Jump to content

Aerograf cz.2


Tap-chan

Recommended Posts

Powiem Ci jak ze mną było, bo ja też przesiadłem się z Infinity na Iwatę CMC, niedługo potem jeszcze na inną.
Naturalnie nie było jakiegoś szoku jakościowego, to nie ten poziom sprzętu. Ale pierwsza fajna sprawa: skończyły się praktycznie problemy z zatykającą się dyszą przy malowaniu ekstremalnie cienkich kresek. Co prawda one potem niejako wróciły, ale to już trochę inny temat i kwestia przyczyny. Innymi słowy aerek okazał się znacznie bardziej niezawodny i dający powtarzalność niż H&S. Po prostu wlewałem farbę i malowałem, nie martwiąc się czy aby wszystko dobrze wyczyściłem po ostatnim malowaniu i coś mi się znowu przytka. Druga sprawa to odrobinę płynniej pracujący spust, choć tutaj to akurat jakiejś takiej wielkiej różnicy nie zauważyłem. No i jednak jakość - czuć w ręku że się ma jednak lepszy sprzęt, bardziej niezawodny - trudno wyjaśnić to dlaczego, ale to po prostu czuć. No i na koniec - gdy wróciłem na moment do Infinity, to dało się odczuć różnicę na minus. Nie jakąś wielką, ale w sumie już mi się nie chce tym aerkiem malować. Sprzedać go nie sprzedam, bo może się przyda, ale jednak pracować nim na co dzień nie ma sensu.

Link to comment
Share on other sites

No właśnie przy H&S przy malowaniu precyzyjnym trzeba wyrobić sobie nawyk ,że tak powiem pryskania na bok,po prostu trzeba na maxa otworzyć  i przedmuchać co jakiś czas .Samo puszczenie i ponowne lekkie otwarcie niewiele pomaga (i tu właśnie przydaje się Quick Fix).

Edited by zbigi10000
Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Solo napisał:

Nie ma szansy żebyś był niezadowolony, choć lepiej się przesiąść na Iwatę

Możesz mieć rację z tą Iwatą, ale tylko jeśli przyszły użytkownik:

  • uparł się, że aero musi mieć dyszę 0.2 oraz,
  • zdecydowanie preferuje mały zbiornik i lżejszy/mniejszy aerograf 

Wtedy, Iwata HP-BP czy BH nie ma alternatywy w MR Hobby. Ale w każdym innym przypadku, nie ma wg mnie żadnych, ale to żadnych powodów dla których należało by wybrać Iwatę zamiast dwu- lub trzykrotnie tańszego PS-289/270.

Co do PS-289 vs PS-270. Tym drugim nie malowałem, ale jestem w stanie się założyć, że 270 nie namaluje "cieńszej linii" niż 289. Różnica wg mnie będzie polegać na mniejszej zmianie wielkości plamki z odległością od materiału w PS-270. Jeśli ktoś głównie pracuje na małych odległościach i małych plamkach, to może 270 będzie wygodniejszy. W przeciwnym wypadku 289 jest właściwym wyborem.

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Solo napisał:

Poza jakością.

Twoja teza o wyższej jakości Iwaty niż Mr Hobby nie ma żadnych podstaw i żadnej bazy dowodowej. Tym bardziej, że nie posadasz i nie używałeś aero Mr Hobby porównywalnego z jakąś Twoją Iwatą.

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, zbigi10000 napisał:

No właśnie przy H&S przy malowaniu precyzyjnym trzeba wyrobić sobie nawyk ,że tak powiem pryskania na bok,po prostu trzeba na maxa otworzyć  i przedmuchać co jakiś czas .Samo puszczenie i ponowne lekkie otwarcie niewiele pomaga (i tu właśnie przydaje się Quick Fix).

Początkowo też brakowało mi QF, ale w przypadku Iwaty okazało się że nie jest on niezbędny. W przypadku malowania cienkich kresek dysza też lubi się „przytkać”, jednak wystarczy puścić i znowu wcisnąć spust żeby znowu zaczął malować. Do tego przydatna jest naturalnie blokada plamki, ale to to wiadomo.

Co do zalet Iwaty nad H&S, zapomniałem o jednej ważnej: H&S nie ma niestety w żadnej wersji regulatora ciśnienia MAC, który w Iwacie jest niezwykle wygodny do regulacji strumienia farby. Dzięki niemu bardzo łatwo ustawić odpowiednie ciśnienie do aktualniej mieszanki farby, robi się to intuicyjnie. Bardzo fajna rzecz.

Link to comment
Share on other sites

Ja tam bym się przy PS-289/270 zatrzymał. Kupowanie lepsiejszych (i droższych) aerografów to w modelarstwie przerost formy nad treścią. No chyba, że ktoś jest w stanie wykazać proporcjonalny do ceny wzrost jakości wykonywanego malunku i jakości wykonania/niezawodności pomiędzy Proconami a Iwatami. Dla mnie to jak kupowanie roweru za 20000 pln żeby jeździć co 2 dni po bułki do sklepu.

Oczywiście jeżeli ktoś lubi czy kolekcjonować, czy używać drogie aero to nie ma w tym nic złego, ludzie dla hobby kupują przecież znaczki pocztowe za wyższe kwoty niż Iwaty. Albo jeżeli ktoś np. pracuje z aerografem na co dzień, to też uważam, że drogie narzędzia zaplusują. Ale dla modelarza-hobbysty bez zamiłowania do aerografów to zbędny wydatek.

Link to comment
Share on other sites

34 minuty temu, Solo napisał:

Co do zalet Iwaty nad H&S, zapomniałem o jednej ważnej: H&S nie ma niestety w żadnej wersji regulatora ciśnienia MAC, który w Iwacie jest niezwykle wygodny do regulacji strumienia farby. Dzięki niemu bardzo łatwo ustawić odpowiednie ciśnienie do aktualniej mieszanki farby, robi się to intuicyjnie. Bardzo fajna rzecz.

CRPlus FPC ValveTaki zawór do H&S można dokupić. Kiedyś oferowali wersję Evo fpc od razu z tym zaworem. Nie wiem, czy nadal dostępna.

Swoją drogą uważam, że zawór na szybkozłączce (pod warunkiem, że nie tani "chinol") to znacznie sensowniejsza opcja w przypadku Iwaty. Różnica w cenie między Iwatą z zaworkiem i bez jest po prostu idiotyczna. Ok 200 zł. Zaworek pod zbiorniczkiem jest minimalnie wygodniejszy, ale nie warty tej kwoty.

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Tap-chan napisał:

No chyba, że ktoś jest w stanie wykazać proporcjonalny do ceny wzrost jakości wykonywanego malunku i jakości wykonania/niezawodności pomiędzy Proconami a Iwatami.

Nie tylko nie ma dowodów na proporcjonalny wzrost jakości ale na jakikolwiek wzrost również.

Link to comment
Share on other sites

Naturalnie mam ten zawór i szczerze odradzam. Nie działa liniowo, przy przykręcaniu ciśnienia najpierw ono spada bardzo wolno, potem gwałtownie, a na koniec... wzrasta. Reklamowałem ten zawór w Fine-Art, ale okazało się że wszystkie te zawory tak działają, producent nie potrafi z tym nic zrobić, nie da się wymienić bo każdy następny działa tak samo. Ponoć wcześniejsze wersje działały normalnie, ale te nowsze mają taką wadę fabryczną i nic się nie da zrobić. Zresztą taki zawór na szybkozłącze był dla mnie bardzo niewygodny, usztywniła mi przewód ciśnieniowy, pogorszył komfort pracy. MAC w Iwatach naturalnie działa perfekcyjnie i jest o niebo wygodniejszy.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, HKK napisał:

...

Jeśli ktoś głównie pracuje na małych odległościach i małych plamkach, to może 270 będzie wygodniejszy. W przeciwnym wypadku 289 jest właściwym wyborem.

I to jest właśnie to o co mi chodzi.Postawię na PS 270.

Link to comment
Share on other sites

36 minut temu, Solo napisał:

Naturalnie mam ten zawór i szczerze odradzam.

Ale masz ten zawór fpc od H&S czy "zwykły" zintegrowany z szybkozłączką? Bo owszem, wszystkie powszechnie dostępne (czyli chińskie) zawory na szybkozłączkach to zwykle szajs. Dopiero zawór Sparmax-a dał mi poprawną pracę.

Co do mniejszej wygody takiego zaworu to się zgadzam. Ale dopłata 200 zł za zintegrowany z aero jest groteskowo wysoka. Nb. zawór w Procon-ach działa tak samo dobrze jak w Iwatach. Bo jest identyczny :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.