Jump to content

Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL


Recommended Posts

9 godzin temu, kopernik napisał:

Też rozpuszczałem ramki tyle, że w nitro, nawet coś na kształt szpachlówki z tego robiłem. Ale jak udało się dostać HERMOL to wszystkie inne kleje szły w odstawkę.

Hermol dobrze się nadawał do kartonów z Małego Modelarza. Plastik słabo rozpuszczał, ciągnął się w nitki, przy schnięciu nabierał gumowatej konsystencji. Zanim nie odkryłem patentu z TRI, pierwsze modele kleiłem pozostałościami kleju z polskich albo NRD-owskich zestawów. Oprócz Hellera któy miał początkowo ten zielony klej w komplecie.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Nie wiem, czy w tym wątku jestem najstarszy, ale z pewnością tamtą epokę znam i pamiętam bardzo dokładnie. Oczywiście zaczynałem od sklejania NRD-dowskich modeli, ale już w końcówce lat 1970-tych zacz

Dawne lata, kiedy cytując klasyka ,,Nie było niczego'' stanęły jak żywe przed oczami ! Większość Tych modeli miałem w ręku i skleiłem. O kupieniu czegoś lepszego ,czy choćby farb mowy nie było ! Taśma

To jeszcze taka trochę inna ciekawostka wspomnieniowa. W drugiej połowie lat 1980-tych istniała możliwość zostania członkiem IPMS UK. Członkostwo było atrakcyjne, bo... zyskiwało się możliwość otrzymy

Posted Images

20 godzin temu, kopernik napisał:

Też rozpuszczałem ramki tyle, że w nitro, nawet coś na kształt szpachlówki z tego robiłem. Ale jak udało się dostać HERMOL to wszystkie inne kleje szły w odstawkę.

hermol-85.jpg

Szczerze mówiąc po kilku użyciach nabrałem przekonania, że Hermol się nie nadaje... Może do klejenia połówek kadłuba czy skrzydeł, gdzie potrzeba trochę czasu na ewentualne poprawki - ale co z tego, kiedy po kilku miesiącach to klejenie puszcza? Rozpuszczalnik nitro do klejenia modeli - to był hit!

Pozdrawiam

Paweł

Link to post
Share on other sites

Łagg 3 vacu . Co przyświecało producentowi, że to wypuścił taki temat ? Do dziś się zastanawiam. Środek lat 80-tych, w sklepach już nic nie było  do kupienia to i to kupiłem.

łagg 3 op.jpg

łagg 3 mal.jpg

łagg 3 vac.jpg

łagg 3 ins 1.jpg

łagg 3 ins 2.jpg

Link to post
Share on other sites

Ale fany wątek! Wykluł się tu wspominkowy klub Starszych Panów :). To ja dorzucę moje wspomnienia. Na pierwszy ogień Ił-2 z radzieckiego Krugozora w skali 1/50:

1112893-16854-65-pristine.png

Pomalowałem go plakatówkami, efekt był bardzo podobny do tego na obrazku  :lol: Na pudełku była informacja, że robią jeszcze Mi-2, ale nigdy na niego nie trafiłem.

Drugie to Tu-22 z Plasticart, prawdziwy olbrzym. Dawał radę bez malowania, wypraski były z ciemno-srebrnego plastiku:

159115-16854-28-pristine.jpg

Był też oczywiście Be-6, któremu ręcznie domalowałem amerykańskie gwiazdy. Efekt - powiedzmy - nie porażał :roll:

160000-13641-44-pristine.jpg

Pamiętam też, że zainspirowany jakimś programem w TV, skleiłem kilka czołgów z kartonu, tzn. sam rozrysowałem sobie siatki na arkuszu brystolu, wyciąłem, skleiłem i pomalowałem plakatówkami, na końcu poszedł werniks jakimś lakierem bezbarwnym. W ten sposób wykonałem Cromwella, Panterę i Jagdpanterę. Wszystko oczywiście "na oko", bez żadnych planów. Miałem może z 12 lat, był początek lat 80-tych i "wind of change" nie zaczął jeszcze wiać.... 

Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, kopernik napisał:

MIG 15 nasz i jego protoplasta. Zarówno nasz jak i ich jest dostępny do dziś, niestety bez już kultowej podstawki.

mig 15 ruch.jpg

mig 15 ruch inbox.jpg

mig 15 model.jpg

mig 15 air op.jpg

mig 15 airfix.jpg

Tego MiGa-15 też miałemtylko w pudełku PZW. Stał na podstawce. Pomalowany srebrną farbą Reinbow czy jakoś tak. Farba badziewie, wogóle nie chciała wyschnąć.  nawet po miesiącu się lepiła. To był chyba 96 albo 97 rok.

Link to post
Share on other sites

Ojj:kopara:, aż łezka w oku się zakręciła od wspomnień. Kiedy je kleiłeś, że są w takim dobrym stanie :peace:.
Po moich "mikrusach" to juz nawet kurz się dawno "utlenił" :flaga:

Link to post
Share on other sites

Cześć!

A gdzie jest Łoś 1:144? Z tego co pamiętam to miałem tylko Łosia w tej skali.

Pozdrawiam

Paweł

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, kopernik napisał:

Jaczek, o lepszym wtedy nikt nie myślał.

jak inb 1.jpg

jak inb 2.jpg

jak inb 3.jpg..jpg

jak inb 4.jpg..jpg

jak 1. ety jpg.jpg

To fakt, wtedy lepszy Jaczek nikomu się nawet nie śnił. Dzisiaj mamy Jaczka z Army i cena podobna: "Model Kit" - 38 zł, a "Expert" -58 zł:nauka:

Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Slawek_26869 napisał:

To fakt, wtedy lepszy Jaczek nikomu się nawet nie śnił. Dzisiaj mamy Jaczka z Army i cena podobna: "Model Kit" - 38 zł, a "Expert" -58 zł:nauka:

Cena liczbowo podobna, jednak zaglądając do statystyk GUS czytamy: 

1985 - średnia pensja ok 20000 zł cena modelu 42 zł - możemy kupić ok 476 modeli;

2019 - średnia pensja 4950 zł ,cena modelu w wersji najtańszej 38 zł - możemy kupić 131 modeli.

Chyba jednak cena nie jest podobna. 

Link to post
Share on other sites

Chodziło mi o "wizualną cenę", a nie o "wartość pieniądza" - bo to przepaść :kopara:

p.s.
Ja tam prosty stolarzyna, na statystyksch się nie znam :sorry:

Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Slawek_26869 napisał:

Chodziło mi o "wizualną cenę", a nie o "wartość pieniądza" - bo to przepaść :kopara:

p.s.
Ja tam prosty stolarzyna, na statystyksch się nie znam :sorry:

Wizualna cena naprawdę buduje, ale rzeczywistość to dołuje. Tabela denominacji pozwala choć trochę znaleźć się w tych czasach.

denominacja.jpg

Link to post
Share on other sites

Jak 42 złote kosztował ok. 1980 roku, a wtedy średnia pensja była ok. 10 razy mniejsza, w międzyczasie inflacja odpaliła wrotki że aż dymiło.

Link to post
Share on other sites

Jeśli dobrze kojarzę to te które ja kupowałem były nie w takich torebkach ale w małych pudełkach z okienkiem. I na pewno były zielone. No i to były Łosie B, bo miały dwa stateczniki pionowe.

Link to post
Share on other sites

Srebrne tworzywo było jeszcze ok. Te ciemnozielone, z którego często tłoczyli "Czaple" i modele mikro to był prawdziwy dramat. Z jednej strony gumowate, a z drugiej łamliwe. Coś jak wilgotny herbatnik. Beznadziejne do szlifowania i do klejenia.

Link to post
Share on other sites
W dniu 12.02.2020 o 08:07, Wachmistrz napisał:

Ale fany wątek! Wykluł się tu wspominkowy klub Starszych Panów :). To ja dorzucę moje wspomnienia. Na pierwszy ogień Ił-2 z radzieckiego Krugozora w skali 1/50:

1112893-16854-65-pristine.png

Pomalowałem go plakatówkami, efekt był bardzo podobny do tego na obrazku  :lol: Na pudełku była informacja, że robią jeszcze Mi-2, ale nigdy na niego nie trafiłem.

Drugie to Tu-22 z Plasticart, prawdziwy olbrzym. Dawał radę bez malowania, wypraski były z ciemno-srebrnego plastiku:

159115-16854-28-pristine.jpg

Był też oczywiście Be-6, któremu ręcznie domalowałem amerykańskie gwiazdy. Efekt - powiedzmy - nie porażał :roll:

160000-13641-44-pristine.jpg

Pamiętam też, że zainspirowany jakimś programem w TV, skleiłem kilka czołgów z kartonu, tzn. sam rozrysowałem sobie siatki na arkuszu brystolu, wyciąłem, skleiłem i pomalowałem plakatówkami, na końcu poszedł werniks jakimś lakierem bezbarwnym. W ten sposób wykonałem Cromwella, Panterę i Jagdpanterę. Wszystko oczywiście "na oko", bez żadnych planów. Miałem może z 12 lat, był początek lat 80-tych i "wind of change" nie zaczął jeszcze wiać.... 

Ten Ił-2 z Krugozora to był w skali bardziej ~ 1:60, też go miałem, plastyk zielono-sraczkowaty czyli nijaki ale dawał radę trzeba było tylko dół machnąć na jakiś błękitny i było ok.

Mi-2 był jak najbardziej 1:50 i to był mój pierwszy model malowany "prawdziwymi" Humbrolami, ściślej jednym jakimś szarym(nie pamiętam numeru). 

A niżej moje modele "co to żem je miał " kupowane w CSH na Marszałkowskiej, yyyych co to był za szał jak przyszła dostawa, kolejki jak później w stanie wojennym za kaszanką heheh

Oczywiście fotki okładek nie są mojej produkcji a" jeno znajszłem"  je na necie

DZIWNE SKALE.JPG

Edited by jmx62
Link to post
Share on other sites

A tego Fokkera F.27 to nie pamiętam. Kto go robił ?

Natomiast Mi-2 przerabiałem na model, który ten śmigłowiec miał przypominać. Miałem pełny dostęp do maszyny w Aeroklubie. Nawet przy ostatniej przeprowadzce wpadły mi w ręce naświetlone klisze z zegarami, z własnoręcznie narysowanej tablicy przyrządów.

Kiedyś to było modelarstwo, teraz to już, poza nielicznymi wyjątkami, sklejactwo (chociaż często bardzo efektowne).

Pozdrawiam starą gwardię.

  • Like 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Pires napisał:

 

Natomiast Mi-2 przerabiałem na model, który ten śmigłowiec miał przypominać. 

 

Przypomnij sobie z czym walczyłeś. Druga strona pudełka i "bebechy" skala deklarowana 1:50.

mi 2 op.jpg

mi 2 inbox.jpg

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.