Jump to content
Pavvelek

RMS Titanic

Recommended Posts

4⁵Witam 

Jeśli można chciałbym pokazać wam mój pierwszy sklejany model. Na warsztacie prezentacja Titanica. Za wszelkie słowo wsparcia krytyki które pomoże mi doskonalić warsztat z góry  dziękuj. 

Jak narazie zdecydowałem dodać wash na poklad żeby bardziej widać było klepki

20190905_125606.jpg

20190905_085015.jpg

20190905_113551.jpg

20190905_113543.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze to słabo to wygląda. Malujesz pędzlem? Bo jak tak to masz za gesta farbę. Tak przynajmniej na zdjęciach to wygląda bo nie za ostre są. Jest to twój pierwszy model? Jak tak to przejrzyj parę warsztatów albo najpierw zapytaj zanim coś zrobisz. Inaczej będzie słabo. 

I pamiętaj, każdy kiedyś zaczynał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak maluję pędzlem i jest to mój pierwszy model. Masz rację malowalem farbami bez rozcieńczalnika. Zastosuje sie do Twoich zaleceń i mam nadzieję że dalej będzie lepiej 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakimi farbami malujesz? Generalnie to dobrze by to było zmyć, ale ja jeszcze tego nie robiłem więc nie mam pojęcia w czym i jak. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli mogę to pomogę.

Zmyj to proszę. Wamod rozcieńcialnik wystarczy do tego procesu.

To był nowy liniowiec, więc jak go pomalujesz prosto z "fabryki" będzie dobrze.

Jeśli malujesz pędzlem rozcieńczaj mocno farby i maluj nawet 5 razy daną powierzchnię.

Na początek doradzam malowanie prosto z fabryki bez śladów eksploatacji itp.

MALOWANIE PĘDZELEM trudna sztuka ale wykonalna 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites

Różne kolory różne farby. Mam Tamiya, Humbrola, Ravella, Hataka wszystkie akrylowe. Zrobiłem tak dla testu którymi mi się będzie lepiej malowało w przyszłości 

Wiem ze Titanic to nówka sztuka i nie chcialem zrobić śladów eksploatacji tylko podkreślić deski pokładowe coś na zasadzie fugi między nimi. 

Jeśli chce to usunąć to muszę użyć wamodu Nie da rady tego poprostu zamalowac kolorem takim jak miał być pokład?

Niestety aero za drogie jak dla mnie, ale jak ktoś ma i leży mu w piwnicy/strychu i rdzewieje to chetnie sie takim zaopiekuje 🙂

Edited by Pavvelek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Użyłem Wamodu i wszystko zmyłem szczoteczka  Problem jest w tym że w tych zakamarkach pozostało jeszcze trochę farby i najgorsze że ciągną się takie glutki. Jak to wszystko ladnie usunąć

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeszcze podlej wamodem i wyszoruj szczoteczką. Gluty się robią bo farba się tak ścina. Jeszcze jedna sesja i będziesz miał stan wyjściowy przed malowaniem! :super:

Edited by enten

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nałożyłem wamod i polazłem do roboty. Za 8 h wyszoruje szczoteczka. W razie potrzeby proces powtórzę osoby dało radę 

Share this post


Link to post
Share on other sites

wyschnie do Twojego powrotu 😞

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślałem że sobie wejdzie w reakcję spuchnie a ja tylko szczoteczka usunę. No nic to wieczorkiem potraktuje jeszcze raz i tak do skutku

Share this post


Link to post
Share on other sites

Malowałem to pędzelkiem chyba 3 razy. Na gładkich i dużych powierzchniach jest trudniej. Możesz podzielić sobie kadłub na segmenty, na przykład według tych poziomych pasów.

 

JfADukB.jpg

Edited by IIQBAII

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wamod rządzi. Zdrapałem to co było i teraz wygląda tak. Lepiej? 

Ps Wiem że powyjeżdzalem trochę tym brązem. Zaraz będę to poprawiał 

20190908_115832.jpg

Edited by Pavvelek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powinieneś to zjechać do gołego plastiku. Jeśli malowałeś akrylami, to kup sobie płyn hamulcowy DOT3, za pomocą pędzla nałóż grubą warstwę tego płynu na pokład i po jakich dwóch godzinach, za pomocą szczoteczki usuń farbę. Sproboje na razie zrobić to na pokładzie rufowym. Zobaczysz czy się uda i jeśli tak, to zrobisz tak z resztą modelu 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pokład przed malowaniem powinieneś przygotować, zaszpachlować szpary, doszlifować, usunąć babole. Do ćwiczenia warsztatu wybrałeś za trudny model i skalę jak widać.  To co widać wygląda niestety bardzo niechlujnie. Burzatg już Ci pisał  - rozcieńcz te farby. Ty zapaćkałeś to znowu gęstą farbą.

Jeśli nie malujesz aerografem tylko pędzlem to poza obowiązkowym rozcieńczeniem farb możesz użyć takiej "sztuczki" :

Z tego co pisałeś to masz dwa rodzaje chemii. Możesz akrylami pomalować duże powierzchnie (pokład, nabudówki) a szczegóły enamelami. Nawet jak wyjedziesz lub Ci podcieknie to benzyną do zapalniczek/white spiritem czyściutko naddatek zmyjesz nie uszkadzając/ zmywając warstwy akrylowej.

P.s. Akryle zmywa też ładnie Cleanux (płyn do czyszczenia sidoluxu).

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmywac tego drugi raz już nie będę. Farbę według zaleceń rozcieńczam i maluję taka lekko kryjącą. Jak rozcieńcze jeszcze bardziej to będę malował wodą. To że wyglada niechlujnie nie jest wina mojego niechlujnego sklejania ale chyba braku wiedzy i doświadczenia bo do modelu się przykładem i staram się na ile mogę skleić to jak najbardziej mogę.

Taki model w takiej skali chyba Super Hans masz rację że za trudny. Te elementy są bardzo małe. Lata już nie te i  łapa sie trzesie. Ale model kupiony na wyprzedaży więc żal było nie kupić 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akrylowa z pędzla sama z siebie nie jest kryjąca , nawet jak będzie gęsta . Spróbuj pomalować Tamiyą ale olejną . Rozmieszaj jedną część farby i jedna część rozpuszczalnika . Wytrzyj nadmiar farby z pędzla lekko na czymś plastikowym i pomaluj wtedy jakąś część do testowania . Na pewno nie zrobi się taka powierzchnia jak na zdjęciach . Wtedy popróbuj jeszcze rzadszą następnie gestszą i spokojnie poczekaj aż wyschnie . Sam ocen różnice . I nie zniechęcaj się , wpadłeś w taką pułapkę marketingową . Mój kumpel w taki sam sposób zrezygnował po pierwszym modelu , przez akryle i pędzel .

Pozdrawiam Hello

Edited by Hello

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rezygnować nie mam zamiaru. Malować olejnymi niestety nie mogę bo żona i dzieci. Samo sklejanie Tamiya Ekstra Thin to wyzwanie bo jak wklejam to już słyszę " co tak śmierdzi"?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uczciwie powiem , że nie wiem jak śmierdzi ten klej . Zapach modelarstwa bywa konfliktowy . Ja używam kleju revelia bo lubię mieć "pospawane" części a i mniej do szpachlowania jak się części skleja i trochę ściśnie . Klej Revella może i czuć ale tylko chwilunie . Co do farb olejnych , fakt czuć ale w takim razie lakier do włosów , czy paznokci to już musi być jak trucizna do wypędzenia wszystkich z domu . Takie porównanie . Olejne nie śmierdzą mocno tylko je czuć gdy będziesz się nachylać nad modelem. Po drugie części musisz i tak schować w jakimś pudełku do wyschnięcia . Spróbuj , kup jedną buteleczkę Tamiyi i rozcieńczalnik do Tamiyi olejnych i sam zobaczysz . Ocena zapachu to rzecz trochę indywidualna .

Hello

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadza się. Tamki akrylowe pod pędzel są gorzej niż słabe. Nie poddawaj się. Słuchaj rad tutaj. Nie od razu Rzym zbudowano :super:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolego, nie przejmuj się i nie stawaj okoniem przed krytyką chłopaków jak co nie którzy w przeszłości robili... Oni naprawdę chcą pomóc. Kupiłeś go tanio, zrób jak potrafisz, zapamiętaj błedy.  Kup inny, większy - np skala 1/400 z mirage - są tanie i ćwicz dalej. To też był jeden z moich pierwszych modeli 2 lata temu. teraz jak na niego patrzę to mi się płakać chce... ale czeka na poprawki. I pamiętaj to forum to nie szkółka niedzielna, tutaj mówi się co myśli ale również to jak to poprawić. 

 

poczta.wp.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Święte słowa Mandorjan, święte słowa :piwo: Sam po sobie wiem, jak czasami było i w sumie nadal jest ciężko, gdy wydaje ci się, że coś się zrobiło dobrze, a inni mówią "ch...wo, popraw to". Człowiek sobie myśli, czy czasem tego nie walnąć w cholere, ale później przychodzi chwila zastanowienia, spokojne spojrzenie na to co się zrobiło i wychodzi na to, że jednak można zrobić lepiej. 

Ja mojego Titanica 1/400 Academy chyba dwa razy zmywalem, do gołego plastiku, a w tej chwili wiem, że czeka mnie trzecie zmywanie. 

Tak więc Pavvelek nie poddawaj się! 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krytyka nigdy mnie nie złamie a tylko wzmocni.

Kolego Hello co masz na myśli mówiąc że klejem ravell masz pospawane części? 

Wiem że do modelu wystawowego to mi trochę brakuje 🙂 ale muszę wam powiedzieć że znają moje możliwości to jestem zadowolony z mojej roboty. 

20190908_201148.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

O i już troszku lepiej, ps masz za grube wanty kominowe, pomnóż sobie grubość tych co masz razy 700 i wyobraź sobie czy były tam w oryginale o grubości 10-15 centymetrow

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak kleisz revellem to faktycznie masz pospawane 🙂 - nie poprawisz tego za cholerę. Z kolei jak się klei np. tamkowskim ekstra thinnem to można nawet taką niby „wyschniętą” część poprawić, gdyby coś poszło „nie tak” - jeszcze raz smarujesz dane miejsce takim klejem tamki i po chwili można taką część „prawie” (co stanowi jak wiadomo szaloną różnicę 😉 ) spokojnie odkleić spowrotem 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.