Skocz do zawartości
spiton

PZL-37 Łos IBG Projektowanie modernizacji

Rekomendowane odpowiedzi

Może przeróbka na ciężki bombowiec? Przedłużyć skrzydła i dołożyć po gondoli z silnikiem na skrzydło?

 

Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Założenia podobne do Intrudera - A-26. Silniki to bym dał Centaurusy albo R-2800... A co - z grubej rury... Mała komora w kadłubie, zbiorniki w skrzydłach zamiast bomb, artyleria w nosie, 2-3 osoby wystarczą. Dobre by były mniejsze skrzydła - większe obciażenie płata, większa prędkość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Pełny nos z potężnym uzbrojeniem

2. Pływaki

3. Torpeda

4. Czterolopatowe śmigła i opcjonalnie wymiana silników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Samoloty lataja nisko, żeby nie być wykryte przez radary

W czasach Łosia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdaje się, że Anglicy swoje radary zaczęli budować w połowie lat trzydziestych...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Milch jak odwiedził Anglie w 37 roku to zażył Angoli, mówiąc im, że ich -niemieckie radary sa lepsze, ale ich Anglielskie też sa fajne...Angole ponoć zbaranieli, bo ich program badań nad readarami był super ściśle tajny..

Tak, czy inaczej załogi Polskich łosi instynktownie wykonywały loty kosiakiem, bo to zawsze mniejsza szansa na wykrycie, niż kiedy się leci na wyższym pułapie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Milch jak odwiedził Anglie w 37 roku to zażył Angoli, mówiąc im, że ich -niemieckie radary sa lepsze, ale ich Anglielskie też sa fajne...Angole ponoć zbaranieli, bo ich program badań nad readarami był super ściśle tajny..

To dlaczego w czasie Bitwy o Anglię Niemcy latali wysoko i dziwili się, że Anglicy zawsze szybko ich znajdują? Skąd opowieści, jakoby angielscy piloci mieli lepszy wzrok od niemieckich dzięki jedzeniu marchewki? Kiedy Niemcy zaczęli używać radarów do przechwytywania samolotów?

 

Tak, czy inaczej załogi Polskich łosi instynktownie wykonywały loty kosiakiem, bo to zawsze mniejsza szansa na wykrycie, niż kiedy się leci na wyższym pułapie

Ale to dotyczy nie tylko wykrycia radarem, ale też wzrokiem, a kiedy cel śmiga Ci tuż nad głową, to trudno w niego celować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez jaj, jakąż to tajną operacją mogło być budowanie stumetrowych konstrukcji na brzegu kanału Niemcy doskonale wiedzieli co się kroi, ale przecież nie szeregowi żołnierze. Legendy pojawiały się raczej wśród nich, nie w sztabach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

RAV w czasie Bitwy o Anglie Niemcy chcieli wciągnąć Anglików do walki, a Anglicy starali się nie dawać wciągać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
RAV w czasie Bitwy o Anglie Niemcy chcieli wciągnąć Anglików do walki, a Anglicy starali się nie dawać wciągać.

A to nowość. Zawsze myślałem, że Niemcy woleliby, żeby Anglicy nie walczyli, albo tylko troszeczkę, jak np. Francuzi. Za to Anglicy walczyli tylko tyle ile mogli i modlili się, żeby to wystarczyło do udaremnienia inwazji. Gdyby mieli większe środki, to zrobiliby Hitlerowi jesień Średniowiecza z uśmiechem na ustach. Mógłbyś wyjaśnić, dlaczego miałoby byś akurat odwrotnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spiton, nie mogę być pewny na 100%, ale mam przekonanie, że żadna niemiecka wyprawa nie przeszła bez kontrakcji. Trudno więc twierdzić, że RAF unikał walki, a Niemcy przeciwnie. Mogło to unikanie dotyczyć walk z myśliwcami osłony. To jednak bombowce były głównymi celami obrony i wiązanie się w walce z myśliwcami dawało taktyczne zwycięstwo atakującym, bo bombowce szły dalej. Spotkałem się z wytycznymi zakazującymi np. gonienia myśliwców, gdy te umykały w dół, czy opuszczały walkę biorac kurs na Francję. Pilot RAF miał wtedy pozostać na swojej wysokości i w rejonie patrolowania i szukać celów wśród bombowców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy takim zastosowaniu o którym piszesz Spiton, to zmieniłbym przede wszystkim silniki na mocniejsze,coś w rodzaju R-2800, z nastawnym 4, 5 łopatowym śmigłem , lub pokombinował z rzędowyn griffonem z wiatraczkiem przeciwbieżnym. Taka modyfikacja powodowała by moim zdaniem konieczność nieznacznego wydłużenia części ogonowej. Przy zachowaniu układu z wersji B powiększyłbym też nieznacznie stateczniki pionowe. Przy operowaniu na niskim pułapie w czasie misji przydało by się też dodatkowe opancerzenie w newralgicznych rejonach płatowca. Technicznie mogło by mieć różną formę, np. demontowalnych arkuszy blachy,, przekładek gumowo aluminiowych lub będącego integralną częścią płatowca. W rejonie tylnego strzelca widziałbym wieżyczkę obrotową np. ze zdwojonym km-em, z możliwie jak najprostszym sterowaniem ogranicacym do minimum zacięcia mechanizmu. Sam kształt owej wieżyczki widzę jako coś pośredniego między tym z defianta i konstrukcji z beaufightera mk.X. Jeśli chodzi o rezygnację z komór bombowych też uważam że to dobry pomysł, bo to spora przestrzeń do zagospodarowania. Z samych bomb bym jednak nie rezygnował tylko umieścił pod centropłatem ze cztery zamki na średni , (powiedzmy do 250 kg.na jeden punkt) ładunek. By zbytnio nie zaburzać w ten sposób aerodynamiki i nie marnować mocy silników bomby były by schowane do połowy w zagłębieniach w centropłacie . Samego układu i liczby załogi bym nie zmieniał. W nosie jedynie pomyślałbym o innym sposobie mocowania km-u, tak by miał większy zakres ruchu. Nie wiem jak wyglądała kwestia oszklenia nosa Łosia, tzn czy np. było odporne na ostrzał z lekkiej broni . Zadbałbym właśnie by ten rejon był dobrze broniony i w miarę możliwości ograniczyłbym ilość ożebrowania dla lepszej widoczności. Wiele konstrukcji miało też możliwość przenoszenia niekierowanych rakiet pod skrzydłami. Może by tak właśnie doposażyć tego nowego Łosia ? Właściwie to uważam że nawet zastosowawszy wspomniane modyfikacje ciężko byłoby z Łosia trudno wycisnąć tyle co z Mosuito czy Invadera, . To raczej była by grubsza robota dla konstruktora. Ale co szkodzi pofantazjować.Dość już jednak tego ajabymowania. To w końcu Twoja wizja jest tu najważniejsza,, jestem ciekaw końcowego efektu. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

RAV , Poczytajcie jakieś dobre wspomnienia, dowódców Lotniczych na przykład Alberta Kesselringa. Operacja lew morski nigdy nie miała żadnych planów. A akcja powietrzna przeciwko RAF, miała na celu wyciagniecie RAFu z nory i zatłuczenie. A RAF, starał się ze wszelkich sił z nory nie wychodzić. Potwierdzaja tą strategie Anglicy. Chyba najlepsza Angielska książka o Bitwie o Anglie to Mysliwiec Lena Deigtona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
RAV , Poczytajcie jakieś dobre wspomnienia, dowódców Lotniczych na przykład Alberta Kesselringa. Operacja lew morski nigdy nie miała żadnych planów. A akcja powietrzna przeciwko RAF, miała na celu wyciagniecie RAFu z nory i zatłuczenie. A RAF, starał się ze wszelkich sił z nory nie wychodzić. Potwierdzaja tą strategie Anglicy. Chyba najlepsza Angielska książka o Bitwie o Anglie to Mysliwiec Lena Deigtona

 

Celem każdej akcji bojowej, strategicznym, czy taktycznym jest w sumie "zatłuczenie" przeciwnika. Tu pełna zgoda co do intencji Luftwaffe.

Zdanie: "RAF starał się ze wszystkich sił z nory nie wychodzić" jest fałszywe, ahistoryczne i nielogiczne. Do siedzenie "w norze" nie trzeba żadnych sił i tutaj te "wszelkie siły" po prostu powodują śmiech. Po co rozbudowa dywizjonów myśliwskich, po co produkcja, nowe fabryki myśliwców, skoro miały siedzieć w norze? Skąd wreszcie znaczne straty Luftwaffe? Skąd znaczne straty obrońców, skoro strategicznie przesiedzieli bitwę w kantynach, zamiast dać się wyciągnąć w powietrze i ginąć za króla? Pomijam tu kwestię kto kogo bardziej "zatłukł", bo bitwa w istocie była remisem ze wskazaniem na RAF, co biorąc pod uwagę okoliczności było i tak sukcesem Luftwaffe. Spiton, tak jak Cię lubię, tak czasem nie rozumiem. Być może czepiłeś się jakiegoś "siedzenia w norze" przy opisie strategii, która wykluczała akcje ofensywne myśliwców nad kontynentem? Tak, rzeczywiście unikano tego typu akcji, bo jak już wiesz priorytetem była obrona własnych lotnisk i miast przed bombowcami. Wiedz też, że opór RAF z czasem tężał. Straty były uzupełniane, ale mimo to przeciętne umiejętności w walce i koordynacji dowodzenia rosły, natomiast morale i wola walki po stronie Luftwaffe systematycznie spadała. Lotnicy bombowi wiedzieli, że nie będą mogli liczyć na lot bez walki i że raczej na pewno ktoś nie wróci. Poległo sporo czołowych niemieckich myśliwskich asów, wielu zażyło kąpieli w Kanale. I to wszystko dzięki flegmatycznej strategii siedzenia w norze. Może to był faktycznie najlepszy sposób? Siedzieć i czekać, aż się niemieckie samoloty wylatają?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1) Cywilna wyścigówka z Pucharu Schneidera? Mocniejsze silniki, pływaki, wygładzone poszycie, gładka i błyszcząca farba...

 

2) Wysokościowy samolot rozpoznawczy. Turbosprężarki w skrzydłach, zamiast komór, dłuższy kadłub i skrzydła, aparaty w kadłubie, zlikwidowane stanowisko strzelca i podniesiony grzbiet kadłuba przy ogonie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
RAV , Poczytajcie jakieś dobre wspomnienia, dowódców Lotniczych na przykład Alberta Kesselringa. Operacja lew morski nigdy nie miała żadnych planów. A akcja powietrzna przeciwko RAF, miała na celu wyciagniecie RAFu z nory i zatłuczenie. A RAF, starał się ze wszelkich sił z nory nie wychodzić. Potwierdzaja tą strategie Anglicy. Chyba najlepsza Angielska książka o Bitwie o Anglie to Mysliwiec Lena Deigtona

 

Celem każdej akcji bojowej, strategicznym, czy taktycznym jest w sumie "zatłuczenie" przeciwnika. Tu pełna zgoda co do intencji Luftwaffe.

Zdanie: "RAF starał się ze wszystkich sił z nory nie wychodzić" jest fałszywe, ahistoryczne i nielogiczne. Do siedzenie "w norze" nie trzeba żadnych sił i tutaj te "wszelkie siły" po prostu powodują śmiech. Po co rozbudowa dywizjonów myśliwskich, po co produkcja, nowe fabryki myśliwców, skoro miały siedzieć w norze? Skąd wreszcie znaczne straty Luftwaffe? Skąd znaczne straty obrońców, skoro strategicznie przesiedzieli bitwę w kantynach, zamiast dać się wyciągnąć w powietrze i ginąć za króla? Pomijam tu kwestię kto kogo bardziej "zatłukł", bo bitwa w istocie była remisem ze wskazaniem na RAF, co biorąc pod uwagę okoliczności było i tak sukcesem Luftwaffe. Spiton, tak jak Cię lubię, tak czasem nie rozumiem. Być może czepiłeś się jakiegoś "siedzenia w norze" przy opisie strategii, która wykluczała akcje ofensywne myśliwców nad kontynentem? Tak, rzeczywiście unikano tego typu akcji, bo jak już wiesz priorytetem była obrona własnych lotnisk i miast przed bombowcami. Wiedz też, że opór RAF z czasem tężał. Straty były uzupełniane, ale mimo to przeciętne umiejętności w walce i koordynacji dowodzenia rosły, natomiast morale i wola walki po stronie Luftwaffe systematycznie spadała. Lotnicy bombowi wiedzieli, że nie będą mogli liczyć na lot bez walki i że raczej na pewno ktoś nie wróci. Poległo sporo czołowych niemieckich myśliwskich asów, wielu zażyło kąpieli w Kanale. I to wszystko dzięki flegmatycznej strategii siedzenia w norze. Może to był faktycznie najlepszy sposób? Siedzieć i czekać, aż się niemieckie samoloty wylatają?

Czytałes Kesselringa ? Czy tylko dywizjon 303 ?? Gdyby Anglicy dali sie wciagnąc w Bitwe, to by się szybko wykrwawili.I nie mieliby sił na odparcie inwazji. Nawiasem mówiąc, jak napisałem planów inwazji nigdy nie było, mimo, że podjęto akcje pbojowe. Co pokazuje, że Hitler nigdy nie miał zamiaru opanowac wysp, a jedynie rozjuszyć Brytyjczyków. Inwazja to była oddolna inicjatywa Wermachtu . Radze czytać wspomnienia dowódców, a nie podreczniki szkolne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytałes Kesselringa ? (...) planów inwazji nigdy nie było, mimo, że podjęto akcje pbojowe. Co pokazuje, że Hitler nigdy nie miał zamiaru opanowac wysp, a jedynie rozjuszyć Brytyjczyków. Inwazja to była oddolna inicjatywa Wermachtu

Niemcy generalnie nie chcieli nic złego, to tak jakoś samo wyszło...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytałes Kesselringa ? (...) planów inwazji nigdy nie było, mimo, że podjęto akcje pbojowe. Co pokazuje, że Hitler nigdy nie miał zamiaru opanowac wysp, a jedynie rozjuszyć Brytyjczyków. Inwazja to była oddolna inicjatywa Wermachtu

Niemcy generalnie nie chcieli nic złego, to tak jakoś samo wyszło...

Wbrew pozorom jesteś blisko prawdy. 2 wojna światowa to wojna o hegemonie pomiędzy USA i Wielką Brytanią. A Niemcy Rosja i Japonia to tylko polityczne narzędzia, którymi tą wojnę rozgrywano.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak czytam to co proponują niektórzy i się zastanawiam jaki zakres modyfikacji przewidujesz?

Zmiany które można wprowadzić "od ręki" - jak zmiana nosa na uzbrojony w stacjonarne km-y czy coś poważniejszego jak np. wydłużenie kadłuba/przekonstruowanie skrzydeł wymiana silników?

Bo pierwsze to można zrobić na każdym lepiej wyposażonym lotniku, drugie wymaga już sporej pracy konstruktorskiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Początek był dobry, z czasem jednak ta dyskusja zaczyna się rozmydlać i pierwotne założenie przeróbki Łosia gdzieś się zagubiło. Teraz już zaczynam rozumieć jak działa mechanizm decyzyjny w Polsce. Wielkie plany na początku, i prawie od zaraz powolne rozmywanie tematu. Tyle że tutaj to nie rodzi żadnych negatywnych konsekwencji. Spiton, masz już coś konkretnego? Bardzo mnie interesuje dalszy ciąg Twojego intrygującego projektu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spiton, może jakieś bliższe informacje o czasookresie przeróbek ?

Czy trzymamy się realiów XXw (nie dbając o finanse) czy robisz totalne SF ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Montuje w miejscu kadłubowego zbiornika paliwa, dwa działka 20 mm i km, żeby się było czym wstrzeliwać w cel. Zbiornik, przenosze do kadłubowej komory bombowej. I na tylnym stanowisku strzeleckim , postaram się zamontować pół-calówkę. Już piłuje i lepie ,-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.