Jump to content

Nowy sprzęt


Recommended Posts

  • Replies 218
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Że by to było takie proste jak wszytko o czym wiesz jak działa w teorii... golf, dawaj fotki.

Posted Images

Jak je zlikwidować? Czy to problem farby, która jest np. za mocno rozcieńczona - jak w takim razie rozcieńczać farbki Tamiya z dedykowanym rozcieńczalnikiem? Ja robię to w stosunku 1:3 i inne wypowiedzi

 

Sądząc po tym zdaniu nowy aerograf nie zapewni Ci efektu jakiego szukasz.

- Farb nie miesza się w określonym, stałym stosunku z rozcieńczalnikiem. Miesza się je uzyskując właściwą konsystencję do stylu malowania, zamierzonego efektu, aerografu, rodzaju farby itd. Wziąwszy pod uwagę, że punkt wyjścia, czyli charakterystyka samej farby, nie jest stały należy zwyczajnie nauczyć się empirycznie 'czucia' farby. Na dłuższą metę jest to niezbędne doświadczenie. Osiągane tym szybciej im wcześniej odrzuci się poszukiwania definicji ustawień zespołu kompresor-aerograf-farba.

-Uzyskanie linii jak pisakiem na niechłonnej powierzchni i przy użyciu farb modelarskich jest niewykonalne. Uzyskanie bardzo cienkiej owszem i dyszą 0,4 możliwe są kreski ok. 1mm. Jednak należy się liczyć, choćby z niewielkim odkurzem. Najefektywniejszym regulatorem szerokości linii jest odległość aerografu od malowanej powierzchni. Dysza dopiero w drugiej kolejności.

- Przez dyszę ok. 0,4 przeleci i samochodowa perła. Dysza 0,15 może okazać się pułapką i rodzić problemy z przepływem farby przy minimalnych otwarciach i niskich ciśnieniach. 0,2 będzie bezpieczniejsza.

- Dobry aerograf w zasadzie nie maluje lepiej. Zdecydowana większość dobrego efektu bierze się z ustawień ciśnienia, techniki malowania i farb (kolejność przypadkowa) dobranych odpowiednio do zadania. Bardzo niewiele pozostaje na jakość samego sprzętu. Ten zapewnia raczej większy komfort w samej pracy i gwarantuje powtarzalność jakości wykonania. Dzięki temu malarz może być spokojny o to, że ewentualne porażki nie są winą aerografu. A to akurat jest dość ważne.

No i dochodzi przyjemność z mania fajnego urządzenia. I to może przeradzać się w większy zapał i lepsze wyniki.

- Nie istnieje aerograf odporny na uszkodzenia, jeśli chodzi o rozkalibrowanie dyszy. To akurat bardzo łatwo jest zrobić w każdym aerografie.

 

Jeżeli nie udało się uzyskać przyzwoitych wyników pożyczonym aerografem, to o ile nie był on zwyczajnie zepsuty, nie ma co liczyć na wielką poprawę przy pracy nowym sprzętem. Oczywiście mam nadzieję, że się mylę i wszystko będzie mistrz!

 

 

 

Lakieruje się lakierem, a maluje malem. To chyba oczywiste. A pistoletem się sika i pryska. Ale nawet gdy np. KRL oduczy się pisać kokpit to i tak wątpię, bym przestał malować modele i zaczął je lakierować. I w ogóle wątpię, by nawet neofita lakierowania gotów był napisać: 'dzisiaj wylakierowałem pierwszą warstwę smug okopceń z kolektora wydechowego'. ;)

Link to post
Share on other sites

Na szczęście za używanie potocznego języka nie zamykają można powiedzieć że to tylko semantyka. Zapewne za chwilę i tak to co pochodzi z języka potocznego stanie się normą i poprawną formą. W końcu już można skakać nie tylko ze spadochronem ale także na

Link to post
Share on other sites

Nie no, tego chyba jeszcze nie można?! Mam nadzieję... .

 

W ogóle to fajnie byłoby gdyby poprawnie używać tych słów. W warsztatach byłoby więcej esencjonalnych informacji. Np: 'wylakierowałem podmalówkę pod okopcenie, potem lakierowałem kolejne warstwy by uzyskać odpowiedni przebieg i kolorystykę a w końcu namalowałem warstwę tworzącą fakturę'. I od razu wiadomo o co się ewentualnie dopytywać. Takie trzymanie się terminologii porządkuje rozmowy. To jak z np. kolorami. Gdyby konsekwentnie nie mieszać np. Interior Green z interior green komunikacja byłaby prostsza.

 

Ale jasne, że nie ma co szczególnie walczyć i z malowaniami i z kokpitami.

Link to post
Share on other sites

Za mnie - jeżeli masz w planach wydać od 500-1000zł, olej Infinity i weź Evolution Silverline Solo z dyszą 0,4mm (500zł) i podstawową Ultrę z dyszą 0,2mm (300zł). Kiedy dotrą zamień dysze w aerografach i masz Evo 0,2mm do delikatnej roboty i Ultrę 0,4mm do pryskania lakierów i podkładu. Zaoszczędzone pieniądze możesz przeznaczyć na zakup większego zbiorniczka, smaru do iglic, szybkozłączkę, regulatora strumienia...

a i tak jak nie umiesz, tak nie będziesz umiał malować, tfu... lakierować.

 

Kup sobie adlera za 100 i najpierw ogarnij pracę z aerografem. Inaczej będą to wyrzucone pieniądze.

I naucz się tego jak pacierza.

Jak je zlikwidować? Czy to problem farby, która jest np. za mocno rozcieńczona - jak w takim razie rozcieńczać farbki Tamiya z dedykowanym rozcieńczalnikiem? Ja robię to w stosunku 1:3 i inne wypowiedzi

 

Sądząc po tym zdaniu nowy aerograf nie zapewni Ci efektu jakiego szukasz.

- Farb nie miesza się w określonym, stałym stosunku z rozcieńczalnikiem. Miesza się je uzyskując właściwą konsystencję do stylu malowania, zamierzonego efektu, aerografu, rodzaju farby itd. Wziąwszy pod uwagę, że punkt wyjścia, czyli charakterystyka samej farby, nie jest stały należy zwyczajnie nauczyć się empirycznie 'czucia' farby. Na dłuższą metę jest to niezbędne doświadczenie. Osiągane tym szybciej im wcześniej odrzuci się poszukiwania definicji ustawień zespołu kompresor-aerograf-farba.

-Uzyskanie linii jak pisakiem na niechłonnej powierzchni i przy użyciu farb modelarskich jest niewykonalne. Uzyskanie bardzo cienkiej owszem i dyszą 0,4 możliwe są kreski ok. 1mm. Jednak należy się liczyć, choćby z niewielkim odkurzem. Najefektywniejszym regulatorem szerokości linii jest odległość aerografu od malowanej powierzchni. Dysza dopiero w drugiej kolejności.

- Przez dyszę ok. 0,4 przeleci i samochodowa perła. Dysza 0,15 może okazać się pułapką i rodzić problemy z przepływem farby przy minimalnych otwarciach i niskich ciśnieniach. 0,2 będzie bezpieczniejsza.

- Dobry aerograf w zasadzie nie maluje lepiej. Zdecydowana większość dobrego efektu bierze się z ustawień ciśnienia, techniki malowania i farb (kolejność przypadkowa) dobranych odpowiednio do zadania. Bardzo niewiele pozostaje na jakość samego sprzętu. Ten zapewnia raczej większy komfort w samej pracy i gwarantuje powtarzalność jakości wykonania. Dzięki temu malarz może być spokojny o to, że ewentualne porażki nie są winą aerografu. A to akurat jest dość ważne.

No i dochodzi przyjemność z mania fajnego urządzenia. I to może przeradzać się w większy zapał i lepsze wyniki.

- Nie istnieje aerograf odporny na uszkodzenia, jeśli chodzi o rozkalibrowanie dyszy. To akurat bardzo łatwo jest zrobić w każdym aerografie.

 

Jeżeli nie udało się uzyskać przyzwoitych wyników pożyczonym aerografem, to o ile nie był on zwyczajnie zepsuty, nie ma co liczyć na wielką poprawę przy pracy nowym sprzętem. Oczywiście mam nadzieję, że się mylę i wszystko będzie mistrz!

 

 

 

Lakieruje się lakierem, a maluje malem. To chyba oczywiste. A pistoletem się sika i pryska. Ale nawet gdy np. KRL oduczy się pisać kokpit to i tak wątpię, bym przestał malować modele i zaczął je lakierować. I w ogóle wątpię, by nawet neofita lakierowania gotów był napisać: 'dzisiaj wylakierowałem pierwszą warstwę smug okopceń z kolektora wydechowego'. ;)

Link to post
Share on other sites
Skoro ma chłopak kasę na sprzęt, to po co ma kupować kijowego Adlera, w którym za tydzień rozlecą się uszczelki? Malować się może nauczyć normalnym sprzętem... Z resztą się zgadzam w 100%.

Bo jak nie opanuje pracy z aerografem to wyrzuci tylko 100 zł.

A jak się nauczy to adlera będzie miał np. do podkładów.

Link to post
Share on other sites

Przecież Vacat77 wyraźnie pisał, że badziew to on już ma do dyspozycji, teraz chce coś lepszego i ma rację że chce, bo jak się uczyć malować to od razu dobrym sprzętem, nie jakąś chińszczyzną, która go szybko zniechęci do malowania, bo będzie się psuć albo zapychać.

Link to post
Share on other sites

Nie rozumiem tego gadania, że jak nie umie to niech kupuje tanie badziewie. Jeżeli go stać, niech kupi lepszy. Zawsze będzie mógł poświęcić więcej czasu na naukę, niż na walkę z aero. Bo to tak jakby uczącemu się jazdy na nartach kazać się uczyć na starych, drewnianych i kijowych nartach. Jego kasa, jego decyzja!

Link to post
Share on other sites
Infinity jest dostępny z dyszą 0,2mm tylko w wersji CRplus. Solo i 2in1 są 0,15 i 0,15 + 0,4mm...

Nie chciałem wprost reklamować jakiegoś sklepu żeby nie być posądzonym, że jestem agentem Fine-Art, ale w tym sklepie można sobie wybrać z jaką dyszą (dyszami) chcesz kupić ultrę, evolution czy infinity. Przynajmniej tak było, gdy dwa lata temu kupowałem evolution.

Link to post
Share on other sites
  • 4 months later...

Przyszedł czas wymiany mojego sprzętu prezentacyjnego i szkoleniowego więc pojawiły się nowe wersje poprzednich aero.

Dziś dotarała paczka z H&S a wniej na wymianę mój już wykończony Infinity i nowy AL+

 

Ten drugi postaram sie za jakiś czas opisać ponieważ zamierzam poddac go mocnej próbie przy jednym z projektów u klienta.

 

INFU_zpslbmugafx.jpgAL_zpsmcojstvg.jpg

Link to post
Share on other sites

Będę robił grafikę na śmiglowcu - oczywiście w skali 1:1 więc taki lekki sprzęt może być faktycznie przydatny - choć przyznam że na pierwszy rzut oka (a raczej na pierwsze dotknięcie) nie wzbudza zaufania.

Link to post
Share on other sites
  • 5 weeks later...
Witam serdecznie

Mam zamiar kupić sobie swój pierwszy "porządny" aerograf. Czy moglibyście mi pomóc i zaproponować coś dobrego, co będzie proste w obsłudze, a jednocześnie zapewni mi cienką linie malowania?

Obecnie skupiam się na skali 1:72 i chciałbym tym aerografem malować np. linie preshadingu czy małe plamki tak charakterystyczne dla kamuflażu niemieckich Me109 czy FW190.

Pożyczony od kolegi aerograf nie zapewniał mi takiego efektu jaki byłby dla mnie zadowalający.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze aerografu, gdy oczekuje się naprawdę cienkiej linii malowania i która nie będzie rozbryzgana po bokach wszelkiego typu zanieczyszczeniami.

Z góry przepraszam, za moje ewentualne naiwne pytania i uwagi, ale jestem jeszcze amatorem w tej kwestii.

Pozdrawiam

 

Odświeżę trochę kotleta, chciałbym zmienić mojego "chińskiego" tg-130 z dyszą 0.2 na cos lepszego.

 

Maluje podobnie jak cytowany kolega samoloty w skali 1:72. Ostatnio zacząłem lepić lotnictwo niemiecki i chciałbym zakupić sprzęt , którym uda mi się zrobić mottling + cienkie linie preshadingu.

 

Zakładany budżet ~300 PLN

 

Z obecnego aero udało mi się wycisnąć coś takiego:

 

iw0m7c.jpg

 

Niestety malowanie preshadingu wiąże się z częstym moczeniem iglicy w acetonie gdyż przy cienkich liniach pomimo używania retardera tamki farba potrafi przysychać :/

 

Trochę czytałem i widzę że sporo osób poleca H&S Ultra. Pytanie czy jest jeszcze jakaś ciekawa alternatywa, i jak wygląda kwestia dyszy, szukać dalej 0.2 czy może też być 0.3?

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.