Jump to content

To tylko hobby...


Recommended Posts

No i nestety jest zgrzyt :(

U-Boot VII C przedstawiony i wyróżniony jako praca Adrian Dzienisiewicz został odkupiony od kolegi Sergiusza Pęczka w stanie przedkonkursowym (wykonany prawie w całości) i wystawiony jako własny!

Niestety ewidentne oszustwo!

zdjęcia dostępne tutaj

 

Niestety "dobra zmiana" dotarła też do modelarstwa

Link to post
Share on other sites
  • Replies 104
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Gdyby ktoś miał ochotę się posmiać to na FB można sobie poczytać jak Adrian "Dobra Zmiana" Dzienisiewicz wije się jak piskorz próbując się wytłumaczyć. Bardzo po prawicowo-patritycznemu Fajna lektura.

Link to post
Share on other sites

To znaczy, że Adrian Cię orżnie na kasę (co jak wynika z dyskusji robił nagminnie) z Matką Boską w klapie i krzyżykiem Chrobrego w drugiej. Cytat z Adriana prosto z FB:

 

"no takie donoszenie na kolegów to za czasów byłego systemu komunistycznego było na porządku dziennym, że się pisało donosy na kolegów z pracy do UB . Ja uważam, że jak ktoś startuje w zawodach to nie ważne czy ma swój model czy ma częściowo swój czy kupił go i wystartował :bip: to kogo obchodzi takie jest moje zdanie , bo rozliczać to My się będziemy przed Bogiem a nie przed Ernim czy przed sędziami na jakimś konkursie"

Link to post
Share on other sites

Gdyby chodziło o konkurs zakupów to można by się zgodzić z taką opinią.

 

Ale w konkursach modelarskich przyjęte jest, że wystawiający model jest zarazem jego twórcą, a nie nabywcą. Bardzo mi się nie podoba takie lekceważące podejście do istoty konkursu, kolegów modelarzy w nim startujących oraz sędziów. Dlatego życzę koledze Adrianowi Dzienisiewiczowi, by został czasowo lub dożywotnio zdyskwalifikowany z konkursów modelarskich.

Link to post
Share on other sites

A czy można prosić o podanie linka gdzie toczy się ta rozmowa, sam osobiście nie jestem posiadaczem konta na FB ale jako organizator konkursu chciałbym mieć możliwość odniesienia się do postawionego zarzutu.

No ta bene jeżeli jest to prawda to nie wiem co trzeba mieć pod czaszką by robić takie numery.

 

PRZECIEŻ TO MA BYĆ HOBBY !!!!

Link to post
Share on other sites

 

Niestety "dobra zmiana" dotarła też do modelarstwa

 

 

Nie on pierwszy i zapewne nie ostatni chcycił sie takiej praktyki, tak więc nie mieszałbym do tego "dobrej zmiany" bo ona jest raczej skutkiem a nie przyczyną takiego podejścia tego człowieka do życia.

 

Niestety takie postawy to bardziej problem psychologiczno-socjologiczny (niska samoocena) niż tylko etyczny - a swoją drogą, każde ściganie się rodzi patologię w postaci dopingu :(

 

 

PRZECIEŻ TO MA BYĆ HOBBY !!!!

 

No i jest, ale do momentu gdy zaczyna się konkurs.

 

BINGO!

Link to post
Share on other sites
Z zasadami fair play to kolega chyba żartuje. Jasno wynika z dyskusji ,że zostały one złamane w sposób o jakim wcześniej nie słyszałem.

 

Z regulaminu konkursu:

8. W przypadku wątpliwości, co do autorstwa modelu, sędziowie mają prawo nie dokonania jego oceny.

---------

Oceny jednak dokonali. Czy w świetle przytoczonych opinii i faktów mają prawo anulować ocenę? Pewnie nie, bo konkurs zamknięty, a odwołań i protestów regulamin nie przewiduje. Mleko się rozlało, mam nadzieję, że pan Adrian będzie na następnych konkursach pod lupą jeśli odważy się na uczestnictwo. Jakieś zabezpieczenie przed podobnymi sensacjami wydaje się konieczne.

Link to post
Share on other sites
Najgorsze, że koleś podobno nie bije sie w pierś i nie widzi w tym nic gorszącego ?

 

Przeczytałem dyskusje na FB, gdzie cytuje się jego tłumaczenia. On sam uważa, że jego wkład pracy był odpowiedni do tego, żeby uznać ten model za jego autorstwa, przyznaje jednak sam, że nie jest w 100% autorem modelu. Regulaminowe "wątpliwości" pozostają i organizatorzy, sędziowie mogliby się tego trzymać. Mam cichą nadzieję, że taka dyskusja jak tu może jeszcze wpłynąć na zmianę decyzji sędziów.

Link to post
Share on other sites
No jak to, nie czytałeś: odebrał komuś niesłusznie blaszany puchar i medal z plastiku.

To największa zbrodnia jaką przewiduje kodeks karny.

 

 

Solo aby komuś odebrać możliwość uczestnictwa w życiu publicznym potrzebny jest wyrok sądu albo akt prawny nie niższy rangą jak ustawa.

 

Jakakolwiek próba ograniczenia możliwości startu tego pana w konkursie mogłaby sie bardzo przykro skończyć dla organizatora - zwolennicy dobrej zmiany nie odpuszczają takich kwestii.

 

Jakiekolwiek reperkusje wobec niego mogą miec tylko charakter nieoficjalny a i to też trzeba uważać.

Link to post
Share on other sites

Nie rozumiem takiego toku myślenia. Czy to znaczy, że jak zorganizuję imprezę w wynajętej sali to przyjść i bruździć może każdy kto nie ma ograniczonych praw obywatelskich?

 

A jak ktoś jest zdyskwalifikowany w olimpiadzie za doping to trzeba olimpiadę oddać do sądu za naruszenie praw obywatelskich?

 

Zresztą nikt nie zakazuje koledze przyjść i zobaczyć jakie modele ludzie samodzielnie robią. Co innego z jego ewentualnym startem - który zresztą zależy od decyzji organizatora.

Link to post
Share on other sites

Ja tak się zastanawiam od południa jak wybuchła "afera" aby w naszym bielskim konkursie uregulować w regulaminie te kwestie a jeśli chodzi konkretnie o ten przypadek to mógłby mieć chłop resztki honoru i zwrócić samemu ta nagrodę

Link to post
Share on other sites
Nie rozumiem takiego toku myślenia. Czy to znaczy, że jak zorganizuję imprezę w wynajętej sali to przyjść i bruździć może każdy kto nie ma ograniczonych praw obywatelskich?

 

A jak ktoś jest zdyskwalifikowany w olimpiadzie za doping to trzeba olimpiadę oddać do sądu za naruszenie praw obywatelskich?

 

Zresztą nikt nie zakazuje koledze przyjść i zobaczyć jakie modele ludzie samodzielnie robią. Co innego z jego ewentualnym startem - który zresztą zależy od decyzji organizatora.

 

No nie - po prostu śmieszy mnie to gdy dorośli faceci sklejający plastikowe samolociki biją pianę o plastikowe medale i cynowe puchary.

Owszem, facet zachował się nieelegancko, tak patrząc na mój prosty kompas moralny, i faktycznie na jego miejscu zwyczajnie bym przeprosił i oddał nagrody/medale/puchary/wieńce laurowe.

A potem pewnie wstyd byłoby mi się pokazać na tych zawodach przez parę lat - o ile naturalnie sprawa wygląda jak tu ją opisano, czego nie mogę przesądzić, bo z reguły lubię jak się obie strony wypowiadają.

Natomiast fala hejtu, jaka się przewaliła przez to forum w tym temacie po prostu jest czymś przykrym.

No ale w końcu tu chodzi nie o byle co, tylko o te puchary za sklejone samolociki...

Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.