Jump to content
MiCK

PZL 37 Łoś, IBG 1/72

Recommended Posts

To ja się jeszcze spytam, co to jest za wiatrak, w tych silnikach ???

 

33224532_175338026484247_1905567751036993536_n.jpg?_nc_cat=0&oh=aa5a968fc43cd73fb7ab2056a66cb47f&oe=5B7F2802

 

Pewne podobieństwo widzę

 

pzl_2.jpg

 

Ciekawa koncepcja , modelarze powinni robić modele Nie mam nic przeciwko

Pianiści powinni robić pianina !

A policjanci pały

Radosław. Ja jestem zawodowym projektantem, i jednocześnie modelarzem. Wiem czemu pojawił się ten wiatrak. Projektant sobie ubzdurał, że zdobi jako jeden element kolektor spalin, i jednocześnie osadzenie kołpaka ze śmigłem. Nikt tak nie robi w porządnych modelach

, własnie dlatego, że trudno jest połączyć jedno z drugim. W Karasiu były takie blaszki ochraniające popychacze, ale w łosiu ich nie ma. Trzeba było klasycznie nie łączyć tych elementów, i zrobić porządna kopie silnika, a nie jakiś wiatrak, który nijak się ma do rzeczywistości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Projektant wymyślił, że zrobi to samo co inni, ale dwoma częściami. Silnik, osłona odlana z kolektorem i na to śmigło. W prostych modelach Airfixa byłoby tych części więcej: kolektor z wydechami, silnik z popychaczem zaworów, kolektor dolotowy, stożek przed silnikiem z prętami trzymającymi kolektor wydechowy i na to śmigło. Dwie części więcej, ale oddające wygląd i podział technologiczny oryginału. Tak mniej więcej jest w ich Blenheimie. Dwie części więcej i byłoby OK. Nawet jakby IBG pominęło kolektor dolotowy, albo odlałoby go razem z cylindrami, to kosztem jednej części można było zrobić to dobrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja tam nie wiem, ale myślę sobie że zawsze można lepić plastyka, dzisiejszy mister craft

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejne zdjecia:

https://www.facebook.com/pg/Krystian-Szczepa%C5%84ski-Hobby-1125753090867248/photos/?tab=album&album_id=1562249063884313

 

Jak dla mnie bardzo ładne wnętrze, komora bombowa, sklejalność raczej na wysokim poziomie biorąc pod uwage ilość/szybkość sklejonych elementów podczas prezentacji(podejrzewam, że na poziomie Karasia), ogólnie pozytywne wrażenie, a z komentarzy wynika, że formy mogą jeszcze ulec poprawkom.

 

Pzdr.

Jaro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prowadzący omawia błędy prototypu. Jedno niezbyt precyzyjne określenie budzi kolejne pytania. Sloty zostaną zmienione, ale nadal mają wystawać ponad profil.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@spiton i widzisz nie trzeba się napinać że rowy że to że tamto ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
@spiton i widzisz nie trzeba się napinać że rowy że to że tamto ;)

A co by było, gdyby wszyscy piali z zachwytu? Czy IBG nie uznałoby, że jest cacy? Dobrze, że ci, którym się te błędy nie podobają, dostali szansę na przekazanie swoich opinii. IBG jest na dobrej drodze, ale jeszcze lepiej będzie jak znajdą takich sensownych "napinaczy" zanim zdecydują o produkcji formy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@letalin, sęk w tym że marudzeniem na forum chyba jest słabą formą wsparcia, jak już można się ugryź w paluchy a nie klepać po próżnicy, ewentualnie napisać do producenta z sensownymi i rzeczowymi uwagami, chyba rozsądniej?

i jak widać chłopaki z IBG potrafią wyciągać wnioski bo jak sami podali w TKS też będą poprawki... także więcej cierpliwości i trzeba poczekać ot co ;)

Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co mówi na filmie przedstawiciel IBG, to mieli wgląd w treść internetowych dyskusji i dobrze, że nie tylko goście obecni na prezentacji mieli szansę wyrazić swoje zdanie. Jeszcze lepiej, że wzięli to sobie do serca. Można uznać, że krytyczna uwaga poparta argumentem jest jednak skuteczną formą wsparcia, bez względu na to jaką drogą trafia do producenta. Msm nadzieję, że co do meritum, że w fazie prototypu jest źle, nie różnimy się wcale?7

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tego co mówi na filmie przedstawiciel IBG, to mieli wgląd w treść internetowych dyskusji (...). Jeszcze lepiej, że wzięli to sobie do serca.

Zapowiedź poprawy błędów to jest to, czego należało w tym momencie oczekiwać. Dobrze, że producent postanowił wziąć pod uwagę uwagi z forów - to chyba pierwszy taki przypadek w polskim modelarstwie. Oby tak dalej. Tylko ciekaw jestem, dlaczego IBG tak się uparł przy podwyższeniu slotów - mniej niż w prototypie, ale jednak. Po co?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tego co mówi na filmie przedstawiciel IBG, to mieli wgląd w treść internetowych dyskusji (...). Jeszcze lepiej, że wzięli to sobie do serca.

Zapowiedź poprawy błędów to jest to, czego należało w tym momencie oczekiwać. Dobrze, że producent postanowił wziąć pod uwagę uwagi z forów - to chyba pierwszy taki przypadek w polskim modelarstwie. Oby tak dalej. Tylko ciekaw jestem, dlaczego IBG tak się uparł przy podwyższeniu slotów - mniej niż w prototypie, ale jednak. Po co?

 

Wcale się temu nie dziwię, bo te sloty według tego co wywnioskowałem z "ruskich" zdjęć w monografiach to jednak trochę wystawały. Nie da się założyć jednej blachy na drugą tak żeby nie wystawała.

Bardzo często jako argument niewystających slotów jest podawane zdjęcie z Salonu Paryskiego (Monografie str. 53) ale trzeba wziąć pod uwagę to, że na wystawę to Łoś był specjalnie przygotowywany i dopieszczany w najmniejszym detalu - widać to po tym jak się świeci. Przypuszczam, że w normalnych warunkach użytkowania te sloty jednak trochę odstawały i dla mnie wystające będą w porządku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wcale się temu nie dziwię, bo te sloty według tego co wywnioskowałem z "ruskich" zdjęć w monografiach to jednak trochę wystawały. Nie da się założyć jednej blachy na drugą tak żeby nie wystawała.

.

 

Tylko, że one nie wystawały w pozycji zamkniętej. Jeśli twierdzisz, że Łoś z salonu paryskiego był wyjątkiem, to pozostaje to udowodnić materiałem zdjęciowym. Łosi była ponad setka, więc znalezienie dowodu nie powinno być problemem. Zresztą zakładając nawet, że błędy w montażu, albo uszkodzenia w eksploatacji mogły skutkować niedokładnym zamykaniem się slotów i powstawaniem schodka, to czemu IBG nie było konsekwentne i nie zrobiło zakładek na całym płatowcu, który w większości miał blachy nitowane na zakładkę?

Przy lewej krawędzi pierwszego zdjęcia masz widoczną linię wewnętrznej krawędzi slota wziętą prosto od przodu. Nie jest to samolot z Paryża.

Qx0Kwio.jpg

oFTfi51.jpg

b1QSwso.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sloty zamykały się gładko ale były dwuczęściowe - więc ten fragment gdzie sie na siebie nakładały jest wypukły i ładnie to wdać na zdjęciu pierwszym od dołu - załamanie cienia na krawędzi natarcia to dokładnie ten obszar.

Tak jak było to zrobione na testshotach IBG - nieporozumienie. To ewidentnie do poprawki jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiej grubości to była blacha? Nawet jeśli miała z 5mm, i miałaby zachodzić na drugą, to w tej skali to około 0.07mm. Co tu miałoby odstawać?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Tylko, że one nie wystawały w pozycji zamkniętej...

 

9c6811f1fdd8.jpg

 

Zdjęcie rozłożonych slotów na którym widać, że blacha zachodzi na blachę. Podczas składania slot przesuwa się wzdłuż skrzydła ale końcówka nie chowa się całkowicie do kieszeni którą widać w skrzydle. Nie twierdzę, że ten slot wystawał nie wiadomo ile ale, że blachy się nie licowały. W monografiach jest opis, w którym stwierdzono, że sloty przylegały.

 

Zbliżenie dołu skrzydła.

 

2e6680dcbb65.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na zdjęciu powyżej od kolegi @apsynth, widać że wchodziły w obrys skrzydła. Czyli nie wystawały ponad profil skrzydła.Czyli mówiąc jeszcze inaczej, były na gładko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jakiej grubości to była blacha? Nawet jeśli miała z 5mm, i miałaby zachodzić na drugą, to w tej skali to około 0.07mm. Co tu miałoby odstawać?

 

Jest rzeczywiście zdjęcie zdobytego przez sowieckich Łosia i tam w widoku z tyłu widać odstające sloty, ale są one po prostu otwarte ręcznie w czasie inspekcji. Ktoś to chyba uznał za powód do zrobienia tego schodka na modelu. Może po prostu nie wiedział za bardzo jak to działało i wyglądało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zawsze staram się dostrzegać jasną stronę życia. Moim zdaniem po prostu ułatwiono pracę tym, którzy chcą odtworzyć zdobytą przez Rosjan maszynę albo inny egzemplarz w trakcie prac warsztatowych lub serwisowych. Wystarczy wtedy podciąć, lekko pod kątem wchodząc ostrzem narzędzia pod krawędź i voila. A wszystkim innym pozostaje spiłować i naciąć dość prostą linię podziału, byle nie za szeroką.

 

Nie kleję już z zasady 1:72, ale Łosia z IBG i od FLY i tak kupię. Mus mieć oba.

 

Pozdrawiam

Hubert

Share this post


Link to post
Share on other sites

sloty to sloty. Zamknięte nie mogą po prostu wystawać. A co do mojego postu o wiatraczku.Projektant wykorzystał pogrubione rurki, w których pracują popychacze, żeby połączyć kolektor, z osłona kartela. Nikt tak nie robi. Wszyscy robią osobno osłonę silnika, osobno sam silnik. Taka metoda powoduje konieczność pogrubienia tych popychaczy, z samolot wygląda jakby miał przed gwiazdą jakiś wentylator...

 

33361538_175337716484278_7099942374670860288_o.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
A co do mojego postu o wiatraczku.Projektant wykorzystał pogrubione rurki, w których pracują popychacze, żeby połączyć kolektor, z osłona kartela. Nikt tak nie robi. Wszyscy robią osobno osłonę silnika, osobno sam silnik. Taka metoda powoduje konieczność pogrubienia tych popychaczy, z samolot wygląda jakby miał przed gwiazdą jakiś wentylator...

 

 

 

 

To było skazane na porażkę. W Karasiu były między cylindrami deflektory, w istocie raczej wyjątek niż reguła i teraz powtórzono ten sam manewr z wykorzystaniem osłon popychaczy i mocowania kolektora. To zupełnie nie trzyma skali. Byłoby lepiej nic nie robić, dać osłony popychaczy razem z silnikiem, w 1/72 byłoby to zaakceptowania. Próba uproszczenia, a tym było zblokowanie kolektorów z bocznymi blachami osłony silnika, nie może iść wbrew podziałowi rzeczywistego obiektu. Nie dość, że mamy za grube elementy rozrządu, to jeszcze kolektor po wewnętrzej stronie ma zupełnie zmyślony wygląd. Tutaj nie było sensu kombinować. Oszczędzono trochę na ilości części, ale kosztem wyglądu. Tego już nie poprawią, najwyżej pocienią lekko tą fatalną imitację rozrządu. A wystarczyło zajrzeć do zestawu Blenheima z Airfixa i wziąć przykład. Oczywiście zaprojektowanie pięciu części jest droższe niż dwóch.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Zdjęcie rozłożonych slotów na którym widać, że blacha zachodzi na blachę. Podczas składania slot przesuwa się wzdłuż skrzydła ale końcówka nie chowa się całkowicie do kieszeni którą widać w skrzydle. Nie twierdzę, że ten slot wystawał nie wiadomo ile ale, że blachy się nie licowały.

 

Rozumiem potrzebę patrzenia na jasne strony życia, ale zupełnie nie kupuję pomysłu robienia tam schodka. Nie mam nadal zdjęcia slotów, gdzie byłby widoczny takowy przy zamkniętych slotach. Mam natomiast kilka, gdzie tego nie widać. Spytaj może producenta na jakiej podstawie uznali, że blachy tam nie licowały?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Byłoby lepiej nic nie robić, dać osłony popychaczy razem z silnikiem, w 1/72 byłoby to zaakceptowania. Próba uproszczenia, a tym było zblokowanie kolektorów z bocznymi blachami osłony silnika, nie może iść wbrew podziałowi rzeczywistego obiektu. Nie dość, że mamy za grube elementy rozrządu, to jeszcze kolektor po wewnętrzej stronie ma zupełnie zmyślony wygląd.

A nie można było chociażby jak w starym Karasiu Hellera? Korpus (z cylindrami), popychacze, osłona?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Byłoby lepiej nic nie robić, dać osłony popychaczy razem z silnikiem, w 1/72 byłoby to zaakceptowania. Próba uproszczenia, a tym było zblokowanie kolektorów z bocznymi blachami osłony silnika, nie może iść wbrew podziałowi rzeczywistego obiektu. Nie dość, że mamy za grube elementy rozrządu, to jeszcze kolektor po wewnętrzej stronie ma zupełnie zmyślony wygląd.

A nie można było chociażby jak w starym Karasiu Hellera? Korpus (z cylindrami), popychacze, osłona?

 

Heller miał fajny patent, bo robił osobno popychacze, osobno wydechy. Lubiłem to rozwiązanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.