Jump to content
cooper69

To tylko hobby...

Recommended Posts

Ja wam powiem tylko tyle, ze nieswoje prace na różnego rodzaju konkursach plastycznych dla dzieciaków to dosyć powszechny proceder. Jakoś tak się dzieje, że rodzice nie potrafią się często powstrzymać, żeby swojej pociesze nie pomóc. Uważam to za straszne dziadostwo. I faktycznie należałoby takie postępowanie piętnować, co jednak nie jest takie łatwe, bo kiedy dowiadujesz się że coś takiego zrobił dobry twój znajomy, to co wtedy ?? Ja co prawda bym piętnował, niemniej wiem, że większość osób, przymknie na to oko. I jedyne co można zrobić, to wybić dzieciakom uczestnictwo w takich "konkursach" opowiadając prawdę o tym jak to wygląda...Niech od maleńkości wiedza, że świat jest na ogół podszyty dziadostwem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiałem się, czy coś napisać - ale napiszę.

 

Uważam modelarstwo za jedno z najtrudniejszych hobby, myślę, że pisanie o zabawkach, cynowych pucharach jest nie na miejscu przez zwykły szacunek dla wszystkich tych którzy wkładają bardzo wiele ciężkiej pracy w swoje dzieła.

 

Materia z którą mamy do czynienia, mimo że prosta w strukturze powinna być naszą chlubą narodową - kto nie wie, zapraszam do poświęcenia kilku minut i doczytaniu o Panu Kazimierzu Smoleńskim który pierwszy na świecie wymyślił jak robić polistyren ;-)

 

Christian

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nieodmiennie zastanawia mnie, czy jest jeszcze jakieś inne hobby, gdzie aktywni jego uczestnicy z takim zaangażowaniem umniejszają jego wartość

Dlaczego Cię to zastanawia? - czy nie łatwiej przyjąć, że są ludzie, którzy sklejanie plastikowych czołgów czy samolotów traktują z większym dystansem?

Dla których hobby jest tylko przerywnikiem, a nie sposobem na życie

 

Po co wybierać sobie coś, co jest zupełnie nieistotne i jeszcze poświęcać na to kawał swojego życia?

Dlaczego uważasz, że ktoś wybiera sobie coś nieistotnego?

 

Uważam modelarstwo za jedno z najtrudniejszych hobby, myślę, że pisanie o zabawkach, cynowych pucharach jest nie na miejscu przez zwykły szacunek dla wszystkich tych którzy wkładają bardzo wiele ciężkiej pracy w swoje dzieła.

Ciężko mi się zgodzić z takim postawieniem sprawy.

 

Moim zdaniem pisanie o zabawkach czy cynowych pucharach nie ma nic wspólnego z szacunkiem bądź jego brakiem, mówi tylko o tym, że ktoś ma inny pogląd na hobby.

Reszta jest kwestią utrzymania pewnego dystansu do rzeczywistości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mylmy dystansu do siebie, czy rzeczywistości z lekceważącym odnoszeniem się do czyichś osiągnięć. Jeśli ktoś chce być dumny z tego co robi i w dowód uznania przez innych jest nagradzany taką czy inną nagrodą, to po co mu umniejszać lekkim traktowaniem?

 

Czy taki przykładowy dialog świadczy o dystansie do rzeczywistości, czy lekceważeniu?

Olimpijczyk - zdobyłem złoty medal w rzucie młotem.

Forumowicz - oj tam, machłeś tylko i dali ci pozłacaną pierdółkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może dlatego tak podchodzą ludzie do tego że jest to konkurencja jak każda inna.

Kosztuje dużo wysiłku i czasu. Często także jest to wiele wyrzeczeń, aby dopieścić swoje "dzieło".

Więc wygląda to prawie jak każda inna forma rywalizacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie mylmy dystansu do siebie, czy rzeczywistości z lekceważącym odnoszeniem się do czyichś osiągnięć. Jeśli ktoś chce być dumny z tego co robi i w dowód uznania przez innych jest nagradzany taką czy inną nagrodą, to po co mu umniejszać lekkim traktowaniem?

 

A kto tu umniejsza czyjeś osiągnięcia.

To jak określiłeś "lekkie traktowanie" to traktowanie hobby modelarskiego, moje podejście do tematu w sytuacji gdy na forum pojawiają się osoby, które z powodu tegoż hobby (które jest tylko hobby, niczym więcej) chciałyby chyba zlinczować tzw. oszusta z tematu obok.

Trudno nie zareagować kpiną gdy widzi się ludzi tak śmiertelnie poważnie traktujące coś, co jest w sumie tylko zabawą.

No chyba że to jednak nie jest dla niektórych zabawą, tylko całym życiem, ale to raczej nie jest coś zdrowego według mnie, bo pewna kolejność wartości powinna jednak być w życiu przestrzegana.

No ale to nie moja sprawa, nie mój problem.

Nie umniejszam niczyich osiągnięć, bo wiele jest tu osób których kunszt modelarski budzi mój podziw, ale nie wzbudza mojego podziwu u nich zaciekłość i nienawiść do wszystkich tych, którzy nie podzielają ich podejścia do modelarstwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Może dlatego tak podchodzą ludzie do tego że jest to konkurencja jak każda inna.

Kosztuje dużo wysiłku i czasu. Często także jest to wiele wyrzeczeń, aby dopieścić swoje "dzieło".

Więc wygląda to prawie jak każda inna forma rywalizacji.

 

No ale czy konkurencja powinna usprawiedliwiać takie zachowania jak w tym temacie i w tematach sąsiednich?

Rywalizacja w sklejaniu plastikowych zabawek powinna przeradzać się w rodzaj obsesji, gdzie takie zajęcie jest ważniejsze niż drugi człowiek, którego warto skopać i opluć, bo staje mi na drodze w realizacji hobby, albo choćby przeszkadza?

Serio uważasz że to coś normalnego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
A raczej nie byłby, gdyby nasze środowisko potrafiło stanąć na wysokości zadania i po prostu piętnować takie zachowania.

 

Błędnie chyba założyłeś, że jest jakieś "nasze środowisko".

Dlatego nie będzie żadnego stawania na wysokości zadania, będzie najwyżej nagonka na oszusta, dająca krótką radość, w której może nawet inni oszuści chętnie wezmą udział:) Sam winny pewnie będzie miał kłopot z oddzieleniem sensownych zarzutów od wyzwisk i wycieczek na temat jego wyglądu, czy poglądów politycznych. A jeśli już w podstawówce mama pisała za niego wypracowania, a tata kleił model na ZPT, to i tak nie pojmie istoty problemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak ktoś che z siebie idiotę zrobić to zrobi. Zaśmiać się w pysk, obrócić na pięcie i pamiętać, że nie ma z kim rozmawiać.

 

Są ludzie, którzy dla chwili poklasku zrobią z siebie największego kmiota, tak było, jest i będzie. Idiocie nikt rozumu na silę do głowy nie wciśnie, do narcyza-egocentryka nie dotrze, ze reszta świata wcale nie ma potrzeby się nim zachwycać non stop. Ignorowanie pajaców to chyba najlepsze rozwiązanie - dla własnego spokoju.

 

Nie pierwszy raz szambo w modelarstwie wybiło. I pewnie nie ostatni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Może dlatego tak podchodzą ludzie do tego że jest to konkurencja jak każda inna.

Kosztuje dużo wysiłku i czasu. Często także jest to wiele wyrzeczeń, aby dopieścić swoje "dzieło".

Więc wygląda to prawie jak każda inna forma rywalizacji.

 

No ale czy konkurencja powinna usprawiedliwiać takie zachowania jak w tym temacie i w tematach sąsiednich?

Rywalizacja w sklejaniu plastikowych zabawek powinna przeradzać się w rodzaj obsesji, gdzie takie zajęcie jest ważniejsze niż drugi człowiek, którego warto skopać i opluć, bo staje mi na drodze w realizacji hobby, albo choćby przeszkadza?

Serio uważasz że to coś normalnego?

 

To można spojrzeć na to z drugiej strony.

Czy dla kawałka plastiku warto z mordy robić szmatę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To są dwa odrębne tematy.

Z tym co napisałeś nie sposób się nie zgodzić, ale warto odpowiednią miarą oceniać to co ten człowiek zrobił.

To o czym pisałem wcześniej to jednak coś z nieco innej beczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A kto tu umniejsza czyjeś osiągnięcia.

 

Widzisz, wszystko zależy od doboru słów. Jeśli ktoś przypadkiem usłyszy: "machnął tylko i dali mu pozłacaną pierdółkę", to czy pomyśli ile pracy kosztowało jej zdobycie i doceni ten trud? Nawet jeśli taka zasłyszana wypowiedź nie ma mieć lekceważącego tonu (bo np rozmawiają dwaj dobrzy przyjaciele, którzy się dobrze znają i jeden ceni drugiego), to może to być odebrane właśnie jako lekceważenie. Co innego gdy się usłyszy: "zdobył złoty medal w olimpiadzie". Tu przekaz jest czytelny - olimpiada = wysoki poziom, a zdobycie złota, czyli najlepszej możliwej nagrody oznacza wysiłek na treningach, ciężką pracę albo nawet zamiłowanie i pasję.

 

Ja nie uważam swojego hobby za najważniejszą sprawę w życiu, ale traktuję je poważnie. Modelarstwo pomaga mi się samodoskonalić i daje radość tworzenia. Dlatego nie lubię, gdy opinia publiczna przedstawia modelarstwo jako "zabawę wyrośniętych dzieci". I z całym swoim dystansem do siebie i otaczającej mnie rzeczywistości będę bronił modelarstwa jako hobby, które może być sztuką.

 

A jeśli chodzi o sprawę wystawienia w konkursie cudzego modelu pod własnym nazwiskiem, to nie uważam, by publiczne wyrażanie oburzenia (bez żadnych wyzwisk lub "osobistych wycieczek"), czy nawet zaproponowanie dyskwalifikacji - było linczem. A jeśli nawet ktoś uznaje takie działanie za normalne, to uważam, że patologię trzeba edukować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie mylmy dystansu do siebie, czy rzeczywistości z lekceważącym odnoszeniem się do czyichś osiągnięć.

Dlaczego za wszelką cenę usiłujesz mi narzucić swój punkt widzenia

 

Dla Ciebie są to osiągnięcia dla mnie to tylko pozlepiane i pomalowane kawałki plastiku dające fun.

Tylko, że ja nikogo nie zmuszam do przyjęcia mojej optyki.

 

Modelarstwo pomaga mi się samodoskonalić i daje radość tworzenia. Dlatego nie lubię, gdy opinia publiczna przedstawia modelarstwo jako "zabawę wyrośniętych dzieci". I z całym swoim dystansem do siebie i otaczającej mnie rzeczywistości będę bronił modelarstwa jako hobby, które może być sztuką.

 

Nie wystarczy Ci zabawa jaką daje Ci Twoje hobby uprawiane tak jak je pojmujesz

Czy rzeczywiście czujesz potrzebę narzucenia swojego zdania innym

Czy czujesz się gorszy kiedy ktoś traktuje modelarstwo luźniej niż Ty

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy otwartą dyskusję uważasz za narzucanie opinii?

Czy to, że mam inne zdanie wyklucza mnie z dyskusji?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dlaczego uważasz, że ktoś wybiera sobie coś nieistotnego?

 

Nie uważam. Nawet w to nie wierzę. Dlatego właśnie nie rozumiem postawy umniejszającej wartość tych działań. I jeszcze nie spotkałem przypadku by była szczera. Wiele razy, nie tylko w tym wątku widziałem wypowiedzi sugerujące, że ludzie przejmujący się rywalizacją modelarską i modelarstwem w ogóle są hmmm..., powiedzmy 'nierozsądni'. Jednocześnie autorzy tych słów reagują wręcz agresją o ile uda im się dopatrzeć jakiegokolwiek zarzutu w temacie poziomu ich własnego modelarstwa. Nawet jeśli zarzuty te są wyimaginowane. Mam wrażenie, może mylne, że w poczuciu zagrożenia dla ich mistrzowskiej pozycji, zbudowanej na komplementach forumowiczów. A każdy robi modele takie jakie robi. I to, że modele, które robi dany modelarz są bardzo dobre w skali forum internetowego, nie znaczy, że nie są zupełnie przeciętne ogólnie. Nawet na forach modelarskich zdarzają się modele świetne i przy odrobinie chęci można wyrobić sobie obraz potencjału modelarstwa. Czasem oglądam takie prace i między innymi rzeczami pokazują mi one mój własny poziom. Ale przede wszystkim uświadamiają jakie wyzwania stawia wybitne modelarstwo i jakie przeszkody trzeba pokonać by móc rywalizować z najlepszymi. Tu bardzo szybko okazuje się jak nieistotnym elementem modelarskiej konfrontacji jest puchar z blachy i zestaw za stówkę.

 

Przy okazji. To jakie modele chce robić dany człowiek, to w ogóle nie jest moja sprawa. I w ogóle nie musi być wyznacznikiem wartości człowieka - w tę uliczkę nie ma co się zagłębiać. Natomiast bagatelizowanie potencjalnych wartości naszego hobby jest wg mnie bez sensu.

 

Na brytyjskim forum powstał wątek o najwybitniejszych brytyjskich modelarzach. Ludzie składają po prostu swoje kandydatury. Ciekawe ile czasu trzeba by na polskim forum, żeby taki wątek zakończył się administracyjną kłódą?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy to, że mam inne zdanie wyklucza mnie z dyskusji?

Tylko, że to nie jest kwestia innego zdania bo to Ty napisałeś

będę bronił modelarstwa jako hobby, które może być sztuką

 

Tutaj nie ma nic do bronienia, a jest świadomość, że inni mają swoje własne zdanie w kwestii tego czym jest modelarstwo.

Świadomość połączona ze zrozumieniem i zaakceptowaniem tego faktu.

Co dla Ciebie wynika z faktu, że dla mnie modelarstwo to pozlepiany do kupy polistyren, który nie służy mi do samodoskonalenia?

 

Póki co z tego co piszesz wynika, że kwestionowanie Twojej wizji modelarstwa to personalny atak na Ciebie.

 

Dlatego właśnie nie rozumiem postawy umniejszającej wartość tych działań

To jest Twój punkt widzenia, dla mnie taka kwestia absolutnie nie istnieje.

 

Natomiast bagatelizowanie potencjalnych wartości naszego hobby jest wg mnie bez sensu.

A dlaczego robisz założenie, że dla mnie (czy kogokolwiek innego) ono ma jakąś szczególną wartość?

To jest po prostu sposób na spędzanie wolnego czasu.

Taki sam jak każdy inny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo broniąc modelarstwa w moim pojmowaniu - bronię własnego zdania. I czytam ze zrozumieniem, dlatego to że napisałeś:

 

dla mnie modelarstwo to pozlepiany do kupy polistyren, który nie służy mi do samodoskonalenia

 

oznacza dla mnie, że kleisz do kupy polistyren i wcale się przy tym nie doskonalisz. Poza tym wcale nie czuję się atakowany, gdy ktoś po prostu ma inne zdanie i w kulturalny sposób je wyraża.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bo broniąc modelarstwa w moim pojmowaniu - bronię własnego zdania.

A czy ktoś dyskutuje z Twoim zdaniem?

 

I czytam ze zrozumieniem

I tutaj jest chyba maleńki problem...

 

oznacza dla mnie, że kleisz do kupy polistyren i wcale się przy tym nie doskonalisz.

Aha.

A skąd u Ciebie pomysł, że powinienem doskonalić się poprzez klejenie polistyrenu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A dlaczego robisz założenie, że dla mnie (czy kogokolwiek innego) ono ma jakąś szczególną wartość?

To jest po prostu sposób na spędzanie wolnego czasu.

 

Ja nie rozmawiam o Twoim wolnym czasie. Nawet nie śmiałbym, to byłoby niegrzeczne.

 

Jeżeli jednak uważając, że modelarstwo jako dziedzina jest bezwartościowa (do czego naturalnie masz prawo), zaczniesz propagować tę tezę wśród modelarzy, to moim zdaniem postąpisz źle. I powinieneś spotkać się z oporem tych modelarzy. Jeżeli przy tym będziesz robił przeciętne modele, to zadanie modelarzy powinno być ułatwione.

 

Niestety na ogół nie jest.

 

Mnie nie martwi, że ktoś buduje modele i nie widzi w tym nic istotnego. To są czyjeś prywatne sprawy. Martwi mnie, że modelarze chyba sadzą, że taka właśnie jest istota modelarstwa. Wg mnie nie jest i nie powinna być. Gdybym miał rację, to przecież nadal każdy, bez najmniejszego problemu, mógłby bezstresowo sklejać sobie kawałki plastiku nie przejmując się tym co robi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
wcale nie odczuwam potrzeby doskonalenia się poprzez klejenie polistyrenu.

 

Też też dobrze... Natomiast ja straciłem ochotę na dalszą dyskusję. Wolę budować wyjątkowe modele, mieć z tego przyjemność, radość tworzenia, uczyć się nowych technik, wypracowywać dokładność precyzję i samozaparcie - słowem samodoskonalić się :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Mnie nie martwi, że ktoś buduje modele i nie widzi w tym nic istotnego. To są czyjeś prywatne sprawy. Martwi mnie, że modelarze chyba sadzą, że taka właśnie jest istota modelarstea.

 

A może właśnie taka ona jest?

Z góry zakładasz że masz rację a ci po drugiej stronie mylą się, a myląc się szkodzą, bo mówią jak myślą.

Dlaczego lepiąc plastikowe samolociki mam widzieć w tym coś istotnego?

Dlaczego martwisz się że nie widzę?

Skąd ta wielka potrzeba przekonania do swoich racji?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja na prawdę nie pisze o Tobie. I na prawdę nie rozumiem dlaczego miałbyś widzieć cokolwiek istotnego w lepieniu plastikowych samolocików. Ja też nie widzę.

 

Ostatnim twoim zdaniem możemy przerzucać się do końca świata. Możemy tak zrobić w dowolnej dyskusji gdziekolwiek i z kimkolwiek. Umówmy się zatem, że zapętliliśmy je. Będzie prościej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale ja nie uważam że piszesz o mnie, tylko ogólnie o modelarzach.

Ciekawi mnie dlaczego martwi Cię niezrozumienie tej "istoty modelarstwa", która dla każdego praktycznie jest czym innym.

De facto martwi Cię że inni nie podzielają Twego zdania.

Zupełnie niepotrzebnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.