie są odwrotnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zabrałem się za polerowanie. Zrobiłem sobie do Proxxona tarcze polerskie z gąbek... Mam nauczkę, następnym razem dłużej popracuję niebieską i białą, czerwonej nie będę ruszał.

 

I nie ruszaj też Proxxona, ani innego tego typu urządzenia. Dla własnego spokoju sumienia, polerowanie kasty lepiej przeprowadzać ręcznie. Za jednym razem Ci się uda, a za drugim już nie. Owszem, polerowanie ręczne trwa dłużej, ale cały proces jest wtedy całkowicie przewidywalny. Dla przykładu, tak wygląda mój ostatni model, jaki popełniłem, gdzie nadwozie wyprowadziłem następująco: kolor Gunze C, lakier Gunze GX100, szlifowanie zestawem papierów Tamiyi, polerka kompletnym zestawem trzech past Tamiyi i na koniec wosk Tamiyi. Oczywiście wszystko polerowane ręcznie- Proxxonów, Dremelów i innych tym podobnych cudów, nawet bym się nie odważył zastosować

 

http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=73&t=51800

Share this post


Link to post
Share on other sites

Super to Ferrari wyszło Zastanowię się jeszcze nad tym polerowaniem mechanicznym. Może tylko ostatni etap (biała pasta) zrobię Proxxonem?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Może tylko ostatni etap (biała pasta) zrobię Proxxonem?

 

I potem znowu dopolerujesz się do podkładu? Dawno temu miałem tylko jedną próbę z polerowaniem za pomocą Dremela... i więcej prób nie podejmowałem Wolę posiedzieć dłużej, namachać się łapą, zużyć w cudzysłowiu stertę papieru ściernego i pół tubki pasty polerskiej, niż potem malować wszystko od nowa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na niskich ustawieniach prędkości mogłem niebieską pastą jeździć po krawędziach i nic się nie działo. Dopiero czerwona mi zepsuła. Więc co tu mówić o białej ;) Dremel nie ma chyba tak niskich ustawień prędkości jak Proxxon.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.

 

Drobny update. Kasta przygotowywana do ponownego malowania

pcypFwt.jpg

SVvMQLd.jpg

 

Przeszlifowałem na wiertarce tarcze hamulcowe. Po lewej tylko wycięte, po prawej przeszlifowane. Myślę, że to doda trochę realizmu.

SH107798.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tarcze robione w ten sposób faktycznie lepiej oddają rzeczywistość

Przed "ścieraniem" można zapuścić otwory jakimś metalizerem (dawałem tytan albo magnez). Wtedy po dotarciu metalizer zostaje tylko w otworach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej. Mam pytanko do speców od polerki. Jestem na etapie ścinania skórki pomarańczy z GX100. Używam do tego Mr. Laplos #6000. W dalszym planie jest jeszcze #8000 i pasty jednak zaliczyłem skuchę. Na jednej ostrej krawędzi dotarłem do plastiku. Myślę że zrobię retusz przecierając pędzelkiem i zalakieruję ten obszar jeszcze raz. Pytanie czy mogę kłaść nową warstwę lakieru na poprzednią, obecnie zmatowaną #6000 czy muszę najpierw obecną wypolerować na gotowo? Obawiam się czy mi rysy nie zostaną pod lakierem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomiędzy warstwami to się szlifuje 2000, nie wiem skąd ten pomysł ciągle wraca, że farba ma się układać i trzymać na lustrze.

Ja bym pędzel odpuścił, zrób to delikatnie aero żeby krawędzie nie powstały. Ale jeśli przy szlifowaniu 6000 się przecierasz to zdecydowanie za cienko malujesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.