Jump to content
Misiek123

Relacja ze sklejania modelu Kenworth W900 1:25

Recommended Posts

Witam

 

W tym temacie będę tworzył foto-relację ze sklejania plastikowego modelu jednej z dwóch największych ikon amerykańskich szos - ciężarówki Kenworth W900 - Revell N0 1507 1:25 wraz z więcej lub mniej wnoszącymi opisami poszczególnych etapów prac. Jak każdy mój model jest to dzieło tylko amatorskie służące własnej satysfakcji. Zaznaczam też, że jestem łosiem w dziedzinie znajomości części pojazdów, więc jeśli którąś z nich błędnie nazwę, to proszę kogoś kto się zna o poprawkę, bo oprócz satysfakcji jaką czerpię z modelarstwa to jest to też dla mnie okazja do poznawania anatomii cięgników siodłowych. Fotorelację będę dzielił na etapy (np. Etap 1, Etap 2, itd.). Każdy z nich będzie opisany w oddzielnym wątku i będę w nim pokazywał to co u dało mi się wykonać wciągu jednego podejścia (1 dzień).

No więc cóż... Nie pozostało mi nic więcej jak zaprosić do do Etapu 1

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

ETAP 1 - 03.12.2016

 

Wreszcie nadeszła długo wyczekiwana przeze mnie chwila - biorę się za klejenie Kenia

 

Z tych białych i smutnych "puzzli 3D" uwięzionych jeszcze w wypraskach powstanie w pełni przestrzenny, kolorowy i cieszący oko model. A przynajmniej taką mam nadzieję

 

e14591f771c6.jpg

 

5c0f2611752c.jpg

 

A tak wygląda mój podstawowy warsztat modelarski. Czyli jak widać przede wszystkim przedmioty codziennego użytku.

 

d992a062d635.jpg

 

To tyle słowem wstępu, bierzemy się za robotę. Na pierwszy ogień, jak w każdym modelu idzie oczywiście rama. Tutaj jest już ona jednym odlewem, należy do niej tylko przymocować pozostałe elementy.

 

f174b7a0f248.jpg

 

Teraz kolej na pomalowanie środkowych i zewnętrznych tylnych felg do bliźniaków na czarny połysk. Na dziś jednak udało się pomalować tylko jedną stronę ze względyna długi czas schnięcia farbki. Będą schły przez noc, a resztą zajmę się jutro.

 

be402e7a213a.jpg

 

I ostatni etap prac na dziś, a mianowicie sklejenie zbiorników paliwa. I tu należy się na chwilkę zatrzymać. Jest to część chromowana i jak przy każdej tego typu należy zachować szczególną czystość dłoni. Ślady palców zostaną i tak, jakbyśmy rąk nie wyszorowali rzecz jasna. Ale chodzi o to aby usunąć z palców klej, jeśli wcześniej się pobrudziliśmy lub żeby nie jeść tłustych chipsów podczas sklejania. Trzeba też pamiętać aby z miejsc, w których będziemy kleić, zebrać chrom za pomocą pilniczka a opiłki dokładnie zmieść pędzelkim z miękkim włosiem. Wadą chromu jest to, że przy wycinaniu z wyprasek, lubi on odpryskiwać i pozostawia nam w "prezencie" paskudne ślady. Można je w jakimś stopniu zamaskować srebrną farbką lub folią do oklejania mebli. Drugiej opcji jeszcze nie próbowałem, ale wydaje się być lepsza. Do kotłów dojdą jeszcze dwa zbiorniczki powietrza, które już pomalowałem, ale jeszcze nie wyschły. Przykleję je jutro i całość dokładnie wytrę szmatką do okularów, aby usunąć linie papilarne z powierzchni baków. Tak należy robić przy każdym elemencie chromowanym, nawet jeszcze po ostatecznym przymocowaniu do pojazdu, bo pobrudzenie jest praktycznie nieuniknione, a przecież ogromne ilości chromu to wizytówka amerykańskich trucków, więc wypadałoby, aby błyszczały one jak psu cojones ;-) gdy zbiorniczki jutro przykleję, całe kotły schowam bezpiecznie do woreczka, aby się nie porysowały i wyciągnę dopiero wtedy, gdy przyjdzie na nie pora, czyli gdy rama będzie już pomalowana.

 

c70e20e83910.jpg f5abff8a37f0.jpg

 

Na dziś to już tyle. Zwijam warsztat i idę lulu

Share this post


Link to post
Share on other sites

ETAP 2 - 04.12.2016

 

Dzisiaj właściwie zbyt wiele się nie narobiłem. Pomalowałem tylko wszystkie felgi, kolektor wydechowy oraz zbiorniczki powietrza, które już przymocowałem do kotłów, a także częściowo uzbroiłem ramę. I praktycznie rzecz biorąc, prace nie mogą zbytnio ruszyć dalej, dopóki jej nie pomaluję. Bo ani nie przykręcę kół, baków, ani nic. Mógłbym jedynie zabrać się za silnik, ale nie mam zakupionej jeszcze farbki, a też nie chcę zaczynać zbyt wiele rozdziałów naraz.

 

015ecbb8aa80.jpg d4204f0963d8.jpg 2c61865729ef.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zdjęcia są za małe, i słabo czytelne....

Powodzenia w dalszych etapach.

A próbowałeś kliknąć w miniaturkę ?

 

Tak.

Przy okazji dowiedziałem się gdzie mogę kupić używane i nowe auto, bardzo cenna wiedza, teraz moje życie zmieni się nie do poznania, albo bydgoszczy....

Share this post


Link to post
Share on other sites

ETAP 3 - 11.12.2016 i parę dni wstecz

 

W tym wpisie nagnę trochę schemat mojej relacji bo przez weekend zbudowałem tylko silnik i każdego dnia robiłem tak mało przy nim, że nie było sensu się nad tym osobno rozpisywać.

A więc do rzeczy: Przedstawiam Wam serce mojego Kenworth'a - Potężnego konia CAT 3406 wraz z granatową, 18-biegową skrzynią Eaton Fuller - tak to sobie wymarzyłem

 

Na początku było to...:

7c21a08ed875.jpg

 

...Po sklejeniu całego głównego bloku silnika i skrzyni oraz wstępnym pomalowaniu...

de95a0e447c4.jpg

 

...A na koniec koń już w pełni pomalowany i z zamontowanym całym osprzętem m.in. pokrywą wraz z 6 cylindrami, filtrem paliwa, kompresorem, pompą wtryskową, czy aftercooler'em.

b6a941b52b15.jpg

889b95ea9742.jpg c69666d4e28d.jpg 85575b25f8e0.jpg

566aba0584aa.jpg 3d2482751d88.jpg

 

PS: Przepraszam, że niektóre zdjęcia są prześwietlone w pasy, ale tak się dzieje, gdy chcę je lepiej doświetlić, a fotki robię smartfonem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Misiek, mam takie pytanie. Czy będziesz robił coś ze szwami? Zarówno na zbiornikach paliwa jak i na silniku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie. Sklejam modele tylko i wyłącznie amatorsko i nie przeszkadzają mi te szwy w ogóle. Nawet wolałbym się za to nie zabierać, żeby nie wyszedł jeszcze gorszy efekt

 

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czesc, projekt zacny, ale jedna istotna rzecz - jak nie zatroszczysz sie o detale w modelu, to calosc moze wygladac nieciekawie. Nie to, ze cie zniechecam do klejenia modeli, czy krytykuje, ale takie rzeczy jak szlifowanie laczen, czy usuwanie szwow lub nadlewek to jeden z podstawowych zabiegow w modelarstwie :/ . Taki bak na paliwo w tym modelu, ktory robisz, jak sobie wyobrazasz skleic dwie polokragle polowki ze soba bez oszlifowania laczen?? .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodzi Ci o zeszlifowanie chromu w miejscu klejenia? Jeśli tak, to przecież tak robię. Co zresztą widać na zdjęciu, bo bak już jest sklejony. Poza tym w poprzednim modelu nic nie nie szlifowałem i bardzo mi się podoba viewtopic.php?f=73&t=56280

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powyzej napisales, ze nie przeszkadzaja ci szwy - na skrzyni biegow masz nieoszlifowane laczenie, hm, skoro tobie to nie przeszkadza to swietnie . Bak na zdjeciu tez jest zwyczajnie sklejony, laczenie nie oszlifowane, no wyglada to troszke "plastikowo", ale skoro tobie sie podoba to nie mam tu nic do gadania....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście bardzo dziękuję za rady i chęć pomocy w upiększaniu mojej pracy, ale jak już wcześniej pisałem, boję się zabrać za coś więcej niż to konieczne, żeby nie spartolić sprawy Taką mam niestety tendencję... A po drugie to dopiero mój trzeci model, więc nadal jestem nowicjuszem i wstyd się przyznać, ale nawet nie do końca wiem co to jest nadlewka To ten cycek po wycięciu z wypraski?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nadlewka to taki bardzo cienki fragment materialu na krawedzi powierzchni do zlaczenia - nie wiem czy dobrze to opisalem. Rozumiem doskonale, ze to twoj trzeci model i nie probuje "upiekszac" twojej pracy , chodzi mi jedynie o fakt, ze plastikowe czesci w pudelku sa zwykle odlewane w dwoch, lub wiecej czesciach, wiec po ich zlaczeniu calosc bez oszlifowania moze sie wydawac malo realna. Oczywiscie niektore elementy w skali 1-1 tez maja slady po odlewie i nikt ich nie usuwa, np blok silnika jest pelen imperfeckji tego typu. Zobacz np, plastikowe obudowy do lusterek w dzisiejszych samochodach, sa pelne szwow i sladow po odlewach. Co do baku, to najlepiej go zanurzyc w DOT3, zmyc delikatna, bawelniana sciereczka (nie szczoteczka do zebow) ten chrom, oszlifowac, i pomalowac Alcladem, ale to tak na przyszlosc.

 

"...boje sie zabrac za cos wiecej, niz to konieczne" - nigdy nie boj sie podejmowac nowych wyzwan, nie popelniajac bledow, nie mozna sie niczego praktycznego nauczyc . Zanim zbudowalem Scanie "Pirates of the Caribbeans" zmarnowalem 3 kabiny, ale dzieki temu nauczylem sie wiekszej cierpliwosci do rzeczy i w jakiej kolejnosci sklejac poszczegolne czesci, az do porzadanego efektu .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tomku pozwolę sobie na małą poprawkę --- DOT-3 ( płyn hamulcowy do samochodów --- to tak do wiadomości Miśka 123 służy do odmywania żle położonej farby ) . Co do usuwania chromów z części modelu to robimy to KRET-em. To jest środek do udrażniania rur np w zlewozmywaku ( to info dla Miśka 123 )----- UWAGA TO ŻRĄCY środek . Występuje w granulkach, rozpuszcza się go w wodzie .

Na litrowy słoik np po korniszonach wsypać łyżkę stołową KRETA . Reakcja wyzwala sporo ciepła więc trzeba poczekać aż roztwór wystygnie. Nie zakręcać słoika bo roztwór lubi zwiększać objętość. Jak dobrze wystygnie można wrzucać części i poczekać. Taki roztwór wystarcza na długo, wystarczy go zakręcić odstawić i ponownie używać. Sorry za ten wykład ale jak my młodemu nie powiemy to kto

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomku pozwolę sobie na małą poprawkę --- DOT-3 ( płyn hamulcowy do samochodów --- to tak do wiadomości Miśka 123 służy do odmywania żle położonej farby ) . Co do usuwania chromów z części modelu to robimy to KRET-em. To jest środek do udrażniania rur np w zlewozmywaku ( to info dla Miśka 123 )----- UWAGA TO ŻRĄCY środek . Występuje w granulkach, rozpuszcza się go w wodzie .

Na litrowy słoik np po korniszonach wsypać łyżkę stołową KRETA . Reakcja wyzwala sporo ciepła więc trzeba poczekać aż roztwór wystygnie. Nie zakręcać słoika bo roztwór lubi zwiększać objętość. Jak dobrze wystygnie można wrzucać części i poczekać. Taki roztwór wystarcza na długo, wystarczy go zakręcić odstawić i ponownie używać. Sorry za ten wykład ale jak my młodemu nie powiemy to kto

 

Kreta nigdy nie uzywalem, aczkolwiek slyszalem, ze "wyzera" . Uzywalem za to kiedys DOT 4 i to mi bez problemu uzunelo "chrom" z plastiku, ale jak czesc dluzej polezy w tym plynie, to plastik staje sie taki jak skorka od pomaranczy i wtedy mozna to wyrzucic do kosza. Po udanym uzunieciu "chromu", proponuje uzyc sciereczki "Scotch brite", zamiast papieru sciernego. Ja jej uywam na codzien przy modelu, bardzo ladnie matowi plastik nie powodujac rys tak jak np. papier scierny, czy pilnik.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.