Jump to content
ksc

Bf 109F-2 Zvezda 1:48

Recommended Posts

Odpowiadając na powyższe uwagi.

 

Z nitowania zrezygnowałem, bo przeglądałem zdjęcia oryginału i nie zauważyłem żeby nity były jakoś wyraźnie widoczne, szczególnie w porównaniu do innych samolotów z tego okresu np. spitfire. Z tego co się orientuje, to nity w Bf 109 były szpachlowane i szlifowane, chociaż na niektórych zdjęciach coś tam jednak widać. Może przy kolejnym podejściu do tematu zrobię te nity. Schodek delikatnie zeszlifowałem, nie będzie się tak bardzo rzucać w oczy.

 

Żywice są bardziej delikatne niż model zvezdy, szczególnie jak weźmie się pod uwagę grubość niektórych detali - np. miski fotelu pilota. Mają też więcej drobnych detali np. nity na elementach. W tej chwili nie mam już jak zrobić porównania między oryginałem a żywicą. Co do silnika to zvezda odtworzyła jedynie ułamek tego co powinno znaleźć się w komorze. Czas spędzony na dorabianiu pozostałych elementów w przypadku gdy jest dostępny silnik z eduarda to czas stracony.

 

Dla porównania:

 

Zvezda:

4802_3.gif

 

Eduard:

648300_06.jpg

 

Zestawy są dostępne w przynajmniej dwóch polskich sklepach internetowych:

https://www.martola.com.pl/pl140/produkty45132/messerschmitt_bf_109_f_2_4_cockpit_set

http://www.karaya.pl/pl/sbs/0/bf-109f-2-f-4-cockpit-set-for-zvezda-kit-sbs48042.html?ref=%2Fpl%2Fsbs%2F0%2F3%2F4%2Fitems.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

OK, dzięki faktycznie różnica ogromna. Co do nitów w pełni się z Tobą zgadzam. Nitowania są bardzo mało widoczne na prawdziwych samolotach a co dopiero w skali 48 czy 72, te robione przy pomocy przyrządów po powiększeniu 48 razy wyglądały by jak dziury po pociskach i to sporego kalibru. Na jednym z modeli kładłem nity z HGW i dają one ciekawy efekt - są ale trzeba się przyjrzeć że elementy są nitowane wydaje mi się że jest to znacznie bardziej realistyczne ale niestety podnosi koszt modelu i niestety asortyment jest bardzo ograniczony.

Share this post


Link to post
Share on other sites
OK, dzięki faktycznie różnica ogromna. Co do nitów w pełni się z Tobą zgadzam. Nitowania są bardzo mało widoczne na prawdziwych samolotach a co dopiero w skali 48 czy 72, te robione przy pomocy przyrządów po powiększeniu 48 razy wyglądały by jak dziury po pociskach i to sporego kalibru. Na jednym z modeli kładłem nity z HGW i dają one ciekawy efekt - są ale trzeba się przyjrzeć że elementy są nitowane wydaje mi się że jest to znacznie bardziej realistyczne ale niestety podnosi koszt modelu i niestety asortyment jest bardzo ograniczony.

 

O to uważasz nowe modele eduarda za postrzelane - gratuluję pomysłu.

Z uwagami nie zawracał bym sobie głowy jakbym nie widział że powstaje fajny model w ktory włożono sporo dadatkow ( silnik eduarda koszt 87 zł + kokpit sbs koszt 53 zł ) pozy cenie modelu

70 zł.

Obecnie powierzchnia modelu ( bez nitow i linii podziału ) wygląda jakby samolot był z drzewa. Jak masz problemy z nitowaniem dokup te z HGW ( przy delikatnym położeniu farby może być fajnie.

Przy okazji będziesz miał nowe doświadczenie. POWODZENIA.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O to uważasz nowe modele eduarda za postrzelane - gratuluję pomysłu.

Z uwagami nie zawracał bym sobie głowy jakbym nie widział że powstaje fajny model w ktory włożono sporo dadatkow ( silnik eduarda koszt 87 zł + kokpit sbs koszt 53 zł ) pozy cenie modelu

70 zł.

Obecnie powierzchnia modelu ( bez nitow i linii podziału ) wygląda jakby samolot był z drzewa. Jak masz problemy z nitowaniem dokup te z HGW ( przy delikatnym położeniu farby może być fajnie.

Przy okazji będziesz miał nowe doświadczenie. POWODZENIA.

 

A no widzę że Kolega z tych co to jakość modelu oceniają przez pryzmat portfela modelarza. Oczywiście że można kupić model za 70 zł i dodatki za 700 zł i zbudować piękną replikę. No cóż co kto lubi i na co kogo stać wolna wola.

Co do nitów to jest spór w doktrynie - zgadzam się że imitacja nitów nadaje atrakcyjności modelowi ( sam teraz męczę się z siatką nitów na kadłubie Beaufightera ) ale tak na zdrowy rozum wziąć taki otworek który imituje nit i powiększyć go 48 lub 72 razy to co nam wyjdzie? Ale myślę że dość zaśmiecania wątku kolegi za co przepraszam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z całym szacunkiem do wcześniejszych wypowiedzi, ale Bf 109 to nie ruski czołg.

Powklejam trochę zdjęć z netu. Będą one stosowane jedynie do celów badawczych ;) Z góry przepraszam także za ich wielkość.

 

W niektórych samolotach bywają ordynarne a nawet i wypukłe nity, jak np. w corsairze:

ltjg-a10.jpg

czy grumman duck:

NASM-NASM-9A13479.jpg

 

ale w Bf 109 na niektórych zdjęciach widoczne są tylko pojedyncze nity:

bf109jg54%2B%25282%2529.jpg

philipp.jpg

Messerschmitt_Bf109F_red_3_2.JG_54_1941_Russia.jpg

Me109F2-JG26-Adolf-Galland-France1942-7f-s.jpg

 

A ponieważ są zdjęcia gdzie te nity są widoczne:

Me-bf-109_canopy_zpseddfcf9b.jpg~original

to znaczy to że z dużym prawdopodobieństwem były one szpachlowane w celu zmniejszenia oporów powietrza i konserwacji blachy. Nie ma co patrzeć na samoloty muzealne gdyż w większości były już wielokrotnie przemalowywane i nie przedstawiają oryginalnego stanu samolotu.

 

A już z dwojga "złego" wybrałbym nity z HGW, gdyż są bliższe oryginałowi niż dziury wyciskane zębatką.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ponieważ są zdjęcia gdzie te nity są widoczne:

 

Wszystko zależy od jakości zdjęcia ( odpowiedni kąt i dobra ostrość) . Zrobisz jak zechcesz , twoj model . Mi to lotto.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jak np. w corsairze:

ltjg-a10.jpg

 

Pomijając już całą resztę Twojego wywodu to akurat jest Hellcat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na złość hejterom pomalowałem samolot farbami RLM 70/71/76.

Kamuflaż jest oczywiście moim wymysłem, ale i tak będzie on przykryty białą farbą zmywalną.

 

05kAEnD.jpg

 

nnjdxhQ.jpg

 

omj48ci.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy mi się wydaję czy na górnej części skrzydeł jest jakiś kurz?

Na zdjęciach wyraźniej niż w rzeczywistości widać, że poprzyczepiały się różne pyłki z powietrza. Jednak to mniejszy problem niż kaszka, która powstała przez trudności z malowaniem farbami MIG AMMO. Farbę tę trudno rozcieńczyć, gdyż rozcieńczona wodą ma na tyle wysokie napięcie powierzchniowe, że tworzy efekt wody na szkle, a gęsta trochę pyliła. Ponieważ góra będzie pokryta farbą zmywalną, nie przywiązuje do tego aż takiej wagi, a już dla większego spokoju powierzchnię dodatkowo wypolerowałem filcem. W przyszłości chyba zrezygnuję z takich wynalazków jak farby MIG AMMO i wrócę do Vallejo / Tamiya.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A do farb Miga nie ma dedykowanych rozcieńczalników czasem?

Mam wrażenie że pomalowana plastikowa łyżeczka w tutorialu ma widoczne ziarno - to samo wyszło na moim ulepku, ale w większej skali. Te farby widocznie nie są idealne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na złość hejterom pomalowałem samolot farbami RLM 70/71/76.

Kamuflaż jest oczywiście moim wymysłem,

 

Więc jednak SF.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na złość hejterom pomalowałem samolot farbami RLM 70/71/76.

Kamuflaż jest oczywiście moim wymysłem,

 

Więc jednak SF.

 

W żadnym wypadku. Kamuflaż bazuje na innych samolotach z tej samej jednostki. Jest to bardziej autentyczne niż większość polskich zabytków po renowacji. Całość i tak będzie przykryta białą farbą zmywalną i niewiele z tego kamuflażu będzie widoczne. Malowanie białą farbą planuję jednak najwcześniej na przyszły tydzień, a na razie zajmuję się drobnymi częściami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nałożyłem największe kalkomanie i przygotowałem model do malowania farbą A.MIG-024 Washable White Camo. Do maskowania zastosowałem masy UHU patafix. Po pomalowaniu i odczekaniu 20 minut spróbuję rozetrzeć farbę za pomocą mokrego pędzla. Nie ukrywam, że będzie to eksperyment.

TxT28zB.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

To trzymam kciuki. Tym bardziej, że podobny zabieg planuję w jednym z przyszłych projektów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po pomalowaniu i odczekaniu 20 minut spróbuję rozetrzeć farbę za pomocą mokrego pędzla. Nie ukrywam, że będzie to eksperyment.

 

Jak już chcesz eksperymentować to może lepszym rozwiązaniem będzie użycie specyfiku od AK WORN EFFECT lub Heavy chipping

 

przykłady urzycia

https://www.youtube.com/watch?v=FaW1zBYTkEw

https://www.youtube.com/watch?v=mC5uyFJSmWk

 

Jest więcej filmikow .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po pomalowaniu i odczekaniu 20 minut spróbuję rozetrzeć farbę za pomocą mokrego pędzla. Nie ukrywam, że będzie to eksperyment.

 

Jak już chcesz eksperymentować to może lepszym rozwiązaniem będzie użycie specyfiku od AK WORN EFFECT lub Heavy chipping

 

przykłady urzycia

https://www.youtube.com/watch?v=FaW1zBYTkEw

https://www.youtube.com/watch?v=mC5uyFJSmWk

 

Jest więcej filmikow .

 

Mam te specyfiki ale za ich pomocą uzyskałbym efekt oderwanych płatów farby, a mi bardziej zależy na farbie przetartej przez którą prześwituje farba bazowa.

 

Trochę moim zdaniem ryzykownie pomaskowałeś. Przy odrywaniu Patafix może zejść razem z kalką.

 

Proroctwo się spełniło. Na szczęście odpadł tylko fragment jednej z kalkomanii. Postaram się to jakoś zamaskować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na same kalkomanie po nałożeniu warto dać lakier bezbarwny dla ich zabezpieczenia przed maskowaniem. Tak na przyszłość.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na same kalkomanie po nałożeniu warto dać lakier bezbarwny dla ich zabezpieczenia przed maskowaniem. Tak na przyszłość.

 

Była warstwa sido, a jednak siła Patafixa wygrała.

 

Walka z farbami zmywalnymi była ciężka. Teraz już wiem, że farbę trzeba nakładać cienkimi warstwami i zmywać tuż po podeschnięciu. Dzień po malowaniu już nie daje się jej rozpuścić wodą. Żeby osiągnąć efekt oprócz zmywania mokrym pędzlem używałem też papieru ściernego. Rozpuszczanie farby też ma swoje wady, gdyż rozpuszczona farba zalewa linie podziału.

 

Na zdjęciach widać model już po położeniu sidoluxu pod wash.

IlrwQcx.jpg

gu0iC2k.jpg

RNX3nyZ.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Była warstwa sido, a jednak siła Patafixa wygrała.

Dawno temu używałem sidoluxu, na Humbrolach jeszcze. Ale lubił się nie złapać powierzchni, dostać białego nalotu i po prostu zalewał detale. Lakier bezbarwny to moim zdaniem bardziej optymalne rozwiązanie. Jedyną zaletą Sidoluxu jest jego relatywnie niska (zważywszy na objętość butli) cena. Ale użyteczność modelarską ma taką sobie.

 

I nawiązując do wypowiedzi Marka K Będziesz jeszcze zmywał zimowe kamo, czy tak już zostanie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zimowego kamo już nie zmywałem. Postawiłem model na kołach i dokleiłem drobniejsze części. Doszły też okopcenia i inne ślady użytkowania. Do kół oczywiście przykleił się śnieg.

 

rG36d0E.jpg

 

p4IYY4I.jpg

 

g82Gz24.jpg

 

Nie jest to oczywiście koniec prac nad modelem. Prawdopodobnie przygotuję dla niego zimową podstawkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.