Jump to content

Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL


Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Nie wiem, czy w tym wątku jestem najstarszy, ale z pewnością tamtą epokę znam i pamiętam bardzo dokładnie. Oczywiście zaczynałem od sklejania NRD-dowskich modeli, ale już w końcówce lat 1970-tych zacz

Dawne lata, kiedy cytując klasyka ,,Nie było niczego'' stanęły jak żywe przed oczami ! Większość Tych modeli miałem w ręku i skleiłem. O kupieniu czegoś lepszego ,czy choćby farb mowy nie było ! Taśma

To jeszcze taka trochę inna ciekawostka wspomnieniowa. W drugiej połowie lat 1980-tych istniała możliwość zostania członkiem IPMS UK. Członkostwo było atrakcyjne, bo... zyskiwało się możliwość otrzymy

Posted Images

Trochę klasyki wspomnień - takie pozycje i jakoś tutaj zapomniane!!!

I trochę techniki.

Do poczytania z nudów jak ktoś #zostań w domu

Miłej lektury 😀

klasssyk 1.jpg

klasssyk 2.jpg

Link to post
Share on other sites

Czarne krzyże były, były ...  a reszty to nawet w bibliotekach nie znajdziesz. A zresztą, biblioteki zamknięte. Ja obecnie realizuję dawny plan przeczytania jak największej liczby "tygrysów". Jeden dziennie, a mam prawie wszystkie. Od jakiegoś czasu kupowałem je za grosze ( dosłownie, po 50 gr za szt ).  Mam prawie 500 szt.

23376114_561617060851374_6301993128087082035_n.jpg

Link to post
Share on other sites

Pomęczę jeszcze trochę Żabę. Naprawdę mieli ciekawe pomysły. Tu silniczki do śmigieł i to do 72 ! Szkoda, że w handlu uspołecznionym ich modele nie były dostępne. Dopiero pod koniec lat 80-tych dzięki Wielkiemu Bratu można było coś kupić.

frog rek 2 — kopia.jpg

frog silniczki.jpg

frog spiner.jpg

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Te zdjęcia mi coś przypomniały - nie pamiętam w których modelach (chyba plasticard) zamiast śmigieł dawali taki przeźroczysty krążek imitujący śmigło w ruchu.

Prosty pomysł - a nie ma "zdrady" i śmigło się kręci cokolwiek byśmy nie sknocili przy klejeniu :)

Edited by martinello
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

W Plasticardach z NRD to śmigła były normalne. Przezroczyste krążki były w radzieckich modelach z Junnyj Tiechnik i  Krugozor, na pewno An-10, Ił-18 i An-24, ppamiętam bo je miałem. I chyba w niektórych modelach z czeskiej Dubeny w skali 1:270(chyba, taka dziwna skala).

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, kopernik napisał:

...Ja obecnie realizuję dawny plan przeczytania jak największej liczby "tygrysów". Jeden dziennie, a mam prawie wszystkie........ Mam prawie 500 szt.

Skąd masz takie dane, ze pandemia jeszcze półtora roku będzie trwała. Jeden Tygrysek dziennie a masz ich pół tysiąca to wychodzi półtora roku😬

zacznij czytać po kilka dziennie to i szybciej ten koronaświrus sobie pójdzie w pi....u🙃

No i masz całkowite poparcie w męczeniu Żaby! Normalnie te modele Froga(Novo) mają jakąś swoją taką aurę że aż coś się robi. No wiecie o co mi chodzi.

A artboxy z Novo no to już po prostu wypas. Uwielbiam zgadywać co artysta miał na myśli hahahaha.

Edited by jmx62
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Na szczęście sporo tomików się powtarza  , będzie szybciej. A sowieckie wariacje na temat art boxów i ogólnie wyglądu opakowania modeli czasami wychodziły daleko poza zwykły umysł 🤦‍♂️

333 ba.jpg

333 bb.jpg

frog m.jpg

Edited by kopernik
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, kopernik napisał:

Na szczęście sporo tomików się powtarza  , będzie szybciej. A sowieckie wariacje na temat art boxów i ogólnie wyglądu opakowania modeli czasami wychodziły daleko poza zwykły umysł 🤦‍♂️. Zdarzały 

333 ba.jpg

333 bb.jpg

frog m.jpg

Jeśli powiedzmy zakłady produkujące modele sprzedawane pod marką NOVO nie mogły korzystać z oryginalnych brytyjskich ilustracji to musiały się jakoś ratować więc powstawały tego typu wariacje jedne lepsze inne gorsze a w sumie na rynek polski najczęściej trafiały modele w postaci samych wyprasek z instrukcją bez pudełka i kalkomanii. Wygląda na to, że to co szło na zachód było sprzedawane z zachowaniem jakiś standardów europejskich na a rynki wewnętrzny i demoludów było traktowane per noga jako druga albo i trzecia kategoria. 

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, kopernik napisał:

A sowieckie wariacje na temat art boxów i ogólnie wyglądu opakowania modeli czasami wychodziły daleko poza zwykły umysł

Jak ja patrze na box-arty Novo i porównuje z tym które były "na zachodzie" (znacznie wcześniej przed Novo) to pierwsze co przychodzi mi na myśl -" co za dziadowstwo". Druga zaś myśl - co za przepaść. A trzecia myśl - co wolny rynek to wolny rynek, np. jaki ładny phantom naszego wydawcy. 

Faktycznie, w tym temacie forumowym, Frog ukazuje się jako pionier i popularyzator modelarstwa.

 

Link to post
Share on other sites

Rosjanie kupili część katalogu Frog ( pominęli produkty państw osi,  kupił je Revell ) w 1976r. Wydaje się, że jako Novo sprzedawali do ok 1980 roku nie bardzo przejmując się rynkiem wschodnim ( liczyli na dewizy). Po tym roku rozśrodkowali formy po różnych zakładach i zaczynają dopiero sprzedawać te modele u siebie. Jakość artystyczna opakowań była ściśle powiązana z zakładami produkującymi zestawy. 

frog miles.jpg

1.jpg

267 nf ba.jpg

Bez nazwy.jpg

F328 dfi ba.jpg

Link to post
Share on other sites
11 minut temu, pepociufakers napisał:

Faktycznie, w tym temacie forumowym, Frog ukazuje się jako pionier i popularyzator modelarstwa.

Frog to faktycznie pionier modelarstwa, pierwsze zestawy wydawał w latach 30 XX wieku. I to oni właściwie wylansowali skale 1:72.

imageproxy (1).jpg

imageproxy (2).jpg

imageproxy.jpg

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Zamieszczone poniżej zdjęcia są ilustracją drogi życiową zestawu produkowanego z tej samej formy od prawie 50 lat.  Tri- ang ( Francja) i Air- lines ( Usa) to produkty Frog, z jakichś bliżej mi nie znanych powodów, Frog nie mógł pod swoją marką sprzedawać w tych krajach modeli. Podkreślam, dla naszych potencjalnych producentów modeli, modele zarabiają nie tylko w "dniu otwarcia". 

image.png.af5c0b3e3ac908220f6b5d401310b979.png

s389P tri-ang Hawker Typhoon 1b ba.jpg

sAir Lines 5900 Hawker Typhoon ba.jpg

sF389 Novoexport Typhoon 1b late bb.jpg

sF389 NOVO Typhoon 1b late ba.jpg

F389 DZI89 ba.jpg

s72015 Ark-models Typhoon 1b ba.jpg

F389 DZI95 ba.jpg

Edited by kopernik
Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, kopernik napisał:

Zamieszczone poniżej zdjęcia są ilustracją drogi życiową zestawu produkowanego z tej samej formy od prawie 50 lat.

Nie całkiem... Pokazałeś Typhoony z kabiną "samochodową" i "kroplową", a u Froga to były dwa zupełnie różne zestawy. Ten drugi na przykład nie miał wnętrza kabiny, a jedynie głowę pilota, wystająca z płytkiego zagłębienia w grzbiecie kadłuba.

Link to post
Share on other sites

W kwestii literatury

Bitwy, Kampanie, Dowódcy 

Polska seria wydawnicza podejmująca zagadnienia wojskowości i ukazująca się w latach 1967-1977. Ogółem ukazało się 100 tomików 

Trochę lotnictwa,
trochę o partyzantce(różnej, tej wyklętej i nie wyklętej).

BKD all 1.jpg 

trochę Wrzesień`39

BKD all 2.jpg

trochę jak to nasi(czyli ruscu - no sorki ale taki jest temat wątku - PRL itp) Polskę wyzwalali i gonili Niemca aż do samiusieńkiego Berlina,

BKD all 3.jpg

trochę o powstaniach, tych starszych i późniejszych,

BKD all 4.jpg

trochę o partyzantce(różnej, tej wyklętej i nie wyklętej).

BKD all 5.jpg

Są też monografie różnych dowódców, generałów, hetmanów, królów dowodzących itp. Są też bitwy z różnych okresów nawet tych ze średniowiecza. 

Czy warte przeczytania? Sądzę, że pomimo okresu kiedy powstały - (PRL) warte. W końcu wspominamy czasy PRL-u.

Edited by jmx62
Link to post
Share on other sites
W dniu 22.04.2020 o 20:59, kopernik napisał:

Takie oto rzeczy proponowała Żaba. Myśl przewodnia sklej i rozwal o ścianę .

frog  rek 1.jpg

frog rek 2.jpg

A już parę lat później - "model to nie zabawka" :D

W dniu 23.04.2020 o 07:07, martinello napisał:

Te zdjęcia mi coś przypomniały - nie pamiętam w których modelach (chyba plasticard) zamiast śmigieł dawali taki przeźroczysty krążek imitujący śmigło w ruchu.

Prosty pomysł - a nie ma "zdrady" i śmigło się kręci cokolwiek byśmy nie sknocili przy klejeniu :)

To się jeszcze czasem zdarza - ostatnio widziałem taki wynalazek w P-38 Fujimi. 

Link to post
Share on other sites

Hmm, nabralem ochoty kupic jakiegos post-froga i zmierzyc sie z nim:) Czyli czas na dawno nie uzywane slowo - vintage:)

BTW. Jak rozmawiamy o ksztaltowaniu sie modelarskiej glowy:

Ja zaczynalem od plastikow, pozniej za racji kosztow modeli plastikowych przeskoczylem na kartonowe (pierwszy model USS Essex pozniej juz lotnictwo) i pozniej gdy juz koszty dalo sie zniesc, za to czasu i mijejsca nie bylo powrot do plastikow. I tak mysle ze karton to dalej calkiem fajna sprawa, niektore modele, szczegolnie z wydawnictwa pana Halinskiego, sa imponujace, nie wspominajac o okretach, gdzie napewno karton jest wdziecznym materialem do budowy wielkich okretow w skali 1:200 czy tez 1:100.

Pzdr.

Jaro

Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, RAV napisał:

Nie całkiem... Pokazałeś Typhoony z kabiną "samochodową" i "kroplową", a u Froga to były dwa zupełnie różne zestawy. Ten drugi na przykład nie miał wnętrza kabiny, a jedynie głowę pilota, wystająca z płytkiego zagłębienia w grzbiecie kadłuba.

Dzięki za czujność.  Froga już podmieniłem, Air Line chyba zostanie. Generalnie chodziło o pokazanie życia wyprasek ( form ) na przestrzeni lat. 

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, kopernik napisał:

Dzięki za czujność.  Froga już podmieniłem, Air Line chyba zostanie. Generalnie chodziło o pokazanie życia wyprasek ( form ) na przestrzeni lat. 

Z tym Typhoonem było trochę inaczej. Ten kroplową osłoną kobiny w pierwszych edycjach nie miał nic w kabinie. Tylko dziurę. Nie miał też wnęk podwozia. Miał za to wgłębne linie, również wgłębnie zaznaczono znaki rozpoznawcze. Potem dorobiono wnęki podwozia, przerobiono linie na wypukłe, ale kabina została pusta. 

Link to post
Share on other sites

Takiego Fajerflaja wykopałem (jeszcze zipie gdzieś na strychu). Pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłem zdjęcie tego modelu  sklejonego i pomalowanego z pasami D-Day z jakiejś wystawy(niestety nie pamiętam) a było ono w Skrzydlatej Polsce w okolicach połowy lat 70-tych to myślałem, że  nigdy w życiu takiego modelu się nie doczekam. bardzo chciałem mieć taki. Spełniło się dużo później.

Firefly.jpg

Link to post
Share on other sites

Nie wszystkie modele Frog to ich dzieło. Np zakupili od Hasegawy ze 30 modeli i pakowali jako swoje. Oto jeden z nich, na marginesie dodam, że model ma już 53 LATA i ciągle jest produkowany ! Oczywiście to pozycja o  której istnieniu w PRL nawet nie wiedziałem. Obecnie mój w stanie sklepowym leżakuje na półeczce i czeka ...

157745-12155-pristine.jpg

53 lata has.jpg

HAS-K003-2.jpg

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.