Jump to content
greenevil

T-34/76 1/35 Tamiya

Recommended Posts

Takiego misz -masza (zupełnie nie zgodnego z instrukcją znalazłam)

Nie wiem na ile to powojenna wydumka w ramach składania złomu w pomnik a na ile radosna radziecka pomysłowość nakazujaca składanie do kupy tego co wejdzie pod rękę

Musze poszukać kalek do numeru bocznego.

b00e1ff309b959b013823802533cab1b.jpg

 

Tapniete z widelca

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Kobieta, kobietą ale pyta i robi jak się należy, a nie wymaga żeby wszystko za nią robić - dlatego taka pomoc.

 

 

Zgadzam się w pełnej rozciągłości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muzealna 235-ka na zdjęciu parę postów wyżej to najprawdopodobniej twórczość zakładów remontowych składających porozbijane czołgi do kupy albo składak zmontowany na pomnik. Wieża "Myszka Miki" bez kopułki dowódcy czyli "T-34/76 produkcja 42-43 rok", koła sporo późniejsze (może nawet powojenne?). Dodatkowe zbiorniki paliwa z końcowego okresu wojny. Powojenny orzeł. Ten sam czołg od tyłu

53_big.jpg

Widać prostokątny właz do przedziału silnikowego, czyli kadłub mocno starszy od wieży.

 

Wojenna 235-ka z 1 Brygady Pancernej wyglądała mocno inaczej (zdjęcia wrzucał swego czasu Kolega Piterpanzer)

c625e63a0f3d835cgen.jpg

2a1f3135237d4a39.jpg

Opinię Kolegów o sposobie prowadzenia warsztatu podzielam, więc w miarę możliwości pomogę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Michał najmocniejsze dzięki

Dobrze widzę, kwadratowe baniaki z tyłu, ale wiezyczka juz nowsza, a nie "myszka miki"?

 

Tapniete z widelca

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdy jest ewentualność pokazania otwartego włazu, warto może zwrócić uwagę na wykonanie rygli pokrywy. Poniższe zdjęcie nie jest przypadkiem - one nie są symetryczne. To są dwa jednakowe elementy z pazurem skierowanym w lewo od uchwytu i próżno szukać odstępstw od tej reguły (tylko w przypadku produkcji zakładu 112 można zobaczyć coś innego - po prostu do pewnego czasu rygle nie miały w ogóle uchwytów, więc symetria była „z automatu”).

33.jpg

 

Ośmielę się jeszcze czepić dwóch stwierdzeń, moim zdaniem pochopnych.

 

Właz (pokrywa włazu) kierowcy - „Tylko uchylony będzie nienaturalny (czytaj niezgodny z realiami). Albo otwarty na maksa albo zamknięty po całosci.”

Nie do wiary, bo realia są np. takie jak poniżej i wygląda na to, że możliwa była każda pozycja pośrednia.

lwp23a.jpg

czolg-t-34-w-berlinie-kwiecien-1945.jpg?resize=650%2C345

t-34_85_11.JPG

T-34_Berlin_Photos.jpg

i091835.jpg

 

Poznański mieszaniec - „…czyli kadłub mocno starszy od wieży”

Może być odwrotnie; tak czy owak „mocno starszy” jest ryzykowną tezą. Kadłub jest z końcowej fazy produkcji STZ (podobno z 6.42., ale i na zdjęciach z fabryki z sierpnia jest ta wersja technologiczna), zaś wieża „Myszka Miki” była produkowana już wiosną owego roku (np. miał taką czołg zdobyty przez Finów w 2. połowie kwietnia).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na zdjęciu z epoki są jeszcze pełne koła produkcji zakładów nr 112 z roku 1943 takie same montowali we wczesnych T34/85 w/w zakładów, także można wnosić że pojazd o n-rze 235 był właśnie produkcji zakładów nr 112, Wszystkie eksponaty muzealne czy pomniki które obejrzałem, mają późne koła typu "spider" także to jest chyba powojenna modernizacja tych czołgów. Pozdr. A.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do "235" - fakt. Czołg pochodził z dostawy dla I BP w 10.43. i miał numer fabr. 0309757. Był jednym z 32 wyprodukowanych w z. 112 (dane - "Wozy bojowe LWP 1943 - 1983"; J. Magnuski).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem 235 był wyprodukowany w fab. 174, świadczą o tym koła-brak nacięć na gumie są tylko otwory ulgowe,wielkość i kształt dodatkowych zbiorników paliwa,brak z tyłu dodatkowego zaczepu holowniczego charakterystycznego dla z.112, kształt poręczy na wieży.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przejrzałam jeszcze raz zdjęcia... niestety - do zrobienia 235 nie mam kół, a przyznam, że wolałabym więcej $$$ nie wydawać na ten model. Nie moge się doszukać, więc zapytam bo widzę, że macie bardzo dużą wiedzę jaki polski t34 mogę postawić na tych kołach które mam? (opcjonalnie zrobię po prostu nieistniejące t34 na inspirując się zdjęciami wrzuconymi tu wcześniej)

 

pozdrawiam cieplutko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem kół boli - wojennego polskiego T-34/76 raczej z nich nie zrobisz, na wszystkich zdjęciach jakie znam mają część pełnych kół. Chyba pozostanie wersja "jednostka nieznana lata 50-te bez numeru taktycznego" - tylko wtedy pozostanie kwestia powojennego orła (takiego jak na muzealnej 235-ce), zobacz czy dysponujesz takim.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W mojej ocenie lepiej zrób jakiegoś ruska, a na Polaka wybierz odpowiedni zestaw.

Acha i nie opieraj się o zdjęcia egzemplarzy pomnikowych czy muzealnych nie są do końca miarodajne.

W googlach można znaleźć sporo oryginalnych zdjęć z epoki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na marginesie głównych rozważań:

 

> Taki Jeden: „Referencje - pisemna opinia wystawiana osobie starającej się o pracę” (wikisłownik). Nie odwołano ani nie zmieniono znaczenia tego słowa w naszym języku.

 

> Daniel: Chyba nie masz racji, gdyż:

- Takie lub takie bandaże kół pod koniec r. 43. nie przesądzają o producencie pojazdu. Te bez nacięć jako uproszczony wariant upowszechniały się (z grubsza) od wiosny, ale nie jest znana żadna reguła w kwestii rodzaj bandaża - miejsce finalnej produkcji. W przypadku danego czołgu trudno też stwierdzić, jaki wariant przeważał, bo nie pozwala na to jakość fotografii.

- Zbiorniki paliwa - typ widziany na zdjęciach z okresu Sielce/Lenino prawdopodobnie został w z. 112 zastąpiony tym widocznym na „235”; są inne zdjęcia na to wskazujące.

- Brak zaczepu na tyle jest pewnie rzekomym brakiem, gdyż na zdjęciu jego miejsce zasłania chmura spalin.

- Kształt poręczy na wieży (chyba 3-częściowe spawane) mógłby wskazywać raczej producenta innego niż z. 174, bo ten omski akurat używał takich poręczy jak w z. 112 - giętych. Natomiast te łączone na wieży czołgu z z. 112 mogą potwierdzać hipotezę, że z. 112. w ogóle lub bardzo długo nie produkował wież „mutra”, tylko je sprowadzał (z któregoś uralskiego zakładu).

- na zdjęciu „235” z tyłu są jeszcze detale przeczące pochodzeniu z z. 174, ale mniejsza już o nie - najważniejsze, że - jeśli wierzyć podanemu wcześniej źródłu - nie było żadnych dostaw T-34 dla polskich jednostek z z. 174, a przez dłuższy czas sprawę załatwiały produkty z. 112. Ogół dostępnych zdjęć przemawia też za tą opcją.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Taki Jeden: „Referencje - pisemna opinia wystawiana osobie starającej się o pracę” (wikisłownik). Nie odwołano ani nie zmieniono znaczenia tego słowa w naszym języku.

Słownik Języka Polskiego:

referencyjny - 1. «ustalony z góry, stanowiący punkt odniesienia»

 

Są lepsze źródła pozyskiwania wiedzy niż Wikipedia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są, acz tu lepsze i gorsze są zgodne. Słownik Języka Polskiego PWN: Referencje - „pisemna opinia wystawiana osobie starającej się o pracę”

…i tak np. materiał „referencyjny” pozostaje czym innym niż referencje. Linkowane zdjęcia czy filmy nie są „pisemną opinią wystawianą…”.

Share this post


Link to post
Share on other sites

JSJ. Nie chcac rozmydlac watku, zgadzam sie ze pokazane przez Ciebie fotki sa dobrymi zdjeciami referencyjnymi do wykonania modelu z polotwartym wlazem. Nie zgadzam sie co do mozliwosci regulowania w/w kata otwarcia. Pierwsze zdjecie to woz bedacy eksponatem (jak sie domyslam) w ekspozycji zewnetrznej. Pytanie na ile silownik w nim jest sprawny? W mojej opini (podpartej 40 letnim doswiadczeniem jako mechanika) aby otworzyc lub domknac wlaz nalezaloby podgrzac palnikiem zawias wlazu i to bez gwarancji poruszenia go lub poruszenia go bez ukrecenia sworznia. Co do archiwaliow. Silownik sprezynowy (zakladam ze w sowieckiej rosji jednak taka technologia obowiazywala) z peknieta sprezyna wewnatrz cylindra i klapa pod ciezarem wlasnym opada do mniej wiecej takiego poziomu. W zaleznosci w ktorym miejscu na dlugosci sprezyna strzelila, opad procentowo moze byc wiekszy lub mniejszy. Co do statniego zdjecia (kadru z filmu) to odsylam do ludzi ktorzy prowadza takie pojazdy w czasie rekonstrukcji i w czasie krecenia filmow wlasnie. Mysle ze wyjasnia dlaczego i w jaki sposob. To jest moja opinia i wiecej nie podejmuje dyskusji w tym temacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mi przyszły zabaweczki

9f312b673cd248a60266bb6e2f0ad1a9.jpg

 

I nie obyło się bez strat. ... ramka pękła :/

 

c7331ae62d0d29b521712b0735492294.jpg

 

Tapniete z widelca

Share this post


Link to post
Share on other sites
I nie obyło się bez strat. ... ramka pękła :/

To było do przewidzenia.

Zobacz w instrukcji może masz tą część z zestawie fototrawionki od Eduarda.

Nie ma.

Łatwiej byłoby Tobie samemu to sprawdzić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> 7urgen: Polemikę z mojej strony właściwie załatwiły zdjęcia i nie pokusiłem się o pokazanie paru z wielu przykładów wraków, także muzealiów unikałem ze względów, o których piszesz. Na najbardziej przekonujących zdjęciach w akcji występuje to zjawisko, więc coś na rzeczy jest, ale nie użyłem stwierdzenia o regulacji, tylko zauważyłem występowanie różnych pozycji, co żadnej dyskusji nie wymaga. Poza uściśleniem faktów miało to pomóc przy pewnym dylemacie modelarskim - można pokazać właz niezupełnie otwarty unikając demaskowania pustego wnętrza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pokrywę udało się złapać CA

c35709d4fd0941dc847abcb06777b894.jpg

 

Tutaj całość z przyklejonymi blaszkami

0d7406737e0d7e733e18c8cc3bc27e7f.jpg

 

Tapniete z widelca

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robi się ciekawie. Połączenie pokrywy przedziału silnikowego z kadłubem do drobnego dopracowania (szpary są solidne) ale szpachlówka da radę. Warto by trochę powyginać błotniki - to dość typowe dla frontowych 34-ek. Jeżeli dobrze kojarzę to do usunięcia są dodatkowe "uszy" holownicze z przodu - Tamiya skopiowała je bodajże z czołgu testowanego przez Amerykanów w Aberdeen którzy to dodali je gdy mieli kłopoty z silnikiem i musieli czołg holować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja dodam, że

- Raczej należy zaszpachlować 4 wgłębienia po bokach przedniej płyty, bo są pod uchwyty dodawane fabrycznie tylko w z. 112. A bez większych przeróbek ten kadłub jest odwzorowaniem produktu z. 183 (konfiguracja pancerzy nadsilnikowych, odlewane kanciate osłony b. przekładni/sprzęgieł, wcięcie w górnej krawędzi płyty przedniej).

- W okresie wyprodukowania oryginału z Aberdeen (lato 42.) T-34 w z. 183 nie były w ogóle fabrycznie „ubogacane” poręczami; zaczęto to robić bodajże jesienią. Od wyboru wzorca zależy więc, czy i na bokach kadłuba nie trzeba zlikwidować wgłębień pod nie. Gdyby poręcze fabryczne miały być (czyli produkcja np. 42/43), to powinny mieć formę długiego pręta z „nawleczonymi” wspornikami (nie pamiętam, czy są takie w zestawie). Na wieży - poręcze krótkie wg tej samej zasady.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.