Jump to content

Recommended Posts

Część Kolegom,

 

Jak w tytule już napisałem szukam patentu na obcięcie kaniuli dożylnej. Jak próbuję obcinaczkami to naturalnie zaginam koniec ale chce zrobić rurę do karabinu. Będę wdzięczny za każdą wskazuwke. Dzięki z góry.

 

Krzysiek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tnij ją pilnikiem iglakiem krawędzią. Później doszlifuj na płasko, środek zadziory oczyszczasz wiertełkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można też naciąć skalpelem, a potem zwyczajnie odłamać. Ścianki igły są cienkie i nigdy nie miałem z tym problemu. Na koniec przeszlifować brzegi i gotowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Igły zazwyczaj jeden koniec mają zatopiony w plastiku, więc łatwo po rozgrzaniu ją wyjąć i masz prostą od tej strony. Ja przynajmniej tak robiłem z jednorazowymi wstrzykiwaczami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pilnik, czeska piłka żyletkowa, dremel i tarcza szlifierska - każdy sposób dobry. Byle nie cisnąć za bardzo, bo ścianki cienkie i się pognie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki wam za wszystkie odpowiedzi. Od razu zacznę próbować wasze patenty i opowiem jak zadziałały.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepiej wyszło dremlem i pilnikami. Obciąć i spiłować też wyszło dobrze ale dremlem szybciej

 

Pozdrawiam

Krzysiek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Można też naciąć skalpelem, a potem zwyczajnie odłamać. Ścianki igły są cienkie i nigdy nie miałem z tym problemu. Na koniec przeszlifować brzegi i gotowe.
Tnij ją pilnikiem iglakiem krawędzią. Później doszlifuj na płasko, środek zadziory oczyszczasz wiertełkiem.

Dwa najlepsze patenty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepszy patent to Proxxon i tarcza korundowa - wchodzi w igły jak w masło, a po przycięciu można krawędzie wyszlifować na gładko.

Trwa to sekundy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Najlepszy patent to Proxxon i tarcza korundowa - wchodzi w igły jak w masło, a po przycięciu można krawędzie wyszlifować na gładko.

Trwa to sekundy.

Oczywiście, lecę kupić zabawkę za kilkadziesiąt złotych polskich żeby igły obcinać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Próbowałem ten patent z nacinaniem skalpelem.

Po odłamaniu i tak musiałem koniec wyszlifować, tak że szybko wruciłem do metody jaką wcześniej stosowałem.

Osobiście mnie wychodzi szybciej i lepiej. Przez co nie piszę, że ta metoda ze skalpelem jest zła.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Próbowałem ten patent z nacinaniem skalpelem.

Po odłamaniu i tak musiałem koniec wyszlifować, tak że szybko wruciłem do metody jaką wcześniej stosowałem.

Osobiście mnie wychodzi szybciej i lepiej. Przez co nie piszę, że ta metoda ze skalpelem jest zła.

No tak, ale jedna z reguł mówi, że kleimy model ale przy jak najniższych kosztach. Zwłaszcza jeżeli ktoś zaczyna zabawę z modelarstwem. Na początek kupujemy podstawowe narzędzia. Nikt nie kupi szlifierki za kilkadziesiąt złotych na samym początku kiedy może się okazać, że modelarstwo go nie kręci.

 

Dlatego patenty Jarek Es i enten wydają się mi najlepsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja robię sam piłkę z noża z ostrzem segmentowym do tapet - ostrze segmentowe "nacinam" żyletką (w praktyce po prostu stukam ostrzami o siebie) i otrzymuję piłkę z mikroząbkami, która tnie igły szybciej niż się dremel uruchamia To się zwie podobno brzeszczot z żyletki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Próbowałem ten patent z nacinaniem skalpelem.

Po odłamaniu i tak musiałem koniec wyszlifować, tak że szybko wruciłem do metody jaką wcześniej stosowałem.

Osobiście mnie wychodzi szybciej i lepiej. Przez co nie piszę, że ta metoda ze skalpelem jest zła.

No tak, ale jedna z reguł mówi, że kleimy model ale przy jak najniższych kosztach. Zwłaszcza jeżeli ktoś zaczyna zabawę z modelarstwem. Na początek kupujemy podstawowe narzędzia. Nikt nie kupi szlifierki za kilkadziesiąt złotych na samym początku kiedy może się okazać, że modelarstwo go nie kręci.

 

Dlatego patenty Jarek Es i enten wydają się mi najlepsze.

 

Constructor moja wypowiedz nie odnosiła się do twoich odczuć.

Szanuję twój wybór.

Ja napisałem która metoda mi najbardziej odpowiada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Igły jednorazowe są w plastikowych obsadkach. Rozgrzej nad palnikiem kuchennym i wyjmij z obsadki. Z tej strony jest prosta. Od strony ostrza możesz obciąć do żądanej długości - i tak będzie schowana w modelu więc nie będzie widać czy jest poszarpana/kwadratowa/nierówna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jawkers - jest ok. Ja po prostu zawsze kieruję się jedną zasadą. Kleję dla zabawy. Staram się bardzo ograniczać koszty. Oczywiście, kupuję lepsze farby, pędzle czy skalpel. Ale inwestując w taką zabawkę jak "proxxon" muszę mieć dodatkowy powód, żeby to kupić. Mając zwykłą wkrętarko-wiertarkę topex'a, która daje radę już kilka lat - dla mnie - byłoby rozrzutnością kupować kolejną zabawkę.

 

Czasami na forum trafiają się takie porady, że głowa boli. Jakiś początkujący modelarz zakłada temat i pyta "jak zrobić to czy tamto". W odpowiedziach pada tysiąc porad, które wymagają profesjonalnych narzędzi. Tanio też oznacza dobrze. Przekonałem się dziś rano jak odpalałem 18-letnie auto a obok panowie w drogich autkach klęli na czym świat stoi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozwiązanie jest banalne.

1. Weź igłę iniekcyjną.

2. Wyrzuć ją w cholerę.

3. Weź wenflon - ten najtańszy, z polietylenowym plastikiem

4. Rozłóż go na części

5. Złap igłę szczypcami

6. wyciągnij plastikową część

Masz pięknie zakończoną rurkę na tym końcu.

 

Nie zadziała tak łatwo z tymi droższymi modelami, z twardszym plastikiem i zabezpieczeniami na igłę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Igły jednorazowe są w plastikowych obsadkach. Rozgrzej nad palnikiem kuchennym i wyjmij z obsadki. Z tej strony jest prosta. Od strony ostrza możesz obciąć do żądanej długości - i tak będzie schowana w modelu więc nie będzie widać czy jest poszarpana/kwadratowa/nierówna.

 

należy usunąć jeszcze później dość twardy klej na łączeniu igły z oprawą

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie trzeba - wypala się a resztę zeszlifować papierem ściernym. w sumie to i tak trzeba oczyścić przed malowaniem. Ale to chyba oczywista oczywistość .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rozwiązanie jest banalne.

1. Weź igłę iniekcyjną.

2. Wyrzuć ją w cholerę.

3. Weź wenflon - ten najtańszy, z polietylenowym plastikiem

4. Wyrzuć go w cholerę.

 

;)

 

Igła iniekcyjna od strony oprawki też jest ładnie zakończona.

 

Generalnie w modelarstwie są chyba większe wyzwania niż docięcie metalowej rurki ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.