Skocz do zawartości
Szydercza Gała

Rewolucyjna ZIABAAAAAAAA :) Hobby Boss, 1:350

Rekomendowane odpowiedzi

Gała, myślisz, że płyty pancerne, na łączeniach miały bulaje ?? Jeśli by tak było, to by świadczyło o partactwie projektanta. Blachy poszycia z pewnością sa łączone na ściankach, a zetem na ściankach nie może być bulai.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W płytach pancernych ex definitio nie ma bulajów. Nie na ściankach tylko na wręgach, które stoją w równych odstępach, w tym wypadku co metr. Tak przyznaję nie chciało mi się przesówać 8 z 150 bulajów żeby nie wypadły na łączeniu. Czuję się zdewastowany faktem że mój model nie dorasta do Twoich oczekiwań, mimo wszystko jednak jakoś to przetrwam i nie będę odchodził z foruma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko czekać na kolejne modele z "Patenten Gały" po coś czuję że znajdą się naśladowcy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze wątpię Bartku. Sam nie jestem pewien czy zastosuję tą metodę na kadłubie podobnych rozmiarów. I nie chodzi o efekt, bo ten póki co jest dokładnie taki jaki miał być, a pracochłonność tego rozwiązania. W końcu wymalowanie tego zajęło mi pół roku, a siedzę przy nim praktycznie codziennie... Może ktoś wpadnie na pomysł jak to zrobić szybciej, czego życzę sobie i Wam AMEN

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W płytach pancernych ex definitio nie ma bulajów. Nie na ściankach tylko na wręgach, które stoją w równych odstępach, w tym wypadku co metr. Tak przyznaję nie chciało mi się przesówać 8 z 150 bulajów żeby nie wypadły na łączeniu.

,-)) podpowiem, że łatwiej byłoby zrobić granice pomiędzy blachami pomiędzy bulajami ,_)) Ale pewnie wiesz, tylko tak piszesz ,-))

 

A na poważnie, szukanie efekciarstwa, to strata czasu. Zwłaszcza, że potrafisz zrobić porządny model. Całe to malowanie cieni tam gdzie ich nie ma moim zdaniem marnotrawi twój trud, jaki w te modele wkładasz.Masz znakomity warsztat. Ja bym spróbował wymalować jakieś ciekawie pomalowany, czy usyfiony obiekt, zamiast robić takie dziwolągi. Idea, że prosta płaszczyzna, jest nieatrakcyjna, i trzeba zamarkować, że sa to 4 płaszczyzny i w dodatku wypukłe czy wklęsłe, jest chybiona.Nie tędy droga. Schematyzm takiego postępowania wręcz krzyczy , że coś to nie jest tak jak powinno być.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to widzisz jakie masz pole do popisu? Działaj, czekam na efekty z utęsknieniem. Ja z NAVIGĄ skończyłem Wariagiem 7 lat temu. Albo nawet lepiej zrób NAVIGowski i postawimy je koło siebie, zobaczymy który będzie fajniej wyglądał

 

PS a w tych swoich budynkach to ustawiasz co którąś cegłę na sztorc albo wpoprzek żeby nie było schematycznie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie startuje w tej samej konkurencji, bo nie używam Aerka ,-) I spełniam się w zupełnie innych obszarach modelarskich. Niemniej wydaje mi się, że wszyscy staramy się stworzyć złudzenie rzeczywistości. Jak malowałeś ten niemiecki niszczyciel, to jego wycieniowanie robiło bardzo dobry efekt. Ale musiałeś do tego dołożyć pocieniowanie burt, które deformowały kształt, i białe działa, które odwracały uwagę od tego co najważniejsze. Czyli realizmu. Sugeruje, tylko jako kolega modelarz, a nie jakaś wredna franca, że gdybyś wyrzucił ze swojego modelarstwa efekciarstwo, to twoje modele będą jeszcze lepsze. Amen, nie będę juz więcej truł ,-))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie startuje w tej samej konkurencji, bo nie używam Aerka ,-) I spełniam się w zupełnie innych obszarach modelarskich. Niemniej wydaje mi się, że wszyscy staramy się stworzyć złudzenie rzeczywistości. Jak malowałeś ten niemiecki niszczyciel, to jego wycieniowanie robiło bardzo dobry efekt. Ale musiałeś do tego dołożyć pocieniowanie burt, które deformowały kształt, i białe działa, które odwracały uwagę od tego co najważniejsze. Czyli realizmu. Sugeruje, tylko jako kolega modelarz, a nie jakaś wredna franca, że gdybyś wyrzucił ze swojego modelarstwa efekciarstwo, to twoje modele będą jeszcze lepsze. Amen, nie będę juz więcej truł ,-))

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz, ja Cie po części rozumiem, też kiedys pisałem takie głupoty o realiźmie i tym podobnych bzdetach. U mnie wynikało to z braku umiejętności i strachu przed spróbowaniem czegoś nowego. Dość łatwo można sie z tego wyleczyć, trzeba tylko chcieć spróbować. Jak juz raz przekroczysz tą granicę, powrót to "realistycznych" modeli malowanych oryginalnOM farbOM nie jest kuszącą perspektywą. Oczywiście że niektóre próby i eksperymenty bedą nieudane, taka jest kolej rzeczy, ale nawet takie są potrzebne. Sun Tzu twierdził że wygrane bitwy niczego nie uczą, tylko porażki maja wartość edukacyjną.... coś w tym jest. Tak więc zamiast stosowania argument nie bo nie, proponoję zanabycie fukawki i rozpoczęcie prawdziwej zabawy. Jak juz załapiesz bakcyla, sam będziesz się śmiał potem z bzdur które wypisywałeś, wierz mi, znam to z autopsji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
....

 

Siemano IMPERATORZE, fajnie że wpadłeś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, ja Cie po części rozumiem, też kiedys pisałem takie głupoty o realiźmie i tym podobnych bzdetach. U mnie wynikało to z braku umiejętności i strachu przed spróbowaniem czegoś nowego. Dość łatwo można sie z tego wyleczyć, trzeba tylko chcieć spróbować. Jak juz raz przekroczysz tą granicę, powrót to "realistycznych" modeli malowanych oryginalnOM farbOM nie jest kuszącą perspektywą. Oczywiście że niektóre próby i eksperymenty bedą nieudane, taka jest kolej rzeczy, ale nawet takie są potrzebne. Sun Tzu twierdził że wygrane bitwy niczego nie uczą, tylko porażki maja wartość edukacyjną.... coś w tym jest. Tak więc zamiast stosowania argument nie bo nie, proponoję zanabycie fukawki i rozpoczęcie prawdziwej zabawy. Jak juz załapiesz bakcyla, sam będziesz się śmiał potem z bzdur które wypisywałeś, wierz mi, znam to z autopsji

Co do "fukafki". Modelarstwo to malutki marginesik mojego życia i raczej staram się go ograniczać, niż powiększać. To co napisałeś o Sun Tzu, to prawda. ciekaw jestem zatem czy ten kafelkowy okręt zaliczysz do porażek czy zwycięstw ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
... Niemniej wydaje mi się, że wszyscy staramy się stworzyć złudzenie rzeczywistości. ...

"To elementarne, drogi Watsonie"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Póki co in plus Sebastianie, jest co co miało być, co będzie dalej czas pokaże

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
....

 

Siemano IMPERATORZE, fajnie że wpadłeś

 

Chyba zabłądził w otchłani galaktycznego foruma . Ale bym chciał zobaczyć łajbę w wykonaniu Cooper69 - może się skusi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Statek piracki SS "łupaszka" pod banderą brygady świętokrzyskiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może być, tylko nie maluj schematycznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a mnie się wydaje iż rozmowa nieco zboczyła na stacje "przeciąganie liny", czy realizm czy efekt. Wiem jedno im więcej oglądam modeli gotowych to te z efektem bardziej przykuwają oko, a te z realizmem tylko dla bbbbardzo wąskiego grono są doceniane za to ze armatka x była w miejscu y oddalonym od miejsca z o długość b . Ciężko ocenić na razie efekt końcowy bo jak sądzę jest to raczej półprodukt który po wszystkich dalszych zabiegach będzie kompletnie inaczej wyglądał

 

zgadzam sie iż przekraczanie barier i szukanie nowego to słuszna i kusząca droga. Od kilku modeli próbuje znaleźć metodę na cieniowanie poszczególnych blach które w toku pracy sie wyraźnie od siebie różnicowały - czy ta metoda dobra - jak dla mnie nie do wykonania - za słaby w aero, ale wiem jedno robi wrażenie i z utęsknieniem czekam na dalszy etap

 

by the way jak już siedziałeś pól roku nad tym, to niechęci do przesunięcia 8 bulaji nie kumam bo faktycznie troszkę to razi...

 

Natomiast uważam ze wyszło zajebiście efekt WOW gwarantowany i rubin przekształci sie w jakiś marny kamulec

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Od kilku modeli próbuje znaleźć metodę na cieniowanie poszczególnych blach które w toku pracy sie wyraźnie od siebie różnicowały - czy ta metoda dobra - jak dla mnie nie do wykonania - za słaby w aero

 

Laskonogi, widziałem gdzieś jak Jim Baumann cieniował blachy miękkim ołówkiem.. taki preshading przed aero. Ciekawa metoda.

 

Co do wspomnianej dyskusji.. wiemy już, że chodzi o przełamanie konwencji i efektowną (albo jak ktoś inny woli efekciarską) malarską sygnaturę tego Ziabulca. I chwała autorowi za to, że z benedyktyńską cierpliwością raczy nas tym modelarskim "transem" zamiast ultra poprawną "dupą węża"

 

Pozdrawiam, czekam na ciąg dalszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zabawne, jest to, że antytezą efekciarstwa, jest według niektórych " nudna dupa węża". Otóż zrobić model realistyczny jest znacznie trudniej niż model efekciarski. I ilość włożonej pracy nie ma tu nic do rzeczy. Ja nie mówię, że ten model będzie efekciarski. Gała miesza efekciarstwo z realizmem. Ma różne miksy, raz więcej efekciarstwa, raz realizmu . Tak już ma. realizm jest szlachetny, efekciarstwo jest tandetne. Realizm jest dobry. Efekciarstwo jest złe. a wybór należy do Gały ,-))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zabawne, jest to, że antytezą efekciarstwa, jest według niektórych " nudna dupa węża". Otóż zrobić model realistyczny jest znacznie trudniej niż model efekciarski. I ilość włożonej pracy nie ma tu nic do rzeczy. Ja nie mówię, że ten model będzie efekciarski. Gała miesza efekciarstwo z realizmem. Ma różne miksy, raz więcej efekciarstwa, raz realizmu . Tak już ma. realizm jest szlachetny, efekciarstwo jest tandetne. Realizm jest dobry. Efekciarstwo jest złe. a wybór należy do Gały ,-))

 

I tyle w temacie

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spór między efekciarstwem a realizmem to chyba nie jest dobre postawienie sprawy. Zrobiony realistycznie model może być przecież efektowny, chociaż pod jednym warunkiem - że nie jest to francuski okręt ;)

Wracając do pytania autora jak zrobić to szybciej; można było pomalować na jednolitą baze (cześć nad linią zanurzenia) zacieniować tylko poziomy podział blach poszycia, całośc zamaskować kawałkami o wymiarze panelu blachy zostawiając wąskie miejsca tylko na pionowe podziały i zamalować je jaśniejszym kolorem (poziome podziały były na zakładke więc były bardziej widoczne, pionowe powinny być mniej widoczne). Wydaje mi się że byłoby to efektowne i bardziej realistyczne niż kadłub z klinkieru ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
................. kadłub z klinkieru

 

Domniemywać należy iż autor po godzinach pracy para się "układaniem kaflów i klinkierów" po prywatnych łazienkach na zielonej wyspie pełnej owiec i w związku z tym nastąpiło u niego bardzo niporządane zjawisko jakim jest połączenie życia "służbowego" z życiem prywatnym. Należy żywić nadzieję (a ta jak wiadomo umiera ostatnia) iż efekt końcowy powali nas na kolana (czego należy się spodziewać oglądając wcześniejsze wytwory autora) i twórca zostanie okrzyknięty nowym "miszczem tematu" a nawet zgłoszony do nagrody Nobla w dziedzinie nowych odkryć i poszukiwania sensu życia.

Oczywiście możemy też otrzymać "wytwór" ala Picasso który to znajdzie uznanie wśród braci modelarskiej dopiero po śmierci autora.

I tym akcentem proponuje zakończyć dyskusję w temacie efekciarstwa, realizmu, efektywności i co tam się jeszcze komu zamarzy i ze spokojem godnym pomnika w parku oczekiwać efektu finalnego który niewątpliwie będzie WOW

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale przynajmniej jest wesoło

Dziś drugą "warstwę" kamienia czajnikowego bendEM nakładał, Jak dobrze pójdzie to od nowego tygodnia Fukawka pójdzie na kołek i zacznie się zabawa z olejami, a poten cos w końcu polepię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A zdjENcia kiedy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.