Jump to content
Sign in to follow this  
spiton

Su-34 Italeri 1/72 W Polskich barwach

Recommended Posts

hmm to po prostu niechlujne i brzydkie tu nie ma sie czym tluamczyc wiekiem...

Brzmi bardzo poważnie. Wezmę sobie do serca i przemyślę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

24831107_1617211521668200_5112807373874154189_o.jpg?oh=41ac7db70663e326e3a712f10f24a96f&oe=5AC4B9BC

Dorobiłem rakiety przeciwlotnicze, i tu taki smaczek. Zawsze kusiło mnie, żeby rakiety montować parami, dwie do przodu, dwie do tyłu. Su-34.,ma potężny "odwłok, w którym śmiało może się zmieścić aparatura namierzająca cele na podczerwień. Która połączona z tą "patrzącą do przodu" znacznie rozszerzyła by zakres strzelań rakietami na podczerwień.. Ciekaw jestem co o tym myślicie ?

 

PS. fota robiona komórką ,_)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taki patent w praktyce w ogóle ktokolwiek kiedykolwiek zastosował, albo chociaż na serio rozważał?

Odpalenie rakiety do tyłu, szczególnie przy znacznej prędkości samolotu, znacząco by ją wyhamowało na starcie.

Nie wiem czy to praktyczny pomysł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Solo, tak sobie myśle, że przy walce manewrowej, dotychczas, żeby taki AIM uchwycił ślad termiczny wroga, musiałeś zajśc go od ogona. Walczące w ten sposób samoloty nie lecą znowu tak szybko, bo jest przeciążenie. pewnie jest to 400-700 na godzine. I ta mozliwość, że możesz strzelać do tyłu chyba jednak dawałaby znaczny wzrost sytuacji, w których wróg byłby uchwytny. Myśle, że po prostu klasycdzne myśliwce nie miały takiego odwłoka, żeby w nim aparature zamontowac,

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jakby takie rozwiązanie miało sens, to by miały odwłok ;).

zakładasz, że jakby coś miało sens, to by już dawno istniało. to oczywisty błąd ,_)Bo przeczy idei postępu.

Ja zakładam takie warianty.

1. Walka powietrzna. Samoloty o podobnej manewrowości wykonują manewry. samolot z detektorem podczerwieni i rakietami w dwóch kierunkach jest niebespieczny, bo nie mozna go minąć, co często się w walce powietrznej dzieje.

2. Nasz Su atakuje cele naziemne, po czym tylni detektor podczerwieni monitoruje tylna półsfere, i jak tylko cos zaczyna strzelać, to wypuszcza rakiete.

3. Zakładając na podwieszeniu głowice obserwacyjna, mogącą patrzyć również w tył, możnaby tak umieszczonym uzbrojenieniem atakować obiekty w tylnej półsferze

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Walka powietrzna. Samoloty o podobnej manewrowości wykonują manewry. samolot z detektorem podczerwieni i rakietami w dwóch kierunkach jest niebespieczny, bo nie mozna go minąć, co często się w walce powietrznej dzieje.

 

Dobrze gadasz, tylko źle kombinujesz

Współczesne rakiety mogą zakręcać o 180st. od kierunku lotu. Nie ma sensu montować rakiet kierując je do tyłu, skoro mogą być skierowane do przodu i po prostu zawrócić. Odwrócenie tego procesu (skierowana do tyłu, ale ma lecieć do przodu) będzie bardziej kłopotliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Walka powietrzna. Samoloty o podobnej manewrowości wykonują manewry. samolot z detektorem podczerwieni i rakietami w dwóch kierunkach jest niebespieczny, bo nie mozna go minąć, co często się w walce powietrznej dzieje.

 

Dobrze gadasz, tylko źle kombinujesz

Współczesne rakiety mogą zakręcać o 180st. od kierunku lotu. Nie ma sensu montować rakiet kierując je do tyłu, skoro mogą być skierowane do przodu i po prostu zawrócić. Odwrócenie tego procesu (skierowana do tyłu, ale ma lecieć do przodu) będzie bardziej kłopotliwe.

 

Masz racje. sprawę załatwia detektor podczerwieni skierowany do tyłu. a Rakietę oderwę i przylepie , tak jak Pan Bóg przykazał ,_)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Masz racje. sprawę załatwia detektor podczerwieni skierowany do tyłu. a Rakietę oderwę i przylepie , tak jak Pan Bóg przykazał ,_)

 

Sprawe załatwia JHMCS , a właściwie obrót głowy ..

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Masz racje. sprawę załatwia detektor podczerwieni skierowany do tyłu. a Rakietę oderwę i przylepie , tak jak Pan Bóg przykazał ,_)

 

Sprawe załatwia JHMCS , a właściwie obrót głowy ..

W tym samolocie obrót głowy nic nie da. Nie mówić o tym, że głowa się tak nie wykręca ,_))

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

... głowa się tak nie wykręca ,_))

 

Hmm, misie wykręca.Ile razy oglądam mijającą mnie fajną dziewczyne/kobiete , to misie wykręca...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zawsze kusiło mnie, żeby rakiety montować parami, dwie do przodu, dwie do tyłu. (...) Ciekaw jestem co o tym myślicie ?

Moim zdaniem rakieta po zejściu z wyrzutni nadal leciałaby "na wstecznym". Duże stateczniki w tylnej części spowodowałyby natychmiastowe obrócenie jej przodem do kierunku lotu i cały misterny plan... Twój Su-34 miałby szczęście, gdyby nie zestrzelił się sam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zawsze kusiło mnie, żeby rakiety montować parami, dwie do przodu, dwie do tyłu. (...) Ciekaw jestem co o tym myślicie ?

Moim zdaniem rakieta po zejściu z wyrzutni nadal leciałaby "na wstecznym". Duże stateczniki w tylnej części spowodowałyby natychmiastowe obrócenie jej przodem do kierunku lotu i cały misterny plan... Twój Su-34 miałby szczęście, gdyby nie zestrzelił się sam.

 

trochę te dywagacje o strzelaniu przez ramię w samoobronie kojarzą mi się z tym:

 

po co wchodzić na ogon i strzelać komuś w plecy, skoro po prostu można zestrzelić go z daleka?

 

przez prawie 50 lat dwa wrogie bloki próbowały wymyślić najlepsze sposoby zabijania przeciwnika i mimo kasy i czasu włożonego nigdy nie zobaczyliśmy rakiet montowanych tył naprzód. I pewnie jest kilka innych powodów niż "No nie pomyślalem o tym!"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zawsze kusiło mnie, żeby rakiety montować parami, dwie do przodu, dwie do tyłu. (...) Ciekaw jestem co o tym myślicie ?

Moim zdaniem rakieta po zejściu z wyrzutni nadal leciałaby "na wstecznym". Duże stateczniki w tylnej części spowodowałyby natychmiastowe obrócenie jej przodem do kierunku lotu i cały misterny plan... Twój Su-34 miałby szczęście, gdyby nie zestrzelił się sam.

zwróć uwagę, że siła działałaby na rakietę normalnie. To tylko kwestia oporu powietrza, który by pozwolił w pierwszym momencie lotu lepiej przyspieszyć, bo opór powietrza pchał by rakietę do przodu. A nie w kierunku przeciwnym do ruchu. Tak, że kierunek przyspieszenia byłby normalny, a zatem raczej by jej nie obróciło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I ja sie wtrącę do tych dywagacji:

Po pierwsze,

To tylko kwestia oporu powietrza, który by pozwolił w pierwszym momencie lotu lepiej przyspieszyć, bo opór powietrza pchał by rakietę do przodu. A nie w kierunku przeciwnym do ruchu. Tak, że kierunek przyspieszenia byłby normalny, a zatem raczej by jej nie obróciło.

Zdaje się, że nie uważałeś na tym wykładzie z mechaniki lotu. Tak na szybko w czasie t=0.000nic sekundy po odłączeniu się rakiety od samolotu, rakieta czy też raczej pocisk ma prędkość równą prędkości samolotu, później pojawia się opór aerodynamiczny i rakieta zwalnia (względem ziemi), zjawia się Isaac Newton i przy pomocy jabłka powoduje, że pocisk opada w stronę ziemi. Silnik pocisku, napędzając pocisk w przeciwną stronę lotu samolotu a tym samym pocisku (który co prawda zwalniając ale jednak leci nadal w tym samym kierunku co samolot), tylko zmniejsza jego prędkość, co powoduje jeszcze szybsze opdadanie pocisku w kierunku ziemi. Tak więc silnik pocisku zamiast napędzać, spowalnia pocisk i powoduje co najwyżej straty na ziemi, jak jakiemuś biednemu ludziowi na głowę spadnie. Aczkolwiek w tej teorii niech się lepiej wypowie Mikele, bo ja lubiłem robić drzemki na wykładach z mechaniki lotu albo przerabiałem mechanikę płynów

 

Po drugie.

zakładasz, że jakby coś miało sens, to by już dawno istniało. to oczywisty błąd ,_)Bo przeczy idei postępu.

 

Takie coś już dawno wymyślono, tylko w samolotach bombowych, jeśli dobrze pamiętam to się nazywało chyba "tylny strzelec" . Jeśli chodzi o samoloty myśliwskie to patrz punkt "Po trzecie"

 

Po trzecie.

Niejaki BELL Lawrence 1894-1956 amerykański konstruktor lotniczy, na żądanie wojska, które chciało by w myśliwcu (zdaje się , że chodziło o P-39) zabudować karabin maszynowy w ogonie strzelający do tyłu (w samoobronie, bo jak tu już napisano, walka polegała na wejściu wrogowi na ogon), powiedział mniej wiecej takie słowa:

"a po co tygrysowi zęby w d..."

 

Mam nadzieję, że wyszło bardziej na wesoło niż na poważnie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak więc silnik pocisku zamiast napędzać, spowalnia pocisk i powoduje co najwyżej straty na ziemi, jak jakiemuś biednemu ludziowi na głowę spadnie.

 

Z Twojego wywodu wynika raczej, że prędkość rakiety=0 m/s będzie trwać bardzo krótko, tym samym pocisk spadnie nieco (pewnie z kilkadziesiąt metrów), ale potem gdy silnik Sidewindera rozpędzi go, wtedy raczej będzie już pracować i lecieć normalnie. Nie sądzę żeby istniało jakiekolwiek ryzyko upadku pocisku na ziemię.

Po prostu po odpaleniu rakiety do tyłu, będzie ona na początek mocno hamowana (aż do "stanięcia" w powietrzu), ale to wszystko dość krótko, potem już poleci normalnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
....tylko zmniejsza jego prędkość, co powoduje jeszcze szybsze opadanie pocisku w kierunku ziemi.
Pan Newton i jego grawitacja nie zależy od prędkości rakiety. Jest stała. Rakieta po wyczepieniu, o ile jest moment, w którym rakieta leci swobodnie, i tak ulegnie grawitacji.Jak tylko pojawi się ciąg, rakieta poleci we właściwym kierunku, bo rakieta nawet nie potrzebuje siły nośnej, by przeciwstawić się grawitacji

Share this post


Link to post
Share on other sites

O ile silniki Su nie będą przeszkadzać w namierzeniu i śledzeniu celu to pomysł raczej jest wykonalny. Pocisk pokroju R-60 osiąga ponad 3000km/h i przyśpieszenie raczej ma na tyle duże, ze wytracenie prędkości z którą samolot leciał nie jest problemem. Dodatkowo cel sam się zbliża, a prędkości sumują. Skoro pocisk daje się rozpędzić do tej prędkości w tak krótkim czasie, a jednocześnie jest na tyle sprawnie kierowany, że trafia w cel to jakiegoś większego "zachwiania" przy prędkości 0 raczej też by nie było. Oczywiście wiąże się to z zauważalnym skróceniem skutecznego zasięgu i może gorsza rubieżą. Zasadniczo tego typu rozwiązań nie stosuje się raczej dla tego, że z założenia samoloty o takim przeznaczeniu nie powinny operować w sytuacji gdy ktoś może je zajść od tyłu. Instytucja "tylnego strzelca" nie funkcjonuje już od kilku dekad. Obecnie, a właściwie od tych kilku dekad, jeśli ktoś zdołał cię zajść od tyłu to trzeba zakładać, ze podobna rakieta już jest w drodze. Wtedy pomóc mogą flary, odpowiedni manewr, katapulta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
O ile silniki Su nie będą przeszkadzać w namierzeniu i śledzeniu celu to pomysł raczej jest wykonalny. Pocisk pokroju R-60 osiąga ponad 3000km/h i przyśpieszenie raczej ma na tyle duże, ze wytracenie prędkości z którą samolot leciał nie jest problemem. Dodatkowo cel sam się zbliża, a prędkości sumują. Skoro pocisk daje się rozpędzić do tej prędkości w tak krótkim czasie, a jednocześnie jest na tyle sprawnie kierowany, że trafia w cel to jakiegoś większego "zachwiania" przy prędkości 0 raczej też by nie było. Oczywiście wiąże się to z zauważalnym skróceniem skutecznego zasięgu i może gorsza rubieżą. Zasadniczo tego typu rozwiązań nie stosuje się raczej dla tego, że z założenia samoloty o takim przeznaczeniu nie powinny operować w sytuacji gdy ktoś może je zajść od tyłu. Instytucja "tylnego strzelca" nie funkcjonuje już od kilku dekad. Obecnie, a właściwie od tych kilku dekad, jeśli ktoś zdołał cię zajść od tyłu to trzeba zakładać, ze podobna rakieta już jest w drodze. Wtedy pomóc mogą flary, odpowiedni manewr, katapulta.

O Bartek, fajnie, że się wypowiedziałeś.

czyli 1. detektor podczerwieni umieścić daleko od strug silnikowych samolotu, żeby nie było zakłóceń. Czyli końcówki skrzydeł chyba, albo kolcówki stateczników, bo jednak ten odwłok, to nie najlepsze miejsce.

2. Ja głównie myślałem o strzelaniu do flaku. Po takim nalocie(to w końcu bombowiec) pewnie taki Su został by ostrzelany, przez jakies działko. I teraz, powstaje ciekawa zależność. Otwarcie ognia, uruchamia rakietę SU. czyli strzelec jest poddenerwowany. Normalnie prół by do oddalającej się sylwetki SU na luzie. A tak, to duży stres...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale z rakiety powietrze-powietrze naprowadzanej w podczerwieni to raczej ciężko będzie strzelać do flaku i jakiegokolwiek innego celu naziemnego. Znaczy jest to wręcz niemożliwe. Operowanie takim samolotem czy to szturmowym czy uderzeniowym w miarę nisko w rejonie celu wymaga raczej założenia, że ew. flak został wyeliminowany lub go nie ma. W przeciwnym razie przeżywalność samolotu jest niska. A jeśli nawet samolot tego typu prowadzi atak na jakieś cele naziemne to odejście robi zazwyczaj na tyle dynamiczne by utrudniało celowanie ew. flaku i oczywiście nie spotkać się z jakimiś przeszkodami terenowymi. W takich sytuacjach samoloty pokroju Su-25 często zapobiegawczo puszczają flary.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Slash, czytałem kilka wspomnień gości co latali odrzutowymi szturmowcami, i pomijając konflikty niesymetryczne, po takim ataku, zawsze flak napieprza. W końcu nikt nie atakuje nieważnych celów, a te ważne mają ochrone...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale co rozumiesz pod pojęciem flak? I skoro cele są ważne to czemu ten flak nie napieprzał przed atakiem gdy samolot był na zbliżaniu tylko po ataku gdy jest na odejściu, szczególnie że cel był ważny?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale co rozumiesz pod pojęciem flak? I skoro cele są ważne to czemu ten flak nie napieprzał przed atakiem gdy samolot był na zbliżaniu tylko po ataku gdy jest na odejściu, szczególnie że cel był ważny?

Bo został zaskoczony. Su przyleciał nad ziemią ,_)

Share this post


Link to post
Share on other sites
zwróć uwagę, że siła działałaby na rakietę normalnie.

Normalnie do czego? Bo moim zdaniem stycznie (do początkowego kierunku lotu).

 

To tylko kwestia oporu powietrza, który by pozwolił w pierwszym momencie lotu lepiej przyspieszyć, bo opór powietrza pchał by rakietę do przodu. A nie w kierunku przeciwnym do ruchu. Tak, że kierunek przyspieszenia byłby normalny, a zatem raczej by jej nie obróciło.

Podstawowe pytanie brzmi: Czy w chwili opuszczenia wyrzutni, czyli w chwili, kiedy rakieta nie jest już stabilizowana przez szynę, miałaby ona już wystarczająco silny opływ od przodu? Czyli czy na długości szyny potrafiłaby przyspieszyć o Vs + Vmin, gdzie Vs to prędkość samolotu, a Vmin to minimalna prędkość, przy której działają stery rakiety. Obawiam się, że nie osiągnęłaby nawet Vs, a to oznacza, że po zejściu z wyrzutni będzie miała opływ z tyłu. Rakieta o takiej sylwetce, jak w Twoim modelu, zadziałały wtedy jak "kurek na dachu" i odwróciła się o 180 stopni, tracąc cel z pola widzenia. Jeśli byłaby to rakieta na podczerwień lub aktywna radarowa, to szybko znalazłaby sobie nowy cel - oddalający się (chwilowo) Su-34.

 

Ale jeśli to ma być środek przeciwko naziemnej obronie przeciwlotniczej, to na to są lepsze pomysły, np. rakieta ALARM używana na Tornado. Dolatując do strefy bronionej, jest wystrzeliwana do przodu, leci wysoko w górę, po czym zawisa na spadochronie, "nasłu:bip:ąc" radarów op-lot. Jeśli jakiś znajdzie, odrzuca spadochron, włącza silnik i atakuje. Jeśli nie - znaczy, że wróg siedzi cicho jak mysz pod miotłą albo wcale go nie ma - tak czy owak, można lecieć. Atakowanie wyrzutni, którą już minęliśmy, jest mniej sensowne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.