Skocz do zawartości
persyMG

Sd.Kfz. 234/2 - Dragon 1:35... i dalej

Rekomendowane odpowiedzi

wąskie węzyki mozesz zrobić następująco : zmalować cały model na zielono,nałożyć panzer putty i potem na żółto całość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twardy bądź, maluj z ręki.

To przecież w oryginale malowane z ręki było, nie od szablonu, jak im wyszło tak wyszło.

 

Pozdrawiam

Krzysiek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie nie... nigdzie na opakowaniu nie jest napisane, że to tylko do Italeri.

 

Rzeczywiście, mój błąd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z ręki!!! Mi za pierwszym razem już wyszło. To jest prostsze niż nam się wszystkim wydaje. Ale jak napisałeś: kontrola ciśnienia, rozrzedzenia farby oraz pewności ręki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kamuflaż powstaje - na razie modulowany Dunkelgelb. Trochę taka hybryda pre-shadingu, post-shadingu i panel-lighta Do tutejszych mistrzów mi daleko więc nie jest to cudo rzucające na kolana... ale coś tam wyszło. Z wężykami postanowiłem zaryzykować i zrobić z ręki - twardy będę, a co Na razie trochę poćwiczyłem na kartonie i nawet jakoś szło, więc są szanse, że się uda.

Poza tym trochę "opakowań" różnych, ale na razie nie wykończone. Ale za to koła już bliżej wersji końcowej, choć też jeszcze bez obić i innych takich. Na zdjęciu koła tylko zgrubnie wciśnięte, nie są przyklejone - dlatego są trochę krzywo.

DSC_2315e.jpg

DSC_2317e.jpg

DSC_2318e.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Modulacja całkiem ok. Tylko jak dla mnie za ciemna, bo to może później zniknąć.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W jakim sensie "za jasna"? Takim, że za bardzo w stronę białego? Boję się, że dalsze operacje całość przyciemnią (poprzedni model - Jagdpanther - wyszedł jak dla mnie delikatnie za ciemny, tak o 1-2 tony), więc wolałem nieco podciągnąć w stronę jasnego.

Poza tym, model jest delikatnie ciemniejszy niż na zdjęciu - niestety możliwości oświetleniowe mam nieco ograniczone i muszę trochę korygować zdjęcia w photoshopie i nie zawsze wychodzi idealna zgodność.

No nic - jutro wszystko się zweryfikuje się w oświetleniu dziennym i się okaże czy to wygląda tak jak powinno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorry, błąd w pisaniu. Miało być "za ciemny", co już poprawiłem. Albo za mało jasny. Bo to ściemnieje później. Nie bój się rozjaśniać. Ściemnić zawsze można na późniejszym etapie. Rozjaśnić już trudniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli, że jeszcze jaśniej powinno być

Sprawdziłem rano w świetle dziennym - moim zdaniem wyszło OK. Chociaż.... możesz mieć rację, że po dalszych działaniach ostatecznie będzie za ciemny...

W planie jest jeszcze delikatne "zażółcenie" wraz z rozjaśnieniem lub ściemnieniem całości (w zależności od potrzeb) już po zrobieniu reszty kamo - czyli wężyków.

 

A przy okazji pytanie. Jak napisałem wcześniej, wężyki będę robił "z ręki". Chcę się jakoś zabezpieczyć na wypadek gdyby nie wyszło i trzeba było je zmyć. Ale nie specjalnie mam ochotę zmywać wszystko do zera. Wymyśliłem, żeby na to co jest teraz dać cienko filtr olejny i dopiero na to wężyki. Jak coś nie wyjdzie to od razu zmywać rozcieńczalnikiem do akryli (nie zmywaczem, żeby nie było zbyt agresywnie). To chyba ma szanse zadziałać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Olej takiej zabiegi. Spieprzysz to tylko bardziej niż robiąc średnie wężyki. Nie zabezpieczaj się, tylko uwierz w siebie i posłuchaj moich rad, to będzie dobrze!

1. Wężyki malujesz zabarwionym rozcieńczalnikiem. Proporcje 1:12-1:15.

2. Ciśnienie bliskie pluciu farbą, wszystko zależy od aero, ale u mnie ok. 0,2-0,3 bar.

3. Wyczucie spustu aero. Psikasz delikatnie, małym strumieniem.

UWAGA! Maluj pod światło, abyś widział mokry ślad na modelu. Bo farby nie będziesz widział po jednym "przejechaniu" spod aero. Cierpliwości. Nie staraj się szybko uzyskać widoczny wężyk na modelu. To wymaga malowania go po kilkanaście/kilkadziesiąt razy w tym samym miejscu.

4. Maluj małymi etapami. Nie staraj się malować od razu wszystkich wężyków. Maluj tak, aby tylko nadgarstek pracował, a nie ręka. Dzięki temu uzyskasz szybko "pamięć ruchową" nadgarstka, co jest ważne przy ruchach tam i z powrotem.

5. Przed malowaniem przemyśl jak chcesz te wężyki wymalować, żebyś miał już plan działania. Jeżeli będziesz myślał na bieżąco, możesz to spieprzyć. Pamiętaj, że po położeniu jednego koloru wężyków, może się to wydawać za mało. Ale to dobrze - bo jak uzupełnisz drugim, wtedy będzie ok.

 

No i ostatnia rada - najpierw wymaluj sobie wieżę, bo jest mniejsza i nawet gdybyś spieprzył, będzie mniej poprawiania. Pokaż ją na forum do oceny. Jak będzie dobrze, to wtedy malujesz dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Również robie 234, tyle że z działkiem 20 mm, planuję zrobić kamuflaż z końca wojny na ostatnim zdjęciu. Do modelu robię mini dioramę :

56846fa9762a5840gen.jpg

bcf9a6a4ed401f60gen.jpg

e8b9578400ec0da1gen.jpg

b8598de5e1f0f671gen.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Wężyki malujesz zabarwionym rozcieńczalnikiem. Proporcje 1:12-1:15.

2. Ciśnienie bliskie pluciu farbą, wszystko zależy od aero, ale u mnie ok. 0,2-0,3 bar.

3. [...]

 

Na razie próbuję na "kartce" styrenu (na papierze nie ma sensu, bo zupełnie inaczej przyjmuje farbę) i nie wychodzi :( Nie mogę utrzymać stałych parametrów pracy - tzn. lania farby przez aero. Jak robię rozcieńczoną farbą na małym ciśnieniu, tak jak podpowiadasz, to wychodzi dość szeroka linia (za szeroka). Jak robię tak jak chciałem, czyli dość gęsta farbą to linia jest cieńsza (choć też jeszcze za szeroka) ale pod warunkiem, że w ogóle wyjdzie - najczęściej albo nie leci w ogóle, albo za dużo.... Czeka mnie ciężka walka....

 

 

zrobić kamuflaż z końca wojny na ostatnim zdjęciu

Pojazd ze zdjęcia ma późne błotniki, tzn. inaczej ułożone i inaczej otwierane schowki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próbuj i rób tak, jak Tobie wychodzi najlepiej. Ale kombinuj. Styren jest dosyć słaby na próby, bo jest błyszczący. Lepiej pomaluj go najpierw kolorem bazowym i wtedy próbuj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Próbuj i rób tak, jak Tobie wychodzi najlepiej. Ale kombinuj. Styren jest dosyć słaby na próby, bo jest błyszczący. Lepiej pomaluj go najpierw kolorem bazowym i wtedy próbuj.

No tak własnie robię. Najpierw spory kawałek na dunkelgelb, potem po wierzchu kombinuję. Powiedzmy, że robię drobne postępy, ale nadal szukam. Próbowałem też po prostu zrobić to pędzlem. Węzyki wychodzą co do kształtu i grubości dokładnie takie jak chcę... ale jak to pędzlem - bez rozmycia krawędzi i trochę nierównomierne co do koloru i grubości warstwy.

Myślałem nawet nad jakmiś mechanicznym ogranicznikiem strumienia z aero (kartka z dziurką umieszczona przed dyszą) żeby dostać cieńszą linie... ale działało to tylko przez chwilę póki się nie zalało farbą

Na razie walka trwa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

0.2, aero dalekowschodniej (niemal japońskiej ;)) firmy Fengda - top klasa

 

Potrzebuję linii grubości 2mm

Pewnie coś robię źle - kwestia czasu aż trafię z ustawieniami lub wykombinuję metodę wykonania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z 0,2 powinieneś spokojnie zrobić dobre krechy. Kwestia operowania aero.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wymień mu lufę, to wiele zmieni na plus.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raport z pola walki z wężami:

- na papierze, tekturze, kartonie, ręczniku - wychodzi (no prawie, kwestia "tuningu" i poćwiczenia), udaje się zejść nawet o 0,5mm byle tylko podłoże choć trochę chłonęło rozcieńczalnik

- na plastiku (w tym na modelu) - porażka - jak próbuje robię na niskim albo bardzo niskim ciśnieniu, rozrzedzonej farbie i małym "dawkowaniu" farby to się wszystko rozlewa po podłożu i wychodzi podłużny kleks zamiast linii. Przez moment już było blisko ale na wyższych ustawieniach (ciśnienie 12-15psi, średnio gęsta farba), ale chwilę później te ustawienia już nie działały... coś robię źle i do tego mam chyba problem ze stabilnością parametrów aero / farby :(

 

Będę próbował dalej... i kombinował równolegle nad inną metodą zrobienia wężyków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie trenuj na ręczniku, szkoda czasu.

Zmniejsz maksymalnie ciśnienie (aż będzie pluło farbą), potem minimalnie zwiększaj aż zacznie atomizować. Musisz wyczuć, kiedy robią się kleksy i odsuwać aerograf od podłoża (kleksy robią się jak aerograf jest zbyt blisko). Może też farba za szybko ci zasycha - jaka to farba? Używasz leveling thinnera? Opóźniacza?

 

Pozdrawiam

Krzysiek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciśnienie na granicy plucia farbą, bardzo delikatne operowanie spustem. Ty masz tylko lekko zwilżać powierzchnię. Po pierwszym, czy drugim przejechaniu strumieniem z aero masz widzieć prawie nic. Dopiero po 15-20 przejazdach będziesz coś widział. To że robią Ci się kleksy wynika z tego, że za dużo farby chcesz nałożyć od razu. Powoli, nie wszystko na raz. Wtedy wyjdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje za podpowiedzi - próbuję je zastosować... ale tak to idzie:

 

Żeby mieć cienką kreskę, muszę robić z małej odległości.... a wtedy wychodzi kleks. Z większej odległości nawet by szło... ale wtedy jest krecha a nie wąski wężyk. Z ciśnieniem nie mam już dokąd zejść (jakieś 0.3 bara)bo w ogóle przestaje lecieć. Podawanie farby też mam niemal na minimum, tak, że ledwie leci. Robiłem rozcieńczeniem mniej więcej 10 rozcieńczalnik: 3 opóźniacz (próbowałem też bez): 1 farby. Była chwila że jakby coś zaczęło wychodzić, ale przy takim rozcieńczeniu to nawet po kilkudziesięciu przejściach kreska nadal nie była wyraźna. Poza tym, przy tylu powtórzeniach ciężko zachować dobrą powtarzalność kształtu.

Najchętniej namalował bym to grubszym mazakiem

 

Patrzyłem na różne poradniki i filmiki w internecie... i paru "mistrzy" pokazuje jak to im pięknie wychodzą cienkie linie... tylko że na papierze - tak to mi też bardzo ładnie wychodzi... do tego szybko prowadzą aero. Jak prowadzę szybko to też jest lepiej, ale docelowo odpada, bo wężyki są drobne i... wężykowate, więc nie da rady ich zrobić szybko.

 

Muszę to ogarnąć... w końcu ludziom jakoś to wychodzi... czyli da się

 

I jeszcze ciekawostka - znalazłem poradę, że wężyki można zrobić łatwo standardowym sposobem z pomalowaniem tła na kolor wężyków, potem maskowaniem i malowaniem głównego koloru (czyli znana sprawa), a do maskowanie użyć.... rozgotowanego makronu spaghetti....

 

----------------------------

Po napisaniu posta postanowiłem zrobić jeszcze jedną, ostatnia dziś próbę... i... jest krok naprzód rozcieńczenie 3:2+kropla opóźniacza, ciśnienie 0.8 bar, małe dawkowanie farby, mało farby w zbiorniczku, delikatniejsze operowanie spustem... i zaczęło powolutku coś jakby wychodzić. To jeszcze nie jest to co chcę, bo linia jeszcze trochę za szeroka i nierówna, ale przynajmniej stabilna praca aero. Mogłem dziesiątki razy malować po linii i cały czas leciało tak samo. Reszta to praca nad prowadzeniem ręki i "dopieszczenie" parametrów... wprawdzie przy takim powolnyum nabudowywaniu koloru będę robił to chyba z miesiąc... ale nie ważne - byle wyszło

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz, już znalazłeś prawie clue wężyków. Trzeba w miarę sprawnie pracować. Jeżeli będziesz trzymał aero w miejscu, to zawsze zalejesz. Trzeba w miarę szybko pracować, ale na bardzo krótkim odcinku wężyka. Jak pisałem wcześniej, ludzkie mięśnie mają "pamięć" i przez pierwsze 10 powtórzeń może nie będzie idealnie, ale warstwa będzie tak cienka, że to nie ma znaczenia. A po 10 razach razach ręka i nadgarstek tak Ci się ustabilizują, że wyjdzie ok. Ja tam nie liczyłem, ale w swoich SD'kach to tak z 30-40 razy nawet powtarzałem aby było ładnie widać.

Jesteś na dobrej drodze z tego co piszesz. Chciałbym zobaczyć jakieś zdjęcia twoich efektów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na razie ćwiczę na boku i na kartce-próbce(*) i wychodzi tak:

*- kartka styrenu pomalowana podkładem, a nie karton

 

Na plus

- "złapana" w miarę stabilność parametrów malowania

- stopniowo coraz lepsze prowadzenie aero

 

Na minus, czyli co mi się nie podoba i muszę wypracować to lepiej

- linie są za szerokie. Żeby to dobrze wyglądało wężyki powinny być o połowę węższe niż to co mi wychodzi.

- krawędzie wężyków trochę zbyt rozmyte

- chyba zrobiłem za dużo powtórzeń - farba jest za grubo

 

Inne obserwacje:

- margines między wężykiem a stonogą (czyli inaczej kleksem) jest minimalany... parę milimietrów za mała odległość aero od podłoża i już jest stonoga

- najtrudniej jest zrobić pierwsze 3-4 przejścia. Potem jak już jakoś lepiej łapie farbę i mniej się rozlewa. Kolejne przejścia idą nawet dość łatwo... tyle, że efekt jeszcze nie zadowalający

- co kilka przejść dać wężykowi porządniej przeschnąć, wtedy lepiej widać jak on właściwie wygląda na daną chwilę

 

1

DSC_2323e.jpg

2

DSC_2326e.jpg

 

Reasumując - najważniejsze zadanie na teraz to zwęzić linię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mimo wielu prób nie udało mi się uzyskać odpowiednio cienkich wężyków aerografem.

 

Wdrożyłem opcje B - czyli malowanie pędzlem. Brak rozmycia krawędzi... ale poza tym, całkiem spoko. Jeszcze będzie potrzebne trochę poprawek i "postprocesingu". Wprawdzie szczęki oglądaczy na pewno opadać nie będą, ale ostatecznie to może nawet przyzwoicie wyglądać.

 

DSC_2396e.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.