Jump to content

Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL


Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Nie wiem, czy w tym wątku jestem najstarszy, ale z pewnością tamtą epokę znam i pamiętam bardzo dokładnie. Oczywiście zaczynałem od sklejania NRD-dowskich modeli, ale już w końcówce lat 1970-tych zacz

Dawne lata, kiedy cytując klasyka ,,Nie było niczego'' stanęły jak żywe przed oczami ! Większość Tych modeli miałem w ręku i skleiłem. O kupieniu czegoś lepszego ,czy choćby farb mowy nie było ! Taśma

Odkrycie to może nie jest, ale się trochę tego nalepiło   Zrobiłem w swoim dorobku 98% Kp-luszy jakie ukazały się na r

Posted Images

Pokazy lotnicze, defilady- coś pięknego ! Uwielbiam ! ale nie zapominajmy że  w każdym samolocie był PILOT. Figurki lotników były nieodłączną częścią zestawów z lat które wspominamy. Na szybko zdjęcie z netu, Jak widać nie wszyscy producenci się przykładali... niezła galeria osobliwości. Oddzielnie dałem zdjęcie mojego faworyta, nawet w Gwiezdnych Wojnach i Star Treku takiego "ludzia" nie widziałem. Jak sięgnę pamięcią to Matchbox ( ! ) robił najfajniejszych lotników. 

DSCN1800.jpg

1.jpg

p.jpg

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, kopernik napisał:

Pokazy lotnicze, defilady- coś pięknego ! Uwielbiam ! ale nie zapominajmy że  w każdym samolocie był PILOT. Figurki lotników były nieodłączną częścią zestawów z lat które wspominamy. Na szybko zdjęcie z netu, Jak widać nie wszyscy producenci się przykładali... niezła galeria osobliwości. Oddzielnie dałem zdjęcie mojego faworyta, nawet w Gwiezdnych Wojnach i Star Treku takiego "ludzia" nie widziałem. Jak sięgnę pamięcią to Matchbox ( ! ) robił najfajniejszych lotników. 

DSCN1800.jpg

p.jpg

Najlepszy jest ten drugi z lewej na górze, gały mu wyszły ze zdziwienia😂

A Matchboxy faktycznie dawały fajnych lotników.

Link to post
Share on other sites
W dniu 18.03.2020 o 10:01, Michal_G napisał:

No to ja w temacie nie lotniczym a żaglowcowym. Wygrzebałem stare zdjęcia (przepraszam za jakość, ale tylko takie mam) dwóch radzieckich modeli żaglowców, barków "Tawariszcz" i "Pourquoi-pas". Pierwszy nie malowany, wanty z jakiejś strasznie grubej nitki robione. Drugi kupiony w sklepie z zabawkami około 1992 roku, skończony kilka lat później. O tyle ważny dla mnie że był to pierwszy model "częściowo malowany" - nie podjąłem się malowania pędzlem podwodnej części kadłuba, ale pokład i maszty już pomalowałem, bo wykonane były z plastiku we wszystkich możliwych kolorach tęczy, z oczojebnym różem również. "Tawariszcza" straciłem przy kolejnych przeprowadzkach, "Pourquoi-pas" czeka na remont na szafie. Miałem jeszcze "Cutty Sark" czeskiej produkcji, też straciłem przy przeprowadzkach. Jakoś po zakupie "Pourquoi-pas" miałem kilkuletnią przerwę w zakupach modelarskich, około 1997-8 roku wpadam do niedawno otwartego sklepu "Pancerka" (niestety już nie istniejącego) przy Anieli Krzywoń (tak, tej z pod Lenino!) i oczy mi wyłażą - to są inne farby z importu niż Humbrole? To można przebierać wybierać a nie brać co tylko jest? W kilka lat sytuacja na rynku uległą diametralnej zmianie.

 

Towariszcz.jpg

Ooo, ten model i ja miałem i ja sklejałem i ja te żagle wycinałem. I pamiętam, że do tego modelu była dodana ramka która w sprytny sposób pozwalała na stworzenie olinowania.

Pzdr.

Jaro

Link to post
Share on other sites

Prezenty gwiazdkowe i urodzinowe, to były pewniaki ! że dostanie się jakiś fajny model. Czasem można było  przeliczyć się ...

gwiazdka preenty.jpg

prezenty1.jpg

Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, kopernik napisał:

Prezenty gwiazdkowe i urodzinowe, to były pewniaki ! że dostanie się jakiś fajny model. Czasem można było  przeliczyć się ...

........:hmmm:może jestem jakiś "inny", ale ja cieszyłem się z obydwu rodzajów prezentów

Link to post
Share on other sites

Wg Scalemates model ten powstał w latach 50-tych ubiegłego wieku więc się łapie na temat. Ten mój port lotniczy to wypust z lat już 80-tych. Co ciekawe skala podana jest w metrum kolejkowym czyli H0/00 a więc po przeliczeniu cali na metry 1"87/76. Dziwne to trochę ale dawało radę jako skala 1:72😏

20191211_113636.jpg

20191211_113710.jpg

20191211_113859.jpg

20191211_114040.jpg

Edited by jmx62
Link to post
Share on other sites

Cześć!

W czasach kiedy nie było internetu (szok!) to był bardzo rzetelny kawałek dokumentacji modelarskiej! Inna sprawa, że porównywanie zestawów modelarskich z dokumentacją to prosta droga do nieszczęścia...

Pozdrawiam!

Paweł

Link to post
Share on other sites

Jak już na dokumentację i literaturę zeszło. Pewnie spora część z Kolegów wychowała się na "Budowie plastykowych modeli samolotów" Krzysztofa Wagnera. U mnie na półce leży wydanie II z 1984 roku. Publikacja w zakresie podstaw jak najbardziej aktualna do dzisiaj.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Ja zbierałem pudełka i instrukcje po modelach w segregatorach, tu taki jakby spis treści 😉 

 

DSCN0526.thumb.JPG.fbae2150f5baa809f565b9b49cd622a5.JPG

 

DSCN0527.thumb.JPG.92913e153cc838566f9cad848caf265b.JPG

Moje pierwsze MaCZboKSY, siostra mi przewiozła na przełomie lat 70/80 z Włoch 😃

DSCN0528.thumb.JPG.7b51be47a37b876646c5f1e4555c92ac.JPG

DSCN0525.thumb.JPG.b18c544c4a91dad1d9a769eab2ab6b10.JPG

Edited by Jery
Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Jery napisał:

Ja zbierałem pudełka i instrukcje po modelach w segregatorach, tu taki jakby spis treści 😉 

Niezły album z tego powstał. Ja wklejałem wycięte zdjęcia i rysunki do tzw "zeszytów akademickich" i okraszałem je w miarę możliwości danymi techniczno- taktycznymi z choć jednym zdaniem o historii. Jedna konstrukcja na stronie i dla każdego państwa oddzielny zeszyt. 

Link to post
Share on other sites

W latach 75-78 ukazywał się taki album pt "Hobby" wklejało się do niego obrazki z czekolad Wedla ( zdaje się że można było kupić też same naklejki). W czasach kiedy takie przeglądy konstrukcji lotniczych były rarytasem, zbierałem jak szalony te obrazki, oczywiście wymienialiśmy się z kumplami duplikatami, co bardziej przedsiębiorczy sprzedawali je.

kolekcja-liberator-lancaster-douglas-meteor-mig-cz3_ms5DTxp.jpg

czekolada.jpg

czekolada tył.jpg

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Cześć!

Te lata siedemdziesiąte to musiał być odjazd - ja pamiętam dopiero lata osiemdziesiąte. Z tego co się orientuję, momentami dostać w ogóle czekoladę to był problem a co dopiero mówic o takiej ekstrawagancji jak "Czekoladowa encyklopedia komunikacji światowej". Swoja drogą pierwsze słyszę, jakoś nikt wcześniej nie wspominał... Mocna rzecz.

Pozdrawiam

Paweł

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, kopernik napisał:

zdaje się że można było kupić też same naklejki

To zapewne masz na myśli Album IS, czyli album ilustracje samoprzylepne.
Mały albumik, a do tego w kiosku arkusze z naklejkami (chyba po 6 sztuk)
58e7c57a4b288cd1df3653066870.jpg.51ee5882fea30cb7cc52ccc8895640ed.jpg
3f5c665a4e5aa6f44e6a62dd1ad1.jpg.85742f617ff449d6c42cadb630d6f262.jpg
550253208_Beztytuu.jpg.c3b43777c0ecd3c5a565243ffb463d02.jpg

Link to post
Share on other sites
29 minut temu, pmroczko napisał:

Te lata siedemdziesiąte to musiał być odjazd - ja pamiętam dopiero lata osiemdziesiąte. Z tego co się orientuję, momentami dostać w ogóle czekoladę to był problem a co dopiero mówic o takiej ekstrawagancji jak "Czekoladowa encyklopedia komunikacji światowej". Swoja drogą pierwsze słyszę, jakoś nikt wcześniej nie wspominał... Mocna rzecz

Tu możesz sobie obejrzeć całość:
http://bequickorbedead.com/snapshot/detail/album-hobby-samoloty-produkcji-polskiej-z-okresu-miedzywojennego-cz1/

Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Grzes napisał:

To zapewne masz na myśli Album IS, czyli album ilustracje samoprzylepne.
Mały albumik, a do tego w kiosku arkusze z naklejkami (chyba po 6 sztuk)

Zgadza się. W arkusikach było po 6 sztuk: 4 dla jednego tematu i po 1 dla dwóch innych (np. 4 - Historia samolotu, 1- Motyle Polskie i 1 - Żaglowce).

5 godzin temu, Jery napisał:

Ja zbierałem pudełka i instrukcje po modelach w segregatorach,

Nie Ty jeden :D

Link to post
Share on other sites

Miałem (i chyba nadal mam) zeszyty obu serii "naklejkowych".

Ściślej mówiąc, w zeszytach z etykietami z czekolad nie było naklejek, a obrazki wklejało się po posmarowaniu klejem. Zeszyty występowały w komplecie w jednej wspólnej, czerwonej okładce (wyglądała prawie jak nominacja na ministra). W środku były zeszyty: "Samochody", "Samoloty", "Koleje" i "Statki". Pomysł był taki, żeby obrazki wycinać z czekolad, ale one były rzadkością i pamiętam tylko kilka różnych obrazków, więc takie zbieranie byłoby frustrujące. Dlatego razem z zeszytami od razu były arkusze z kompletem obrazków do wycięcia, więc można było w życiu nie widzieć czekolady, a mieć komplet w zeszytach.

Z serii "IS" miałem tylko "Samoloty, na których walczyli Polacy" i chyba coś o ptakach. Tu naklejki były samoprzylepne, tak jak napisał Baas ArK. Mieszanie tematów na jednym arkuszu miało stymulować kupowanie kolejnych zeszytów, ale u mnie zamiast tego naklejki lądowały na innych powierzchniach, które moim zdaniem wymagały udekorowania. 😉

Obie serie były dla mnie jednym z pierwszych źródeł wiedzy o pojazdach i miały duży wpływ na moje zainteresowania, które ciągną się do dziś.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.