Jump to content
Stojkovic

PL-01 prototype Takom 1:35

Recommended Posts

44 minuty temu, Dorotka napisał:

W sumie to jestem zdziwiony, że Ty tego nie widzisz przed etapem kładzenia podkładu... :hmmm:

Wolę się upewnić, co w tym dziwnego?

36 minut temu, enten napisał:

A może jakoś ten podkład rozpuszcza szpachlówkę? :sciana:

Co masz na myśli?

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Stojkovic napisał:

Wolę się upewnić, co w tym dziwnego?

Dziwi mnie to, że ja na twoim zdjęciu widzę, że szpachlowanie jest do bani, Ty patrzysz na nie "na żywo" i odpowiadasz, że jest dobrze, dajesz podkład i jest do bani... Może to faktycznie kwestia gryzienia się szpachli i podkładu. To by tłumaczyło sytuację...

Edited by Dorotka
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez kitu... Zwracałem Ci uwagę z Dorotką, że jest nie halo na łączeniach, Ty stałeś na swoim i jeszcze wrzuciłeś zdjęcia ze zbliżeniami błotników, na których niedoskonałości są widoczne jak wół. Moim zdaniem można było tego wszystkiego uniknąć, gdybyś tylko się bardziej przyłożył i posłuchał... 

Nie da się nie napisać - a nie mówiliśmy? Powalcz z tym jeszcze, bo szkoda modelu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Dorotka napisał:

Dziwi mnie to, że ja na twoim zdjęciu widzę, że szpachlowanie jest do bani, Ty patrzysz na nie "na żywo" i odpowiadasz, że jest dobrze, dajesz podkład i jest do bani... Może to faktycznie kwestia gryzienia się szpachli i podkładu. To by tłumaczyło sytuację...

Używam dissolved putty i zawsze było ok.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Stojkovic napisał:

Używam dissolved putty i zawsze było ok.

 

Nie było, choćby na tym Niemcu z którym później walczyłeś. W mojej ocenie ta szpachla do szpar to "średnio zły" pomysł, ale co kto lubi... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak. To surfacer 1200 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Stojkovic - Surf rozcieńczony MLT lub podobnym rozcieńczalnikiem rozpuści Dissolved (pun unintended) Putty, Surfacer 500 czy Tamkę Basic Putty, szczególnie jeśli jest mocno rozcieńczony, tym bardziej, jeśli go położysz zbyt szybko. Nie zapadają się szpachlówki epoksydowe czy UV. No i CA.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, mbrnnr napisał:

@Stojkovic - Surf rozcieńczony MLT lub podobnym rozcieńczalnikiem rozpuści Dissolved (pun unintended) Putty, Surfacer 500 czy Tamkę Basic Putty, szczególnie jeśli jest mocno rozcieńczony, tym bardziej, jeśli go położysz zbyt szybko. Nie zapadają się szpachlówki epoksydowe czy UV. No i CA.

Jak dla mnie sprawa wyjaśniona... :piwo:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten post może być dla niektórych przydługawy, więc wersja skrócona poniżej:

Przeszpachlowałem miejsca, które były "nie halo" i szlifuje raz jeszcze. Ostatecznie póki nie pomalowane, to można poprawiać.

 

Przespałem się z tym tematem i myślę, że to dobry czas, żeby nieco więcej napisać "od serca", bo mam wrażenie, że moja postawa może być dla Was nie do końca zrozumiała.

W ostatnim dłuższym czasie coraz mniej klejenie sprawia mi przyjemność, a dzieje się tak z dwóch, a może nawet trzech powodów o których poniżej.

Po pierwsze zauważyłem, że coraz częściej przytrafiają się "głupie błedy" - tego wcześniej nie miałem, niedopatrzenia, niedokładności i nie wynika to z pośpiechu czy olewactwa - nie umiem tego wyjaśnić zbytnio. Może ja już nie widzę tych rzeczy albo oczy już nie te? Z jednej strony mnie to demotywuje z drugiej smuci, tymbardziej, gdy interpretujecie to jako że mam wyje***e na to. Wręcz przeciwnie od wątku z Panterą mam poczucie, że muszę komuś coś udowadniać, a nie chcę. Innymi słowy nie chce musieć czegokolwiek udowadniać.

Po drugie mam poczucie, że wielu z Was straciło we mnie wiarę i bardzo mnie to smuci, bo nie chcę, żeby tak było. Zgubiłem gdzieś ten swój dobry rytm i jakość i nijak nie mogę tego złapać znowu. Mam rozgrzebanych kilka projektów na raz i staram się je sukcesywnie ogarnąć jeden po drugim by skupić się znowu na jednym od A do Z. Jako, że jest to moja pasja, nie do końca umiem się od tego odciąć emocjonalnie.

Sprawa trzecia to właśnie chęć złapania znowu czytej radości z modelarstwa. Mówiąc wprost, jest to dla mnie trudny czas z różnych względów i proszę o wyrozumiałość.

Pozdrawiam

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
59 minut temu, Stojkovic napisał:

W ostatnim dłuższym czasie coraz mniej klejenie sprawia mi przyjemność

Może powinieneś sobie zrobić jakąś przerwę żeby poczuć "głód" i znów rzucałbyś się na model jak Reksio na szynkę.

Godzinę temu, Stojkovic napisał:

Wręcz przeciwnie od wątku z Panterą mam poczucie, że muszę komuś coś udowadniać,

Musisz się chyba zastanowić czy robisz modele dla forum czy dla siebie. Jak jesteś przemotywowany żeby coś udowadniać to jak masz mieć przyjemność z klejenia?

Godzinę temu, Stojkovic napisał:

Mam rozgrzebanych kilka projektów na raz i staram się je sukcesywnie ogarnąć jeden po drugim by skupić się znowu na jednym od A do Z.

I to jest chyba clue tej wypowiedzi. Rozpoczynasz jeden model i nie kończąc go następny. Tak jakbyś się nie mógł zdecydować co masz robić albo jakby każdy kolejny Ci się nudził. Nie da się złapać kilku srok za ogon naraz. Miej jeden model na wyciągnięcie ręki i na nim się skup a resztę zamknij gdzieś na klucz i oddaj ten klucz do schowania np. żonie i żebyś tego klucza nie zobaczył dopóki nie skończysz bieżącego modelu.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie jak mówi TAW. Zrób sobie przerwę i zajmij się czymś innym. Odpocznij miesiąc, dwa, choćby i pół roku i zobaczysz, że motywacja wróci. 

Ja stosuję ten system z powodzeniem i bardzo go sobie chwalę. No i nie zaczynam kolejnego modelu, póki nie skończę poprzedniego. Zamiast rozgrzebywać coś innego, po prostu robię przerwę. 😉 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Stojkovic napisał:

wielu z Was straciło we mnie wiarę

Cześć Stojkovic , masz prawie 7000 wejść na Twoim wątku . Nie przejmuj się krytyką tak emocjonalnie . Taka ilość wejść świadczy , że inni są też bardzo zainteresowani Twoim warsztatem .A ,że nic nie komentują , to nie powód by przestać . Ja "pacze" od początku , a że nic nie pisze to nie znaczy , że mi się nie podoba . I zapewne nie ja jeden . Jak tam coś źle wyjdzie to po prostu popraw , jak nie widzisz to kup lupe i poprawiaj do skutku . I wszystko , nie odpuszczaj . Model ciekawy , starasz się zrobić coś więcej i w końcu wyjdzie . Klej 😃😃😃😃 i już . 

A model to się robi przede wszystkim dla siebie . Na forum dzielimy się radochą z klejenia i modelowania . Dla kogoś to się robi inboxy , walkaroundy i się jest np. moderatorem albo prowadzi się modelarnię . U Ciebie trochę proporcje się zachwiały . 

A tak ogólnie , więcej optymizmu . To jest ostatnie forum ogólnopolskie gdzie jest jeszcze ruch . Niech się to nie zmienia . Nie widzi mi się kiedyś wstawiać np. na Britmodeller modeli .

Pozdrawiam Hello

PS Ta wypowiedź nie była skierowana do nikogo innego personalnie . Hej 😃.

Edited by Hello
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lep dla siebie, nie dla innych. Czujesz presję z powodu prowadzonego wątku i komentarzy? Daruj sobie warsztat. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

słyszałem, że ten"czołg" miał być niewidzialny... co stwarza ciekawe pole dla modelarzy ,-)

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też czasem nie widzę baboli, a zwłaszcza gołym okiem. Głównie do tego służą mi zdjęcia, bo patrzę i oczom nie wierzę 😉 A na babole związane ze szpachlą najlepsza jest zwykła, byle jaka farbka położona pędzlem. Kładę tylko w te miejsca, gdzie było lepione. Jednolity kolor pomaga wyłapań załamania powierzchni. 

Co do reakcji szpachli z surfacerem, być może ale przede wszystkim niektóre szpachle zwyczajnie potrafią się zapaść. Ja już od lat nie używam w ogóle szpachli. Większość dziur zalewam po prostu gęstym/średnim CA. Raz, że schnie błyskawicznie w porównaniu ze szpachlówkami, dobrze się obrabia, a nadmiar można po prostu usunąć debonderem. Na większe dziurki odcinam kawałek ramki z zestawu i wklejam w dziurkę. Można to potem obrobić tak, że nie ma różnicy materiału, faktury.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Stojkovic napisał:

Zgubiłem gdzieś ten swój dobry rytm i jakość i nijak nie mogę tego złapać znowu. Mam rozgrzebanych kilka projektów na raz i staram się je sukcesywnie ogarnąć jeden po drugim by skupić się znowu na jednym od A do Z.

Ja już dawno straciłem rytm w modelarstwie. Jak się popatrzy na moje warsztaty to dziury w aktualizacjach są po kilka lat. :)

A swoją drogą to ten nasz koncept czołg nie wiedzieć czemu ale  mi się nie podoba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za zrozumienia i słowa wsparcia - pomaga to bardzo.

Postaram się skończyć w końcu jakiś model tak na 100% bo chyba nie ma lepszego uczucia, niż skończony projekt a potem sukcesywnie ogarnę po kolei resztę.

Wrzucę dziś fotkę przeszlifowanego razj eszcze tego modelu i jak będzie coś do poprawy to do skutku przed malowaniem będę poprawiał.

Innego wyjścia nie widzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmien medium do szpachlowania, bo Dissolved Putty sie do tego nadaje jak krowi placek. W najgorszym wypadku szara szpachla Tamiyi, swiatloutwardzalna Tamiya (wg mnie najlepsza) albo CA - tylko wtedy szlifujesz czyms sztywnym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Stojkovic napisał:

skończyć w końcu jakiś model tak na 100% bo chyba nie ma lepszego uczucia, niż skończony projekt

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czołem!

Walnąłeś Kolego samokrytykę jak na zebraniu ZSMP w czasach słusznie minionych.

Jest takie przysłowie, a przysłowia to mądrość narodu: " psy szczekają, karawana jedzie dalej". 

Poza tym,  czuć trochę w tobie "zmęczenie materiału". Oznacza to nic innego, jak tylko to, że najwyższy czas jest zacząć kolejny model. Pierdzielnij tego PL01 w kąt, niech postoi tam ze dwa lata.  Po dwóch latach popatrzysz na niego innym okiem i będzie git!

Osobiście nie widzę nic złego w tym że klei się kilka modeli na raz. Znam wielu co tak robi. Sam mam rozbabranych około dwudziestu modeli. W pudłach mam około 40-50. Znam takich co mają rozbabrane kilkadziesiąt modeli, a w pudłach kilkaset niezlepionych!

A ten Kolega co radzi ci abyś sobie odpuścił, dał na wstrzymanie, lepił tylko jeden model na raz, swego czasu przebadał mnie psychiatrycznie on-line. Myslę że powinien zmienić dilera. Sprzedaje mu za mocny towar....

 

Mariusz

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.