Jump to content

Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL


Recommended Posts

Cytat

W dniu 16.09.2020  o godz. 20.20 Greif napisał:

No czasy sie zmieniły, np firmy produkujace blaszki za chwile zaczna znikać bo modele wyjsciowo są 300% lepsze w pudełku niż 20 lat temu z kompletem blach, ale dlatego wlasnie fajnie sobie nabyć np za 20pln taki wynalazek 😉 i  kolejny do kolekcji

No i  znowu muszę zapolemizować. Po kolei:

1. Firmy produkujące blaszki  (i żywice) są i będą wciąż niezastąpione, bo dokładność tych elementów jest nieosiągalna dla technologii wtrysku z polistyrenu. Chodzi mi  np. o grubość elementów, konieczne uproszczenia pionowych elementów, ścianek itp.

2. Myślę, że firmy, szczególnie te duże, mają dobrze zdefiniowaną grupę odbiorców, tzw. target i pod tych klientów prowadzą sprzedaż swoich wyrobów.  Dla mnie takim dobrym przykładem jest Tamiya, która sprzedaje np. przepaki Italeri. Pewnie łatwo mogliby zrobić przeskalowanego F-14 ze swojego doskonałego 1/48, ale po co?  Konkurować z drogimi modelami GWH, Fine Molds czy nawet Fujimi  i Hasegawy? Nie podoba mi się taka polityka, ale to tylko biznes.

3. Zgadzam się na 100% z Waszą opinią, że najgorsze to uproszczony model i niesklejalny. Zniechęca całkowicie...

Do WujekAlice: Dlaczego uważasz, że ten Defiant jest  straszny, ja akurat wspominam go spośród innych vintage'owych Airfixów stosunkowo dobrze: nie było figurek  z wtopionym uchwytem km, , dziwnych  niesklejalnych  osłon kabin, gigantycznych nitów itp.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Nie wiem, czy w tym wątku jestem najstarszy, ale z pewnością tamtą epokę znam i pamiętam bardzo dokładnie. Oczywiście zaczynałem od sklejania NRD-dowskich modeli, ale już w końcówce lat 1970-tych zacz

Dawne lata, kiedy cytując klasyka ,,Nie było niczego'' stanęły jak żywe przed oczami ! Większość Tych modeli miałem w ręku i skleiłem. O kupieniu czegoś lepszego ,czy choćby farb mowy nie było ! Taśma

To jeszcze taka trochę inna ciekawostka wspomnieniowa. W drugiej połowie lat 1980-tych istniała możliwość zostania członkiem IPMS UK. Członkostwo było atrakcyjne, bo... zyskiwało się możliwość otrzymy

Posted Images

12 godzin temu, JJ62 napisał:

Do WujekAlice: Dlaczego uważasz, że ten Defiant jest  straszny, ja akurat wspominam go spośród innych vintage'owych Airfixów stosunkowo dobrze: nie było figurek  z wtopionym uchwytem km, , dziwnych  niesklejalnych  osłon kabin, gigantycznych nitów itp.

Bo był - nie mówię o sklejalności, bo z tą źle nie było, ale ogólnie to on Defianta przypomina ledwo z grubsza - jak pamiętam kształt skrzydeł, stateczników, kadłuba chyba też,  dosyć mocno odbiega od rzeczywistości.  Daj spokój z takimi karykaturami!

Link to post
Share on other sites
  • Super Moderator

@WujekAlicea weryfikujesz to na podstawie dokumentacji fabrycznej? Bo z tego co pamiętam  to po za dokumentacją  fabryczną wcześniej czy później  okazuje sie że plany rysowane i publikowane w większości wydawnictw są guzik warte i mają  tyle samo błędów co w/w model... każdy model ma braki wiec po co płakać. 😉

Link to post
Share on other sites

Też robiłem tego Defianta tak około 20 lat temu, nawet odbiło mi i mu linie ryłem. Fakt to był wyrób "defiantopodobny" zwłaszcza obrys tylnej części kadłuba, stateczników i zbyt cienki/chudy silnik. Całkowity brak wnętrza kabiny i wnęk podwozia. Ale oglądany z 10 metrów, zwłaszcza że był czarny jak noc....no Defianta i już.

Link to post
Share on other sites

No Frog to był Frog - klasyka. 

Whitley, Beaufighter, Skua, Mitchell, Hellcat, Blenheim, Black Widów to były modele którym długo nic nie dorównywało. Były też słabsze a nawet bardzo słabe np. Gipsy Moth, Tempest. 

Link to post
Share on other sites

Frog w swoim katalogu miał ok 30 przepaków Hasegawy. A pewnie niewielu wie, że prawie wszystkie "osiowe" modele starego Revell to Frog. Czego Ruskie  nie kupili, wzięli Niemcy. Młodszym kolegom polecam fotki poniżej. Marzenia lat 70-80. Wszystko bym oddał za takie modele. Niestety, głownie sklejało się KP, Plasticart , Ruch. Nie marudziłem, że nie da się skleić , uproszczone, słabe kalki itd.  Stal się hartowała. 

Zrzut ekranu (32).png

Zrzut ekranu (35).png

Zrzut ekranu (36).png

Zrzut ekranu (37).png

Zrzut ekranu (38).png

Zrzut ekranu (39).png

Zrzut ekranu (40).png

Zrzut ekranu (41).png

Zrzut ekranu (42).png

Zrzut ekranu (43).png

Zrzut ekranu (44).png

Zrzut ekranu (45).png

Zrzut ekranu (47).png

Zrzut ekranu (46).png

Zrzut ekranu (48).png

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

A propos, które modele lepsze.

Pamiętam taki artykuł ze Skrzydlatej Polski  opublikowany gdzieś na początku lat 80-tych  - 1982-1983?  gdzie autor porównał modele z czterech firm - Revell, Airfix, Matchbox i Heller. Najlepiej wypadł Matchbox - co nie dziwi - jakość wyprasek, sklejalność, estetyka - oceniono to w szkolnej skali na 5. Potem był Heller - oceniony jako co najmniej dobry. Do Airfixa były już duże zastrzeżenia, a Revell oceniono marnie/źle.

Link to post
Share on other sites
  • Super Moderator

A ja w nosiem mam sklejac tego nie będę a dla uciechy warto 😉 wiec kolejna dawka niesklejalności dla obecnie marudzących 😉956203763__12.jpeg-1.jpg.414f16eee00f9e69908a3667761b0b30.jpg

Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, WujekAlice napisał:

A propos, które modele lepsze.

Pamiętam taki artykuł ze Skrzydlatej Polski  opublikowany gdzieś na początku lat 80-tych  - 1982-1983?  gdzie autor porównał modele z czterech firm - Revell, Airfix, Matchbox i Heller. Najlepiej wypadł Matchbox - co nie dziwi - jakość wyprasek, sklejalność, estetyka - oceniono to w szkolnej skali na 5. Potem był Heller - oceniony jako co najmniej dobry. Do Airfixa były już duże zastrzeżenia, a Revell oceniono marnie/źle.

Pamiętasz jaki model porównywano? 

 

Link to post
Share on other sites

Spitfire Mk IX jeśli pamiętam. Ten model Matchboxa wygrywał w większości takich porównań. Wymiary miał wzorowe. Miałem go, ale też i Revella: pamiętam, że .mimo kiepskiego modelu, Revell miał dużo bogatsze kalkomanie

Link to post
Share on other sites

 

Pamiętam takie porównanie modeli Spitfire.  Nie pamiętam jednak konkluzji.  Wiem, że po nim pozbyłem się swojego Mk.I z Hellera, bo został bardzo źle oceniony. W początku lat osiemdziesiątych najlepszym Spitfire w 1/72, zresztą aż do czasu pojawienia się Tamiyi, był Airfix w wersji Mk.I i V. Jeśli wygrał Matchbox, to recenzent był stronniczy:)

 

Link to post
Share on other sites

Pamiętam, że pomierzyli modele i Matchbox był prawie idealny. Z drugiej strony co się dziwić: model estetyczny, zero nadlewek, polska wersja malowania, a że brak wnętrza i rowy (rowki?) tektoniczne zamiast linii podziału...? Wtedy nie grało to roli, pamiętam jaką radość sprawiło mi kupienie tego Mk IX w Składnicy Harcerskiej.

Spit IX.jpg

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.