Jump to content
Mates

Draken Saab J-35, Eduard limited edition, 1/48

Recommended Posts

Witam,

zakładam nowy wątek warsztatowy. Padło na model Drakena. Będzie to też pierwszy robiony przeze mnie model w skali 1/48 jako odskocznia od 1/72, w której jeszcze kilka zestawów czeka na zrobienie.

 

Fli3MNr.jpg

 

Model tego samolotu chodził już mi jakiś czas po głowie. Zastanawiałem się nad kupnem zestawu samej Hasegawy, ale zdecydowałem się ostatecznie na Eduarda, ponieważ poza standardowymi wypraskami dorzucił też kilka dodatków z żywicy, które się na pewno przydadzą. Do tego dochodzą wszelkie standardowe dodaki Eduarda, takie jak maski czy elementy fototrawione. Ponadto kalkomania dla czterech wersji malowania od Cartografa - zdecyduję się najprawdopodobniej nad malowanie szwedzkich sił powietrznych (to z pudełka z czerwonym statecznikiem), ale po głowie chodzi mi też malowanie austriackie. Fajne jest też jednolite duńskie.

 

fH3Ls6J.jpg

 

TqAKWvW.jpg

 

Właściwie o wypraskach nie ma co się za dużo rozpisywać, ponieważ są znane w takiej czy innej formie od dawna. Wiem też czego oczekiwać po tym zestawie, gdzie mogą być problemy i jakie jest spasowanie.

 

Póki co tylko przymierzyłem na sucho główne elementy kadłuba, które wyglądają bardzo korzystnie po przymiarce. Trzeba jeszcze tylko dokupić pitot od Mastera. Jedna rzecz poza pitotami jaką rozważam, to dysze. Sposób jej montażu powoduje, że mogę sobie nad tym spokojnie się zastanowić, bo można ją bez problemu montować, jak już kadłub jest posklejany.

 

N9JamEW.jpg

 

Będzie co robić przez najbliższy czas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Samolot ładny, zestaw bardzo miły w montażu - dobra decyzja.

Ja bym jeszcze przemyślał czy powrót do 72 ma sens (naturalnie jedynie słuszna odpowiedź brzmi: nie ma żadnego sensu), bo 48 to jest jedyny słuszny kierunek.

Co do malowania to też popieram robienie Szweda, duszka bym pomalował od szablonu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W ogóle Eduard dobrze zrobił, że modele niektórych jetów powydawał w swojej limitowanej wersji. Można co prawda kupować je osobno, bo wypraski w różnych kompilacjach się przecież powtarzają w poszczególnych zestawach, ale ostatecznie jak się doliczy ewentualne dodatki i inne potrzebne rzeczy, to lepiej od razu kupować Eduarda.

Już mam ochotę na zrobienie Edkowego Crusadera.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A warto, bardzo miły zestaw jest w dotyku, choć do F-8 to warto dokupić żywiczne wnęki, kabinkę zresztą też.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie, jakoś przegapiłem.

Co do dyszy - warto kupić, jest ładniejsza niż zestawowa no i łatwo ją się montuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak to na początek prac, zastanawiam się też nad różnymi rzeczami a propo budowy. Nie wiem jakiego koloru użyć do malowania niebieskiego odcieniu kamuflażu na górze.

Eduard w swojej instrukcji podaje H35/C80. Hasegawa z kolei w swojej C71. To C71 jakoś wydaje mi się bardziej optymalne. Wydaje się co prawda nieco za ciemny, ale jakby go dobrze złamać jakimś odcieniem szarego to powinno być spoko.

Jest jeszcze w palecie Gunze kolor H54, który też wydaje się w porzadku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja na swoim Lansenie do niebiesko-zielonego kamuflażu używałem kolorów FS35042 i FS34086 z palety Lifecolor, moim zdaniem pasują całkiem nieźle. Warto sprawdzić czy są jakieś odpowiedniki tych kolorów i spojrzeć czy ci odpowiadają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli Draken używał tych samych kolorów co Viggen, to rozwiązaniem może być Mr. Paint.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak to na początek prac, zastanawiam się też nad różnymi rzeczami a propo budowy. Nie wiem jakiego koloru użyć do malowania niebieskiego odcieniu kamuflażu na górze.

Eduard w swojej instrukcji podaje H35/C80. Hasegawa z kolei w swojej C71. To C71 jakoś wydaje mi się bardziej optymalne. Wydaje się co prawda nieco za ciemny, ale jakby go dobrze złamać jakimś odcieniem szarego to powinno być spoko.

Jest jeszcze w palecie Gunze kolor H54, który też wydaje się w porzadku.

Może poszukaj w ofercie Mr Paint bądź Bilmodela bo obie firmy robią kolory do Szwedów

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mr.Paint ma kolory do kamuflazu drakena i są lepsze niż gunze a niebieski na gorę to

IMG_1476-1600x1600.jpg

Jesli dobrze pamiętam to szary na spod MRP-220 a zielony na górę MRP-218.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za wskazówki.

Chętnie spróbowałbym tych farb MRP. Może ktoś będzie składał tam jakieś zamówienie w najbliższym czasie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A widzisz, absolutnie nie pomyślałem, że może to być tam dostępne. Wszystko inne przejrzałem.

Z tego co kojarzę, to ich krycie jest wyśmienite i nie trzeba ich już dodatkowo rozcieńczać?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie to w tej chwili najlepsze farby na rynku, z tych co używałem.

Kryją równie dobrze, a może i lepiej niż Gunze/Tamiya i nie trzeba ich rozcieńczać, nawet jeśli chcesz malować cienkie kreski.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czas ostatnio nie był moim sprzymierzeńcem w robocie. Dopiero dzisiaj znalazłem chwilę na zrobienie kilku rzeczy. Raz, że na dworze się zrobiło bardzo przyjemnie to jest czas na rower, a dwa, czekałem na kilka rzeczy ze sklepu modelarskiego.

 

Obrobiłem wstępnie wannę kokpitu pod późniejsze zainstalowanie wszelkich blach. Generalnie detal w oryginale był całkiem przyjemny do pomalowania z pędzla i choć niezbyt lubię wszelkie elementy fototrawione, to jednak żalem byłoby nie skorzystać z tego, co dorzucił Eduard. Podobnie sytuacja miała się również z elementami wnętrza kabiny, bo było tam kilka blaszek do przyklejenia. Wyszło całkiem sensownie, choć nie wiem, czy tego koloru kokpitu lekko nie rozjaśnię, ponieważ jest ciut ciemniejszy niż ten zielony na blaszkach. Właściwie zastanawiam się też, czy dorabiać z polistyrenu lewą konsolę w kokpicie (bo prawa jest w zestawie). W sumie nie pomyślałem o tym przed przyklejaniem blaszek.

 

Jakoś tak się również potoczyło, że obrobiłem i pomalowałem też wstępnie elementy Eduardowego fotela. Najważniejsze, że w wannie mieści się idealnie, bo z Airesowym to chyba nie było tak kolorowo. Właściwie mogłem też za jednym zamachem obrobić koła. Chociaż z drugiej strony lepiej robić wszystko wolniej, bo jak się doda do tego brak czasu, to mogą pojawić się błędy.

 

YQm75fU.jpg

 

n1DWSYv.jpg

 

Co do ciemniejszego koloru kamuflażu na górze kadłuba zdecydowałem się na kolor z palety Gunze, konkretnie Midnight blue. Powinien wyglądać dość dobrze, ewentualnie lekko się go złamie jakimś jaśniejszym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś tam cały czas się dzieje, choć jakaś dziwna niemoc mnie dopadła. Nie mam za bardzo chęci do pracy.

Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się jakoś wyprasek, detal stoi na bardzo przyzwoitym poziomie i nie mam do czego się przyczepić i spasowanie też nie jest złe.

A propo spasowania, tak jak pisał swego czasu Solo w swoim warsztacie Drakena, przy dołączeniu skrzydeł do kadłuba robi się jakiś taki dziwny, lekko wyczuwalny pod palcem schodek. Nie wiem na ile może być różnica w wypraskach, ale w moim przypadku ten schodek jest naprawdę minimalny, więc chyba zostawię to tak, jak jest, zwłaszcza, że w tym miejscu są nity, więc jakby to szlifować, to można je stracić. Dodam tylko, że od spodu pasuje idealnie.

 

41oqY0z.jpg

 

AMk77o4.jpg

 

Bardziej mnie martwi tylna część kadłuba, którą trzeba będzie dopiero dokleić. Ma jakiś taki dziwny kształt, nie współgra z resztą kadłuba. Po suchym dopasowaniu stwierdzam, że może tam być troszkę roboty no i szpachli. Mam obawy związane z tym elementem.

 

KDh9bEV.jpg

 

PS. Muszę ogarnąć jakieś większe tło do robienia fotek, bo na 1/48 przy całym modelu może być kłopot. A już leci F-35A Menga...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tam z tyłu to faktycznie troszkę było chyba kłopotów, ale w sumie detali mało to można poszlifować.

Ładnie Ci idzie i szybko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak dla potomnych, fotel airesowy pasuje bezstresowo jedynie do dedykowanej kabiny. Sam właśnie kończę drakena i fotel wsuwa się bez problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można powiedzieć, że główna bryła płatowca jest posklejana. W nosowej części po doklejeniu potrzeba było szpachli, ponieważ nie do końca spasowanie było w porządku, ale to były śladowe ilości. Przy pomocy szpachli powyrównywałem również wszelkie niedostatki powstałe po łączeniu poszczególnych elementów - połówek kadłuba czy części gdzie będzie dysza. Generalnie jestem zadowolony, do doklejeniu tylnej części nie jest to spasowanie tak tragiczne jak wydawało się na sucho. Trzeba delikatnie jeszcze to poprawić i powinno być elegancko.

Zestaw nie oferuje żadnych opcji podwieszenia, wobec czego będą tylko podwieszone zbiorniki paliwa. Teraz w sumie żałuje, że na dolnej części skrzydeł wywierciłem otwory na pylony, a w pozostałych miejscach na spodzie nie. Trochę dziwnie będzie to wyglądało teraz.

 

EsPWuMa.jpg

 

3dPGzGR.jpg

 

4omLjZs.jpg

 

Stwierdziłem sobie, że lepiej będzie, jak pomaluje zawczasu statecznik na czerwono i potem odpowiednio zamaskuje. Mam nadzieję, że nie będzie problemów. Ale rzecz jasna statecznik będzie już przyklejony do kadłuba zanim zacznę malować główny kamuflaż.

 

Pomalowałem też koła. Na środek poszedł czysty srebrny, ale mogłem w sumie zabrać jakiś nieco ciemniejszy. Na kole przedniego podwozia jeszcze są maski.

 

JMEX5E1.jpg

 

W sumie już niedługa droga do rozpoczęcia kładzenia kolorów kamuflażu. Pewnie wyjdzie jak zwykle, że główna bryła będzie pomalowana, a drobnica jeszcze będzie w powijakach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozpocząłem malowanie głównych plam kamuflażu, na razie zająłem się górą i głównym rozkładem. Myślę, że nie wyszło źle. Patafix coś nie chciał ze mną współpracować, ale udało się przebrnąć przed odpowiednie zamaskowanie, które ostatecznie też nie jest takie bardzo skomplikowane.

 

Główne kolory kamuflażu kładłem na bazę z koloru RLM 66. Zielony, to proponowany przed Eduarda w instrukcji Gunze H304, z kolei ciemny niebieski to Gunze H55 (ten zabrałem z instrukcji Hasegawy), który po położeniu rozjaśniłem kilkoma kroplami zwykłego flat white. Na fotkach niestety kompletnie nie widać uzyskanego efektu, nad czym ubolewam, bo w rzeczywistości wygląda to bardzo dobrze. Obawiałem się też, aby farba nie dostała się pod zamaskowany statecznik, bo dolna jego część gdzie styka się z kadłubem jest w kolorach kamuflażu. Na szczęście po zdjęciu maskowania wszystko było ok.

 

KqmsGwK.jpg

 

Xj5ioTZ.jpg

 

fTzgJ8C.jpg

 

Teraz kolej na spód, zobaczymy jak pójdzie. Eduard akurat niezbyt precyzyjnie moim zdaniem podaje dokładny schemat malowania spodu. Z tego co wywnioskowałem, to duża część spodu jest w ciemnym szarym (Eduard podaje H82 Dark grey, z kolei Hasegawa neutral grey), z kolei jakby środek dolnej części jest w srebrnym. Później zostaną do zrobienia jeszcze różne wykończenia, jak dobre zamaskowanie wlotów powietrza do pomalowania kamuflażu, ciężkie miejsce do maskowania swojądrogą, oraz cała drobnica jak podwieszenia czy golenie podwozia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam ten samolot na składzie i chętnie popatrzę jak się klei

Ja będę robił tylko miniaturkę w 144 ale zaglądam tu dla inspiracji

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.