Jump to content
Solo

Koniec tanich zakupów z Chin

Recommended Posts

Tak się składa, że ja jestem jednym z tak znienawidzonych przez niektórych pracowników Poczty Polskiej. Pozwolę więc sobie rozwiać kilka mitów i odpowiedzieć na niektóre pretensje.

@Solo masz rację, to niewydolny moloch. Ale jest to operator wyznaczony, czyli taki który musi zapewnić dostępność do usług pocztowych dla WSZYSTKICH. Musi więc utrzymać placówki, sieć logistyczną i pracowników nie tylko w miastach (co jest łatwe i opłacalne), ale też w małych przysiółkach w Bieszczadach. Fajnie, że widzisz poprawę 😉

@Michal_G też masz rację. Dużo, bardzo dużo zależy od listonosza. Może być Twoim kumplem, a może być zmorą i wtedy wszelkie skargi możesz sobie w d... wsadzić. Ba! Pisząc skargę możesz trafić na jego czarną listę i wtedy będzie już tylko gorzej. Przesyłki awizowane odbierasz tam, gdzie rozlicza się Twój listonosz i nic tego nie zmieni. Rejonizacja, ład, porządek, dyscyplina! Co do dużych przesyłek, to mam nadzieję, że mówiąc "mieszczą się do skrzynki" nie nie myślisz o tym, że skoro otworzyłeś swoją skrzynkę i wsadziłeś do niej przesyłkę to listonosz zrobi to samo przez małą szczelinę pod klapką, bo tylko taką ma możliwość? Po wtóre jakiż kwik by się podniósł, gdyby w czasie wciskania siła razy gwałt coś w środku by chrupnęło...

@Constructor Ty się niestety mylisz. Może niektórzy myślą, że ich przesyłki są przewożone na jedwabnej poduszce na tylnym siedzeniu Rolls-Royca a czujny stangret troskliwie spogląda na rzeczoną paczuszkę. Nie, tak nie jest. To na nadawcy spoczywa obowiązek odpowiedniego zabezpieczenia przesyłki. Jadą one bowiem wraz z setkami im podobnych w ponurym zakratowanym kontenerze. Jeżeli chcesz poczuć odrobinę luksusu (no, może bez stangreta) to zapłać za to i wtedy będziesz miał prawo wymagać szczególnej atencji. Wyjątkowym kuriozum jest oburzenie, gdy uszkodzone zostanie coś, co zostało wysłane listem, a nie jako paczka. Listy mają jeszcze gorzej. Podróżują w workach rzucone na styrtę jeden na drugi. I może dlatego właśnie w liście mogą być przesyłane tylko, nazwijmy to ogólnie, dokumenty a nie model,  telefon czy batystowe kalesony.

Można by tak długo jeszcze. Ale wystarczy zapoznać się z regulaminem każdej wybranej usługi, dobrze zapakować (oczywiście zawsze buba zdarzyć się może) i dobrze żyć z listonoszem, a wtedy świat będzie piękniejszy :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie to dziwi że ludzie w ogóle zdają się nie myśleć krytykując pocztę (nie mówię o przypadkach patologicznych, o których nie raz słyszałem).
Jeden z drugim myśli sobie, że skoro zamówił towar z Chin za 50 zł to poczta tylko na jego przesyłce się skupia żeby mu ją w 2 dni u jego stóp złożyć z pokłonem.
Ludzie nie rozumieją chyba, że przez ostatnie lata trochę się struktura przesyłek zmieniła, że ludzie już nie wysyłają listów do cioci i kartek na święta tylko paczki, większe albo mniejsze, ale głównie paczki, a to do skrzynki z reguły nie wejdzie. I co najważniejsze, listonosz tego nie zabierze do swojego koszyczka na rowerze, bo tam się zmieści może z 50 kopert i ze 2-3 paczki w kopertach bąbelkowych, ale raczej nie dużo więcej. Więc na logikę, gdy gościu ma do obskoczenia w ciągu dnia 100 adresów, to weźmie raczej to co mu się mieści do torby i to co zostawi u odbiorcy, bez względu na to czy on będzie w domu czy nie. Reszta to jest niestety awizo wypisywane z góry, bo następnego dnia czeka kolejne 100 kopert do doręczenia, więc nikt nie da rady tych paczek z poprzedniego dnia donieść, szczególnie że już są kolejne do dostarczenia. Nie mówię już o nieobecności odbiorcy, gdzie te paczki musiałby z powrotem wrócić na pocztę.
Tak więc nie dziwcie się ludzie, bo rok do roku ilość przesyłek w Polsce rośnie, i nie jest to 1 czy 2% rok do roku, tylko znacznie więcej, a infrastruktura i ilość doręczycieli/kurierów poczty jak i prywatnych przewoźników z gumy nie jest i zwyczajnie nie nadąża. Jak się chce kupować towar z dostawą za 12 zł albo paczkomatem za 8,90 to niestety trzeba się nastawić na to że ta przesyłka jednak nie dojdzie do nas następnego dnia, choćby nie wiem jak ten kurier się starał. Po prostu paczek jest ciągle sporo więcej niż potrzeba do tego kurierów czy doręczycieli żeby je obsłużyć zgodnie z zasadami, czyli w ciągu 1-2 dni, zależnie od usługi. Naturalnie można by zatrudnić całą masę kurierów i przewoźników, którzy tylko będą czekać aż odbiorca pojawi się w domu żeby mu doręczyć w wygodny dla niego sposób i w odpowiednim czasie paczuszkę z żywicami z Japonii, ale wtedy ceny za dostawę byłyby "odrobinę" wyższe.
Tak więc niestety, jest tak jak jest i lepiej zdecydowanie nie będzie, i tak super że u nas pojawiły się paczkomaty, co jest wynalazkiem naprawdę świetnym, ale i one zaczynają się powoli zapychać, nie tylko w okolicach świąt.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Doprecyzuję że paczki pocztowe doręczają kurierzy, nie listonosze. Zajmują się tym firmy zewnętrzne którym poczta zleca takie usługi ogłaszając przetarg. Kurier nie jest pracownikiem Poczty Polskiej tylko tej firmy wykonującej usługę. Ma płacone od doręczonej paczki, od awiza nie, dodatkowo musi mieć coś ponad 90% doręczeń na dzień żeby mieć wypłaconą pełną stawkę od paczki. Tak więc z reguły "stają na uszach" żeby jak najwięcej doręczyć. Paczek nie można wrzucać do skrzynek pocztowych (nawet jak by weszły), bo paczka to przesyłka rejestrowana i odbiór potwierdzany jest podpisem odbiorcy. Jak się zadrze z takim doręczycielem np. skargą to może być upierdliwy potem (np. nie próbuje nawet doręczać paczek tylko delikwentowi zostawia awiza w skrzynce).

To ciężka praca, często po 10h i więcej, kurierów ciągle brakuje a paczek coraz więcej...

Ps. Nie należy mylić przesyłek listowych z paczkami. Przesyłka listowa nie może przekraczać 2 kg wagi, a o tym czy taka przesyłka do 2 kg to paczka czy list decyduje sposób nadania. Listowe to doręcza właśnie listonosz 😉

Edited by Jery

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jery ,rozmiar również.Solo g..... mnie obchodzi ilość przesyłek ,płacę za konkretną usługę i wymagam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja rozumiem, że płacąc za przesyłkę 15-30 złotych nie można wymagać, że w 2 dni dotrze do mojej skrzynki. Ale aktualnie jednym rzutem z Japonii zostało wysłane 7 paczek. 14 marca wyleciały z Japonii, 17 były w Polsce. Natomiast od 17 marca do dziś tj. 11 dni widnieje status 'w transporcie'. 130 kilometrów z Warszawy do Łodzi, a po 11 dniach żadnej aktualizacji. Obawiam się, że 'pracownica przyjęła listę i nie policzyła fizycznie przesyłek'...

Share this post


Link to post
Share on other sites

klasyk... mój rekord z Szkocji do Pl to  19 dni ,polecony, odpowiednik priorytetu w 2 dni do Pl (śledzenie, 1 dzien opuszcza UK, 2 dzień opuszcza Niemcy i dalej czarna dziura- Pl) 17 dni do dotarcia na miejsce i jeszcze podrobiony podpis kuriera i list wsadzony do skrzynki...a był za potwierdzeniem odbioru- nie paczka, jakość usług PP ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 22.03.2019 o 18:57, MIRO napisał:

Można by tak długo jeszcze. Ale wystarczy zapoznać się z regulaminem każdej wybranej usługi, dobrze zapakować (oczywiście zawsze buba zdarzyć się może) i dobrze żyć z listonoszem, a wtedy świat będzie piękniejszy :)

Rozumiem, że w tych przypadkach poniżej potrzeba stangreta czy pancernej paczki?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.