Skocz do zawartości
feelip90

Corsair F4U-4 Revell 1/72

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Jest to mój pierwszy temat w galerii więc może kilka słów o mnie na początek:

W modelarstwie "siedzę" od wczesnych lat podstawówki, wcześniej nawet zdarzyło mi się coś dla zabawy skleić jako dzieciak kiedy to w kiosku można było kupić coś z Aeroplastu a zawsze wolałem samoloty niż samochody jak reszta dzieciaków obecnie mam 28 lat na karku.

Zaczynałem w klubie modelarskim "Bunkier" w Ostrowcu Świętokrzyskim (mówię o czasach podstawówki) i ze względu na coraz mniej czasu, "zerwałem" z modelarstwem i modelarnią około 10 lat temu.

Na modelarni nauczony byłem malowania pędzlem + humbrole. Zazwyczaj robiłem prosto z pudła bez kupowanych dodatków, jedynie lekka waloryzacja z dostępnych pod ręką materiałów.

 

Osiedliłem się w Lublinie w ramach dorosłego życia i po cięższych początkach jak pierwsza praca, nauka itd - w końcu mam więcej czasu (obecnie prowadzę własną działalność)... ale wracając do modelarstwa.

Przeglądałem sobie fora i oglądałem jak techniki ewoluują a dwa lata temu na urodziny dostałem od swojej narzeczonej model Lublin R.XII Ter z Mirage hobby. Bardzo miły prezent miał być jednorazowym "wybrykiem" dlatego też nie zorganizowałem większego warsztatu, barwy lekko odbiegały od rzeczywistości, ale najbardziej zdenerwowałem się kiedy zorientowałem się, że moja ręką jest tak bardzo niestabilna, że strach było podchodzić do mnie kiedy trzymałem nożyk bo bym niechcący zadźgał

 

Oczywiście jak można się spodziewać, nie skończyło się na jednorazowym wybryku. Po długich przygodach z Lublinem, kleiłem jeszcze Avię B71.

Było to w sumie nauczenie się wszystkiego od nowa i jednoczesne obranie kierunku. Miałem problemy z farbami akrylowymi (pierwszy raz malowałem akrylami i nie używając thinnera, bardzo szybko zasychały co dawało smugi), następnie na Avię wróciłem do humbroli, okazało się, że nie zachowują się tak jak kiedyś bo podobno jakiś skład inny mają. W międzyczasie oglądałem, czytałem fora polskie, zagraniczne, filmiki itd i wydaje mi się, że wypracowałem swoją technikę, którą będę szlifował.

 

Oczywiście nic nie sprawia mi tak frajdy jak malowanie pędzlem więc do meritum: Przedstawiony poniżej Corsair jest malowany tylko pędzlem, farbami akrylowymi. Bez kupowanych dodatków. Był on poligonem do ćwiczenia większych modyfikacji. Sporo na przykład siedziałem przy silniku. Karabiny, rurka pitota, wydechy - robione z igieł lekarskich.

Pomarańczowy pas postanowiłem namalować sam zamiast używać kalkomanii.

 

Zdaję sobie sprawę, że jest wiele błędów merytorycznych, ale tym się będę martwił kiedy nie będę popełniał błędów przy samym warsztacie.

Ciężko znaleźć zdjęcia do tej wersji treningowej - dlatego gdzieniegdzie to sf.

 

Także widzę różnicę między powiedzmy wnętrzem, które wykonałem sam (pasy, wajchy, malowanie zamiast kalki, zegary itd) a tymi kupowanymi, które na prawdę robią wrażenie, ale sęk w tym, że tak jak malowanie pędzlem - sprawia mi to wiele frajdy.

 

Oczywiście chcę szlifować umiejętność posługiwania się pędzlem i malowaniem nim, dlatego na aerograf się nie zdecyduję (malowałem kilka razy na modelarni, ale to nie to samo).

 

Żałuję obić, które próbowałem wykonać w dosyć dużej ilości - bawiąc się maskolem przed malowaniem. Nie jestem zadowolony z efektu i za bardzo go poharatałem próbując kilkukrotnie poprawiać efekt różnymi technikami. Póki co dam sobie spokój przy kolejnych modelach z większymi obiciami, będę się trzymał lekkich śladów eksploatacji a zakupię jakiegoś kolejnego szrota do wyrabiania techniki obić (na razie jeden szrot to dzielny pacjent do treningów malowania )

 

Korsarz to jedna z moich ulubionych maszyn, miałem nawet szczęście dwukrotnie oglądać ją w powietrzu, więc pewnie za jakiś czas podejmę temat jeszcze raz.

 

Przechodząc do galerii: Niestety jeszcze nie mam dobrego sprzętu - zdjęcia robione średniej klasy telefonem we własnoręcznie robionym namiocie bezcieniowym + lekkie poprawki w photoshopie.

Gotowy model + kilka zdjęć z prac. Pod zdjęciami także link do bloga gdzie póki co znajduje się pierwsza część warsztatu - dziś/jutro uzupełnię kilka etapów.

 

77419dz.jpg

ggEUF9v.jpg

lukTGsW.jpg

z9hMchU.jpg

zjAkMuH.jpg

vxf7j1v.jpg

 

Podczas nakładania kalkomanii, zniszczyłem "J", musiałem więc po szablonie malować ręcznie.

 

28QhjXt.jpg

te7Y3p6.jpg

 

 

Wnętrze - Dorobiony poddupnik dla pilota - zagłówek jak i poddupnik wykonany z materiału (z metek z ubrań), pasy to taśma maskująca:

a2X6v1O.jpg

 

Boczny panel

X958Y9v.jpg

 

Wskazówki w zegarach to cienko rozciągnięta ramka + contacta clear jako szybki od zegarów.

AggCkei.jpg

 

Światło pozycyjne wykonane z przeźroczystej ramki, przewiercony cienkim wiertełkiem otwór dostał trochę farby, imitując żarówkę:

NkTDAoW.jpg

 

Śmigło:

iWi520M.jpg

 

I jeszcze porcja fotek silnika:

dqkz7zD.jpg

FqT3E5i.jpg

ucPOtpt.jpg

2BHz9zJ.jpg

2Um1xPR.jpg

HseR5bm.jpg

 

Pierwszy etap warsztatu (kolejne będą na dniach uzupełnione):

http://minihangar.online/warsztat-corsair-f4u-4-revell-172/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Jak na w sumie pierwszy model to bardzo ładnie. Ćwicz techniki. Będą z Ciebie ludzie.

Pozdrawiam serdecznie

Jerry

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cześć

Jak na w sumie pierwszy model to bardzo ładnie. Ćwicz techniki. Będą z Ciebie ludzie.

Pozdrawiam serdecznie

Jerry

 

Dziękuję za miłe słowa.

Myślę, że doświadczenie z czasów nastolatka oraz trening na dwóch ostatnich zestawach przyniosły pozytywny efekt, zatem fakt - można powiedzieć, że to pierwszy model bo i przerwa długa i mocno uzupełniłem warsztat a sam model robiłem z myślą o zaprezentowaniu na forum czy może nawet na mniejszej wystawie - dla samej satysfakcji. Miałem teraz zabrać się za zestaw Bf 110 nightfighter z Eduard, jednak wcześniej jeszcze trochę potrenuję na MIG-u 31, który wygrałem na którymś z konkursów (Kielce lub Kraśnik, nie pamiętam) właśnie za czasów nastolatka i dopiero zabiorę się za Bf bo chcę z niego wycisnąć jeszcze więcej a zestaw na pierwszy rzut oka wygląda na lepiej składalny niż klocki lego.

 

Jeśli ktoś byłby zainteresowany warsztatem korsarza, tutaj reszta części:

 

http://minihangar.online/warsztat-corsair-f4u-4-revell-172-cz-2/

http://minihangar.online/warsztat-corsair-f4u-4-revell-172-cz-3/

http://minihangar.online/warsztat-corsair-f4u-4-revell-172-cz-4/

http://minihangar.online/warsztat-corsair-f4u-4-revell-172-cz-5/

http://minihangar.online/warsztat-corsair-f4u-4-revell-172-cz-6/

http://minihangar.online/warsztat-corsair-f4u-4-revell-172-final/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak na pierwszy model po przerwie to nie jest źle. Bardzo dobrze wyglądają elementy samodzielnie dorabiane, malowanie też dobrze się prezentuje. Natomiast ślady eksploatacyjne bardzo słabe, zwłaszcza okopcenia. Obicia miejscami wyszły ładnie jak. np. na łopatach śmigła czy na krawędzi natarcia skrzydła.

A czy wnęki podwozia nie powinny być w kolorze green zink chromate?

Widać, że masz potencjał, więc następne modele powinny być lepsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak na pierwszy model po przerwie to nie jest źle. Bardzo dobrze wyglądają elementy samodzielnie dorabiane, malowanie też dobrze się prezentuje.

Dziękuję. W tym mam największe doświadczenie. Za czasów modelarni tyle zaczętych modeli i wiele nieskończonych. Stąd też może problem z punktem poniżej

 

Natomiast ślady eksploatacyjne bardzo słabe, zwłaszcza okopcenia. Obicia miejscami wyszły ładnie jak. np. na łopatach śmigła czy na krawędzi natarcia skrzydła.

Dokładnie tak jak pisałem, za szybko wyrwałem się z obiciami - najgorzej kadłub i skrzydła przy kadłubie. Resztę robiłem pędzelkiem gąbkowym i suchym pigmentem (na przykład osłona silnika), tam już wyszło lepiej. Co do okopceń na żywo wygląda trochę lepiej, ale i tak tylko trochę. Kopciłem suchą pastelą po czym psiknąłem lakierem satynowym z puchy - wydaje mi się, że psikałem zbyt blisko (jak na sugerowaną odległość) i okopcenia rozjechały się a w niektórych miejscach skróciły / zniknęły. Wydaje mi się, że to kwestia dalszej odległości psikania, aby jednocześnie zabezpieczyć je przed starciem i nie zepsuć ich.

 

A czy wnęki podwozia nie powinny być w kolorze green zink chromate?

Też się zdziwiłem. Tak zacząłem z wnęką podwozia tylnego

3pAS5rG.png

wg. instrukcji jest jednak niebieski we wszystkich wnękach, poszperałem też w sieci i jest to samo, zarówno na zdjęciach modelarzy jak i producenta (chociaż o ile się nie mylę - ktoś zrobił green zink chromate). O realne zdjęcie tej wersji - ciężko.

 

Widać, że masz potencjał, więc następne modele powinny być lepsze.

Dziękuję i też mam taką nadzieję

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zinc chromate green to przynajmniej dwa kolory, więc narzuca się pytanie o jaki kolor chodzi? Ale to tylko z ciekawości, bo jakakolwiek jego wersja jest tu w najwyższym stopniu nieprawdopodobna. Podobnie jak SB we wnęce koła ogonowego, bo jak rozumiem, tak właśnie się skończyło w modelu. Sam SB na tych zdjęciach też wygląda zupełnie źle.

 

W sumie to chyba i tak bez znaczenia, skoro model z założenia merytorycznie leży, ale skoro się już zgadało... .

 

...ale tym się będę martwił kiedy nie będę popełniał błędów przy samym warsztacie.

 

Uważaj, bo o ile nie masz silnych inklinacji narcystycznych to taka sytuacja nigdy nie nastąpi ;).

 

Myślę, że jednak powinieneś rozważyć ten aerograf. O ile dobre położenie farby pędzlem jest w sumie możliwe, to jednak również niezwykle upierdliwe i po prostu trudne. Nauczyć się aerografu jest dużo łatwiej. Ale już powłoki metalowe, przejścia kolorystyczne i różnego rodzaju ślady eksploatacji wymagają prawdziwego mistrzostwa w operowaniu pędzlem. To jest sztuka sama w sobie i bez poświęcenia się jej wygląd modeli będzie cierpiał.

 

Oczywiście można trzymać się punktu widzenia zawartego w przytoczonym wyżej cytacie, albo po prostu doskonalić się w tej sztuce. Wiadomo, że wola wolna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sam SB na tych zdjęciach też wygląda zupełnie źle.

Użyty kolor to Revell Lufthansa Blue - według instrukcji. Na razie trzymam się kolorów z instrukcji Może zbyt przesadziłem z poprawianiem zdjęcia, stąd wyszło zbyt jaskrawo.

 

Uważaj, bo o ile nie masz silnych inklinacji narcystycznych to taka sytuacja nigdy nie nastąpi ;).

No to mamy problem, bo ogólnie daleko mi zarówno do narcyza jak i do męczennika (tak żeby się od razu chłostać, że coś źle zrobiłem). Raczej potrafię być samokrytyczny, ale w takim stopniu, że widzę zarówno plusy jak i minusy.

 

Myślę, że jednak powinieneś rozważyć ten aerograf. O ile dobre położenie farby pędzlem jest w sumie możliwe, to jednak również niezwykle upierdliwe i po prostu trudne. Nauczyć się aerografu jest dużo łatwiej. Ale już powłoki metalowe, przejścia kolorystyczne i różnego rodzaju ślady eksploatacji wymagają prawdziwego mistrzostwa w operowaniu pędzlem. To jest sztuka sama w sobie i bez poświęcenia się jej wygląd modeli będzie cierpiał.

 

Tak jak pisałem - bardziej zależy mi na nauczeniu się pędzla niż na tym, żeby model wyglądał perfect (chociaż kto wie, może za X lat po pędzlu będzie wyglądał perfect ;) ). Dokładnie z tego powodu o którym wspomniałem. Fajnie jest szybko psiknąć cały model, ale wolę spędzać godziny na skupieniu się nad ręcznym malowaniem. Z natury jestem opanowany i cierpliwy więc nie katuję się przy tym Może wynika to też z mojego zawodu i charakteru - jestem między innymi grafikiem komputerowym i każdą moją pracę lubię dopracować tak, aby podobała się zarówno mnie jak i klientowi. Mam kolegów po fachu, którzy idą na łatwiznę i wykonując projekt, potrafią przesłać klientowi zlepek gotowców (nie będę się poruszał fachowym słownictwem, bo nie to forum). Ja czuję większą satysfakcję z projektu od A-Z i wiem, że drugi taki się nie powtarza (chyba, że ktoś mnie później plagiatuje ;) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Model po pędzlu też może wyglądać perfekt. Obicia również da się zrobić perfekcyjnie. Gorzej sprawa wygląda jeśli chodzi o okopcenia czy przebarwienia powłoki lakierniczej, jeśli się je robi za pomocą suchych pasteli czy pigmentów. Ciężko to jest później zabezpieczyć na modelu używając pędzla, żeby to ładnie wyglądało. w Niektórych przypadkach aerograf jest niezbędny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Model po pędzlu też może wyglądać perfekt. Obicia również da się zrobić perfekcyjnie. Gorzej sprawa wygląda jeśli chodzi o okopcenia czy przebarwienia powłoki lakierniczej, jeśli się je robi za pomocą suchych pasteli czy pigmentów. Ciężko to jest później zabezpieczyć na modelu używając pędzla, żeby to ładnie wyglądało. w Niektórych przypadkach aerograf jest niezbędny.

 

No właśnie w tym problem, dlatego używam lakieru humbrol w sprayu do zabezpieczania.

Zdaję sobie sprawę, że właśnie z tymi elementami będzie problem, ale może coś wynajdę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja Cię od Twoich celów nie odwodzę, ale gwoli ścisłości - cytowane poniżej zdanie jest samo w sobie błędne:

Fajnie jest szybko psiknąć cały model, ale wolę spędzać godziny na skupieniu się nad ręcznym malowaniem.

Jeśli ktoś tak podejdzie do malowania aerografem, to nie wróży to dobrze jego modelom. Mnóstwo pokazuje się modeli, które po aerografie mają powłokę malarską porównywalną do tego Korsarza. Malowanie to kupa czasu 'na skupieniu się', niezależnie od narzędzia, o ile celem jest dobry model.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem , czy już to ktoś pisał. ale odpryski. Oprócz odcienia niebieskiego, odpryski to słaby moment twojego modelu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem , czy już to ktoś pisał. ale odpryski.

Tak, ja to pisałem w pierwszym poście hehe

Co do niebieskiego - farba z instrukcji. W rzeczywistości jest trochę ciemniejszy, wrzucę jutro zdjęcia bez obróbki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
(...) chcę szlifować umiejętność posługiwania się pędzlem i malowaniem nim, dlatego na aerograf się nie zdecyduję (malowałem kilka razy na modelarni, ale to nie to samo).

Oczywiście, że nie to samo. Gdyby tak było, straciłyby sens inwestycje w aerograf i nauka posługiwania się nim. Aerograf i pędzel - każde z tych narzędzi sprawdza się lepiej lub gorzej w konkretnych zastosowaniach i tyle. Kombinerkami też można wbić gwoździa, ale lepiej młotkiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za wszystkie komentarze, szanuję zarówno miłe słowa jak i krytykę, szczególnie, że jestem świadomy popełnionych błędów.

 

Oczywiście macie rację z aerografem - ja nigdy nie próbowałem udowodnić jaka technika jest prawidłowa, jednak mam też zdanie, że jest modelarstwo i modelarstwo - osobiście sam inaczej oceniam model wykonany aerografem z masą dodatków żywicznych, blach itd a inaczej ten malowany pędzlem z własną inwencją twórczą co do waloryzacji. Bliżej mi do tego drugiego rodzaju modelarstwa, szczególnie, że całą młodość miałem styczność z takim modelarstwem. A dlaczego, już tłumaczę - nasz instruktor na modelarni ma niesamowitą wyobraźnię i zawsze podziwiałem w jaki sposób jego modele były urozmaicone, mimo to malował pędzlem prostu z puchy farbami humbrola i tak też wszyscy robiliśmy. Na konkursach modelarskich zgarniał masę nagród i wyróżnień a jego modele wyglądały lepiej niż niektóre psikane aerografem, tak samo my - wracaliśmy z workiem nagród i medali. Obecnie jest sędzią na konkursach - taka krótka historia w celu przedstawienia skąd u mnie zamiłowanie właśnie do pędzla i manualnej waloryzacji.

 

Zdaję sobie sprawę, że będzie ciężko osiągnąć efekt przebarwień i podobnych tego typu zabiegów, szczególnie kiedy kamuflaż ma dosyć płynne wręcz gradientowe przejścia - moja strata. Na szczęście ja lubię kamuflaże jednolite lub z ostrymi przejściami kolorów

 

Wracając do Corsaira - co do źle dobranego koloru, z całym szacunkiem, ale w tym temacie totalnie się nie zgodzę. Ale może to wina zbyt rozjaśnionych zdjęć. Wrzucam zdjęcie porównawcze bez kombinowania w naturalnym świetle. Korsarzom z rezerwy bliżej do głębokiego granatu niż do typowego Sea Blue, który w tle bardzo delikatnie wpada w glonowatą ciemną zieleń. Podobny granat jest położony na Austriackim egzemplarzu Red Bull, który kilkukrotnie oglądałem z bliska, poniżej też zdjęcie z prywatnego archiwum. Aha i wydaje mi się, że porównanie koloru na ekranie komputera do rzeczywistego nie jest najlepszym pomysłem

 

A co do źle dobranego koloru - jak widać na poniższym obrazku, pomarańczowy pas wyszedł mi za ciemny - mieszałem kolory, aby uzyskać zbliżony do tego z kalkomanii, ale po wyschnięciu po 2 warstwie trochę ściemniał

 

SlEmfoE.jpg

 

rJWXgOc.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może wynika to też z mojego zawodu i charakteru - jestem między innymi grafikiem komputerowym
Aha i wydaje mi się, że porównanie koloru na ekranie komputera do rzeczywistego nie jest najlepszym pomysłem

Całkiem przypadkiem wykonuję podobny zawód i powinienem się jakoś odnieść, ale właśnie trochę opadły mi ręce

 

Jedna uwaga na trochę inną kwestię. Dobierając kolor nie powinieneś kierować się zdjęciami samolotów. Dodatkowo, pokazujesz też zdjęcia samolotów restaurowanych, co już kompletnie nie ma zastosowania. W takich przypadkach poszukuje się w dokumentacji i opisach nazwy/numeru zastosowanego koloru i szuka się jego wzornika, np. na ipmsstockholm, czy cybermodeler i próbuje się znaleźć odpowiednik. I robi się to uważnie, bo to też nie zawsze musi być prawda...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może wynika to też z mojego zawodu i charakteru - jestem między innymi grafikiem komputerowym
Aha i wydaje mi się, że porównanie koloru na ekranie komputera do rzeczywistego nie jest najlepszym pomysłem

Całkiem przypadkiem wykonuję podobny zawód i powinienem się jakoś odnieść, ale właśnie trochę opadły mi ręce

 

No to jest nas dwóch

Może jak ktoś ma monitor z panelem IPS z wysokim kontrastem dynamicznym i jasnością 350 cd/m2, do tego dobrze wykalibrowany - może sobie porównywać.

Tak jak mówiłem - krytykę znoszę śmiało, ale czepialstwo już jest nie na miejscu, szczególnie kiedy nie ma się racji.

 

I teraz uwaga, przykład dla jednego monitora. Wchodzimy w link: https://www.google.pl/search?q=Vallejo+70838+Emerald&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjFxqj2i4XcAhXIPFAKHbdpAD0Q_AUICygC&biw=1920&bih=947 i zagadka: Który kolor jest bardziej prawidłowy?

Dla ułatwienia dodam jeszcze próbkę od siebie:

1: http://prntscr.com/k2cxaq

2: http://prntscr.com/k2cy78 - lampa

 

---

Panowie, mam szacunek do Was i Waszych prac (nie piję do konkretnych osób). Większość prac tutaj zasługuje na 6+, ale skąd u Was taka skłonność do namierzania potknięć (czasami niesłusznie - jak wyżej), wpadek, wytykania błędów bez odnoszenia się do reszty pracy? Nie mówię tu o mnie, widziałem to już w kilku tematach. Spodziewałem się oczywiście ocen za model może 5/10, spodziewałem się krytyki czy totalnego "nie podoba mi się", ale konwersacje schodzą na złe tory. Co najgorsze - nikt nikomu w większości przypadków nie przyznaje racji.

 

Uważaj, bo o ile nie masz silnych inklinacji narcystycznych [...].

 

Czyżby standard wśród użytkowników? Coś czuję, że właśnie zraniłem dumę wielu.\

 

Tak czy siak, odpisuję bo jak sama nazwa wskazuje jest to forum dyskusyjne, ale trochę zawiodłem się (macie to gdzieś) na poziomie.

 

Edit:

Jedna uwaga na trochę inną kwestię. Dobierając kolor nie powinieneś kierować się zdjęciami samolotów. Dodatkowo, pokazujesz też zdjęcia samolotów restaurowanych, co już kompletnie nie ma zastosowania. W takich przypadkach poszukuje się w dokumentacji i opisach nazwy/numeru zastosowanego koloru i szuka się jego wzornika, np. na ipmsstockholm, czy cybermodeler i próbuje się znaleźć odpowiednik. I robi się to uważnie, bo to też nie zawsze musi być prawda...

 

No i już lepiej Tak, owszem - Red Bull jest odrestaurowany, dałem go tylko jako przykład, ze jemu bliżej do tych z rezerw. Farbę dobrałem tak jak z resztą pisałem, na podstawie instrukcji producenta. Wcześniej zakupiłem też dokładnie Sea Blue Tamiya XF-17, ale właśnie odcień nie odpowiadał tym wersjom z rezerw, dlatego kupiłem farbę po instrukcji.

 

Co do ipmsstockholm, cybermodeler, dzięki za podpowiedź, zajrzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam, ale zdaje się, muszę coś wyjaśnić

Nigdy nikomu tutaj nie sugerowałem porównywania kolorów z monitorem, ponieważ w przypadku 99% użytkowników oczywiście nie ma o tym mowy. Ale "grafik komputerowy" to już inna inszość i pozwoliłem sobie na małą uwagę. Jednak argumenty, które przytoczyłeś odnośnie monitora - "monitor z panelem IPS z wysokim kontrastem dynamicznym i jasnością 350 cd/m2" wskazują wyraźniem, że pojęcie o tym masz średnie, chyba że to emocje...

Tak więc, ponieważ to już jak sam zauważyłeś, trochę offtop, wstrzymajmy może się od ciągnięcia tego wątku.

 

Odnośnie ipmsstockholm, cybermodeler - być może są inne źródła dobrych wzorów kolorów, ale to już bardziej doświadczeni mogliby się wypowiedzieć. Ponieważ zasadniczo w większości sam mieszam kolory, też chętnie dowiedziałbym się czegoś o jakimś rzetelnym źródle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przepraszam, ale zdaje się, muszę coś wyjaśnić

Nigdy nikomu tutaj nie sugerowałem porównywania kolorów z monitorem, ponieważ w przypadku 99% użytkowników oczywiście nie ma o tym mowy. Ale "grafik komputerowy" to już inna inszość i pozwoliłem sobie na małą uwagę. Jednak argumenty, które przytoczyłeś odnośnie monitora - "monitor z panelem IPS z wysokim kontrastem dynamicznym i jasnością 350 cd/m2" wskazują wyraźniem, że pojęcie o tym masz średnie, chyba że to emocje...

Tak więc, ponieważ to już jak sam zauważyłeś, trochę offtop, wstrzymajmy może się od ciągnięcia tego wątku.

 

Odnośnie ipmsstockholm, cybermodeler - być może są inne źródła dobrych wzorów kolorów, ale to już bardziej doświadczeni mogliby się wypowiedzieć. Ponieważ zasadniczo w większości sam mieszam kolory, też chętnie dowiedziałbym się czegoś o jakimś rzetelnym źródle.

 

Parametry rzucone z głowy, ale nie zmienia faktu, że na takim sprzęcie można już mówić o rzeczywistych kolorach.

Nie chcę się z nikim gryźć od początku przygody z forum więc tak jak sugerujesz - wstrzymuję się z ciągnięciem tego wątku, mogę tylko zapewnić, że nie jestem "Studentem po grafice" i jak pracujesz w zawodzie to sam doskonale wiesz o co chodzi Aha i pisałem to z myślą, że ktoś może posiadać jeszcze monitory CRT różnej jakości ;)

 

Jeszcze podsumowując - bo wyczerpałem chyba wszystkie moje spostrzeżenia i komentarze na temat mojej pracy, jestem pewien, że kolor na żywo nie razi w oczy i na pierwszy rzut oka nie można powiedzieć, że to nie to Jeśli ktoś jest mega specem w tej dziedzinie i przyjrzy się z bliska to wtedy pewnie zauważy, że może kolor ucieka lekko w innym kierunku. No bo wiadomo, że Corsair nie był malowany z puchy z napisem Lufthansa blue

No i dodam, że mimo przerwy w modelarskie, od lotnictwa nie odpoczywałem. Czytam, oglądam, przeglądam, oglądam na żywo i mimo wielkiego lęku w powietrzu też byłem Dlatego pozwalam sobie na dyskusje na płaszczyźnie gdzie mogę coś powiedzieć, chociaż ekspertem nie jestem Tak jak też pisałem, zdaję sobie sprawę z Waszego doświadczenia, wiedzy, ale też popracujcie niektórzy Panowie nad osobowością i zauważajcie, że jest też coś między "Bardzo źle" a "Lepiej niż bardzo dobrze"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
popracujcie niektórzy Panowie nad osobowością

 

Myślałem, że jeszcze zaczepię się o to i owo w dyskusji. Pozostaje popracować nad osobowością i wrócić, gdy ewentualnie uda się osiągnąć odpowiednią jakość. Czego i sobie życzę, jak Tobie sukcesów i radości w modelarstwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
popracujcie niektórzy Panowie nad osobowością

 

Myślałem, że jeszcze zaczepię się o to i owo w dyskusji. Pozostaje popracować nad osobowością i wrócić, gdy ewentualnie uda się osiągnąć odpowiednią jakość. Czego i sobie życzę, jak Tobie sukcesów i radości w modelarstwie.

 

Nie kierowałem słów do nikogo konkretnego więc może ma kolega coś na sumieniu?

Co innego krytyka i dyskusja a co innego szukanie dziury w całym a co innego na siłę potępianie (cały czas nie mówię tu tylko o sobie i swoim temacie) i tak na prawdę zniechęcanie innych użytkowników, często początkujących. Mało "Fajnie Ci idzie/ Fajnie, że Ci się chce, jest wiele do poprawy ale jesteś na dobrej drodze" a więcej "Po co robisz jak nie umiesz? Lepiej kup blachy, zostaw za miliony, samo się zrobi, albo w ogóle nie rób bo się nie nadajesz" Oczywiście nie cytuję, może wyolbrzymiam, ale tak to wygląda.

 

Czuć ironią na 100 kilometrów, ale dziękuję i mimo wszystko zapraszam do dyskusji o modelu, chętnie wysłucham, nie ze wszystkim się zgodzę, ale wezmę pod uwagę a nuż dowiem się też czegoś ciekawego w co nie wątpię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piszesz doceniam Waszą wiedzę, robicie świetne modele, powinniście pracować nad osobowością. A kto to są ci Wy? Podobnie jest (często to się zdarza) gdy ktoś z forum pisze, my ci doradzamy, my się staramy, a ty nie słuchasz. Jacy my? My - forum? A w wątku piszą dwie osoby na krzyż.

 

Nie po drodze mi z takim rozmydlaniem przekazu. Kiedy coś piszę, to chcę zjadać frukta swoich wypowiedzi, te słodkie i te zgniłe. Nie domyślać się, czy interlokutor ma za głupka mnie, czy innego forumowicza. To jest jego prawo mieć mnie za głupka, ale ja wolę o tym wiedzieć.

 

Zanim spasuję pozwolę sobie tylko na jeszcze jedną uwagę. Przynajmniej po części walczysz z wrogiem, którego sam wnosisz na plecach. Uwagi o kupowaniu gotowych dodatków, czy ustawienie osi podziału między modelem malowanym pędzlem i z samodzielną waloryzacją, a malowanym aerografem z 'kilogramami blach i żywicy' to jest Twój twór i kompletnie absurdalny. Rozumiem, że takie twory nie są rzadkością wśród dzisiejszych modelarzy, ale tu nikt, poza Tobą ich nie przyniósł. Może nie zdążył, ale chyba lepiej byłoby poczekać.

 

Przepraszam, jeśli któraś z moich wypowiedzi uraziła Cię.

 

Pas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piszesz doceniam Waszą wiedzę, robicie świetne modele, powinniście pracować nad osobowością. A kto to są ci Wy? Podobnie jest (często to się zdarza) gdy ktoś z forum pisze, my ci doradzamy, my się staramy, a ty nie słuchasz. Jacy my? My - forum? A w wątku piszą dwie osoby na krzyż.

 

Nie na miejscu byłoby wskazywanie każdego palcem, kto się tak zachowuje dobrze o tym wie i ja nic nie zabraniem, nie każę a proponuję spokojniejsze podejście. Owszem są i wątki gdzie ktoś uparcie nie słucha wskazówek, ale ja nie dostałem żadnej wskazówki i dowiedziałem się póki co to samo o czym wiem i napisałem o tym w pierwszym poście, z nieporozumienia została z góry podważona moja wiedza na temat mojego zawodu a jedna rzecz której jestem pewny, jest także ciągle podważana tak żebym nie miał racji. Kup sobie aerograf zamiast malować pędzlem to nie wskazówka a sugestia - którą także w pierwszym już wytłumaczyłem. Można malować pędzlem i można malować aerografem, ja wolę pędzel. Tak jak ktoś wcześniej napisał, można przybić gwoździa młotkiem a można kombinerkami, ale różnica jest taka, że zarówno pędzel jak i aerograf służy do malowania także trochę nietrafna uwaga. Nie ukrywam, że usłyszałbym więcej na temat pozostałej części budowy niż tylko odcień koloru i już wspominanych kilkakrotnie, kompletnie nieudanych obić.

 

Nie po drodze mi z takim rozmydlaniem przekazu. Kiedy coś piszę, to chcę zjadać frukta swoich wypowiedzi, te słodkie i te zgniłe. Nie domyślać się, czy interlokutor ma za głupka mnie, czy innego forumowicza. To jest jego prawo mieć mnie za głupka, ale ja wolę o tym wiedzieć.

 

Nie mam nikogo za głupka, jednak jak wyżej, milej się czyta słusznie uwagi i ciekawe dyskutuje niż czyta komentarze, które kompletnie zniechęcają. Dlatego też staram się rozwijać wypowiedzi na tyle żeby były jasne i tak jak pisałem, nie mam nikogo na celowniku, ale zdarza się widzieć w różnych tematach mało pomocne zniechęcające wypowiedzi.

 

Zanim spasuję pozwolę sobie tylko na jeszcze jedną uwagę. Przynajmniej po części walczysz z wrogiem, którego sam wnosisz na plecach. Uwagi o kupowaniu gotowych dodatków, czy ustawienie osi podziału między modelem malowanym pędzlem i z samodzielną waloryzacją, a malowanym aerografem z 'kilogramami blach i żywicy' to jest Twój twór i kompletnie absurdalny. Rozumiem, że takie twory nie są rzadkością wśród dzisiejszych modelarzy, ale tu nikt, poza Tobą ich nie przyniósł. Może nie zdążył, ale chyba lepiej byłoby poczekać.

 

Nie zaprzeczam - ja rozumiem, że wszystko się rozwija, jest wiele ułatwień, jest więcej możliwości. Gwoli ścisłości żeby się nie zaplątać: Nie mam nic do istnienia i używania blach, masek i innych dodatków i używania aerografu i wiem, że użycie ich tak samo cieszy osobę, która ich używa jak mnie rzeźbienie w plastiku i malowanie pędzlem. Nie jestem jakimś wrogiem używania konkretnych technik, po prostu może jestem specyficzny i mnie bawi co innego, nawet jeśli to walka z wiatrakami, ale mam z tego satysfakcję - a chyba to najważniejsze.

 

A konkretnie kierując słowa do kolegi - z większością się z Tobą zgadzam. W innych tematach nie raz przewinął mi się Twój nick a czytam forum na bieżąco od blisko 2-3 lat jak nie więcej i nie wątpię w Twoją wiedzę, więc trudniej mi dyskutować i nie zgodzić się tylko z jedną rzeczą - na obecną chwilę jestem pewien swego w typ przypadku, ale doceniam podjęcie tematu. Może faktycznie się mylę? Póki co jestem osobiście przekonany, że moja racja jest "bardziejsza" ;)

 

Przepraszam, jeśli któraś z moich wypowiedzi uraziła Cię.

Bynajmniej.

 

Jeszcze dodając: też zdaję sobie z tego sprawę, że ciężko jest startować w dyskusji jako początkujący (forumowicz) versus doświadczonym użytkownikom i to co piszę, czytam nawet 2-3 razy, ale nie uniknę faux pas czy czasami zamieszam się w tym co napiszę. Na szczęście na forach jeszcze bliższej mi tematyce także się udzielam, gdzie sytuacja jest odwrotna i mogę powiedzieć, że to ja jestem ten bardziej doświadczony i wtedy nawet jak się palnie głupotę to inaczej na Ciebie (a raczej na tekst) patrzą.

 

Jeszcze raz mimo wszystko dzięki za wszystkie komentarze, cieszę się, że niedomówienia są wyjaśnione. Z niektórymi zdaniami się nie zgadzam, nie chcę sobie narobić wrogów czy jak to się teraz mówi "hejterów", ogólnie wolę mieć więcej przyjaciół niż wrogów

Co do mojej techniki i podejścia do modelarstwa - tego nie zmienię, bo po prostu chcę robić to co lubię a w przyszłości mam nadzieję, że na tyle wyrobię sobie technikę, że będziecie piali z zachwytu no chyba, że ja będę musiał przyznać rację i się poddać, niczego nie wykluczam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK, teraz jest jaśniej .

Z mojego punktu widzenia nowy, niedoświadczony i takie tam ma zupełnie drugorzędne znaczenie. Np tutaj dyskutuję o kolorze SB, a nie o malowaniu modelu. Model jest z założenia żaden, gdy idzie o zgodność z oryginałem, taki jest wybór autora i nie ma tu pola do dyskusji. Chyba, że o autorze, a tego staram się unikać.

 

A o tajemniczej rzeczy, której jesteś pewien nie sposób gadać dopóki jest tak tajemnicza.

 

Swoją drogą, skoro śledzisz forum od 3 lat, to skąd u diabła to zdziwienie jak wygląda? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Swoją drogą, skoro śledzisz forum od 3 lat, to skąd u diabła to zdziwienie jak wygląda? ;)

 

Jak już się w końcu odezwałem to nie sposób było nie napisać Ogólnie za monitorem jestem pogodnym człowiekiem, duszą towarzystwa i chciałbym, żeby każdy dla każdego był przyjazny i w ogóle. Także ciężko mi nawet to się pisało, ale wiem, że może niewiele to zmieni, ale przynajmniej ktoś przeczyta i dopasuje do siebie to cośtam trochę może ruszy przy kolejnej porcji komentarzy

 

Jeśli ktoś chciałby coś jeszcze dodać, śmiało - przeczytam i przyjmę do wiadomości, jednak od siebie nie chcę już zaśmiecać wątku takimi tłumaczeniami, więc mam nadzieję, że wszystko co napisałem jest już zrozumiałe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.