Jump to content

Recommended Posts

Ja robię bardzo podobnie:

- maluję akrylami

- daję 2x podkład Sidoluxa, aż się będzie błyszczało

- mieszam farby olejne Classico firmy Maimeri z White Spiritem Talensa w proporcji mało farby, dużo spiritu

- dotykam pędzlem w niektórych miejscach aż się rozleje

- ścieram nadmiar jak trochę przeschnie wacikiem, ręcznikiem papierowym i pędzlem moczonymi w white spiricie

 

Jak mówię - jak jest płynne to farba bardzo fajnie wygląda, ale jak przeschnie to robią się takie kwiatki. Fotel pilota z poprzedniego zdjęcia udało mi się uratować, ale kokpit będę musiał raz jeszcze malować :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znaczy kwestia wprawy. Musisz wyczuć proporcję do rozrabiania olejów i czas od nałożenia do ścierania. I będzie dobrze ;) Popróbuj też z innymi producentami olejów albo w ogóle jakieś gotowce. Coś dla siebie na pewno znajdziesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kup gotowy produkt, spróbuj wykonać wash i Zobacz jaki efekt. Jeżeli dobry, znaczy źle rozrabiałeś farbę. Jeżeli zły, znaczy Ty robisz coś nie tak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jaki jest gotowy olejny wash? Bo mam akrylowy Vallejo, ale tego to już kompletnie nie ogarniam ;) Słabo się rozpływa i nieciekawie wysycha. Ale za to bardzo lubię stosować te washe akrylowe jako filtry. Wtedy dają ciekawe efekty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możecie mi doradzić jaki wash zapuścić na czarną farbę? Bardzo ciemny szary będzie dobry? Jeżeli jest to istotne, to chodzi mi o wash na osłonie silnika A6M3 zero.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szary będzie dobry. W zależności czy lubisz mocne, czy delikatne podkreślenie detali daj jaśniejszy bądź ciemniejszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szary będzie dobry. W zależności czy lubisz mocne, czy delikatne podkreślenie detali daj jaśniejszy bądź ciemniejszy.

 

 

Dzięki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odkopię trochę temat.

Stosowałem się do instrukcji czyli: podkład, kolor bazowy, sidolux dwie warstwy. Dość długo odstawiony gdyż brak czasu, kalki i wash. Wash wykonany z farby dla plastyków olejnej plus terpentyna. W niektórych miejscach coś poszło nie tak, zrobiła się "pomarańczowa skórka", dodatkowo ni diabła nie szło pozbyć się nadmiaru washa, pozostawały brudniejsze plamy..

To moje początki z modelarstwem więc proszę o wyrozumiałość

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja używam benzyny do zapalniczek + farb olejnych renesans. Tylko zamiast sido uzywam klaru Tamiya. Za sido nie przepadam ale myślę że u Ciebie to może być wina terpentyny. Do zmywania używasz wacików nasączonych terpentyną?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Terpentyna dla plastyków nie nadaje się do washa. Odourless turpentine AK czy MIGa to coś innego. Szukaj white spirit albo benzynę do zapalniczek. Jak masz ładny połysk, który nie będzie łapał farby, to washa możesz robić nierozcieńczoną farbą olejną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za podpowiedzi, też obstawiam terpentynę, zwłaszcza, że to taka kupiona w budowlanym. Benzyna do zapalniczek kupiona, w środę popróbuje.

Jeszcze raz dzięki za sugestie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam ,

mam pytanie odnośnie washa , a mianowicie czy taki kolor na ty modelu będzie ok (lewe skrzydło ma zapuszczone linie ).

 

0dRWqn8.jpg

mVSrBRz.jpg

 

Czy zrobić to porostu czarnym kolorem ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć. Potrzebuję pomocy. Uczę się washa i wyszło źle - jak widzicie. Figurka 1:72. Na lakier blyszczacy Tamiya X-22 nalozylem wash zrobiony z farby olejnej van Gogh rozcienczonej White Spirit. Gdy nakladam washa wyglada to dobrze, ale po wyschnieciu farba zmienia sie w malenkie grudki i efekt jest do bani. Co może być przyczyną i jak zrobić to dobrze?
Próowałem trzech kolorów farby olejnej tego samego typu i dwóch różnych rozcieńczalników i efekt jest taki sam.

A01_problem_wash.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

Malowałem kiedyś figurki do Warhammera i tam robi się to innymi specyfikami.

Pewnie te farby mają za gruby pigment i nadają się do modeli a nie do tak delikatnych szczegółów.

Je bym poszedł w coś co jest sprawdzone np. Citadel Shade Nuln Oil (jeden z wielu przydatnych).

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Wojtek80 napisał:

Cześć.

Malowałem kiedyś figurki do Warhammera i tam robi się to innymi specyfikami.

Pewnie te farby mają za gruby pigment i nadają się do modeli a nie do tak delikatnych szczegółów.

Je bym poszedł w coś co jest sprawdzone np. Citadel Shade Nuln Oil (jeden z wielu przydatnych).

Po pierwsze, to skala 1:72 więc jednak dużo mniejsza figurka. Po drugie, washe Citadel-a to akryle i na akrylowym lakierze potrafią być kłopotliwe, kiedy nie zmyty od razu nadmiar wgryza się w podłoże. Podejście autora wątku jest ok. Dlaczego pigment zbija się w grudki, tego nie wiem. Ja zamiast drapać się po głowie, użyłbym jakiegoś gotowca olejnego. Ale może znajdzie się ktoś z lepszą radą.

Edited by HKK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy robi jak mu pasuje.

Pamiętaj, że farby citadel to też akryle i te washe są do nich dedykowane.

Poza tym robiłem i działa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie grudki się robią gdy zmywasz/zalejesz położonego washa zbyt obficie White spiritem. Połóż łosza, po 20 min. spróbuj wytrzeć go praktycznie suchym uchogrzebem lub patyczkem z gąbką do makijażu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na to jak zachowuje się wash ma wplyw kilka różnych czynników. Z najważniejszych to:

  1. jakość pigmentu
  2. zawartość oleju
  3. użyty rozcieńczalnik
  4. stopień rozcieńczenia
  5. czas schnięcia

Powstanie zakrzepów to najczęściej nieodpowiedni rozcieńczalnik i gruby pigment. 

Polecam przetestować różne rozcieńczalniki i farby, ewentualnie podpytać bardziej doświadczonych kolegów. 

Ja van Goghy lubię, mają wystarczająco drobny pigment, małą zawartość oleju (nie trzeba odsączać) i mają przystępną cenę. W połączeniu z naftą kosmetyczną tworzą fajną jednolitą warstwę, szybko schną i są dobrze nasycone. Delikatnie ustępują WN, jednak WN są bardziej tłuste i koniecznie je trzeba odsączać. Jeśli chodzi o jakość (pigmentacja), zdecydowanie wygrywają emalie Tamiya. Ich potężną zaletą jest też czas schnięcia. Jest kilkakrotnie krótszy od farb olejnych (nawet jeśli użyjemy medium alkydowe). Washowanie i filtrowanie nimi to bajka. Niestety słabo nadają się do cieniowania itp - tutaj oleje nie mają równych. Najsłabsze są IMHO Oilbrushery, które co prawda są dość suche, ale też mają najgrubszy pigment.

Drobne porównanie powyższych farb z dwoma różnymi rozcieńczalnikami.

oleje_emalie.thumb.jpg.a5f401d6f6c073d5b1207dea6454e0ea.jpg

Jeśli nie jest jasne co wydać na obrazku, to śmiało pytać.

Edited by mbrnnr
  • Like 1
  • Thanks 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, mbrnnr napisał:

Jeśli nie jest jasne co wydać na obrazku, to śmiało pytać.

Nie jest jasne dlaczego tylko w przypadku Tamki rozcieńczalnik X-20 jest po lewej stronie :mrgreen:

Jestem zaskoczony efektami w zależności od użytego rozcieńczalnika. Zawsze wydawało mi się, że te będą podobne. Czy mógłbyś powiedzieć czy efekty przy zastosowaniu benzyny ekstrakcyjnej, white spirit czy popularnego eko - 1 będą zbliżone do tych z użyciem nafty lub X-20 czy jednak będą istotne różnice?

Ciekawi mnie również stwierdzenie, że emalia Tamiyi słabo nadaje się do cieniowania. Patrząc na zdjęcie widzę równomiernie rozłożoną warstwę pigmentu, gdzie w przypadku farb olejnych widać mocniejsze lub słabsze zabarwienie. Czy chodzi tu o możliwość uzyskania gradientu? Idąc tym tropem najbardziej nadaje się W&N, później van Gogh i na końcu Oilbrusher. Dobrze rozumuję?

Ostatnie pytanie brzmi czy zamiast nafty kosmetycznej może być świetlna? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

X-20 znalazła się po drugiej stronie bo słabo obliczyłem miejsce do mazania. 😉

Nafta kosmetyczna = Eko-1.

Testy porównawcze mógłbym jakieś zrobić, ale to nie wiele da. O ile X-20 czy Eko-1 mają skład stały, white spirit to tylko nazwa handlowa. Mój white spirit kupiony kiedyś w Belgii będzie najprawdopodobniej inny od tego który kupisz w Castoramie. To samo dotyczy też innych produktów opartych na frakcjach ropnych. Choć są zbliżone, nie są identyczne. Niejednokrotnie zdarzają się mieszanki. Dlatego trzeba próbować we własnym zakresie. Trzeba czytać też karty charakterystyki - zdarzają się takie kwiatki jak Revell Color Mix, który zawiera IPA i zmywa farby. Jeszcze lepsze są te zawierające toluen, które topią nawet plastik.

Co do cieniowania - tak, chodzi o gradienty i tak, WN jest z tego zestawienia najlepszy. Dlaczego nie Tamka? Bo zbyt szybko schnie. Oczywiście nie twierdzę, że się nie da - JM Villalba cienie robi Humbrolami, ale farby olejne nadają się do tego celu, w moim odczuciu, znacznie lepiej niż emalie olejne.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 17.11.2019 o 12:31, Wojtek80 napisał:

Poza tym robiłem i działa.

Robiłeś to na jakim lakierze?

Mógłbym zamiast Tamki akrylowej X-22 położyć błyszczącego Humbrola i na to akrylowy wash. Ma sens?

Edited by PiotrWWW

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.