Jump to content

Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL


Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Nie wiem, czy w tym wątku jestem najstarszy, ale z pewnością tamtą epokę znam i pamiętam bardzo dokładnie. Oczywiście zaczynałem od sklejania NRD-dowskich modeli, ale już w końcówce lat 1970-tych zacz

Dawne lata, kiedy cytując klasyka ,,Nie było niczego'' stanęły jak żywe przed oczami ! Większość Tych modeli miałem w ręku i skleiłem. O kupieniu czegoś lepszego ,czy choćby farb mowy nie było ! Taśma

To jeszcze taka trochę inna ciekawostka wspomnieniowa. W drugiej połowie lat 1980-tych istniała możliwość zostania członkiem IPMS UK. Członkostwo było atrakcyjne, bo... zyskiwało się możliwość otrzymy

Posted Images

Tak, to było coś... Spadochroniarze z pancernymi spadochronami... Płetwonurkowie z aparatami pociągowymi... I wszystko z plastiku który nijak nie dawał się obrabiać! - chcociaż o tym dowiedziałem się dopiero w latach 90-tych, bo w latach 80-tych nie próbowałem tego przecież obrabiać!

Ja wszystkie moje "żołnierzyki" dostałem od babci, kupione od prywaciarza na rynku łazarskim w Poznaniu.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia

Paweł

Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, Pires napisał:

A tego Fokkera F.27 to nie pamiętam. Kto go robił ?

Natomiast Mi-2 przerabiałem na model, który ten śmigłowiec miał przypominać. Miałem pełny dostęp do maszyny w Aeroklubie. Nawet przy ostatniej przeprowadzce wpadły mi w ręce naświetlone klisze z zegarami, z własnoręcznie narysowanej tablicy przyrządów.

Kiedyś to było modelarstwo, teraz to już, poza nielicznymi wyjątkami, sklejactwo (chociaż często bardzo efektowne).

Pozdrawiam starą gwardię.

Ten Fokker  F-27 to czeska Dubena i  jest tutaj:

https://www.scalemates.com/kits/dubena-cesky-dub-3282-fokker-f27--157591

kopernik pozazdrościć ci tych pudełek z Matchboxa, mój dorobek zamknął się czymś takim ale niestety jak poprzednio box`arty tylko zebrane z neta(nie są moją własnością)

 

MATCHBOX.JPG

Edited by jmx62
Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, Pires napisał:

A tego Fokkera F.27 to nie pamiętam. Kto go robił ?

Natomiast Mi-2 przerabiałem na model, który ten śmigłowiec miał przypominać. Miałem pełny dostęp do maszyny w Aeroklubie. Nawet przy ostatniej przeprowadzce wpadły mi w ręce naświetlone klisze z zegarami, z własnoręcznie narysowanej tablicy przyrządów.

Kiedyś to było modelarstwo, teraz to już, poza nielicznymi wyjątkami, sklejactwo (chociaż często bardzo efektowne).

Pozdrawiam starą gwardię.

imageproxy.png.d6ac97db6a09fa9751cbdfa4aa5be154.png

sorry nie mogłem się powstrzymać...

 

Edited by Fixer
  • Like 2
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

ooo ..widzę dwa pudełeczka których nigdy nie miałem..I 16  i  Fokker D.XXI

dawno dano temu.... pamiętam jak  na ryneczek kolega przytargał IŁ  2 m3 z Plastyka...zaskoczenie oo o oo i..(w tych czasach to wszystkiego brakowało ) trzeba kupić bo nie będzie...wymieniał na  modele Hasegawy. Ceny modeli z  walizkowego importu były zaporowe dla  młodego człowieka. Bazowałem na dobroci serca starszych modelarzy i ...  zakup fajnego Froga  był finansowym wyzwaniem,:) Trochę smutne  a trochę zabawne. Moim  pierwszym zagramanicznym (kupionym) modelem był Ju 87 Airfixa .   przeryty  zrobiony ..czekał na malowanie...D ...przed matura...Mamun się zlitował i zrobił porządek....stos książek wylądował na  pokraku:)

do dziś nie zrobiłem  Stuki

leży na warsztacie  nowy Airfix...też na malunek czeka

Swoja droga..Hawker Fury, Walrus, Syskin  dalej sie bronią

Edited by dedrey
Link to post
Share on other sites
W dniu 15.02.2020 o 00:41, kopernik napisał:

Cena liczbowo podobna, jednak zaglądając do statystyk GUS czytamy: 

1985 - średnia pensja ok 20000 zł cena modelu 42 zł - możemy kupić ok 476 modeli;

2019 - średnia pensja 4950 zł ,cena modelu w wersji najtańszej 38 zł - możemy kupić 131 modeli.

Chyba jednak cena nie jest podobna. 

476 jaczków może tak... Tylko, że wówczas cena giełdowa modelu Revella albo Matchboxa to było jakieś 1000-1500 zł. Wówczas relacja będzie inna - za średnią krajową można było kupić całe 13 modeli!  I to jest kwintesencja PRL.

Pamiętam, że w Skrzydlatej Polsce ogłaszał się jakiś gość z Wołomina, czy Pruszkowa ze sprzedażą modeli. Napisałem do niego - naiwne chłopie - po czym otrzymałem "katalog" - stronę maszynopisu z tymi cenami. Jakbym dobrze poszukał, to może bym gdzieś znalazł w starych szpargałach. Pamiętam, że ojciec sfinansował mi wtedy zakup 1 (jednej) puszki humbrola za 450 zł. To było w 1983 r.,  ale przez 2 lata aż tak bardzo się nie zmieniło. Kiedy w CSH pojawiły się Matchboxy po 700 i 850 zł, było to niewielkie przełamanie monopolu giełdziarzy. Wówczas po raz pierwszy kupiłem coś zachodniego: Spita, Hurriego, Mustanga i Mosquito. Wydałem całą kasę, którą odkładałem na rower. Modele ukrywałem chyba przez rok, aż mama je odkryła i przestała dorzucać kasę "na rower" do skarbonki. :) 

Link to post
Share on other sites
W dniu ‎2020‎-‎02‎-‎15 o 12:32, Solo napisał:

Takie Łosie to w dzieciństwie kleiłem dosłownie seriami, wryły mi się w pamięć, tylko u mnie w sklepie zawsze był takie zielono-turkusowe, nigdy srebrne.

mikro 144 łoś.jpg

Ten konkretny to był w moim sklepiku.W dobre ręce trafił.  Jeszcze numerek 827 z mojej listy ma. Plamę zrobił kto inny:) 

Link to post
Share on other sites
W dniu ‎2020‎-‎02‎-‎14 o 22:41, kopernik napisał:

Cena liczbowo podobna, jednak zaglądając do statystyk GUS czytamy: 

1985 - średnia pensja ok 20000 zł cena modelu 42 zł - możemy kupić ok 476 modeli;

2019 - średnia pensja 4950 zł ,cena modelu w wersji najtańszej 38 zł - możemy kupić 131 modeli.

Chyba jednak cena nie jest podobna. 

Jak pojawił się w 1978 i kosztował 48 złotych. Pensja 4890zł. Przeciętnego Polaka stać było na 102 modeli z Pruszkowa. Dziś na 131 zestawów z AH.

Ale popatrz na to:

Średnia pensja w 1975 ok. 3900 zł, cena modelu 60zł (najprostszy Airfix) -mogliśmy kupić 65 modeli. 2019 pensja ok.4950zł, najprostszy Airfix kosztuje 26zł. Kupimy dziś 190 modeli, albo więcej, bo przy takim zakupie dostaniesz rabat, a za Gierka podpadasz pod paragraf o spekulacji i masz przykrości.

W 1984-85 ceny modeli podskoczyły.  Matchboxy były w CSH po 700, a na wolnym rynku, czy w komisach za 2000-3000zł. Polski Łoś z ZTS kosztował 140zł. Następny Ił-2 już  165zł. Nie pamiętam ile kosztował w 1985 roku Jak-1 (ten z fotografii i z ceną 42 złote pochodzi z końca lat siedemdziesiątych, nie z 1985 roku), ale wątpię, żeby utrzymał tą niską cenę, szczególnie, że inflacja zaczęła dawać o sobie znać. Uważam, że Twoje wyliczenia są oparte na niedokładnych danych.

Edited by letalin
Link to post
Share on other sites

I 16 to był przepak Revella - zrobiłem go w 1995 roku - pamiętam dokładnie. U teściów mieszkałem, bo moja ówczesna narzeczona akurat tyle co ze szpitala wyszła. Kiepski model - dziury, wyrwy, mało szczegółowy. A Matchboxy dają radę, do teraz, bo są dobrze spasowane, fajnie się kleją. Poza tym wiele modeli robili tylko oni.

Link to post
Share on other sites

Myślę, ze porównywanie ceny modeli do średniej krajowej nie ma sensu. Problemy  z  praca generowały inne problema .Na ścianie wschodniej znalezienie sensownej pracy w latach 90- to było wyzwanie.

Wygrzebałem rozklejkę Matchboxowskiego Stranreara:) fajny:)dalej 

 

 

Link to post
Share on other sites

Wiem, że głownie piszecie tu o wspomnieniach z "wieków ciemnych" modelarskich zasobów w Polsce, ale jednym z pierwszych modeli jakie lepiłem była TS Iskra z plastyka chyba. Liczyło się to, że była szachownica. Do tego klej z pędzelkiem wamodu  - bo te w tubce kleje do modelu zawsze były wyschnięte - lata 90-te.

 

Link to post
Share on other sites
W dniu 14.02.2020 o 22:48, kopernik napisał:

MIKRO 144- kto nie poznał niech żałuje. 

mikro 144 łoś.jpg

To był tzw. "gruby Łoś". Był jeszcze "cienki Łoś", lepiej zwymiarowany i trudniej dostępny. 

ff1073a44a42a96d4c15d4de5727

(zdjęcie z allegro - tylko w celach poglądowych).

 

Edited by Wachmistrz
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Stojkovic napisał:

Wiem, że głownie piszecie tu o wspomnieniach z "wieków ciemnych" modelarskich zasobów w Polsce, ale jednym z pierwszych modeli jakie lepiłem była TS Iskra z plastyka chyba. Liczyło się to, że była szachownica. Do tego klej z pędzelkiem wamodu  - bo te w tubce kleje do modelu zawsze były wyschnięte - lata 90-te.

 

Pewnie wpadła na warsztat taka iskierka.

iskra op plastik.jpg

Link to post
Share on other sites

Wlasnie o takim pisalem🙂 ,,gruby” Los był tez w kolorze zielonym,późniejsza produkcja.Natomiast cienki to zupełnie inny produkt, bardziej losiopodobny

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, letalin napisał:

Nie pamiętam ile kosztował w 1985 roku Jak-1 (ten z fotografii i z ceną 42 złote pochodzi z końca lat siedemdziesiątych, nie z 1985 roku), ale wątpię, żeby utrzymał tą niską cenę, szczególnie, że inflacja zaczęła dawać o sobie znać. Uważam, że Twoje wyliczenia są oparte na niedokładnych danych.

Masz rację, nie wiem czym zasugerowałem się, że umiejscowiłem cenę 42zł w 85r. Nie ufając już swojej pamięci sięgnąłem do sieci i u jednego z kolegów znalazłem coś takiego. Co prawda to 87r, ale widać znaczną podwyżkę ceny. No i oczywiście spadła ilość modeli ( srednia pensja w 87r 29184 zł ) tylko 243 szt. Przepraszam kolegów za wprowadzenie w błąd. Zdjęcie skopiowałem bez wiedzy i zgody autora. Mam nadzieję, że mi wybaczy.

jak 1 metka.jpg

Link to post
Share on other sites

Cześć!

Jeden z tych szybowców to był mój pierwszy model ever... A ten śliczny zielony Łoś w 1:144 to włąśnie była jedyna polska maszyna z serii Mikro 144 która trafiła w moje ręce.

Dzięki za odświeżenie pamięci - pozdrawiam i życzę miłego dnia

Paweł

Link to post
Share on other sites

No dobra ,a pamięta ktoś te  małe srebrne samolociki z byłego Enerdowa produkcji VEB Plasticard . Były Ił28 , MiG21, SAAB 21Draaken ,czy Su7

https://pl.pinterest.com/pin/431993789249585975/

 Były idealnie metaliczne że nie trzeba ich było malować  :mrgreen:,a co najważniejsze miały polskie kalki:D . Co do tych malutkich samolotów z "Plastiku",pamiętam że  można je było zakupić na sztuki dlatego  z każdego rodzaju miałem eskadrę :mrgreen::mrgreen::mrgreen: .Pozdr. A.

 

Link to post
Share on other sites

Tutaj jest niezłe źródło wiedzy o modelach Plasticard:
http://www.arnes-modellbauseite.de/History/plast.htm

Moim pierwszym modelem z tej serii był Tu-144. Chociaż już skleiłem wcześniej kilka modeli z "Ruch"-u/ZTS to ten był ponad moje możliwości i zbudował go mój ojciec. Pamiętam, że na osiedlu miałem kilku kolegów sklejających te modele. Razem, mieliśmy chyba wszystkie z serii. Mi-10K robił na mnie największe wrażenie. Wielki, wydawał się być szczytem komplikacji i zdetalowania.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.