Skocz do zawartości
Solo

[in-box] Dysze silników do F-15C/D/E/K/J - KA-Models

Rekomendowane odpowiedzi

Taka mała ciekawostka na rynku - od niedawna w sprzedaży są żywiczne (druk 3D, nie odlewy) dysze silników do ww. F-15, produkcji koreańskiej firmy KA-Models.

Trafiłem na to zupełnie niedawno i jakoś tak - mimo bardzo silnej woli i postanowień że już niczego nie kupuję - zanabyłem.

Koreańczycy wypuścili jak na razie dysze do dwóch maszyn: F-15 i F-14A. Te ostatnie postanowiłem sobie darować, bo dysze są dość proste i na oko wydaje mi się, że raczej nie przebijają znacząco jakości Airesa, aczkolwiek bez pomacania trudno stwierdzić to na pewno.Wszystkie dysze produkowane są w wersji otwartej/zamkniętej, z wnętrzem silnika bądź jedynie same dysze.

Ja wybrałem same dysze otwarte i cały silnik z zamknętymi dyszami. Dziś to do mnie dotarło, więc kilka słów o tej azjatyckiej ciekawostce.

 

Dysze są zapakowane niezwykle solidnie, w podójnych, tekturowych pudełeczkach, co jest istotne, biorąc pod uwagę kruchość produktów które chronią w środku.

Ale o tym za moment.

 

n1Mm1QZ.jpg

 

Kartoniki są bardzo eleganckie i solidne, trzeba by sporej siły żeby zgnieść to co w środku, aczkolwiek gdyby coś na nie spadło cięższego, to z dyszy w środku zostałoby tylko confetti.

 

bR68H6u.jpg

 

Wszystkie elementy dyszy są pakowane dodatkowo w oddzielnych woreczkach strunowych, co znacząco utrudnia odłamywanie się co cieńszych elementów.

No i tu warto podkreślić o sporej wadzie - a w zasadzie dwóch - żywic.

Po pierwsze: dysze są po prostu bardzo ale to bardzo delikatne, cienkie i przez to kruche.

Dzięki temu detal robi spore wrażenie (Aires w zasadzie może się schować), ale elementy łamią się od patrzenia.

Druga sprawa - moim zdaniem poważniejsza - to podział technologiczny dyszy, a w zasadzie jego brak.

Dysze są produkowane jako całość, co skutkuje zachwycającym wyglądem, ale weźże to teraz człowieku zamaskuj i pomaluj... Ddoajcie do tego kruchość elemnetów - wiećej chyba nie muszę wyjaśniać.

Ładne pomalowanie takiego elementu modelu będzie trudne.

 

DjnNInl.jpg

 

Jak widać elementy są drukowane w parach, na pojedyńczych podstawkach, dzięki czemu nic nie lata w środku torebki luzem (jak to jest u Airesa w blistrach), co jest miłą sercu troską o klienta. Dodatkowo widać że ktoś tam u producenta pomyślał i elementy mocujące dyszę na podstawce są bardzo cienkie i nie ma tu żadnych kłopotów przy odcinaniu. Z drugiej strony te mocowania są bardzo deliaktne i zupełnie przypadkiem odłamałem kilka niechcący, lekko uszkadzając pierścień mocujący dyszę, na szczęście te wyszczerbienia są tak niewielkie, że muśnięcie podkładem powinno sprawę załatwić.

 

Trochę inaczej wygląda sytuacja z zestawem z całym silnikiem.

 

pt76TYV.jpg

 

Zestaw taki składa się z 8 części: dyszy, 4 połówek kanałów wylotowych i dwóch stabilizatorów płomienia.

Co ciekawe te ostatnie wykonane są w całości z żywicy, nie ma tu mowy o żadnych blaszkach.

I znowu - świetnie to wygląda, ale weź to pomaluj...

 

xHeAoFA.jpg

 

Kanały wylotowe mają naturalnei całą fakturę w środku tak jak trzeba, ale nie da się nie zauważyć, że trzeba je sklejać z dwóch połówek, a o szpachlowaniu miejsca łączenia w środku można zapomnieć od razu. Nie wiem jak dobrze spasowane są krawędzie tych elemnetów, ale zapewne coś tam będzie widać niestety w środku.

Trochę dziwne że producent nie zdecydował się zrobić takiego kanału w całości jako jedną rurę, tak jak to robi Aires. W końcu druk 3D ułatwia wykonanie takich elementów.

 

K7fEynZ.jpg

 

Stabilizatory płomienia o których wspominałem. Ładne są i kruche. Jak da się zauważyć, jeden z elementów odłamał się w trakcie podróży, na szczęście pakowanie w woreczku ma to do siebie że nic nie ginie - element jest do przyklejenia.

 

No i na koniec same dysze, zamknięta.

Aires ani chyba nikt inny takiej ich wersji do F-15 nie produkuje, a wygląda to mocno efektownie. O ile się ją ładnie pomaluje, no ale to będzie wyzwanie.

 

tq4drPk.jpg

 

Podsumowując: żywiczne dysze KA-Models są przepiękne, mają niesamowicie delikatny detal, krawędzie są cienkie jak papier (no, taki trochę grubszy papier), ale ich kruchość i wykonanie w jednym kawałku będą sprawiać spore problemy z godnym tej jakości pomalowaniem. Cena (odpowiednio 23 i 43 dolary, z transportem, na eBayu, znacznie wyższa niż zestawy Airesa) też ma spore znaczenie.

Nie wiem jak wygląda kwestia dopasowania dyszy do dedykowanych modeli (ja kupiłem dla moich zestawów GWH), szczególnie że producent twierdzi że pasują do zestawów GWH, Revella i Academy.

Oby do GWH pasowały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ładne i delikatne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.