Jump to content
Bartas89

Malowanie to ZŁO

Recommended Posts

A mógłbyś konkretniej opisać problem. Chodzi o to czy samo malowanie jako proces cię irytuje, czy raczej sama praca z farbami i ich rozcieńczaniem, czy po prostu nie wychodzi Ci?

 

Samo malowanie jak wszystko jest ok (a jest to bardzoooo rzadko), jest w porządku. Bardziej mnie irytuje przygotowywanie farb. A później i tak się okazuje, że albo farba spływa, albo robi się kaszka na powierzchni, albo jeszcze coś innego.

 

Kup sobie w aptece strzykawki 2ml. najlepiej ze 20-30 sztuk i grube igły.

Nabierasz sobie 2 kreski farby, i 6 kresek thinnera. Sprawdzasz, jak farbą się maluje dobrze to zapamiętujesz proporcje i lecisz podobnie z innymi kolorami.

Farby metaliczne i lakiery maja inne proporcje.

Ja tak zaczynałem swoją przygodę z aerografem, po paru modelach już leje na oko

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj. A ja maluję tak jak potrafię, bo modelarstwo ma mi sprawiać frajdę. Nigdy nie będę startował w żadnych konkursach, ani prezentował na forum swoich wypocin, ale przy modelarstwie odpoczywam. Może to mało ambitne, ale tak robił będę. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przede wszystkim trzeba podkreślić że farby takie jak Gunze czy Tamiya rozcieńcza się w zależności od tego jak gęste są.

Swieże Tamki można rozcieńczać nawet 1:1, a stare Gunze to i bywa 1:10 albo i rzadziej.

Tak więc nie można się nastawić, że Tamiyę to rozcieńczam 1:2 zawsze, bo wszystko zależy od tego jak gęsta jest farba w konkretnym słoiczku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fakt, ale dzięki temu można spokojnie malować nawet 7-letnimi farbami.

 

Biorąc pod uwage, że autor wątku maluje Tamkami to trochę nie rozumiem problemu... To są naprawdę fajne farbki i jeśli coś jest nie tak to ,wystarczy:

 

a) dolać rozcieńczalnik

b) dolać farby

c) ew.pobawic się ciśnieniem

 

Szczerze powiedziawszy ja nie bawię się nawet w żadne strzykawki, pipetki itd. leje z butli levellinga, dodaje farby, mieszam pędzlem w zbiorniczku i wszystko gra... Zapewne malowanie samochodów czy samolotów może wymagać większej atencji, ale osobiście nie mam żadnych problemów z osiągnięciem zadowalającej powłoki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej !

 

Ja tam wolę malować. Klejenie małych części doprowadza mnie do szału. Już nie raz odsuwałem biurko, albo, zwijałem dywan bo coś spadło na podłogę. A co do farb to ja używam różnych. Ale jak nie chcesz rozcieńczać to są przecież Vallejo Air i już. Ja też miałem problemy z doborem proporcji w rozcieńczaniu farb. Metoda prób i błędów. Weź jakiś stary model, i ćwicz. Nie od razu Kraków zbudowano. Pozdrawiam i głowa do góry.

 

Marcin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Maluj sprayami

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, Aqua są ciut bardziej gęste, ale bez problemu można nimi malować bez rozcieńczania prosto z buteleczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie, Aqua są ciut bardziej gęste, ale bez problemu można nimi malować bez rozcieńczania prosto z buteleczki.

 

Dzięki, o to mi chodziło i to chciałem wiedzieć

Share this post


Link to post
Share on other sites
Naprawdę, wlanie kilku kropel wody do farby, to czynność niewykonalna w żaden sposób?

 

Ale do której farby? Bo na pewno nie do Tamiyi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do Tamiyi można, do MRP Aqua nie trzeba. Do obu można lać Tamiya Lacquer Thinner w celu poprawienia właściwości poczas malowania aerografem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Naprawdę, wlanie kilku kropel wody do farby, to czynność niewykonalna w żaden sposób?

Ale do której farby? Bo na pewno nie do Tamiyi.

Do każdej wodnej. Ostatnio pytałeś o MRP z obawą, czy aby jest rozcieńczona do aero i z ulgą przyjąłeś odpowiedź, że da się malować

A jakby jednak po miesiącu okazała się zbyt gęsta, to co wtedy? Wyrzucisz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Naprawdę, wlanie kilku kropel wody do farby, to czynność niewykonalna w żaden sposób?

Ale do której farby? Bo na pewno nie do Tamiyi.

Do każdej wodnej. Ostatnio pytałeś o MRP z obawą, czy aby jest rozcieńczona do aero i z ulgą przyjąłeś odpowiedź, że da się malować

A jakby jednak po miesiącu okazała się zbyt gęsta, to co wtedy? Wyrzucisz?

 

Wyrzucić nie wyrzucę, tylko zacznę z nią kombinować. A na razie liczę, że wleję ją do aero i wszystko będzie cacy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cacy to jest tylko z lakierami. Z błotem zawsze są jakieś problemy. Mniejsze lub większe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio odkryłem wygodniejsze mieszanie farb niż ze strzykawki czy tego typu podobnych rzeczy. Wlewam do takich pojemniczków farba i rozcieńczalnik, zamykam wieczko i mieszam, wstrząsając. Jak mi zostaje farba to zamykam wieczko i może tak długo leżeć sobie w nim farba, bez uszczerbku dla niej.

 

8a5a0d0b777699a6.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

w mojej opinii za duże te pojemniczki...

Poszukaj sobie pojemniczków na tusz do tatuażu:

INK-1002-2.jpg?1501788753

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie absolutnie najwygodniejszy sposób pod każdym względem.

Jakaś ilość farby do małej, plastikowej buteleczki, rozcieńczalnik, i mam gotową farbkę do aerografu. W czasie malowania łatwo uzupełniać aerograf, a po skończonej pracy zakręcam buteleczkę i mam na następny raz. Oryginalny pojemnik z farbą otwieram tylko raz na jakiś czas w celu uzupełnienia w małej buteleczce.

W buteleczkach dozownik, zakraplacz, czy jak tam zwał, doskonale pomaga w tych wszystkich operacjach.

 

mieszanie.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dla mnie absolutnie najwygodniejszy sposób pod każdym względem.

Jakaś ilość farby do małej, plastikowej buteleczki, rozcieńczalnik, i mam gotową farbkę do aerografu. W czasie malowania łatwo uzupełniać aerograf, a po skończonej pracy zakręcam buteleczkę i mam na następny raz. Oryginalny pojemnik z farbą otwieram tylko raz na jakiś czas w celu uzupełnienia w małej buteleczce.

W buteleczkach dozownik, zakraplacz, czy jak tam zwał, doskonale pomaga w tych wszystkich operacjach.

 

mieszanie.jpg

 

Gdzie kupiłeś takie buteleczki z zakrapiaczem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.