Jump to content
Super_Hans

IJN Tone 1/350 Tamiya

Recommended Posts

"Świetna robota, czystość, estetyka, precyzja aż szkoda to malować "- napisał kiedyś chudy. No właśnie...Wszystko zniknęło, bo wziął i zamalował

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę przesadziłeś z tym cieniowaniem. Powinno być ciemniejsze i mniej kontrastowe. Żeby nie wyglądało jak zabawka. Ale i tak jest super. Przesade oceniam na 25 % ,_) Czyli w normie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czesiek, no co miałem zrobić? Wpasowalem niepomalowane i jakoś nie grały z całością

Spiton, ja nie znoszę zabawkowych malowan... na żywo nie jest źle. To szescienne pomieszczenie obslugi radaru na przednim maszcie siedzi nisko za pagodą. Tam jest dużo cienia, stąd chciałem najmocniejszy kontrast w tym miejscu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm.. A czym niby się Dzidas ośmieszył? Przecież, tu nie ma chyba żadnej kontrowersji. Zawsze myślałem, że die castowe "navigi" (swiadomie unikam nieco pejoratywnego, choć poniekąd trafnego określenia Dzidasa ) to świadomie nakreślona konwencja.. taka dogma modelarska pozbawiająca obiekt optycznego realizmu. No a jeśli tak nie jest... to rozumiem reakcję Janisza, ale przestaje rozumieć resztę..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hahaha, rozumiem, że model Takao 1/1000 Pana Skulskiego też jest zabawkowy. Gratuluję poczucia humoru.

 

Sent from my SM-G930F using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piotras, proszę Cię..

Nie do końca rozumiem co ma skala do istoty zagadnienia..

Przecież stopień miniaturyzacji i szczegółowości obiektu nie ma nic do tego. Każdy model to w mniejszym lub większym stopniu "zabawka". Tu się chyba wszyscy zgodzimy. Kwestia jak bardzo uda się modelowi oszukać oko/obiektyw.

Innymi słowy, jeśli stopień wizualizacji modelu wyobrazimy sobie jako linię łączącą plastikowy odlew z jego realnym pierwowzorem, to istnieje niezależnie od skali asymptotyczna granica do której technikami malarskimi i fotograficznymi próbujemy się zbliżyć. Pomalowanie skomplikowanej pomniejszonej bryły jednolitym kolorem na pewno nie zbliża do tej granicy.

Na stronie głównej mamy obecnie ładnego Kraza... Przy odpowiedniej scenografii byłby kłopot z rozpoznaniem czy to model czy real, wniosek - jest blisko tej nieosiągalnej granicy.

 

Tu mamy wspomnianego przez Ciebie Takao Pana Skulskiego.

04-1110-01.JPG

Mimo niewiarygodnie dobrego odzwierciedlenia okrętu per se, wizualna interpretacja nie pozostawia złudzeń, że jest to model. Wniosek - jest dalej od tej granicy. I tyle.

 

Zostawmy w takim razie kwestie "zabawkowości" bo to faktycznie brzmi obraźliwie. Ale chyba do ww założeń się zgadzamy, co nie?

 

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to ja bym wolał umieć budować modele takie jak ten Takao. Nie ma co brnąć dalej, każdy robi jak chce. Uważam że generalizowanie i uwielbienie dla technik malarskich w sumie prostych do nauczenia to lekkie nieporozumienie. Bedę kibicował abyś mnie bardziej oszukał niż ten Takao.

 

Oczywiście skala nic do rzeczy nie ma. To była tylko pełna informacja o modelu, kto nie widział może znaleźć i wyrobić sobie swoje zdanie. Tylko tyle.

 

Sent from my SM-G930F using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba niektórzy dawno zabawek w rękach nie mieli i z tęsknoty wspominają kiedy tylko mogą :P

Nie wiem dlaczego krytykujecie standarty navigi, one skupiają się tylko bardziej na budowie maszyn niż na wrażeniach estetycznych ale czy to pwód do takiej marginalizacji. W dwóch powyrzszych wypowiedziach widać że jedni chcą budować modele a drudzy malować obiekty 3D żeby wyglądały jak żywe, ale po co się spierać co jest lepsze?

A i na koniec w modelarstwie skala jest najważniejsza ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak pozostali dyskutanci, ale ja osobiście mam doświadczenia z oboma systemami, z NAVIGą na poziomie mistrzostw europy i świata, nawet z kilkoma blachami z tychże. Trafiają się tam modele WYBITNiE odwzorujące realny obiekt pod względem merytorycznym, natomiast wyglądają jak diecasty i tego przeskoczyć się nie da. Te modele kompletnie rozwalałyby na cyce, gdyby jeszcze podrasować je nieco w fazie malowania, czego wywodzące się z lat 60 przepisy NAVIGI nie dopuszczają, a szkoda bo i same imprezy, jak i modelarstwo okrętowe w ogóle by zyskało. Jesteśmy ostatnim bodajże bastionem gdzie twardogłowi nadal rozdają karty, a brak umiejętności czy chęci ich zdobycia przyklepuje się jedynie słusznOM ideą tzw REALIZMU. Słabo mnie się robi jak czytam takie bzdety, ale demokrację mamy i większość ma rację... Dlatego pomimo że zabawki mam w rękach non stop, to nie wciepuję za dużo fotek swoich malowanych obiektów 3D, bo jak wiadomo sOM schematyczne i nie majOM wartości dydaktycznej ...

Z tą skalą, to bo ja wiem... każda ma swoje prawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie wierze w ten model Skulskiego w 1/1000 Jest za dobry . A Cieniowanie super Hansa uważam, za przyjemne, aczkolwiek, ile ono modelowi doda, to się dowiemy na koniec. Prawdziwe okręty z pewnością nie były cieniowane. To wiemy, ale miały liczne przebarwienia. Paradoksalnie model Pana Skulskiego wygląda bardzo realistycznie, dzięki genialnemu detalowi. To, ze mimo takiej skali udało się bez cieniowania, a nawet brudzenia uzyskać tak realistyczny efekt daje do myślenia. A wszyscy, którzy widzieli zdjęcia Japońskich krążowników z okresu pokoju wiedza, że to co tu widać, jest bardzo bliskie temu ze zdjęć. Bardzo, do jasnej ciasne. Ja jestem w szoku ,_) Ale oczywiście Kibicuje Hansowi, bo pokazał już kilka razy, że wie co to realizm. Dlatego obserwuje cierpliwie ,-) I Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak piszesz Gała, to są zaj..ste modele. Z małym kosztem postawioną "kropką nad i" były by absolutną wykładnią modelarską. Fakt, że wielu z nas patrząc na konkursowe navigi czuje ten niedosyt padniecia na cyce jak piszesz, świadczy, że kwestia jest otwarta.

 

Spiton, ja doskonale znam te ujęcie Takao z czasu pokoju. Jest czysciutki i satynowy. Ja nie piszę o brudach..

Nie wiem czy cieniowanie to recepta na sukces. Intuicyjnie staram się niemal każdy element z osobna prysnac jakimś przełamanym kolorem bazowym. Już nawet bez łosza i cieniowania widzę, że dodaje to szczypty realizmu całemu "obiektowi 3D" jak to kolega ładnie ujął. Czy to się sprawdzi, czas pokaże. Dzieki za kibicowanie.

 

Na razie japonka odpoczywa. Dla spokoju ducha odmóżdżam się przy skoku w bok do Gdyńskiej Acladowej Rury z ciepłowni nr 21 - prosto z pudła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponieważ włożyłem kij w mrowisko to...... odpowiem przedstawiając swoje argumenty w odpowiedzi na wpis Dzidasa.

NAVIGA nie jest idealna i każdy o tym wie. Miałem okazję uczestniczyć w tegorocznych MŚ w Rumunii i zdobyłem cenne doświadczenie pod kilkoma względami odnośnie budowy modeli oraz ich obrony. Wolałbym użyć słowa prezentacji no ale....jest jak jest. 

Przedstawię Wam zdjęcia dwóch model i oceńcie sami czy są zabawkowe.... wybaczcie tylko jakość zdjęć ale wszystko było w szklarniach a miałem ze sobą tylko compact machine a nie wielkiego aparata. Owszem były też i modele bardzo zabawkowe ale wykonane przez juniorów.

"Michaił Kutuzow"

oF5502yl.jpg Z1FyIGcl.jpg iMWMVOFl.jpg TddtWdXl.jpg

ORP "Groźny"

t5xPQnhl.jpg  R5Og0zPl.jpg y5F1QASl.jpg

 

A teraz sobie porównajcie  zdjęcia i proszę o analizę ......dodam że oba modele startowały w jednej klasie i jeden z nich zdobył tytuł debeściaka.

Niestety nie mam dobrego zdjecia najlepszego plastyczanego modelu.... którym był pancernik "Kongo" wykonany przez chińskiego modelarza.

Edited by Janisz
2 same pics

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tam mrowisko.. okrętowców tak mało że to raczej kolonia biedronek na liściu... :mrgreen:

Ta cała "zabawkowość" przecież jest pojęciem umownym, określającym wrażenie optyczne.. Ustaliliśmy - to są z reguły znakomite modele na absolutnie światowym poziomie! Upraszczając całą tą dyskusję: niektórym z nich brakuje odrobiny zabawy z wydobyciem bryły i szczegółów oraz ewentualnie śladami eksploatacji do bycia "powalającymi na cyce" (trzymając się tego określenia:)

Cieszę się, że pokazałeś te zdjęcia!

Janisz, no powiedz tak szczerze, ten komin z masztem i pomocnicza artyleria u Kutzowa nie proszą się o coś??

Zobacz jaka różnica jest u Groźnego - odrobina łosza, niejednorodny kolor bryły nadbudówki, kadłub... Jak dla mnie nabrał dzięki temu charakteru i umownej realności po prostu.

Edited by Super_Hans

Share this post


Link to post
Share on other sites

Super_Hans akurat w przypadku MK to lepiej jest tak -no popatrz na szczegóły które z reguły modelarze "olewają"..... co tam się dzieje na pokładzie i szotach.... masakra. Jakby to złoszować to po prostu by zginęły te wszystkie odpowietrzenia, hydranty itp. A tak jest bomba.

MK zdobył 99 pkt i tytuł "debeściaka" a nasz "Grożny" zdobył złoty medal mimo iż..... miał pełną walorkę - łosz, obicia, obtarcia i rdza co dowodzi tylko i wyłącznie że takim podrasowanym modelem można zdobywać wysokie laury.  Jego autor miał dobrze udokumentowany ten brudzing więc to nie do końca jest tak że nie można modelem waloryzowanym startować w NAVIDZe. Trzeba to tylko po prostu zrobić tak jak było i mieć na to podkładkę.

Drugim pobrudzonym modelem na konkursie był mój znany na forum HMCS "Huron" którym wywalczyłem mocne srebro. Oba modele były mocno oglądane przez szefa Navigi więc kto wie może niedługo uda się ich przekonać żeby był stosowny zapis w przepisach pozwalający bez bólu startować modelami złoszowanymi.

Na koniec dodam że przez długi czas NAVIGA traktowała wszystkie plastyczne modele  i papierzaki  właśnie jako zabawki ale jak widać udało się to zmienić.

Teraz ból czterech liter jest w nowej klasie C-8 którą sami sędziowie nie rozumieją a wszystko przez to że żywice startują razem z wielkimi żaglowcami.... i tu jest problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A no i różnica skal "MK" to 200-tka a "Groźny" to 50-tka. Tu też trzeba umieć dobrać co jak pomalować/złoszować itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje doświadczenie w porównaniu do większości tutaj jest tak śmieszne, że nie do końca mam prawo do polemiki odnośnie konkursów.. Mogę jedynie się odnosić do tego co widziałem w necie i do Waszych wpisów. Może po prostu nie rozumiem jakiejś wyższej idei fix w tych zakazach.. No ale skoro piszesz, że może uda się przekonać szefów do łosza to jest światełko w tunelu.. :)

Patrząc na to co mi spod paluchów wychodzi to długo nie musiałbym się przekonywać.. Bez tej zabawy u mnie to wygląda koszmarnie :) Pomijąc ciulowy balans bieli i niepełną pagodę na pierwszym zdjęciu to widać wyraźnie - etap przed i po zabawie z modulacją i łoszem.

imageproxy_php.jpg.07a6fe252a47c98cad86b4bc978ccc39.jpgimageproxy2_php.jpg.55a82d9dd22fe903e9153b54f81fd698.jpg

Edited by Super_Hans
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie, skala to chyba kluczowa kwestia. Skale okrętowe są tak małe, że tu realizmu nigdy nie będzie. Okręty w 1:700 nawet największych mistrzów obecnych na tym i innych forach nie są i nie będą tak realistyczne jak wspomniana ciężarówka na stronie głównej. W 1/350 też nie, bo obie skale idą na kompromisy dużo większe niż 1/72, /48 i /35. To wszystko są tylko impresje i nie wiem jaki jest sens porównywania ich.
 

Dwieście lat temu impresjoniści też pewnie mówili że realizm jest fajny ale nie rzuca na cyce, a realiści im odpowiadali że świat nie składa się z kolorowych punkcików i maźnięć i są głupi, ale to nie powinno przeszkadzać w docenianiu obu stylów :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwieście lat później propnuje nowy nurt: "impresjonizm realistyczny" - brzmi zaje...ście! Do tego wiersze Jesienina dla scalenia stylów..:haha:

Dobra, lepiej schowam się do mojej sowieckiej rury dwÓdziestej pierszej zanim zacznę marzyć..

 

Edited by Super_Hans

Share this post


Link to post
Share on other sites

Porządne fotki, jak i cała relacja z budowy Piotrusiowego Groźnego jest na kartonworku. Nie kontynuuje offtopa, bo i po co. To jak z rządem i opozycją, można się dogadać, TYLKO PO CO skoro można się tak fajnie pona...rdalać :haha:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Maszty na miejscu. Tylny maszt był błędnie pomalowany jak   w i a d o m o. :szczerbol: NIkt nie zwrócił na to uwagi a ma być od pasa w górę czarny.  Po 2 miesiącach przygotowań właśnie taki się zrobił. Foty jakie są to każdy widzi więc nie szarżujcie pls.

3.thumb.jpg.98181da553e1ba56d14e25da148d54bc.jpg

1.thumb.jpg.e2a0d27a15700931e544096e43d8e9d1.jpg

4.thumb.jpg.d8a424dd82b6733d1476e35a74a374df.jpg2.thumb.jpg.44c16beaf9b284d16fb2f699f6a7b705.jpg

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i o co było tyle płaczu? Mówiłem że pójdzie bez problemu :wink: 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.