Jump to content
kopernik

Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL

Recommended Posts

23 godziny temu, Grzes napisał:

Nie zapominajcie o kultowych szybowcach!
O takie pikne czerwone też były:
1106462434_Beztytuu.jpg.28957237d868b36c820c1143009da2d6.jpg

Czerwone były nie tylko szybowce. RWD - 8 Jak widać też. Chyba w innych branżach już ten kolor nie szedł ...

rwd 8 op.jpg

rwd 8 inbox.jpg

rwd 8 etykieta.jpg

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem takiego właśnie RWD-8. Pamiętam szczenięcą radość, że nie będę musiał malować całego modelu. I pamiętam brutalny koniec tej radości, kiedy ówczesna zasrana srebrzanka nie chciała pokryć tego czerwonego plastiku...

Świetny wątek :super: Dawajcie więcej zdjęć tych artefaktów :piwo:

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa sklepy, dwa światy. Nigdy nie zrozumiem dlaczego tam było a u nas nie, Nawet nie chodzi o import, ale porównajcie nasze wytwory z tamtych lat do ichniejszych.

Hobby-Shop-1950s_thumb.jpg

sk ha.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet kopie słabo wyglądały. I jeszcze trudno było je dostać. Dziadostwa w jakim dorastałem nigdy nie zapomnę, oczywiście porównuję analogiczny okres do krajów zachodnich.

wiropłat ruch.jpg

wiropłat airfix.jpg

Type 3 Westland HAR helicopter.jpg

śmigłowiec ruch 1.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, kopernik napisał:

Nigdy nie zrozumiem dlaczego tam było a u nas nie,

Ja myślę, że wyjaśnienie jest proste - bieda!

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, kopernik napisał:

Nigdy nie zrozumiem dlaczego tam było a u nas nie, Nawet nie chodzi o import, ale porównajcie nasze wytwory z tamtych lat do ichniejszych

Myślę, że jednak ciekawszym przedstawieniem tematu jest konwencja jaką zaproponowałeś na początku, czyli  wspominkowo-ciekawostkowa z elementami humorystycznymi, prezentująca młodym jak to było, a starym wytrącająca łezkę w oku, a nie filozoficzno-narzekaniowa jak to było źle i dlaczego tak było...

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, kopernik napisał:

Nigdy nie zrozumiem dlaczego tam było a u nas nie,

 

 

Bo u nas był tzw. realny socjalizm przez 45 lat, czyli ustrój powszechnego niedoboru i zacofania rozwojowego. To nie bieda - to była głupota ówczesnych naszych rządzących. Dopiero teraz powoli wychodzimy  z tej czarnej dupy w którą wpakowali nas sowieccy kolaboranci  spod znaku PPR i PZPR

Edited by WujekAlice

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć!

Faktem jest, że mocno w politykę uciekliśmy... Wiem, że antykomunizm jest bardzo modny - chciałbym tylko zauważyć, że przed wojną też zbyt bogatym krajem nie byliśmy, a od zniszczeń wojennych też jako kraj bogatsi się nie staliśmy.

Może spróbuję trochę odwrócić tę tendencję - pierwszy model, który dobrze pamiętam, że kleiłem (przed nim był ten szybowiec, który ciężko mi sobie przypomnieć). Wydaje mi się, że dostałem go na dzień dziecka w 1985 albo w 1986 roku:

9a9b06354b17af802d9b138b727b

Ale było ciężko płat przykleić...

Pozdrawiam

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa w jednym. Producent dobrze kombinował. Niestety, nic więcej nie wyprodukował .

Lublin R Xiii ter.jpg

R XIII ter in.1jpg.jpg

R XIII ter in.2.jpg

R XIII ter in.jpg

R XIII op.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tego drugiego to nawet mam. A co do antykomunizmu - to zawsze nim byłem, bo sporą część życia przeżyłem w PRLu - nie dało się tego lubić, jeśli nie było się jakimś wyżej postawionym w ówczesnej hierarchii

Share this post


Link to post
Share on other sites

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak do kin trafiła "Bitwa o Midway" to całe podwórko oszalało na punkcie japońskiego lotnictwa. Każdy chciał coś mieć. Pamiętam ,że na warszawskim wolumenie było tylko coś z Hasegawy. Za drogie.  Hasegawa była ze dwa razy droższa od Airfixa. Dziś nie robią już takiego wrażenia, choć nadal wyglądają zacnie. Cena za myśliwce ok 35 zł też godna.

george op.jpg

george inb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, RAV napisał:

IMG_3112.jpg

RAV czy Ty masz wszystko ? Kolekcja wygląda imponująco. Ja po każdej przeprowadzce w zasadzie zaczynam od nowa. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 15.02.2020 o 17:38, HKK napisał:

Srebrne tworzywo było jeszcze ok. Te ciemnozielone, z którego często tłoczyli "Czaple" i modele mikro to był prawdziwy dramat. Z jednej strony gumowate, a z drugiej łamliwe. Coś jak wilgotny herbatnik. Beznadziejne do szlifowania i do klejenia.

Ten gumowaty łatwiej się wtryskuje i w niższej temperaturze ( łamliwy bo albo stary albo przegrzany) dlatego np prawie wszystkie żołnierzyki są z niego robione. Pamiętam jak mroziłem taki plastik w nadziei, że zimny da się obrobić. Raczej nie pomagało. Za to można było wygiąć rękę czy co tam się chciało zanurzając dany fragment w rozgrzanym oleju.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 17.02.2020 o 12:27, Wachmistrz napisał:

 

Pamiętam, że w Skrzydlatej Polsce ogłaszał się jakiś gość z Wołomina, czy Pruszkowa ze sprzedażą modeli. Napisałem do niego - naiwne chłopie - po czym otrzymałem "katalog" - stronę maszynopisu z tymi cenami.

A oto kilka ogłoszeń z 88r z "Klubu iskra". Naprawdę fajne, szczególnie te z zagranicy, które wcale nie były rzadkością.

ogłoszenia.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do Lublina w 1/72 . Mistercraft zdaje się przejął Aeroplast , więc może doczekamy się znowu Lublinów w sprzedaży , bo już nie są nigdzie dostępne...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zobaczyłem te anonsy z SP i przypomniało mi się, że nawiązałem w drugiej połowie lat 80tych kontakt z modelarzem a Ałma-aty, który realizował moje zamówienia na Novo. A ja zamawiałem na życzenie Hannantsa, który miał sporo takich "wolnych strzelców" we wschodniej Europie. Ale kasy nie można było z Anglii dostać, więc podawali tylko stan konta jaki u nich masz i mogłeś zamawiać z ich katalogu. Naściągałem wtedy sporo fajnych modeli dla siebie i znajomych oraz, na wagę złota wtedy, książeczki z serii In Action. Pamiętam, że najbardziej pożądanym przez Hannantsa modelem wtedy był Shackleton.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.02.2020 o 12:12, HKK napisał:

Tutaj jest niezłe źródło wiedzy o modelach Plasticard:
http://www.arnes-modellbauseite.de/History/plast.htm

Moim pierwszym modelem z tej serii był Tu-144. Chociaż już skleiłem wcześniej kilka modeli z "Ruch"-u/ZTS to ten był ponad moje możliwości i zbudował go mój ojciec. Pamiętam, że na osiedlu miałem kilku kolegów sklejających te modele. Razem, mieliśmy chyba wszystkie z serii. Mi-10K robił na mnie największe wrażenie. Wielki, wydawał się być szczytem komplikacji i zdetalowania.

Dzięki za przypomnienie. 

Przygarnąłem za dzieciaka kolekcję ojca z Tu-144, Tu-134, Comet-4 i OGROMNY Mi-6. Sam sklejałem Tu-154, Mercure, Jak-40 i Wostok. 

Szkoda, że teraz te pasażery są w 1:144 bo to jednak już miniaturki. Mam Tu-154 w 1:144 no i nie robi wrażenia. Broni się B-777, no ale to kolos sam w sobie.

Może gdzieś są jeszcze dostępne te modele?

Na rynku wtórnym osiągają jakieś  horrendalne kwoty

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, kopernik napisał:

RAV czy Ty masz wszystko ? Kolekcja wygląda imponująco. Ja po każdej przeprowadzce w zasadzie zaczynam od nowa. 

Wszystkiego nie... W pewnym okresie parę modeli oddałem na prezenty. Był to m.in. Łoś A - jedyny Łoś, jakiego do teraz zrobiłem, a jednocześnie mój pierwszy model z malowaniem. Była też Iskra z Ruchu, Wilga z Waku i Lublin 1/48. Parę modeli wyjątkowo paskudnych albo po prostu zbyt dużych, żeby je trzymać, skończyło w koszu, np. Mi-8 produkcji radzieckiej czy Mi-6 z Plasticardu.

Na szczęście większość przetrwała, głównie dzięki temu, że od 1982 roku, kiedy miałem 9 lat i właśnie zaczynałem modelarstwo plastikowe, moja rodzina mieszkała w tym samym mieszkaniu i przeprowadzki nie groziły mojej kolekcji. Ojciec również zajmował się modelarstwem, dzięki czemu mogłem swoje produkcje gromadzić w gablotach, co miało kluczowe znaczenie dla ich przetrwania.

Obecnie większość modeli z czasów, kiedy mieszkałem z rodzicami, nadal tam jest. Potem trochę się tułałem po Polsce, ale modeli prawie nie robiłem (z braku warsztatu wyjątkami było tylko kilka kartonówek). Obecnie jestem na etapie planowania nowych gablot, gdzie "po wsze czasy" ma stanąć cała moja kolekcja. Mam nadzieję, że uda się to, zanim najstarsze moje modele skończą 40 lat.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, RAV napisał:

przeprowadzki nie groziły mojej kolekcji

Pozazdrościć
U mnie jedna przeprowadzka wyczyściła archiwalne modele do zera...

KLUB "ISKRA" - genialny wynalazek! Pomógł mi zdobywać starsze Małe Modelarze czy TBiU (co nie było łatwe gdy się mieszkało w małej miejscowości...)
Czasem prowadziłem dłuższą korespondencję z niektórymi.

A takie post scriptum do tego wspomnienia dopisało życie:
Rok, może dwa lata temu otrzymałem pocztą tradycyjną list, a w środku mini gazetka zrobiona ręcznie w domu. Poświęcona była (o ile pamiętam kolekcjonerstwu i lotnictwie) i list z propozycją, by może to znów rozkręcić w dawnej korespondencyjnej formie...
Byłem sceptyczny i zanim przemyślałem, to gdzieś list diabeł ogonem nakrył...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wtam

burzatg - Modele dawnego Plasticarta tlucze do dzisiaj niemiecka Reifra.de. Oczywiscie nie wszystjkie, ale dosc sporo  ( tu-144, Tu-154 i Tu-2  na pewno)

musisz wejsc na ich strone i poszukac ( Eigene Produktion - Produkcja wlasna ) a ceny sa OK Tylko, ze opakowanie juz ichnie a mnie ciagle ciagnelo

do tych niebiesko-bialych. Zdobylem juz kilkanascie oryginalnych . Nawet Ila-18, ktory w zeszlym chyba roku "poszedl " na ebayu za 180 eurasow.

Pozdrawiam Bravo112

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć!

Dzięki za namiar - kusi, żeby wrócić do modeli które zbombałem te 30 lat temu, albo spróbować takich których wtedy nie dałem rady zdobyć...

Pozdrawiam

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba w 1988r rynek modelarski wzbogacił się o RWD-8  w 1:48. Produkowany do dziś, cena w okolicach 35 zł.

rwd 48 op.jpg

rwd 48 inb.1jpg.jpg

rwd 48 inb.2.jpg

rwd 48 inb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.