Nadszedł dzień, kiedy znowu spróbuję zamieścić relację z budowy. Co mi z tego wyjdzie - ni cholery nie wiem. Jako że Tomcat suszy oleje na szafce to postanowiłem zrobić sobie na przekór i rozgrzebać drugi model przed ukończeniem pierwszego. Niestety, przy moim tempie prac tygodniowe przestoje nie mogą mieć miejsca. Toteż na matę trafił wczoraj wieczorem Su-35 od KH. Miał być Hornet, ale nie chcę robić kolejnego, trzeciego już (z czterech) modelu od HB. Czas sprawdzić ile wart jest ten KH. P