Jump to content
jpl

PZL.37A Łoś, Fly Model, 1:72, wideorelacja.

Recommended Posts

Zgodnie z zapowiedzią, zaczynam relację z budowy "Łosia". Tym razem nieco o historii wersji "A" oraz inbox.

 

 

Zapraszam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to zaczynam warsztat. Na początek wnętrze, ale widzę, że trochę rzeczy będę musiał zmienić, bo w moje ręce trafiły właśnie tablice od Yahu. :

 

 

Zapraszam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak to mówią, miłe złego początki.

Ciekawe, jak pójdzie z dopasowaniem skrzydeł do kadłuba, u mnie trzeba go było poszukać samodzielnie, bo do pudełka zapomnieli dopasowania dołączyć - co prawda mój to "Łoś B", więc inny kadłub - trzymam więc kciuki.

 

Powodzenia, z pozdrowieniami

Hubert

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z dopasowaniem ciężko. Starałem się to pokazać oszczędnie, podobnie jak model po dopasowaniu.

 

Cóż, z ostateczną oceną się wstrzymam, ale jeśli IBG nie zrobi jakiegoś kosmicznego błędu, wygra "rywalizację" w przedbiegach.

 

Tymczasem kolejny odcinek:

 

 

Zapraszam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szybko Ci to idzie, ale mam wrażenie, że zbyt szybko. Trochę za mało szpachli i szlifowania, zwłaszcza na łączeniu skrzydeł z kadłubem i końcówkach płatów. Słabo też spasowane usterzenie ze statecznikiem pionowym. To będzie widoczne, niestety.

 

Z pozdrowieniami

Hubert

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja mam nieco inne pytanie.

Nie prościej byłoby robi mieszankę kolorów z farb Gunze/Tamiya zamiast malować Hataką? Mam wrażenie, że te Hataki coś nie współpracują tak jak trzeba. Oczywiście mowa o głównym kamuflażu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Które Hataki? Pomarańczowe są w zasadzie podobnie komfortowe w nakładaniu jak Gunze. Może wymagają więcej warstw, ale to nawet lepiej.

 

Pozdrawiam

Krzysiek

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to widzisz. Może to wina wideo z warsztatu, ale mam cały czas wrażenie, że coś topornie idzie nakładanie tych farb.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A propo's nakładania farb. Zwróciłem teraz uwagę na pewne niedobre Twoje przyzwyczajenie - malując, trzymasz aerograf pod kątem do malowanej powierzchni. To źle, weź model w rękę i staraj się malować tak, żeby trzymać aerograf jak najbardziej do niej prostopadle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za uwagi, zwłaszcza Tobie, Mariucha. Teraz już wiem, dlaczego miałem taki odkurz. Postaram się to wykorzystać przy "Łosiu" z IBG.

 

Model skończyłem, przyznam się, z trudem. Jeśli ktoś się uprze i przyłoży bardziej, może z niego wycisnąć więcej, pytanie tylko, czy po wejściu na rynek zestawu z IBG będzie w ogóle taka potrzeba.

 

 

Zapraszam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam zaznaczam że lubię oglądać twoje relacje z budowy .

Mam pytanie bo radzisz sobie coraz lepiej ,czemu zostawiasz takie babole na które patrzy się z niesmakiem . Obejrzyj sobie ostatni odcinek niewierze że nie dostrzegasz tego bałaganu przy środkowej komorze ,połączenie kadłub skrzydło itp . Modelarstwo to między innymi dokładność i precyzja czemu nie przyłożysz się do szpachlowania i szlifowania bo reszta idzie ci coraz lepiej .Nie chciałem cię urazić a tylko zwrócić uwagę na problem który może tylko ja dostrzegam . Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

To trudny model, łatwo do niego stracić serce i rzucić nim o ścianę - mnie już kilka razy taka ochota nachodziła, ale szczęśliwie przeszła.

Myślę, że jpl po prostu chciał go skończyć jak najszybciej i zapomnieć o nim - choć szczerze mówiąc, doszpachlowanie i doszlifowanie tych wszystkich problematycznych miejsc (łączeń połówek kadłuba, przejść skrzydło - kadłub, jest ich w tym modelu mnóstwo), dopasowanie oszklenia, itd., zajęłoby może dodatkowe pół godzinki, może godzinę pracy. Jak wcześniej pisałem, widać w tym warsztacie pośpiech, wroga dokładności.

 

Na pocieszenie, malowanie wyszło dość udanie - choć szkoda, że nie było naszym Łosiom dane aż tak mocno się "styrać".

 

Trzymam kciuki, żeby Łoś z IBG wyszedł Ci lepiej.

 

Z pozdrowieniami

Hubert

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam zaznaczam że lubię oglądać twoje relacje z budowy .

Mam pytanie bo radzisz sobie coraz lepiej ,czemu zostawiasz takie babole na które patrzy się z niesmakiem . Obejrzyj sobie ostatni odcinek niewierze że nie dostrzegasz tego bałaganu przy środkowej komorze ,połączenie kadłub skrzydło itp . Modelarstwo to między innymi dokładność i precyzja czemu nie przyłożysz się do szpachlowania i szlifowania bo reszta idzie ci coraz lepiej .Nie chciałem cię urazić a tylko zwrócić uwagę na problem który może tylko ja dostrzegam . Pozdrawiam

 

 

Bylo juz o tym kilka razy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, dzięki za uwagi i komentarze - było tak, jak pisał Hubert Kendziorek - czyli skończyć możliwie najszybciej. Nie jest to zbyt modelarskie podejście, za co przepraszam, ale chyba każdy, kto kleił tego "Łosia", wie, o co chodzi. Ten z IBG powinien pójść dużo lepiej, no ale to w przyszłości...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastosoj sie do porad kolegow i zamiast gniotow kup sobie model Tamiya np zobaczysz roznice i modelarstwo stanie sie przyjemne

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.